wo_bi
21.03.07, 20:34
Pozazdrościłem Lexusowi tego gadżetu w Scorpio, i mam go teraz u siebie...
Ale może od początku. Miałem ostatnim czasy problem z autkiem. Ten problem
objawiał się tym, że jadąc z równomierną prędkością (V = constans), samochód
zaczynał się, jakby dusić, dławić, itp. Miałem wrażenie, że jest podawana za
mała dawka paliwa... Poza tym przyspieszał dobrze, palił tyle co zwykle. Z
odpalaniem nie było najmniejszych problemów. Ale w zeszłym tygodniu, tak mnie
wkurzył, że w afekcie złapałem za telefon i umówiłem się na wizytę w serwisie.
Od tamtego czasu zdarzyłem zatankować samochód. Hmm, w każdym razie przed
wizytą u pana doktora, to lekkie szarpanie i dławienie, ustąpiło. Niestety nie
mogę sobie przypomnieć czy to nastąpiło po tankowaniu, czy nie... W każdym
razie, samochód do serwisu odstawiłem wczoraj, dzisiaj do mnie dzwonią, ze
pojeździli trochę samochodem i opisywanych przeze mnie objawów nie dostrzegli.
Wracając do domu, ja także nic nie zauważyłem... Jak nic, było to pewnie
wiosenne przesilenie, ot. zadyszka po zimie. ;)
A tankowałem na BP, na Jerozolimskich, koło ronda Zesłańców Syberyjskich (to
jeszcze nazywa się rondo?) w Warszawie. Tankowałem tam pierwszy raz, i chyba
ostatni...
Pozdrawiam
Wobi