19.04.07, 08:22
Myślę o zakupie rodzinnego kombi. W powodu niskiej, jak na tą wielkość auta,
ceny w oko wpadło mi Volvo 850 z silnikiem benzynowym. Najchętniej 2.0l.
Ewentualnie uturbiony.
Dlatego też mam pytanie, czy warto ładować się w 12-letni samochód? Jak trzyma
się blacharka, jak ceny częsci i czy są zamienniki, czy auto miewa jakieś
typowe usterki, czy kupując z turbo narażam sie na dodatkowe wydatki?
No i jak spisuje się po większych przebiegach. Ja dużo jeździć nie będę (ca.
10tys km rocznie), ale większość oferowanych autek ma na liczniku 200-300 tys km.

P.S. Opinie w autokaciku już czytałem, jak i zachwyty na forum Volvo również.
Bardziej interesuje mnie zdanie osób, które mają do czynienia z różnymi
markami, niż tylko z tą jedną.

Tak dla przykładu ceny wydają się być w miarę przystępne:

moto.allegro.pl/item184452184_volvo_850_t5_94r_skora_klima_.html

www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2316009

www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C2556943
Obserwuj wątek
    • strongwaz Re: Volvo 850 19.04.07, 10:16
      Odważny człek. Ja bym nie ryzykował, jeśli duży to tylko W124 z końca prod (94-
      95) i koniecznie z książką serwisową a najlepiej kombi i 2,5l diesel.
      Nie ryzykowałbym ze względu na to że taki samochód "już swoje przeżył"(jego
      turbina też) i będzie wymagał coraz częściej wymiany części które tanie nie są.
      Po 2: nigdy nie wiadomo ( do końca ) jak był eksploatowany i co w zwiążku z tym
      sobą reprezentuje.
      • glupi_antos Re: Volvo 850 19.04.07, 11:02
        strongwaz napisał:
        > Odważny człek.

        Nie tyle odważny, co mający dobre doświadczenia.

        Kiedyś 10-letnie samochody uważałem za wraki, ale od kiedy mam Corolkę '97
        zmieniłem zdanie. Przez całe jej życie wydałem mniej na naprawy, niż w ciagu
        jednego roku wydawałem na nowe Punto. Na razie jest w tak dobrym stanie, że
        jeszcze długo mi posłuży.

        Niedługo będzie mi potrzebny drugi samochód do dojazdów do Warszawy. Mam
        nadzieję, że 850 ma szansę długo posłużyć. No bo co innego mogę znależć w
        podobnej cenie? Mazdę 323, Accenta, Swifta? Niby są tańsze o 2-3 tys zł, ale...
        ta wielkość.
        • edek40 Re: Volvo 850 19.04.07, 11:12
          Z tym fijatem i corollka to swietne porownanie. Tak samo mialem z dwuletnia eksploatacja nowej sieny. Wyszlo drozej niz czteroletnia eksploatacja duzo starszej mazdy 626. Dodam, ze dwunastoletnia juz mazda ma sie niezle i na razie nie widze potrzeby wymiany auta.
    • lexus400 Re: Volvo 850 19.04.07, 10:25
      W kwestii Volvo najbardziej kompetentna osoba jest ojciec zalozyciel forum,
      poczekaj na jego opinie.:))
      • bassooner Re: Volvo 850 19.04.07, 13:11
        Kumpel-ginekolog...;-)))...a znacie ten kawał:
        Pewnemu ginekologowi znudziło się już, grzebanie w....sorka...zawód się znudził
        i postanowił zostać mechanikiem samochodowym. Egzamin w jakiejś, dajmy na to
        Izbie Rzemieślniczej, polegał na rozebraniu do ostatniej śrubeczki silnika, oraz
        jego powtórnym złożeniu. Za bezbłędne rozłożenie i złożenie dostawało się
        odpowiednio 50+50 punktów. Słowem maksymalny wynik, to 100 punktów.
        Wielu przyszłych mechaników, w tym ginekolog, przystąpiło do egzaminu, czyli
        rozkręcania i skręcania silnika. Kiedy egzamin się skończył, komisja ogłosiła
        wyniki: były różne, ale uwagę przykuł wynik ginekologa 150 punktów (słownie:sto
        pięćdziesiąt). Podniósł się wielki larum, wśród doszłych i niedoszłych
        mechaników samochodowych, skąd taki wynik, że to pewnie z "protekcji", że
        przekupił komisję itd...
        Na to komisja odpowiedziała: faktem jest, że maksymalny, osiągalny wynik to 100
        punktów, jednak ginekolog bezbłędnie rozłożył silnik, za co dostał 50 pkt,
        bezbłędnie złożył silnik, za co dostał następne 50 pkt, oraz dostał również 50
        punktów bonusowych, powieważ dokonał tego wszystkiego przez rurę wydechową...

