wiktor_l
26.04.05, 10:50
Nie, nie będę cytował Grechuty i Myslovitz:)
Wczoraj byłem w moim ulubionym (oprócz Poznania) polskim mieście - Krakowie.
Jak zwykle, kiedy tam jestem, padał deszcz:( No i czasu mało, bo w jeden dzień
Poznań-Kraków 4h spotkania-Poznań.
Na falę fotoradarów byłem psychicznie przygotowany. Okazało się, że
niepotrzebnie. Takich korków to czasami próżno w Warszawie szukać!!!!
Co się tam u Was dzieje? Do tego, niestety zauważyłem dosyć wyluzowane
podejście do ruchu miejskiego - na niektórych zielonych światłach przejadą
tylko 4 auta, bo ruszają co najmniej wolno...
Poznań korkuje się w okresie targów, ale w wybranych miejscach - wtedy jest
dramat. Ale Kraków - tak w poniedziałek i w tak wielu miejscach??
Pozdr
Wiktor