marekatlanta71
06.08.06, 15:00
Znacie moze ten kawal jak to gosc dal zebrakowi pieniadze a za chwile zobaczyl
go w restauracji jedzacego musztarde. Wchodzi i mowi "dalem Ci na to zebys
mial co jesc, a Ty musztarde wcinasz?!?!?!" A na to zebrak "jak nie mialem
pieniedzy to nie moglem jesc msztardy, jak mam pieniadze to nie moge jesc
musztardy, to kiedy bede mogl jesc musztarde?????"
No i ja sie teraz tak czuje. Bo dzieki pewnej transakcji w PL bede mial
pieniadze za ktore moglbym kupic wymarzone Ferrari (kilkuletnie). Ale rozsadek
nakazuje zainwestowac te pieniadze, wiec Ferrari nie bedzie. Wiec kiedy bede
mial Ferrari????? Chyba sie zlamie i czesc zainwestuje a za czesc po prostu
kupie cos mniejszego/tanszego - moze Vetke? Moze S2000? Moze kilkuletnie 911?
A moze po prostu zostane przy Hondzie i bede sie podniecal wyciagami z banku
:(((( Szlag by to trafil. Czasem lepiej nie miec kasy bo czlowieka glowa nie boli.