        a wracając do tematu...kupił z pół roku temu 850-siątkę kombi, z '95 roku, z
        silnikiem 2,0 bez turbiny(pięciocylindrówkę), z przebiegiem(udokumentowanym) coś
        kłele 220 tys. zagazowaną z Włoch...i auto jest tipes-topes. Jak na razie
        bezawaryjne, a jeździ dużo, czyściutkie w środku i bardzo zadbane. Dał coś koło
        10 tys. zł.
        Ja mam 12 letnią Astrę 1,6 i będę zmieniał tylko dlatego, że mi klimy brak.
        Innych wad to ona nie ma, a myślę o Vectrze lub Astrze II '98, '99...
    • fru.fru Re: Volvo 850 19.04.07, 13:48
      Witam
      polecam www.volvoforum.pl
      Tam poczytaj i zdecyduj ;-)
      • glupi_antos Re: Volvo 850 19.04.07, 14:13
        Czytałem, ale tamtejsze zachwyty wydały mi się podejrzane. Dlatego spytałem na
        forum ogólnosamochodowym, na którym ludzie maja styczność i z innymi markami i
        być może bardziej obiektywnie patrzą na auta.
        • bassooner Re: Volvo 850 19.04.07, 14:29
          Na klubie cytrynki chwalą Xantię w niebogłosy, sam się nawet przymierzałem bo
          wbrew pozorom to bardzo solidne auta, a zawieszenie to ponoć najmocniejsza
          strona i wcale nie taka droga. Zniechęca mnie trochę brak kumatych mechaników
          oraz fakt, że zawieszenie, wspomaganie i hamulce są wspomagane tą samą pompą,
          jak klęknie to siedzisz na rowie i robisz buuuuuuu....;-((((
    • sherlock_holmes Re: Volvo 850 19.04.07, 22:21
      Widzę, że jesteś odważnym człowiekiem :)

      Po pierwsze - to samochód wyższej klasy i sa tylko dwa wyjścia: albo się taki samochód naprawia na porządnych częściach i płaci sporo, albo się naprawia na zasadzie uda (udo się albo się nie udo). Aut naprawianych w drugi sposób w Polsce jest znacznie więcej :(
      Musisz wziąć pod uwaę, że takie samochody na Zachodzie były głónie używane w firmach (i prywatnie też) do dłuższych tras, więc realny przebieg takiego 12-letniego auta to powinno byc 300-400 tys.km, a tyle to dużo na każde auto. Właściwie po takim przebiegu wszystko ma prawo się spieprzyć :(

      Dsyć moralizowania, teraz trochę nt. tego auta:
      - silniki benzynowe są OK, ale bardzo źle znoszą gaz - maja mocno zaawansowane układy emisji spalin i mało które auto jeździ dobrze na gazie. Czasem padają sondy lambda i cewki zapłonowe (palcowe, każdy cylinder ma oddzielną). Przy delikatnej jeździe zamula sie rpzepustnica i trzeba ją czyścić
      - turbo nie polecam - po takim przebiegu jest często powodem wielu problemów
      - diesel 2.5 TDI od VW - bardzo dobry i oszczędny, chociaż mało kulturalny, przepływomierz wytrzymuje 150-200 tys.km, do tego ma rozrząd na 2 paskach i trzeba go ustawiać na czujniki zegarowe, co potrafią tylk oserwisy specjalizujące się w Violo - uwaga, ten sam silnik w Audi/VW ma inny naped rozrządu i mechanicy VW nie potrafią go ustawić!
      - jeśli chodzi o rdzę, to egzemplarze bezwypadkowe sa praktycznie od niej wolne, sporadycznie rdza na tylnej klapie w kombi
      - zawieszenie - trwałe, ale wahacze przód sa kompletne, bez wymiennych sworzni i tulejek. Górne mocowania MacPhersonów padają w polskich warunkach :(
      - skrzynia biegów - automat jest długowieczny, ale gdy padnie, koszt naprawy może przekroczyć wartośc auta - lepiej manualna
      - elektryka: ni miał jeszcze szyny CN, więc instalacja raczej nie sprawia problemów. Oczywiście trzeba się liczyć, że nie będą działać np. elektryczne szyby, częste problemy z pilotem centralnego zamka
      - inne usterki: osprzęt silnika (sprężarka klimy, pompa wspomagania itp). Sprężyny gazowe tylnej klapy po ok. 200 tys.km odmawiają posłuszeństwa. Są schowane pod podsuitką w bagażniku, więc jest problem z zamiennikami
      - i jeszcze hamulce: z tyłu sa tarczo-bębny i szczęki wytrzymują jakieś 100-150 tys.km i trzeba je koniecznie wymeiniac przy tarczach, bo moga się odklejać okładziny i uszkodzić zwrotnicę! Naprawa praktycznie niemożliwa i trzeba kupic nowa zwrotnicę - praktycznie niedostepna poza ASO. Do tego często zrywją się linki ręcznego (wiek roi swoje) i zacierają tłoczki hamulca - są dostępne zestawy naprawcze
      - ukłąd kierowniczy - zaskakująco często robi się luz na drążkach kierowniczych - właściwie częsciej trzeba je zmieniac niż koncówki drązków. Same przekąłdnie sa racej długowieczne, choć po 400 tys. już ma prawo mieć spory luz :(
      - w układzie wydechowym często zrywają sie wieszaki - wystarczy pospawać i będzie OK (o ile jest do czego spawać, choć tłumuki bardzo rzadko korodują)

