Dodaj do ulubionych

Nooo - tym razem się udało:))

06.07.05, 22:27
cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=4557246679&ssPageName=ADME:B:WN:UK:1
....ten, którego teoretycznie kupiłem wcześniej nie doszedł do skutku - Angole
to jednak dziwacy, zanim z gościem dogadałem sprawy techniczno-finansowe
odbioru samochodu to ten kretyn wystawił auto ponownie do sprzedaży, ten facet
jakiś dziwny był:((nr.telefonu nie chciał podać, nr.konta też nie, on chciał
abym go przyjechał osobiście odebrać:)) (chyba był gejem):))
W piątek około południa Lexus będzie w Warszawie albo gdzieś pod W-wą a wtedy
i ja tam będę Bedfordem.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 00:53
      jak bedziesz mial czas na piwko czy dymka to wal smialo! (byle nie w spodnie, bo
      chodzic niewygodnie)
      • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 01:22
        typson napisał:

        > jak bedziesz mial czas na piwko czy dymka to wal smialo! (byle nie w spodnie,
        > bo chodzic niewygodnie)


        Się dopisuję na ewentualny browarek (na dymka raczej nie, bo nie ćmię kiepów).
        BTW, typsonie, a jak wygląda temat obalania nałogu ?
        • lexus400 Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 08:12
          > BTW, typsonie, a jak wygląda temat obalania nałogu ?

          ....właśnie o to samo chciałem zapytać typsona:)
          • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 13:09
            ano roznie. Dzisiaj np wypaliem tylko jednego i wiecej nie zamierzam palic ;)

            Tylko raz kupilem sobie paczke, bo mnie strasznie w robocie wqrwili.

            poza tym dymek to nie tylko dymek ;)
            • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 19:00
              To co, robimy jutro jakieś "jajeczko" w plenerze, czy nikt nie ma chęci?
              • lexus400 Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 19:15
                Chyba jakiś pech mnie prześladuje - TIR z transportem samochodów utknął w
                Belgii, coś się zdupcyło:(
                • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 19:27
                  lexus400 napisał:

                  > Chyba jakiś pech mnie prześladuje - TIR z transportem samochodów utknął w
                  > Belgii, coś się zdupcyło:(

                  :-( Jak pech - to pech.
                  Jak ktoś ma pecha, to nawet kiedy wstaje żeby zatańczyć,
                  to orkiestra akurat idzie na sranie...

                  Ale jeszcze będzie okazja.
                  • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 20:38
                    a ja dla odmiany bede pewnie jechal z kolega po samochod gdzies w okolice
                    gniezna. Pewnie tezmie jakiegos "tedeja" sluzbowego i od momentu sie pozygam
                    • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 20:39
                      Będą momenty i chwile ;-)
                      • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 20:43
                        mam tylko nadzieje, ze nie wezmie 120d po pozygam sie na sama mysl jazdy tym
                        czyms, skad inad fanym wozkiem ale na gladkie drogi
                        • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 20:46
                          Osobiście nie znam, ale w gazetach (A-M i S) piszą, że fajnie wymiata,
                          ponoć lepiej od 120 benzynowej.
                          Prawda li to, czy marketing?
                          • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 20:48
                            wymiata bardzo fajnie ale toczy sie na runflatach (boli dupa) i jest ciasny w
                            srodku (optycznie i realnie). Z drugiej strony jak ktos lubi ciasne to czemu nie
                            • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 20:50
                              ciasne, dobrze spasowane, fajne one są... ;-)))
                              • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 21:00
                                ale co??
                                • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 21:06
                                  typson napisał:

                                  > ale co??


