typson
19.04.06, 16:31
Dzis mialem jakies spotkanie "na miescie" wiec pojechalismy w dwa auta i po
drodze odstawilem cabrionga do myjni (ręcznej) Panowie pieknie umyli auto i
pieknie wysprzatali srodek.
Wrocilem, odebrałem, założyłem wiatrołap, wcisnalem magiczny guzik i pomknąłem
wolny niczym ptaszysko :D
wiem, ze kabriolety sa niepraktyczne itp ale warto go miec chocby dla tej
jednej chwili!
Tym samym sezon uważam za otwarty