      Czyli podsumowując - doyć ciekawa oferta, ale rzeba sobie zdawać sprawę, że to już stary samochód i z racji wieku może zepsuć sie wszystko :(
      Acha - bardzo ostrożnie z samochodami AWD - przeniesienie napędu na tył jest dosyć awaryjne przy brutalnej jeździe
      • civic_06 Re: Volvo 850 20.04.07, 01:03
        Sam stalem przed podobnym dylematem dwa miesiace temu. Jako, ze cena byla
        przystepna, a auto z "dobrej" okolicy, serwisowane cale swoje zycie w stacji
        Volvo, bezwypadkowe i z jednym wlascicielem to sie zdecydowalem i jak na razie
        nie zaluje. Kupilem 850 GLT Kombi z '94 z silinikiem 2.5 bez Turbo. Przebieg
        130 000 mil, automat.
        Pare szczegolow:
        - plusy
        Duze, wygodne i bardzo dobrze wyciszone. Raczej do spokojnej jazdy. W zakretach
        trzyma sie przyzwoicie, ale niemilosiernie wychyla co raczej nie zacheca
        do "sportowej" jazdy. Spalanie srednio pomiedzy 8.5 a 10.5 litra. Momentalnie
        sie nagrzewa, w temperaturach -5 - 0 stopni po przejechaniu 1.5, 2 km jest juz
        cieplutko w kabinie, nie wspominajac o podgrzewancyh fotelach.
        Biorac pod uwage przebieg i wiek samochod jest w bardzo dobrym stanie. Zadnych
        ognisk rdzy! Mialem kilka uzywanych samochodow, glownie niemieckich i
        francuskich. Zarowno mlodsze, ale glownie starsze z podobnymi przebiegami. Z
        zadnych nie bylem tak zadowolony jak z Volvo.

        - minusy
        Duze kombi, plaska podloga w bagazniku, ale za grosz schowka na glupia butelke
        oleju. Wielkie kolo kierownicy i niezbyt precyzyjna przekladnia kierownicza.
        Leniwy automat w programie Eco, a zbyt czuly w Sport. Dluuugiiii dziob. I mnie
        i zonie udalo sie podepchac jakies auto z przodu, kwestia przyzwyczajenia
        oczywiscie.
        Czesci zamienne (rynek USA) wyraznie drozsze niz konkurencja z Japonii, czy
        nawet Niemiec. Przejechalem samochodem 2000 mil podczas, ktorych wyskoczylo
        kilka usterek, typowych zreszta dla tego modelu: regulacja oparcia fotela
        kierowcy (linka napedowa przekladni - koszt $50), przekaznik lub silnik
        wycieraczek przednich - nie zatrzymuja sie tam gdzie powinny po jezdzie w
        trakcie buzy snieznej (koszt $30 lub $200), cieknaca od czasu do czasu
        chlodnica (koszt $200), wyciek ze skrzyni biegow (simering na polosi $29),
        amrtyzatory klapy bagaznika (koszt $44), obudowa klapy bagaznika z pourywanymi
        zatrzaskami odpadla na drugi dzien po zakupie (zestaw naprawczy $15), oderwana
        tapicerka na szyberdachu (koszt kleju 3M do tapicerki). Wiekszosc z tych
        usterek usunalem samemu i musze powiedziec, ze to przyjemnosc pracowac przy
        Volvo, wszystko przemyslane i latwo dostepne. Pozostala wymiana chlodnicy (nie
        lubie plam na podjezdzie, a dolalem jak do tej pory 250 ml plynu) i kwestia
        wycieraczek.
        W planach jeszcze wymiana ukladu odmy silnika. Typowym dla tego
        piecocylindrowca jest to, ze sie zapycha (objaw to mocne dymienie z rurki na
        bagnet oleju) co powoduje wydmuchanie uszczelki glownej miedzy skrzynia
        korobowa, a skrzynia biegow. Wymienilem rowniez plyn w skrzyni, tzw "pelna
        wymiana" na zasadzie Michas pompuj. Kosztowna (12 litrow plynu), ale oplacalna
        operacja. Biegi zmieniaja sie znacznie plynniej, choc ostrzegano mnie, ze moze
        zupelnie przestac dzialac.
        Rozpisalem sie okropnie, ale na koniec dodam, ze z krotkiego doswiadczenia
        jakie mam z tym samochodem uwazam, ze w pelni zasluguje na dobre opinie jakie
        uzyskuje za forum Volvo.

