sherlock_holmes 03.02.05, 21:09 Nie chce mi się napisać niczego, co nadawałoby się do przeczytania, zobaczcie sami: www.automobil.za.pl/index.php?kid=41&full=yes Kto jeszcze uważa, że irytowanie się rządami pana Tajstera w ZDiKu to przesada? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mejson.e Re: Dziura 03.02.05, 22:53 Współczuje! Ku.wa mać! Może marne to będzie pocieszenie, ale ja felgę pogiąłem na pięciocentymetrowej głębokości dziurze... Ale to i tak się tanio wywinąłeś - felga kosztuje kilkadziesiat zł a zawieszenie do Forda? Mam nadzieję że nie odpuścisz ZDiK? Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Dziura 04.02.05, 08:13 Za chwilę jadę do ZDiK. Zobaczę po drodze czy chociaż oznakowali tę dziurę... Zastanawia mnie jedno: od 7 rano do 20.10 nie zdążyli przyjechać, bo cały dzień łatali dziury. Wczoraj praktycznie objechałem Krakoów wkoło i nie widziałem nigdzie ani ekipy naprawiającej ani załatanych dziur. W jednym miejscu widziałem jedynie znak zastawiający dziurę - ale on stoi już od kilku dni... Odpowiedz Link
apodemus Re: Dziura 04.02.05, 08:15 Współczuję!!! Dobrze, że skończyło się "tylko" na rozwalonej feldze... Niestety, niestety... "polskie drogi"... pełne "niespodzianek"... Ciekaw jestem, jak skończy się dochodzenie praw w ZDiK. Powodzenia! Odpowiedz Link
typson Re: Dziura 04.02.05, 14:41 wspolczuje, na pocieszenie moge przypomniec, ze kiedys w lagunie rozwalilem w ten sposob dwa prawe kola na raz. Bylo to w nocy i gdzies w polu. Udalo mi sie skolowac mlotek i pompke. Tak wiec klepalem sobie kolka az je wyklepalem, bo innego wyjscia nie bylo ;( Odpowiedz Link
bartoo Re: Dziura 04.02.05, 15:05 2 tyg temu zaliczyłem taką samą atrakcję na Bora-Komorowskiego. To też była kara za jazdę prawym pasem :-( PS. Jeżdżę już tylko lewym. Sorry. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Dziura 04.02.05, 15:59 Dzięki wszystkim za wyrazy współczucia :) Byłem w ZDiK, jestem po "ekspertyzie" rzeczoznawcy PZMot. (zrobił zdjęcie koła na tle tablicy rej., licznika oraz nru nadwozia - i tyle! Dopiero gdy sie upomniałem o kontrolę zawieszenia, dodał, że napisze mi w zleceniu). Koło nowe - na szczęście druga opona prawie nowa, więc nie ma problemu z nierównomiernym zużyciem. Zawieszenie - o dziwo - bez zastrzeżeń! Geometria zawieszenia w granicach tolerancji (pochylenie koła: L -1 st, P 0 st, zbieżność -0,5mm (rozbieżność). Niestety regulacji pochylenia koła nie ma, ale nic się nie martwię, bo wpadnę w jeszcze dwie dziury i będzie po równo ;). Zresztą - samochód jedzie prosto, nie ściąga, również przy hamowaniu zachowuje pełną stabilność. Jednak prtoste, wręcz toporne zawieszenie to chyba najlepszy sposób na polskie drogi... Tak sobie myślałem - jakbym miał po 5 cienkich aluminiowych drążków przy każdym kole, ciekawe jak by to się skończyło - pewnie na lawecie :( PS. W ZDiK jest oddelegowana pani do likwidacji takich szkód - drzwi się praktycznie nie zamykają. Nieoficjanie dowiedziałem się, że nigdy dotąd nie było tak wielu uszkodzonych samochodów po zimie... PS2. Dziura jest oznakowana, prawdopodobnie doczeka się szybkiej naprawy, bo dziś widziałem 3 ekipy łatające dziury - te największe :) Rekord tej zimy padł na ul. Wielickiej, gdzie w nocy na jednej dziurze poległo 16 samochodów... Odpowiedz Link
ernest_linnhoff Re: Dziura 04.02.05, 16:14 Wyrazy wspolczucia. Wyglada na to ze mogles znacznie gorzej "wyladowac" - czyli "szczescie w nieszczesciu". A tak swoja drogą, to ciekawe czy ktos zrobil analize ekonomiczna co sie bardziej oplaca: oddelegowac babke do likwidacji szkod, wyplacac odszkodowania (gdyby tak jeszcze policzyl tracony czas i inne pochodne przez "poszkodowanych") czy w okresie zimy zwiekszyc liczbe "łataczy" w miescie. Chyba ze jak wiekszosc spraw w tym kraju funkcjonuje to na zasadzie: "a ch.., jakoś to będzie..." ;-) Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Dziura 06.02.05, 22:09 Właśnie wróciłem z Nowego Sącza. Dziury w jezdniach śa praktycznie TYLKO w Krakowie! W Sączu zrobiłem prawie 40km po ich ulicach i ...znalazłem dwie dziury wielkości wartej wzmianki. Za to wjeżdżając do Krakowa od strony Sandomierza od razu wiedziałem, że jestem w domu... Slalom i 40km/h - szybciej się nie dało. PS. Z tego co przeczytałem w gazecie, w "moim" spotkaniu z dziurą uczestniczyło 12 samochodów -więcej niż sam oszacowałem. A pani Filmena stwierdziła błyskotliwie, że dziur teraz nie łątają, bo się nie opłaca, bo za niedługo wypadnie w tym miejscu jeszcze większa dziura. Mam dla pani życzenia, jakie ostatnio przeczytałem na jakiejś stronie w Internecie: "metrowy ... ... ... ..." Odpowiedz Link
wo_bi Re: Dziura 06.02.05, 22:36 sherlock_holmes napisał: > Mam dla pani życzenia, jakie ostatnio przeczytałem na jakiejś > stronie w Internecie: "metrowy ... ... ... ..." Kurde, to do przelyku dosiegnie... ;)) Pozdrwiam Wobi Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: Dziura 07.02.05, 10:16 Widzę, że kumasz bazę :) A "moja" dziura doczekała się nawet zdjęcia w gazecie - po południu dodam do mojego artykułu. Wg dziennikarza, uszkodzonych zostało tam 12 samochodów (!) Odpowiedz Link
sherlock_holmes Ekspert 11.03.05, 15:02 k... żesz jego mać! Pojechałem dziś z awanturą w sprawie wypłaty odszkodowania (nmija miesiąc od złożenia podania) i krew mnie zalała gdy zobaczyłem "ekspertyzę". Okazało się, że pan "ekspert" z PZMot: - "zapomniał" uwzględnić sprawdzenie geometrii zawieszenia, - napisał, że opona jest zużyta ok.15% (głębokośc bieżnika 7,5mm) - bez pomiaru głębokości bieżnika, proszenia o fakturą za zakup kompletu opon, nawet sprawdzenia daty produkcji opony - stan zużycia tarczy koła 25%. Kto mi powie jak zużywa się obręcz (nie tarcza, bo to mylne określenie) koła? Jeśli nie jest wgnieciona, pordzewiała ani porysowana, jak się zużywa? Zmęczenie materiału? W końcu w PZU już nie mają prawa brać za amortyzację części - gdy szkoda nie jest z winy zgłaszającego. Do tego PZU za części nowe (tzn. już zamiontowane, za to o minimalnym przebiegu) odbija 10% wartości - skąd więc panu "ekspertowi" wyszło 15%? Ze zdjęcia? Napsiałem odwołanie, a gdy już dostanę kasę, złożę oficjalną skargę na pana "eksperta" z PZMot za rażące zaniedbania w jego pracy. Rzygać mi się chce, że w naszym kraju każdy kurwa tylko chce człowieka okraść. Jak sobie czegoś człowiek nie wywalczy, gówno będzie miał! Parę lat temu rozpadły mi się buty. "Ekspert" orzekł, że ...źle chodziłem. Sprawa oparła sie o producenta obuwia, dostałem nową parę (z innym szyciem, więc wada była fabryczna), a pan "ekspert" miał spore nieprzyjemności. Odpowiedz Link
nadal-jestem Re: Ekspert 11.03.05, 16:42 Niestety , w tym kraju nie ma szacunku dla ludzi , czlowiek ciezko pracuje na to co ma , a jeszcze chca cie okrasc gdzie sie da , bulimy kase na te podatki , mamy prawa ktore potem wyegzekwowac to sie nie da , i to olewanie , maja w dupie nasze straty , do tych strat moglo nie dojsc , ale ludzie za to odpowiedzialni mieli to w dupie , taka mentalnosc w tym kraju , wszystko tak wyglada. Biora kase, ale jak juz dojdzie do zobowiazania to juz umywaja rece. Odpowiedz Link
rapid130 Re: Dziura 12.03.05, 08:39 Nawet w porównaniu z Czechami, zawsze mieliśmy gówniane drogi. Mamy i będziemy mieć. Kasa z UE pozwoli odnowić w 5-10 lat tylko główne trasy. Te mniej ważne, zwłaszcza wojewódzkie (ich zarządy mają najmniej pieniędzy do dyspozycji) będą jeszcze nam długo psuć krew. Stan dróg powiatowych i gminnych zależy od budżetów samorządów. Na szczęście w mojej okolicy powiatówki są naprawdę przyzwoite, ale gminne - takie sobie. Po wpadnięcia w dziurę, w zawieszeniu w pierwszej kolejności powinno sprawdzać się tuleje gumowo-metalowe. To one "prowadzą" wahacze, mocują je do nadwozia i mają łagodzić mocniejsze uderzenia. Na naszych polskich dróżkach te siły są często ponad ich siły. ;-) Czas kupować samochody solidne podwoziowo! Zimą zawsze zaczynam myśleć o kupnie legendarnej FSO Warszawa. (Układ jezdny tak przewymiarowany, że prawie pancerny. Przygotowany na ruskie bezdroża lat 40., więc polskie dziury to mały pikuś ;-) Odpowiedz Link