                                  A o czym tu rozmawiamy?
                                  Zdaje się, że o autkach (chociaż nie zawsze), ale moge się mylić...
                                  • typson Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 21:11
                                    no o autkach ale jeszcze nie slyszalem, by ktos lubil ciasne autka
                                    • truskava Re: Nooo - tym razem się udało:)) 07.07.05, 21:17
                                      No Panie, a wszystkie Porsche, Ferrari, Lambo i inne Fordy GT to co?
                                      One przestronne niby są??
                              • sherlock_holmes Re: Nooo - tym razem się udało:)) 08.07.05, 08:30
                                Akurat jesli chodzi o samochody, wole przestronne i pakowne. W innych kwestiach podzielam Twoja opinię :)
                  • sherlock_holmes Re: Nooo - tym razem się udało:)) 08.07.05, 08:30
                    A ja słyszałem tak: jak ktos ma pecha, to w dupie na drzazge trafi :)
                    • lexus400 przywiozłem:) 13.07.05, 14:05
                      .....ale oczywiście nie udało się bez przygód. Stałem w korku 2h w W-wie na
                      Towarowej i szlag trafił uszczelkę pod głowicą, całe szczęście, że zrobiłem
                      rozrusznik 2 dni wcześniej bo nie wyciągnąłbym się lawetą na pas zieleni.
                      Odczekałem aż silnik ostygnie i odpaliłem bez korka na chłodnicy. Dalsza jazda
                      to co 10km dolewanie wody ale jakoś przyjechałem, na uszkodzonej uszczelce
                      przejechałem 380km ale te 380km zajęło mi 10h. Lexus bardzo przyzwoity,
                      kompletny, robi wrażenie "fajnego samochodu", uszkodzona miała być pompa paliwa
                      i faktycznie jest wymieniona na nową ale ktoś był debilem szukając usterki w
                      zasilaniu, jakiś angielski "cfaniak" wyciągnął przekaźnik od pompy paliwa,
                      następnie sprzedał innemu angolowi z "uszkodzoną pompą", ten nie był mądrzejszy
                      kupił pompę ale przekaźnika nie włożył, oczywiście pompa nie ruszyła angol auto
                      po pół roku zmagania się z zasilaniem auto sprzedał - i tu znalazłem się ja:).
                      Pompę uruchomiłem po 2-ch minutach, po następnych 2-ch minutach zacząłem
                      rozbierać osłony silnika i po pół godzinie było jasne, że zmielony jest pasek
                      rozrządu a że paski się same od siebie nie mielą poszedłem za ciosem demontując
                      pompę wody i okazało się, że wirnik jest połamany a łożysko rozpier....ne. Nie
                      wiem czy zawory w tym silniku są kolizyjne ale ustawiając rozrząd na swoje
                      miejsce kompresja jest wyraźna, co oznaczałoby wymianę paska i pompy wody i
                      odpalenie silnika. Pasek będę miał na jutro, pompę wody już zamontowałem, więc
                      jutro dam znać czy silnik gada:)
                      .....aaa a Bedford będzie gadał w piątek bo muszę uszczelkę dorobić a wtym celu
                      muszę wpaść do Krakowa.
                      • typson Re: przywiozłem:) 13.07.05, 15:32
                        acha,

                        czyli w bedfordzie poszla uszczelka pod glowica a lex byl niejezdzacy, dobrze
                        rozumiem?

                        a to jest najlepsze:
                        > Pompę uruchomiłem po 2-ch minutach, po następnych 2-ch minutach zacząłem
                        > rozbierać osłony silnika i po pół godzinie było jasne, że zmielony jest pasek
                        > rozrządu a że paski się same od siebie nie mielą poszedłem za ciosem demontując
                        > pompę wody i okazało się, że wirnik jest połamany a łożysko rozpier....ne. Nie
                        > wiem czy zawory w tym silniku są kolizyjne ale ustawiając rozrząd na swoje
                        > miejsce kompresja jest wyraźna, co oznaczałoby wymianę paska i pompy wody i
                        > odpalenie silnika. Pasek będę miał na jutro, pompę wody już zamontowałem, więc
                        > jutro dam znać czy silnik gada:)

                        jak dziecko, ktore za komuny dostalo LEGO ale nie moze sie nim bawic do jutra,
                        bo juz pozna pora jest. Chlopie!! czy Ty dzisiaj zasniesz??

                        ale masz fajnie, zazdroszcze ;))
                        • lexus400 Re: przywiozłem:) 13.07.05, 20:22
                          czy Ty dzisiaj zasniesz??

                          spoko, spoko:) wszystko pod kontrolą - zawory są bezkolizyjne, tłoki maja
                          specjalne wgłębienia na zawory a na dodatek gniazda są głęboko schowane w
                          głowicach - czyli jutro Lexus jest na chodzie:))
                          • sherlock_holmes Re: przywiozłem:) 13.07.05, 22:09
                            No to pieknie :) Widać, że się da zrobić nowoczesny silnik bezkolizyjny.
                            Ale nadal się zastanawiam czemu nie wracają łańcuchy rozrządu? Niby coraz więcej ich, ale paski rządzą :(

                            PS. Jakby ktos myslał, że tylko Polacy kombinują, niech spojrzy obiektywnie na tego Angola, co "zepsuł" pompe paliwa... Nieźle wykombinował.
                            • lexus400 Re: przywiozłem:) 13.07.05, 23:38
                              > tego Angola, co "zepsuł" pompe paliwa... Nieźle wykombinował.