        Jezeli nie jest Ci obcy jezyk angielski, polecam ponizsza stronke. Skarbnica
        wiedzy na temat 850-ki
        www.matthewsvolvosite.com
        Jesli moge czyms pomoc, pisz na priva.
        • civic_06 Re: Volvo 850 20.04.07, 01:08
          A tu fotki naszego "Dziadunia"

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,772,42690705,58519333.html
      • simr1979 Re: Volvo 850 20.04.07, 12:45
        sherlock_holmes napisał:


        > - turbo nie polecam - po takim przebiegu jest często powodem wielu problemów

        A toś mnie zdołował....:/
        Volvo'wskie soft turbo benzynowe to jedyna rzecz, jaka mi się w tych autach
        naprawdą podoba (poza designem zewnętrznym serii S/V)...:)
        • sherlock_holmes Re: Volvo 850 20.04.07, 21:27
          Niestety, turbina po takim przebiegu, choćby dawała tylko małe nadcisnienie, na 95% bedzie zużyta - niezaleznie od marki samochodu i typu silnika.
          • fru.fru Re: Volvo 850 21.04.07, 07:05
            Niby racja, jenakowoz koszt jej porzadnej regeneracji, tj. wymiana wirnikow,
            lozyska oraz wywazenie zespolu to max 1500pln, nie ile auto nie jest kupione za
            ostatnie zaskorniaki,lub jest sie swiadomym koniecznosci zrobienia tego to
            mozna przezyc.

            A tutaj "moje" doswiadczenia z V70 tdi, blizniaczym do 850 autkiem:
            "Witam,
            to moze ja tak..wszak moje v70 jest familii od ponad 304 kkm ;-) teraz ma 327 ;-)
            Co padlo:
            to rzeczy o ktorych wiem, trudno wyczuc, czy tesc mowil o wszystkim ;-)
            Do rzeczy:
            - rura do IC
            - koło pasowe( cud sprawil ze silnik nie umarl, nawet mam gdzies zdjecia;-)
            - pompa wtryskowa
            -vacuum pompa
            -wtryski
            -trzeba bylo wymienic chlodnice cieczy
            - pare razy zdarzyly sie klopoty z ukladem chlodzenia, w tym jeden raz podczas
            wakacji na sycylii, niezle sie jechalo w 30 stopniowym upale, z ogrzewaniem na
            maxa ;-)
            - klopoty z klima, udalo sie naprawic za 3 podejsciem, objaw byl taki, ze po
            wlaczeniu klimy, ta podzialala chwile, nastepnie sie rozlaczala.
            - uszczelk amiski olejowej x2
            - potencjometr pedalu gazu
            - zdarzyly si etez problemy z wrzucaniem biegow, zamiast 1 wchodzila 3 i takie
            tam, jakis element plastykowy, dostepny tylko w volvo byl sie rozsypal. Po
            wymianie, rozyspal sie jeszcze raz, tesc zastosowal jakis swoj patent, jak dotad
            dziala.
            Ostatnio, klopot z wysprzeglaniem, wrzucaniem biegow itd. pedal sprzegla w
            podlodze..i takie tam,samochod spedzil troche czasu w warsztacie(jednym i tym
            samym, od 7 lat, wiec znaja chmure dobrze).
            Wymieniono pompe sprzegla wysprzeglik i ine takie. Musialbym rzucic okiem w faktury.
            Przy okazji powyzszej naprawy, zrzucano skrzynie, i podobno sprzeglo jest ok..no
            zobaczymy.
            Pewnie pare innych rzeczy tez sie zdarzylo, ot chocby mechanizm wycieraczki
            tylnej szyby, czy wycieraczki reflektorow, lub niedzialajacy tempomat(odkrylem
            to 2 dni temu LOL)
            Do tego rozne elementy, glownie przedniego zawieszenia, ktore ze wzgledu na stan
            naszych drog, wymieniane byly dosc czesto.Tu uwaga, sworznie sa wymienne tylko w
            slabszych/lzejszych wersjach. W pozostalych, wymienia sie caly wahacz.
            W kwestii jazdy moim zdaniem najslabsze strony V70 tdi to:
            -marne hamulce
            - leciutki i niedajacy sie wyczuc uklad kierowniczy
            - niebywaly wprost turbo lag
            - IMHO srednie osiagi.

