Dodaj do ulubionych

zlapalem gume

16.10.05, 16:39
Pierwszy raz w zyciu. Sam sobie zmienilem, powiedzialem kilka brzydkich slow
na temat niegraniczonej fantazji projektantow forda a teraz musze jechac kupic
nowa opone. Na starej jechalem dosc szybko przez ok 3 mile, wiec sie
zdeformowala. I mam pytanie, czy ja musze kupowac dwie? Mialem je niedawno
zmieniane, okolo 3 tys mil temu, ta druga chyba nie zuzyla sie tak, by jazda
na zupelnie nowej i prawie nowej byla niebezpieczna?
Obserwuj wątek
    • rapid130 Re: zlapalem gume 16.10.05, 17:06
      > Pierwszy raz w zyciu. Sam sobie zmienilem, powiedzialem kilka brzydkich slow
      > na temat niegraniczonej fantazji projektantow forda a teraz musze jechac kupic
      > nowa opone.

      A co źle zaprojektowali??? Zapasówka schowana niewygodnie pod podwoziem?

      I mam pytanie, czy ja musze kupowac dwie? Mialem je niedawno
      > zmieniane, okolo 3 tys mil temu, ta druga chyba nie zuzyla sie tak, by jazda
      > na zupelnie nowej i prawie nowej byla niebezpieczna?

      Jeżeli samochód był używany normalnie, to wystarczy jedna opona. Tylko ta nowa
      powinna być założona na prawą stronę, bo statystycznie opony po prawej stronie
      samochodu z różnych przyczyn zużywają się nieco szybciej.
      • volica Re: zlapalem gume 16.10.05, 17:51
        To jest ford ekonololine, wielki van. zapasowka pod podwoziem na sznurku, nalezy
        znalezc dziure, przyslonieta zaslepka w uszczelce dookola tylnych drzwi. O
        polnocy na autostradzie ciezko znalezc "pekniecia" w tej uszczelce, oznaczajace
        zaslepke. W dziure wlozyc korbke i krecic w LEWO! , wtedy kolo lagodnie opusci
        sie na ziemie. Wywlec to kolo spod auta, a ciezkie jak cholera i kolejne
        zastosowanie korbki, mianowicie zdjac dekiel z kola do wymiany. Srubokretem sie
        nie da. A gdzie sie wklada lewarek? Nie, nie pod rame. Pod karoserie tez nie.
        Pod most. Jedyne miejsce gdzie nic sie nie pognie i lewarek jest dostatecznie
        wysoki. Oczywiscie trzeba go tam wsunac za pomoca czego? Tak jest, korbki. Dalej
        juz poszlo jak z platka, korbka pokrecic, auto do gory, zmienic kolo, a ciezkie
        jak cholera, opuscic, dokrecic sruby i jazda, kolejna zabawa z cyklu, wlaczamy
        sie do ruchu, jak z O mph plynnie wjechac w tlum jadacych 65mph, a wszyscy
        zyczliwi i przyjaznie nastawieni do wspoluzytkownikow drog. Calosc okolo godziny.

        Ta opona z prawej strony moze wynikac z tego, ze tej strony sa krawezniki i
        czesto sie ociera. Sam przygrzmocilem kilkanascie razy, gdy wydawalo mi sie ze
        sie zmieszcze, ale tylko tak mi sie wydawalo. Za duzym autem jezdze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka