Dodaj do ulubionych

ile pensji na samochod?

31.01.07, 09:53
pytanie z gatunku nie-ma-jednej-dobrej-odpowiedzi ;)

jak sadzicie, ile pensji (netto) powinien maksymalnie kosztowac samochod,
zeby moc mowic o rozsadnym zakupie a nie szalonym wydawaniu pieniedzy?

ciekaw jestem jakie macie opinie w tym temacie. ja chyba jestem cholernie
skapy. mam jakis opor przed wydaniem pieniedzy na ruchomosc. boje sie kupic
samochod za 4 czy 5 pensji. i dlatego jezdze wozem wartym mniej niz jedna
pensja netto.

ale chyba czas sie przemoc...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 09:56
      Mysle, ze przy jakims rozsadnym poziomie oszczednosci polroczna pensja jest bezpieczna. Albo malo obciazajacy kredyt - w koncu nie zyjemy w kraju krezusow :-/
      • lexus400 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 10:16
        Dla mnie taka rozsadna granica jest przedzial finansowy 30-40 tys. a max 50tys.
        i wiecej na samochod nie wydalbym kasy, chociaz calkiem dobrze jezdzi sie autami
        25-30tys.:))Nowego samochodu bym nie kupil a z kolei taki jaki bym kupil jest
        poza moim zasiegiem finansowym.
        • x-darekk-x Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 11:03
          wydaje mi sie, ze za 50 000 mozna juz znalezc cos sensownego
          ale kazdego dnia stojac w korku widze wokol siebie dziesiatki samochodow za
          szesciocyfrowe kwoty. w warszawie jest tego mnostwo. ile ci ludzie zarabiaja?
          ja naprawde zarabiam chyba nie malo, ale zeby kupic jakies nowe sensowne bmw
          musialbym odlozyc z roczna pensje. czy to znaczy, ze ci wszyscy ludzie
          zarabiaja po 50 czy 60 tys netto miesiecznie, czy tez tona w kredytach.
          ciekawe
        • 1realista Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 11:10
          A myslałeś o dacii logan? ;-))). Spelnia warunki ceny, oszczędny, przyzwoicie zrobiony, duże auto...
    • edek40 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 10:43
      Che, che. Ja wlasnie kupilem sobie automobil za 1000 zl. Dolozylem 200 zl i dwa dni znojnej i przemarznietej pracy i smigam nim do pracy. Zaczynam sie rozkoszowac totalnym luzem zwiazanym z przycierkami, stluczkami itp. Najwieksza wada tanich aut jest jednak ich poziom bezpieczenstwa biernego. Dzwona wolalbym w nim nie miec.
      • computerland1 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 10:48
        ile bym nie zarabial, to moim zdaniem 25-30 tysi to wszystko co bym dal za
        auto. teraz mam za 8 tysi, a jezdzi sie super:)
        • plawski Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 11:10
          computerland1 napisał:

          > ile bym nie zarabial, to moim zdaniem 25-30 tysi to wszystko co bym dal za
          > auto.

          Bzdurzysz :P Jakbyś zarabiał 50 koła miesięcznie to byś inną fura jeździł... Tak
          się tylko mówi.
          • computerland1 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 11:13
            plawski napisał:

            > Bzdurzysz :P Jakbyś zarabiał 50 koła miesięcznie to byś inną fura jeździł...
            Ta
            > k
            > się tylko mówi.

            stary, ja jestem straszna sknera. wiec moze bym nie jezdzil za 8 tysi, ale
            wlasnie gdzies za 30:)
            • plawski Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 13:13
              computerland1 napisał:

              stary, ja jestem straszna sknera. wiec moze bym nie jezdzil za 8 tysi, ale
              wlasnie gdzies za 30:)

              To taki wujek z dobranocki "Siostrzeńcy kaczora donalda" (nomen omen) - Sknerus
              Mac Kwack :)
              >
              • computerland1 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 16:10
                plawski napisał:

                > To taki wujek z dobranocki "Siostrzeńcy kaczora donalda" (nomen omen) -
                Sknerus
                > Mac Kwack :)