            P.s co ciekawe, pomimo 327 kkm przebiegu,w aucie jest nadal oryginalne turbo,
            aha i ostatnio 40 kkm po wymianie, rozsypala sie rolka napinacza paska osprzetu,
            wiec dymalem na aku do domu;-)

      • derwisz911 Re: Volvo 850 25.04.07, 01:18
        Dorzuce 3 grosze o mojej 850 '96.
        A raczej poprosze Cie sherlocku o zacytowanie ile kosztuje wymiana amorkow z
        tylu jak padna. U mnie chyba cos niecos pow. 2500 sie zamknelo.

        Do tego dosc drazniace po 150kkm na polskich drogach jest skrzypienie plastikow
        (zwlaszcza w kombiaku z tylu) oraz mocowan foteli. Krew zalewa. Ale w 4 lata
        mlodszym s70 mam identycznie.

        I jeszcze spalanie.

        850 2,5 benzyna wolnossaca z manualem pali mi 11 po miescie (delikatny dla niej
        nigdy nie bylem) i jakies 8-9 w trasie (tak ok 100km/h)

        Ten sam silnik z automatem w s70 w trybie econo i przy leciutkim dotykaniu
        pedalu gazu potrafi nieraz wypic 12,5-13l. w trasie ponizej 9.5 nie zszedlem
        mimo spokojnej jazdy z tempomatem.

        Tak wiec auto niby tanie, ale koszty spore (paliwo, nie mowiac juz o
        naprawach).
        Za to wyglada nadal pieknie, neiporownywalnie ladniej niz te dzisiejsze fordy.

        pozdrawiam
        • truskava Re: Volvo 850 25.04.07, 01:31
          Kilka lat temu poruszałem się trochę dwoma takimi S/V70, w sumie przez jakieś 2
          lata to trwało. I tak:
          S70 wolnossący 2,5 l. automat pił w mieście 15-17 l/100km (wg kalkulatora
          pokładowego).
          V70, również wolnossący 2,5 l. ale manual - spalał ok 12-13 l/100km
          Fakt, że nie jeździłem tymi autami najwolniej, ale też raczej bez wariackiego
          piłowania "od-świateł-do-świateł" i takie zużycie nafty to lekkie przegięcie w
          moim odczuciu.
          • derwisz911 Re: Volvo 850 25.04.07, 01:46
            To juz wiem, czemu intuicyjnie nie wciskam gazu wiecej niz do polowy ;-D

            Ale z manualem robie naprawde rozne rzeczy ostre i pow 12l na pokladowym nigdy
            nie nabilem.

            Pozdrawiam
            • civic_06 Re: Volvo 850 25.04.07, 04:27
              Faktem jest, ze w typowym ruchu miejskim nie poruszam sie tak zeby wypalic caly zbiornik i zmierzyc spalanie typowo miejskie, ale nawet w zimie w korkach nie zszedlem ponizej 20 mil z galona = 11,8 l/100km ('94 850 kombi 2,5 litra Automat). Nie jest to chyba tak zle patrzac naprzyklad na spalanie podawane dla nowego Suzuki SX4, ktore waha sie pomiedzy 24 a 30 mil z galona wg producenta co oznacza, ze w normalnej eksploatacji pali wiecej... Auto z 2007 roku lzejsze o 200 kg, silnik slabszy o 30 KM i 0,5 litra mniejszej pojemnosci.
        • sherlock_holmes Re: Volvo 850 25.04.07, 14:16
          Cudów nie ma - tylko najnowsze automaty potrafią spalić mniej niż z manualem.
          co do amortyzatorów - jesli samochód ma taki wynalazek jak nivomaty, czyli amory utrzymujące wysokość tylnego zawieszenia na stałym poziomie, to za technike trzeba zapłacić - w razie wymiany są 3 droższe niż zwykłe amortyzatory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka