computerland1
28.08.06, 08:53
w sobote rano okolo 7 tankuje sobie na neste na pulawskiej. a ze jechalem z
ojcem, to chcialem sie "pochwalic" jak to sie placi na neste karta. wbilem
kwote, zatankowalem i... pojechalem. za magdalenka skrecam w lewo juz w
krakowska i gosciu mi krzyczy, ze... wlew mam otwarty. shit! mysle. ale
patrze... nie to, ze nie zakecilem kurka, ale nawet klapki nie zamknalem!!!
juz mi sie nie chcialo wracac, ale niniejszym otwieram konkurs na mega-
tluczka:)