wo_bi
22.08.06, 21:19
Tak, tak, coraz bardziej nie lubie swojego samochodu, a tym samym marki
Renault... Nie wiem, moze to mankamenty taniego, rodzinnego samochodu
produkowanego w Turcji.
Dzisiaj walczylem, a raczej zaprzyjazniony serwis walczyl, z nawiwem szyby
przedniej. Co sie okazalo, silnik zabrudzil sie na tyle, ze na nizszych
obrotach nie byl wstanie sie krecic. Tym samym ulegl uszkodzeniu przekaznik
regulacji jego predkosci (250pln). POniewaz serwis zaprzyjazniony... nie
wymienili na nowy, silnika (ok. 1000pln, dlaczego tyle, nie mam pojecha,
pewnie dlatego, ze na platach wiatraka ma znaczek romba), tylko wyjeli go,
rozebrali, wyczyscili, nasmarowali i zlozyli w calosc spowrotem.
Samochod ma 4 lata, wlasciwie to sklania sie ku 5-latce, a robi sie z niego
coraz wiecej pochlaniajaca skarbonka na kolach. Sam juz nie wiem, chyba pora
myslec o czyms innym.
Pozdrawiam
Wobi
PS
Psuja sie rozne rzeczy, ktore w 10-letnim samochodzie,ojca poprzednim, nawet o
tym nie pomyslaly, zeby sie popsuc.