                true:):)
    • typson Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 11:00
      a ja ile bym nie zarabiał to i tak głoduje pierwszego, wiec w teorii samochod
      dla mnie powinien kosztowac ze 2000 - mam szanse odłożyc :)
    • 1realista Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 11:12
      dla auta kupowanego z przymusu i szybko max.2 pensje. Dla auta na lata max. 6 pensji. Nowe tylko wtedy gdy trzeba dużo kręcić a oszczędności na zuzyciu paliwa zrekompensują utratę wartości.
    • marekatlanta71 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 12:50
      4-5 pensji netto to dobra liczba. Tyle zwykle wydaje.
      • x-darekk-x Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 14:06
        ok,
        czyli podsumowujac:
        (1) teraz kupuje cos z przymusu. dlatego powinienem dac max 2 pensje jak radzi
        kolega. no i ok. myslicie, ze taki np 5-letni moze 6-letni voyager (vel
        caravan) moze byc jeszcze zdatny do jazdy?
        (2) na docelowy powinienem dac z 5 pensji. ale tu juz mnie portfel gryzie.
        dlatego zawsze bede zakladal, ze kupuje z przymusu, czyli max 2 pensje. :)
        • 1realista Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 14:15
          przekalkuluj to sobie na sucho :-))). Po stonie zyskow: komfort, przyjemność, mobilnośc, pojemnośc towarowo-osobowa. Po stronie strat: koszty naprawy, serwisu, ubezpieczenia, spalanie, przewidywany czas uzytkowania pojazdu. Potem podejmuszjesz decyzję. Albo masz fantazje i kupujesz merca 500 bez względu na wszystko ;-))). I jakos leci.
          • x-darekk-x Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 15:51
            ech, jakby tak kalkulowac jak mowisz, to najlepiej rzeczywiscie wyjdzie dacia
            logan kombi ;)

            chyba jednak obejrze tego okulara kombi z 2001 (link w watku o e500)
            cos bardziej do mnie przemawia niz caucescu logan
        • plawski Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 16:40
          x-darekk-x napisał:

          > ok,
          > czyli podsumowujac:
          > (1) teraz kupuje cos z przymusu. dlatego powinienem dac max 2 pensje jak radzi
          > kolega. no i ok. myslicie, ze taki np 5-letni moze 6-letni voyager (vel
          > caravan) moze byc jeszcze zdatny do jazdy?
          >
          Może. Ale wcale nie będzie łatwo Ci go znaleźć. Chyba, że może to być 3,3
          benzyna w automacie - tu większy wybór, choć ten silnik na nasze warunki zdaje
          się być kompletnie pozbawiony sensu. Na pewno wiele wytrzyma bo nie jest
          wysilona, ale chłepcze jak smok wawelski (ukłon w stronę pana giertycha) i wcale
          nie jeżdzi lepiej niż diesel. Kolega po długich poszukiwaniach kupił 2-3
          tygodnie temu 2001, pierwsza rejestracja 2002, przebieg udokumentowany 94tys.km.
          Kupiony w PL, pierwszy własciciel (ale prze komis). Auto jeździ baaaaardzo
          fajnie, nie przypuszczałem, że to bydle może się tak przyjemnie prowadzić. Po
          diognozie do zrobienia w najbliższym czasie - pocenie się w kilku miejscach i
          tyle... stłuczkowy, malowane dwa elementy. Zawieszenie i reszta w stanie
          idealnym. Wydruk z servisu - cały czas w ASO. Polecam, jeśli lubisz duże.
          Pojechał właśnie do Austrii na narty z rodziną. Jak wróci bez lawety to znaczy,
          że zakup był dobry. Cana 50koła. Pozdrawiam.
          • plawski Aha - kupił diesla w sticku. 31.01.07, 16:42

            • x-darekk-x Re: Aha - kupił diesla w sticku. 31.01.07, 17:27
              no wlasnie.
              ja chcialbym automat
    • mrzagi01 Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 16:02
      trudno powiedzieć- jakbym miał teraz zmieniać auto, to uzyłbym takiego klucza-
      kasa za sprzedany stary + zaskórniaki + pożyczka bankowa w takiej wielkości żeby
      płacić nie więcej jak 5 stów przez dwa lata. ale, ze zaskórniaków nie mam
      zadnych ale za to od ch... długów, więc nawet nie myśle o zmianie auta i mam
      problem z bani :)
      • al9 forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 17:03
        Ludzie!! jakie sensowne, uzywane auto mozna kupic za mniej niz 25-30 tys????
        Jakie sensowne nowe auto mozna kupic za mniej niz 50-70????
        I Wam sie wydaje, że jestescie miłośnikami samochodów???
        Czym jezdzicie do cholery? Jakimis strasznymi trupami! Siedzcie zatem cicho i
        spróbujcie zarabiac pieniądze a nie marnujcie tu czas!!!
        Od 12 lat jezdzę tylko nowymi autami, teraz samochodem za ponad 70 tys i wcale
        nie uważam że mam jakiś cud na kiju!!!!!
        Porządny samochód - czytaj audi, bmw, mercedes MUSI kosztować!
        Ludzie - KROWY idzcie paść i poszukajcie innego forum. Np dla miłosników
        używanej odzieży...
        Artur
        • plawski Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 17:17
          al9 napisał: (....)
          Jeżeli piszesz to na powaznie to chyba sam powinieneś poszukać innego forum...
          Dla "prawdziwych" miłośników motoryzacji.

          >
          • marekatlanta71 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 19:30
            > Jeżeli piszesz to na powaznie to chyba sam powinieneś poszukać innego forum...
            > Dla "prawdziwych" miłośników motoryzacji.