                              ....no właśnie, kombinacja wzorcowa - myślałem, że posikam się ze śmiechu jak
                              zobaczyłem brak przekaźnika a wraz z dokumentami i instrukcjami obsługi
                              samochodu dostałem kilka kartek schematów dotyczących zasilania itp...ale
                              najlepsze jest to że w dokumentacji były płytki CD z programem Mitchell
                              ON-DEMAND Computerized Repair Information System w którym znajdują się rzeczy o
                              których od dawna marzyłem ale ze względów finansowych nigdy sobie na ten program
                              nie pozwoliłem, tak więc Panowie (i Panie oczywiście):)) zrobiłem dobry interes
                              kupując tego Lexusa mam program wart prawie połowę jego wartości:)))))))))facet
                              był desperatem chyba, zakupił program, który znacznie przekroczył wartość
                              naprawy samochodu w tamtejszych warunkach.Program jest zarejestrowany w wersji
                              jednostanowiskowej, mam do niego klucze.
                              • typson Mitchell 13.07.05, 23:47
                                co jest w tym Mitchellu - jest sporo na eMule, sa wersje 2004 (5.6) i inne
                                jeszcze. Czy to do toyot czy jakis ogolny?
                                • lexus400 Re: Mitchell 14.07.05, 00:01
                                  Czy to do toyot czy jakis ogolny?

                                  Ten program to kompendium wiedzy ogólnie ze szczególnym uwzględnieniem
                                  elektroniki, schematów wszystkiego co znajduje się w samochodach, opisów,
                                  rysunków itd...są w nim opisane bardzo dokładnie nast. marki samochodów:
                                  Acura
                                  Audi
                                  BMW
                                  Daewoo
                                  Honda
                                  Hyundai
                                  Infinity
                                  Isuzu
                                  Jaguar
                                  Kia
                                  Land Rover
                                  Lexus
                                  Mazda
                                  Mercedes
                                  Mitsubishi
                                  Nissan
                                  Pontiac
                                  Porche
                                  Saab
                                  Subaru
                                  Suzuki
                                  Toyota
                                  VW
                                  Volvo
                                  • typson Re: Mitchell 14.07.05, 00:30
                                    tak wiec sciagam ;)
                                    • lexus400 Re: Mitchell 14.07.05, 00:36
                                      ale to ściągasz to będzie co? tylko schematy czy prawdziwy program?
                                      • typson Re: Mitchell 14.07.05, 00:43
                                        a skad mam wiedziec? Dowiem sie jak sie sciagnie ;)

                                        plik Mitchell On Demand 5.6 2004 3Rdq Domestic Repair Data.rar zajmuje 2.71 GB
                                        wiec podejrzewam, ze jest tam wszystko skoro caly TIS BMW miesci sie na jednej
                                        plycie CD.

                                        BTW - TISa mam - jak chcesz to moge Ci wyslac
                                        • typson Re: Mitchell 14.07.05, 00:56
                                          sciagam teraz jakis obraz dvd - 3,9 GB - powinno byc wszystko. Mam nadzieje, ze
                                          o cracku nie zapomnieli.
                                          Sa tez plytki z importem poszczegolnych marek - np toyota-lexus -700MB
                              • undercover_brother Re: przywiozłem:) 14.07.05, 14:22
                                Ja tez chce sobie kupic takie zabawki :). Zazdroszcze Ci :). A niedawno byla na allegro fajna Sierra. Kombik z 1991 roku z benzyniakiem 2,0 i do tego 4x4. Gosc sprzedawal okazyjnie, bo upieprzylo sie mocowanie prawego tylnego wahacza. To oznacza niehybnie, ze podwozie jest cale do roboty (szczegolnie te okolice - z moich obserwacji wynika, ze to slaby punkt Sierry), ale moznaby sie bawic. Chcialbym miec 4x4 :). No ale nie stac mnie na dwa samochody... jeszcze troche :).
                                • typson Re: przywiozłem:) 14.07.05, 14:25
                                  czy scierka 4x4 nie miala przypadkiem sztywnego mostu z tylca?
                                  • undercover_brother Re: przywiozłem:) 14.07.05, 14:33
                                    Nie. Z tylu nic sie nie zmienilo - tylko przod, sila rzaczy, byl przekonstruowany. Zreszta gosc zamiescil nawet zdjecie tego urwanego wahacza. Na allegro jest jeszcze jedna ciekawa Sciera (a przynajmniej ostatnio byla) - 4x4 2.9 :).
                                    • typson Re: przywiozłem:) 14.07.05, 14:40
                                      e, pieprze glupoty. Jakos zapomnialem, ze ona defaultowo jest na tyl pedzona ;)
                                      mea culpa ;)))

                                      Mialem kiedys toyote corolle 4x4. Z tylu miala most. Hmm...
                                      • undercover_brother Re: przywiozłem:) 14.07.05, 14:45
                                        typson napisał:

                                        > Mialem kiedys toyote corolle 4x4. Z tylu miala most. Hmm...

                                        A jak zawieszony? Tradycyjnie na piorach, czy cos pokombinowali?

                                        Voyagery do tej pory maja sztywny most z tylu. I piora do tego.
                                        • typson Re: przywiozłem:) 14.07.05, 15:12
                                          sprezyny srubowe i jakis stabilizator. Nie bylo to najprostrze zawieszenie.
                                          Efekt byl podobny do beli wleczonej. Juz w tej chwili dokladnie nie pamietam a
                                          auto rozpirzylo sie w drobny mak ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka