inna-bajka
10.11.06, 11:58
Przyznam się jak baba babie, że będę chyba dłuuuuuugo płacić za to, że na
jakiś czas olałam to forum :-( To Ty z takiego kraju sobie do nas piszesz,
który bliski memu sercu. I wiesz jak tam sobie dojechać. Bo moja ostatnia
wycieczka do Eindhoven, była fiaskiem pod każdym względem:
- nawigacja nawaliła w całej rozciągłości
- zero monopolowych
- jak się znajdzie monopolowy, to trzeba jechać na autostradą 15 km nastację
benzynową, bo nie ma popitki.
- jak się wstaje rano w hotelu z kacem gigantem, przy łóżku nie ma wody
- jedzenie słodkie i mało
- a powrotna droga z noclegiem w Dreźnie, bo na autostradzie wypadek nam
zorganizował czas do 2 w nocy.
Oj nie bedzie mi się miło wspominać wyjazdu.