            Bez przesady, ja juz 4 lata takie herezje wyglaszam i max. 2-3 razy rocznie ktos
            mnie z tego forum wyprasza...
            • plawski Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 19:49
              marekatlanta71 napisał:
              Bez przesady, ja juz 4 lata takie herezje wyglaszam i max. 2-3 razy rocznie kto
              s mnie z tego forum wyprasza...

              Jestem tu już jakiś czas jak wiesz i jakoś nie zauważyłem, żebyś pisał w taki
              sposób. herezje to każdy może wygłaszać:) Kup sobie wreszcie te Vetkę bo żyje
              się tylko raz. Pozdro.
              • marekatlanta71 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 19:53
                Niestety jestem sknerusem i zlomiarzem i tak jak w przypadku kolegi Darka mi tez
                trudno jest rozstac sie z pieniedzmi.

                P.S. U dealera stoi roczna Corvette z manualem, srebrna za $40K. Chyba pojde ja
                dzis obejrzec dokladnie
        • fazi_ze_sztazi Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 17:41
          KTOS KIEDYS POWIEDZIAL ZE GDYBY PEWNEGO RANKA, BILL GATES OBUDZIL SIE MAJAC
          PIENIADZE OPRAH, TO BY POPELNIL SAMOBOJSTWO ...
          wiec moze te nowe po 70 tys zl to dla innych za malo aby byc "milosnikiem"
          motoryzacji.


          a wracajac do tematu, to ja doszedlem do wniosku ze nie powinno sie auta
          przeliczac na pensje, a na oszczednosci. moge zarabiac 10tys$ na miesiac ale
          majac duzy dom i 3 dzieci w prywatnych szkolach wciaz mnie stac tylko na
          uzywanego kompakta. z drugiej strony, kawaler mieszkajacy w malym mieszkanku i
          zarabiajacy 3tys$ moze pozwolic sobie na nowa BMW5.

          z mojego podworka - kupilem nowe auto(kompakt) za 8 pensji.

          pzdr.
          • marekatlanta71 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 19:27
            > z mojego podworka - kupilem nowe auto(kompakt) za 8 pensji.

            Dostajesz miesieczne czy dwutygodniowe? Bo moze Twoje 8 to po prostu cztery?

            A swoja droga z ta pensja netto to ciezka sprawa - mi np. odbieraja kupe
            pieniedzy na 401k, savings & HSA. Do reki na biezace konto dostaje mniej-wiecej
            60% pensji brutto. I potem taki Saab wychodzi 5 pensji (w przeliczeniu na
            miesieczne - 10 dwutygodniowych) i czlowiek sie zastanawia czy nie zaszalal za
            bardzo.
            • fazi_ze_sztazi Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 22:21
              w poscie byla mowa o netto, a w polsce pensja znaczy sie miesieczna. dlatego do
              obliczen uzylem miesiecznej pensji "na lape"
              nie zarabiam duzo, ale i wydatkow nie mam wielkich. rata za mieszkanie, komorne
              i to co zostanie moge wydac. lubie podrozowac, wiec do tej pory jezdzilem
              autami uzywanymi, ale przyszla mi ochota (i potrzeba) na nowe i stad ten wybor.

              mam nadzieje ze nie bedzie to ostatnie nowe auto ...

              pzdr.
        • edek40 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 19:36
          Oj, a ja pochwalilem sie autem za 1000 zlotych. I co teraz bedzie?
          • plawski Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 19:50
            edek40 napisał:

            > Oj, a ja pochwalilem sie autem za 1000 zlotych. I co teraz bedzie?

            Jak to co? Spieprzaj Dziadu!!!! :P
            • edek40 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 20:35
              :)

              I co ja robie tu? Taki szrociarz. Kumpel/sasiad wlasnie kupil spalinowa odsniezarke za 2700 zl. Nie smieszy mnie to z kilku powodow: 1. jest nieomal 3 razy drozsza niz moj opel, 2. snieg topi sie na potege, 3. obiecalem, ze sie do niej doloze - na mnie wypadlo pol opla. A moglem troszke zaoszczedzic, dolozyc i kupic cos troszke nowszego ;)
              • speedone Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 22:40
                no to ja kupilem samochod za 3 tys :) i jeszcze jestem zadowolony :)
          • fazi_ze_sztazi Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 22:37
            edek40 napisał:

            > Oj, a ja pochwalilem sie autem za 1000 zlotych. I co teraz bedzie?

            nic. tzn. bedzie lepiej. Ja w swoim krotkim zyciu motoryzacyjnym juz mialem
            kilka aut ktore dostalem za darmo, wiec ich stan byl krotko mowiac
            niezadowalajacy ...

            pzdr.
            • edek40 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 22:42
              Lepiej juz bylo. Nigdy nie mialem takiego starego auta.
              • fazi_ze_sztazi Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 31.01.07, 22:49
                co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr. to ze nigdy wczesniej nie jezdziles
                starym autem nie znaczy ze juz zawsze masz jezdzic starym.

                tak na marginesie tej calej rozmowy, wspomne o koledze, ktory ma firme
                instalujaca elektryke, a na dodatek zbuduje jakis dom czy dwa w roku, na
                sprzedaz. koles pewnie zarabia okolo 150-200 tys$ rocznie (na reke), a jezdzi
                10 letnim autem. dlaczego? dlatego ze woli kase wydawc na inne rzeczy. dla
                wielu osob niestety samochod jest przedluzeniem penisa (jesli sie go ma) i
                oceniaja innych wylacznie na podstawie ilosci pieniazkow wydanych na wozidupe.

                pzdr.
                • al9 fazi ze stasi a przedłużanie penisa 01.02.07, 12:06
                  Fazi, pełna zgoda.. Mój serdeczny przyjaciel ma wielką firme, zatrudnia
                  kilkaset osób i naprawdę mógłby sobie kupic cokolwiek włącznie z maybachem. A
                  jeżdzi starą omegą. Ok. Tylko on nie ma do aut ŻADNEGo stosunku. Nie pasjonuje
                  się motoryzacją, nie zna nawet marek i modeli, nie czyta żadnych forum i nie
                  kupuje motoryzacyjnych gazet. Ma w dupie przyjemność z jazdy a pieniądze wydaje
                  np na kubańskie cygara..
                  Podtrzymuję jednak zdanie, że za kilka tysięcy złotych mozna mieć jeżdzącą kupę
                  złomu, niebezpieczną, bez abs, esp, poduszek. Bez komfortu przejechania całej
                  Europy bez awarii, bez elementarnych wygód typu klimatyzacja...
                  Pozdr
                  al
                  • computerland1 Re: fazi ze stasi a przedłużanie penisa 01.02.07, 12:31
                    al9 napisał:

                    > Fazi, pełna zgoda.. Mój serdeczny przyjaciel ma wielką firme, zatrudnia
                    > kilkaset osób i naprawdę mógłby sobie kupic cokolwiek włącznie z maybachem.

                    a czy Twoj kolega jest dla nas jakimkolwiek autorytetem?

                    >A
                    > jeżdzi starą omegą. Ok. Tylko on nie ma do aut ŻADNEGo stosunku.

                    my mamy i to co kupujemy jest nasza sprawa. nie wszyscy ludzie musza cala kase
                    wydawac na auto.

                    > Podtrzymuję jednak zdanie, że za kilka tysięcy złotych mozna mieć jeżdzącą
                    kupę
                    >
                    > złomu, niebezpieczną, bez abs, esp, poduszek. Bez komfortu przejechania całej
                    > Europy bez awarii, bez elementarnych wygód typu klimatyzacja...

                    to wyobraz sobie, ze moje kosztowalo 8, wiec chyba tez kilka, a wszystko poza
                    klimatyzacja ma. do holandii i z powrotem dojechalo i zyje.
                    • plawski Comp, a czym Ty aktualnie jeździsz? Bo bmw chyba 01.02.07, 12:54
                      sprzedałeś, tak?
                      • computerland1 Re: nie, wciaz tym samym... 01.02.07, 14:55
                        e36, 320, 1993.
                    • swoboda_t Re: fazi ze stasi a przedłużanie penisa 01.02.07, 17:43
                      > to wyobraz sobie, ze moje kosztowalo 8, wiec chyba tez kilka, a wszystko poza
                      > klimatyzacja ma. do holandii i z powrotem dojechalo i zyje.

                      Hmm, to ja też się pochwalę - moje kosztowało 5,5 plus trzy stówy na wsad, a w
                      ub. roku (kilka razy z rzędu przed tym jak je kupiłem) robiło średnio co cztery
                      tygodnie trasę Katowice-Herne. Bez jęknięcia (i bez klimy :( ).
                      • lexus400 Odnosnie dlugich tras to spytajcie Tomka.......... 01.02.07, 18:55
                        ...........jak sie jedzie do Turcji starym Scorpiem bez klimy,bez ABS(zepsuty
                        byl), bez poduszek(tylko z jaskami puchowymi pod dupa):))Ja tez tym rupciem
                        kilka razy w Holandii bylem i jeszcze przyczepy konskie przyciagnalem i nadal
                        rupiec sprawny i ma sie coraz lepiej hehehe.
                        • al9 wyjaśnienia al9 01.02.07, 22:53
                          nie jestem pizzą.
                          napisałem niby w jego imieniu - żeby skomentować swój stosunek do jego wrażeń z
                          jazdy sceniciem..
                          Jesli tego nie zrozumieliście - szkoda, ale to wiele wyjaśnia..
                          To raz.
                          Dwa - jesli ktoś się poczuł urażony moimi wypowiedziami - nie będę przepraszał.
                          Albo to jest forum - na którym każdy ma prawo mieć własne zdanie i mozliwa jest
                          (naprawde leciutka) prowokacja, albu budujecie tu towarzystwo wzajemnej
                          adoracji. Jeśli tak i nikt mnie nie poprze - ok. Przyjmę to wiadomości i nie
                          będę sie tu więcej naprzykrzał.
                          al9 Artur
                          • lexus400 Re: wyjaśnienia al9 02.02.07, 08:21
                            Wlasne poglady sa jak najbardziej ok i wszystko tu wolno pisac, jednak wysylanie
                            nas do pasania krow bo nie zgadzasz sie z naszymi pogladami nie bardzo jest na
                            miejscu. Jezeli chcesz tworzyc tutaj drugie forum auto-moto to lepiej bedzie jak
                            zrezygnujesz.
                  • lexus400 Re: fazi ze stasi a przedłużanie penisa 01.02.07, 13:29
                    al9 napisał:

                    > Fazi, pełna zgoda.. Mój serdeczny przyjaciel ma wielką firme, zatrudnia
                    > kilkaset osób i naprawdę mógłby sobie kupic cokolwiek włącznie z maybachem. A
                    > jeżdzi starą omegą.
                    Czyli Twoj przyjaciel nie wie co to bezpieczne auto i pewnie tym zlomem po calej
                    Europie nie jezdzi:))
                    >Ok. Tylko on nie ma do aut ŻADNEGo stosunku. Nie pasjonuje
                    > się motoryzacją, nie zna nawet marek i modeli, nie czyta żadnych forum i nie
                    > kupuje motoryzacyjnych gazet.
                    My tez nie jestesmy tutaj zadnymi maniakami,fanami, pasjonatami, hobbystami -
                    jestesmy garstka ludzi uzytkujacych swoje pojazdy i wymieniajacymi swoje poglady
                    na tym forum. Rozmawiamy tutaj o dupie Marynie rowniez - Twoj przyjaciel jest
                    totalnym ignorantem, bo pewnie tylko mozna z nim o jego sukcesach finansowych
                    rozmawiac.
                    > Podtrzymuję jednak zdanie, że za kilka tysięcy złotych mozna mieć jeżdzącą kupę
                    >
                    > złomu, niebezpieczną, bez abs, esp, poduszek.
                    Kazdy samochod to kupa zlomu - wieksza lub mniejsza albo tansza lub drozsza
                    >Bez komfortu przejechania całej
                    > Europy bez awarii, bez elementarnych wygód typu klimatyzacja...
                    Nie wszyscy musza jezdzic po calej Europie czasami wystarczy dojechac 5km do
                    pracy i miec w dupie ABS,ESP, poduszki i klimatyzacje.
                    > Pozdr
                    > al
                    Ty masz jakies straszne kompleksy al:)) Ten samochod za ponad 70 tys. zle
                    wplynal na Twoja psychke.
                    • swoboda_t Re: fazi ze stasi a przedłużanie penisa 01.02.07, 17:44
                      O przepraszam - ja jestem pasjonatem :D
                      • edek40 Re: fazi ze stasi a przedłużanie penisa 01.02.07, 18:13
                        Ja nudze sie moja mazda (bo kilka Europ przejechala bez zadnej awarii), nieco wkurzam pontiaciem (bo przejechalem juz pewnie cos kolo Europy i do tego z klima, ABSem i poduchami, za to z szeregiem drobnych usterek), a opelkiem jestem coraz bardziej zafascynowany. Dotychczas uwazalem, ze automobil za tysiaka z 20letnim stazem to szrot. A tu figa!

                        Tez jestem pasjonatem i do tego chetniej sam naprawiam swoje bolidy niz powierzam je specjalistom - przypominam, ze ostatnia wizyta w serwisie kosztowala mnie zgubione dekle, niedokrecona miske olejowa skrzyni biegow i przebita opone. A poprzednia, cztery lata temu, rozbicie mazdy przez syna wlasciciela.
        • lexus400 Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 01.02.07, 08:36
          al9 napisał:

          > Ludzie!! jakie sensowne, uzywane auto mozna kupic za mniej niz 25-30 tys????
          Kazde auto i nie widze w tym ic dziwnego
          > Jakie sensowne nowe auto mozna kupic za mniej niz 50-70????
          To zalezy jakie ktos ma priorytety sensu.
          > I Wam sie wydaje, że jestescie miłośnikami samochodów???
          My jestesmy uzytkownikami a nie milosnikami
          > Czym jezdzicie do cholery? Jakimis strasznymi trupami! Siedzcie zatem cicho i
          > spróbujcie zarabiac pieniądze a nie marnujcie tu czas!!!
          Ja swoich aut do trupow nie zaliczam (no moze Bedford:)))skoro tu piszemy to
          znaczy, ze stac nas na to i w tym momencie nie musimy zarabiac.
          > Od 12 lat jezdzę tylko nowymi autami, teraz samochodem za ponad 70 tys i wcale
          > nie uważam że mam jakiś cud na kiju!!!!!
          Masz racje bo dla mnie to jakies gowno, ktorego bym nie kupil.
          > Porządny samochód - czytaj audi, bmw, mercedes MUSI kosztować!
          W jakim swiecie Ty zyjesz - nie znasz lepszych marek???
          > Ludzie - KROWY idzcie paść i poszukajcie innego forum. Np dla miłosników
          > używanej odzieży...
          Ale co ma krowa do forum motoryzacyjnego??
          > Artur
          Andrzej
        • niknejm Re: forum SNKERUSÓW i złomiarzy!!!! 02.02.07, 19:16
          al9 napisał:

          > Ludzie!! jakie sensowne, uzywane auto mozna kupic za mniej niz 25-30 tys????

          Civica 1.8VTi z 97r. ;-) Uprzedzając pytania - nie sprzedaję, bo jeździ dobrze,
          nie psuje sie (odpukać), a ja jestem sknera i złomiarz. ;-) I na samochód nigdy
          nie wydam więcej niż 2-3 pensje brutto :-)

          > Jakie sensowne nowe auto mozna kupic za mniej niz 50-70????

          Żadne. Dlatego używki rulezz. Kupcie proszę kilka CTRów (ew. Accordów 2.4 TypeS
          i Subaraków), to coś wybiorę i od Was odkupię za 3 do 5 lat... ;-)

          > I Wam sie wydaje, że jestescie miłośnikami samochodów???
          > Czym jezdzicie do cholery? Jakimis strasznymi trupami! Siedzcie zatem cicho i
          > spróbujcie zarabiac pieniądze a nie marnujcie tu czas!!!
          > Od 12 lat jezdzę tylko nowymi autami, teraz samochodem za ponad 70 tys i
          > wcale nie uważam że mam jakiś cud na kiju!!!!!

          Bo nie cud... Autka, które bym qpił zaczynają się od 100kPLN. Ale ja w życiu
          nie wydam tyle na coś, co rdzewieje i traci na wartości :-) Stąd używki
          rulezzz. :-)

          > Porządny samochód - czytaj audi, bmw, mercedes MUSI kosztować!

          E tam... Raczej Honda, Subaru, Leksio... :-)

          > Ludzie - KROWY idzcie paść i poszukajcie innego forum. Np dla miłosników
          > używanej odzieży...

          Kajam się. To kup już coś porządnego (patrz wyżej co) i dbaj, co? Odkupię za 3-
          5 lat :-)))

          Pzdr
          Niknejm
        • wio4litery Wreszcie SENSOWNY głos na tym forum 04.02.07, 14:02
          al9 napisał:

          > Ludzie!! jakie sensowne, uzywane auto mozna kupic za mniej niz 25-30 tys????
          > Jakie sensowne nowe auto mozna kupic za mniej niz 50-70????
          > I Wam sie wydaje, że jestescie miłośnikami samochodów???
          > Czym jezdzicie do cholery? Jakimis strasznymi trupami! Siedzcie zatem cicho i
          > spróbujcie zarabiac pieniądze a nie marnujcie tu czas!!!
          > Od 12 lat jezdzę tylko nowymi autami, teraz samochodem za ponad 70 tys i wcale
          > nie uważam że mam jakiś cud na kiju!!!!!
          > Porządny samochód - czytaj audi, bmw, mercedes MUSI kosztować!
          > Ludzie - KROWY idzcie paść i poszukajcie innego forum. Np dla miłosników
          > używanej odzieży...
          > Artur

          Och! Jak to dobrze spotkać na forum wypowiedzi, pod którymi
          mogę się podpisać obiema rękami. Absolutnie TAK, al9.

          Pozdrawiam,

          w4l
          • mejson.e Re: Wreszcie SENSOWNY głos na tym forum 04.02.07, 20:46
            wio4litery napisał:

            " Och! Jak to dobrze spotkać na forum wypowiedzi, pod którymi
            mogę się podpisać obiema rękami. Absolutnie TAK, al9."

            Ironizujesz, czy prowokujesz?

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • swoboda_t Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 23:25
      Tak jak słusznie zauważył fazi - najlepiej przeliczać na oszczędności, bo każy
      ma inne wydatki. Zakładając, że mamy odpowiednie zabezpieczenie finansowe
      (oszczędności na kilkumiesięczną czarną godzinę itp.) całkiem sensowna wydaje
      mi się górna granica 12 miesięcy oszczędzania, no plus minus. Zakup za gotówkę.
      Wtedy nie powinno boleć, a ew. strata nie będzie dramatem. Jeśli nie mamy
      rezerwy finansowej, to kupujemy jakiś tani, sprawny wózek(starszy parę
      tysięcy). I trochę prywaty: jeśli o mnie chodzi to - tak jak u lexa - granica
      50 tysięcy byłaby dodatkowycm czynnikiem ograniczającym. Za tą kasę można kupić
      całkiem sensowne auto(z demobilu). Bo na nowe pasujące mi auto musiałbym wydać
      równowartość skromnego domu :| Z drugiej strony lubuję się w klasykach i
      zamiast wydawać te min. 300 tysięcy na jeden wóz chętnie stworzyłbym jakąś
      kolekcję(może małe muzeum?) i sprawił sobie Ultralighta(jakieś 100kPLN). No i
      oczywiście postawił ekstar chatę. No, przy moim podejściu musiałbym zarabiać
      jak Durczok, żeby sobie kupić nowy wóz :)
      • swoboda_t Re: ile pensji na samochod? 31.01.07, 23:27
        P.S.: Jak widzę Porsche 911, poprzedniego CL-a (nowy jest fest żadny) albo RS4
        Avant to cała ta ideologia chwieje się w podstawach :D
        • wowo5 Re: ile pensji na samochod? 01.02.07, 04:44
          Widze, ze na tym forum sa same sknery. Ja tez jestem straszliwym skapcem. Moj
          bolid kosztowal jakies 4 pensje netto (w Stanach pojecie netto jest wzgledne -
          od kazdego zalezy ile dostanie - ale trzeba uwazac maksymalizacja pensji netto
          grozi tym ze IRS ukarze karnymi odsetkami.). Oprocz tego czlowiek powinien byc
          w stanie kupic nie gorszy pojazd jakby cos sie stalo.
          • bassooner Do Artura alias al9... 01.02.07, 12:46
            Jedno małe pytanko, jeśli pozwolisz...ty na serio to piszesz???

            Niebo
            • bart.ez Do Artura alias al9... vel pizza987 :-) 01.02.07, 13:21
              bassooner napisał:

              > Jedno małe pytanko, jeśli pozwolisz...ty na serio to piszesz???
              >

              Też mnie to ciekawi...
              • plawski Re: Do Artura alias al9... vel pizza987 :-) 01.02.07, 13:25
                Eee, bartez, nie zauważyłeś, że al9 wtedy chciał pizze ośmieszyć?
                To nie on ten sam ten jeden :)
                >
                • bart.ez Re: Do Artura alias al9... vel pizza987 :-) 01.02.07, 14:26
                  W tamtym wątku jak mrzagi napisał, że al9=pizza to nikt nie zaprzeczył i już takie skojarzenie mi zostało :-)
                  • pizza987 Re: Do Artura alias al9... vel pizza987 :-) 01.02.07, 14:58
                    Pizza trollował kiedyś jako inny nick (mam go jeszcze w odwodzie), ale nigdy na tym forum ;) A to czym kto jeździ to tylko i wyłącznie jego sprawa. Moją sprawą jest to że na codzień ujeżdżam 14 letnią już astrę kombi (Typson przeżył wyprawę do Makro i z powrotem z pełnym bagażnikiem ;-P) i dopóki sie nie rozleci nie zamierzam się pozbywać bo jakiś szpec (al9) proponuje mi posadę poganiacza krów. A pasjonatem motoryzacji jestem i byłem, także wtedy jak kilka lat temu miałem wspaniałego żółtego pomyloneza 1.5 z 1989r. Bo na taki było mnie stać. Mam poza tym nowego scenica wzietego w leasing i raczej mnie nie zrujnuje. Mam za to listę kilkudziesięciu samochodów o których marzę i listę innych kilkudziesięciu które mi w jakiś sposób nie odpowiadają. Ale to moje i tylko moje zdanie. Jak ktoś kupi coś z tej mojej listy negatywów i będzie zadowolony to mi nic do tego oprócz pogratulowania.

                    A Ty al9 pamiętaj że ja w twój portfel nie zaglądam i g..no mnie obchodzą twoi znajomi jak i to czym jeżdżą i ile zarabiają. A jak nie podobają Ci się ludzie i opinie na tym forum to nikt pod pistoletem tutaj nikogo nie trzyma. I licz sie trochę ze słowami bo nie każdy lubi być wyzywany.
                    • computerland1 Re: amen:) 01.02.07, 15:01

                  • mrzagi01 Re: Do Artura alias al9... vel pizza987 :-) 01.02.07, 15:20
                    bart.ez napisał:

                    > W tamtym wątku jak mrzagi napisał, że al9=pizza to nikt nie zaprzeczył i już ta
                    > kie skojarzenie mi zostało :-)
                    >
                    ano, bo to tutaj
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=55885228&a=55931554
                    wygląda dość sugestywnie jako klasyczny przykład zamotania sie w nickach. dalej
                    nie wiem co myśleć...
                    był kiedyś taki jeden- Andy Kaufman vel Tony Clifton ;))))
                    • lexus400 Re: Do Artura alias al9... vel pizza987 :-) 01.02.07, 15:42
                      mrzagi01 napisał:

                      > wygląda dość sugestywnie jako klasyczny przykład zamotania sie w nickach. dalej
                      > nie wiem co myśleć...

                      .......faktycznie tak to wyglada:))
                    • computerland1 Re: no wlasnie pizza, jak to z tym alem jest?:) 01.02.07, 15:42
                      pochwal sie...
                      • mrzagi01 Re: no wlasnie pizza, jak to z tym alem jest?:) 01.02.07, 15:47
                        computerland1 napisał:

                        > pochwal sie...
                        DAS SPIEL IS AUS! :))))))
                        • lexus400 PRO-WO-KACJA!!!!! PRO-WO-KACJA!!!!! PRO-WO-KACJA!! 01.02.07, 16:05

                          mrzagi01 napisał:

                          > DAS SPIEL IS AUS! :))))))

                          JAVOHL!!!!!
                          • plawski Nie sądzę, gadałem właśnie z Pizzą. Raczej Izyda.. 01.02.07, 16:07
                            lexus400 napisał:

                            >
                            > mrzagi01 napisał:
                            >
                            > > DAS SPIEL IS AUS! :))))))
                            >
                            > JAVOHL!!!!!
                        • computerland1 Re: no wlasnie pizza, jak to z tym alem jest?:) 01.02.07, 16:06
                          mrzagi01 napisał:

                          > DAS SPIEL IS AUS! :))))))

                          DAS SPIEL IST AUS! :):)
                          • mrzagi01 Re: no wlasnie pizza, jak to z tym alem jest?:) 01.02.07, 17:47
                            computerland1 napisał:

                            > mrzagi01 napisał:
                            >
                            > > DAS SPIEL IS AUS! :))))))
                            >
                            > DAS SPIEL IST AUS! :):)
                            >
                            bo ja mam wade wymowy ;)
                            • plawski Re: no wlasnie pizza, jak to z tym alem jest?:) 01.02.07, 17:50
                              mrzagi01 napisał:

                              > computerland1 napisał:
                              >
                              > > mrzagi01 napisał:
                              > >
                              > > > DAS SPIEL IS AUS! :))))))
                              > >
                              > > DAS SPIEL IST AUS! :):)
                              > >
                              > bo ja mam wade wymowy ;)

                              ROTFL !!!!!!!!!!!!!
                              >
                              >
    • polokokt Re: ile pensji na samochod? 04.02.07, 21:51
      ja sie zgadzam z tym iz duzo zalezy jaki ktos ma styl zycia, jakie potrzeby itd
      itp. Jednemu wystarcza wczasy raz w roku, jeden tydzien w Zegrzu pod namiotem a
      drugi woli pojechać na wczasy do Maroka czy na Seszele niz kupowac auto na
      ktorym sie tylko traci a w sumie sluzy do przemieszczania sie z pkt A do B.
      Dla mnie samochod to nie jest jakis tam bozek, tylko srodek transportu (ktory
      bardzo lubie) i przede wszystkim ma byc tani, zarowno w zakupie jak i
      eksploatacji. Dlatego mam autko na gaz (instalacja zwrocila sie juz kilka razy),
      autko ma 10 latek, nie psuje sie bo o nie dbam (jak jzu cos wymieniam to tylko
      na najlepsze czesci oferowane, nie zaluje mu, bo wiem ze sie odwdzieczy
      bezawaryjnoscia). Takze w ostatnich latach staram sie aby autko pochlanialo jak
      najmniej funduszy ale za razem nie oszczedzam na nim specjalnie.
      A wracajac do glownego tematu, poniewaz mam autko, lubie wyjechac na jakas
      wycieczke, lubie od czasu do czasu zjesc w dobrej restauracji, czesto chodze do
      kina, wpada mi czasem glupi pomysl do glowy aby pojechac na kawe do mikolajek,
      wypic ja nad brzegiem jeziora i wieczorem wrocic, to taki akceptowalny prog ceny
      samochodu dla mnie to przedzial 40-50 tys pln (i kupilbnym jakiegos w miare
      mlodego, dobrze wyposazonego kompakta). Za wiecej chyba nawet jesli mialbym taka
      kase to wolalbym gdzies, jechac, cos zobaczyc, niz wydac na autko.
      Ale na razie moje autko wielkoscia mi odp[oiwiada, wyposazenie tez ma
      wystarczajace, nie psuje sie, jest akceptowalnie tanie w eksploatacji wiec nie
      widze potrzeby wymieniania go.
      O.... albo za nadwyzke wolalbym wymienic motocykl (kolejna moja milosc :) )
      Pozdrawiam
      • bassooner Re: ile pensji na samochod? 04.02.07, 22:03
        A są też...kobiety, wino i śpiew...i wielu moich przyjaciół i znajomych tam
        lokuje swoje nadwyżki, jeżdżąc trupami...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka