Dodaj do ulubionych

O autostardzie, euro 2012 i innych...

06.06.07, 20:01
www.motofakty.pl/artykul/w_strykowie_dalej_stoja.html
Podziwiam tego czlowieka, że zawsze potrafi celnie ocenić rzeczywistość... Aż się ciśnie na usta hasło: "Iwaszkiewicz na Prezydenta RP". Tylko że człowiek na poziomie w Polsce do polityki się nie miesza :(
Obserwuj wątek
    • pizza987 Re: O autostardzie, euro 2012 i innych... 06.06.07, 20:18
      Ma gość dużo racji. Z autostrady wpada się albo do Strykowa, albo na drogę do Brzezin, która woła o pomstę do nieba. Znając procedury (protesty odrzuconych wykonawców, wywłaszczanych posiadaczy ziemi czy ekologów) są szanse że do Warszawy da się dojechać autostradą za jakieś 20 lat. Może moja córka już będzie miała wtedy prawo jazdy i nie będzie wierzyła tatusiowi że z Poznania do Warszawy jechało się samochodem jakieś 6 godzin..... Chciałbym doczekać tego ze będę mógł pojechać w cywilizowanych warunkach w którąkolwiek stronę z Warszawy. Ostatnio jak jechałem autostradą z Katowic do Wrocławia to poczułem się trochę jak w cywilizowanym kraju. Niestety obranie drogi w stronę domu zniszczyło to uczucie :/
      • lexus400 Re: O autostardzie, euro 2012 i innych... 06.06.07, 21:31
        Nooooo pizza z Katowic do Wroclawia - i jeszcze Ci malo??? daj palec to cala
        reke zezra:))
      • miecio1313 Re: O autostardzie, euro 2012 i innych... 08.06.07, 14:52
        "...z Poznania do Warszawy jechało się samochodem jakieś 6 godzin....."
        Mój śwagier zrobił tą trasę w trzy godziny (równe) na jesieni w godzinach
        póżnopopołudniowych. Autko nie było jakieś super- Astra II z silnikiem 1,4.
        Jechałem jako pasażer z tyłu i pierwszy raz zapiąłem pasy (wtedy nie było
        jeszcze obowiązku). Przeszło mi spanie i zmęczenie.
        • pizza987 Re: O autostardzie, euro 2012 i innych... 08.06.07, 15:26
          miecio1313 napisał:

          > "...z Poznania do Warszawy jechało się samochodem jakieś 6 godzin....."
          > Mój śwagier zrobił tą trasę w trzy godziny (równe) na jesieni w godzinach
          > póżnopopołudniowych. Autko nie było jakieś super- Astra II z silnikiem 1,4.
          > Jechałem jako pasażer z tyłu i pierwszy raz zapiąłem pasy (wtedy nie było
          > jeszcze obowiązku). Przeszło mi spanie i zmęczenie.

          Jeden raz bałem się jechać w trasie jako pasażer. Kilka lat temu z chłopakiem mojej siostry ciotecznej jechaliśmy pod Mrągowo. Koleś nie znał drogi a zasuwał jak szatan. Ja za to ta drogę znałem dosyć dobrze i modliłem się tylko żebyśmy nie trafifli na jakiegoś okolicznego batman na rowerrze czy innym nieoswietlonym ciągniku. Od tamtego czasu staram się jeździć jako kierowca jedynie swoim samochodem.
    • mejson.e Zapłacą... 06.06.07, 23:42
      Poprawi się, jak wejdą ... opłaty za autostrady.
      Pozostaną tiry i szybcy_ale_zamożni.

      Wybierać autostradę dla okazjonalnego pokonania kilkuset km nie będą ci, którzy
      nie będą chcieli dopłacać równowartości spalonego paliwa za możliwość
      posłuchania głośniejszego silnika i ... większego zużycia paliwa.

      Tym bardziej, że na zjazdach z autostrad i na punktach poboru opłat można
      stracić cały "zyskany" czas.
      Ja dziękuję - poczekam...

      A Iwaszkiewicz pięknie pisze.
      Tylko umie robić doskonale to, co Polak lubi najbardziej.

      Narzekać...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • edek40 Re: Zapłacą... 08.06.07, 09:53
        Faktycznie Iwaszkiewicz tak ma. Jednak w odroznieniu od wiekszosci rodakow potrafi precyzyjnie sformulowac swoje roszczenia i z reguly dopiac konkretne nazwisko lub instytucje jako adresata.

        Nie tak dawno czytalem wywiad z jakims politologo-socjologo-psychologiem czy jakos tak. Ten pan przerazil mnie. Otoz na przykladach udowodnil, ze PiS tak trafnie ulokowalo sie w fobiach Polakow, ze sa male szanse, aby szybko stracili popularnosc. Pisalem o tym w innym watku - obalic PiS to pestka, obalic elektorat to znaczy wykorzenic z Polakow ich fasadowy katolicyzm (nie chce nikogo oczywiscie urazic), chec szukania winnych wlasnych niepowodzen zawsze u innych i temu podobne (male) rzeczy. I to jest powod do nieutannego narzekania. Mozna oczywiscie trzymac jezyk za zebami, ale wobec nieuchronnie zblizajacego sie wieku sredniego, zaczyna mi byc zal marnowanych szans, pracy i wysilku. Od 18 lat Polska idzie ku lepszemu. Ale tak powoli, ze az wlosy staja na glowie. I nie trzeba daleko wyjezdzac, aby zobaczyc ile drog mozna zbudowac, jesli sie buduje. A przypominam, ze Czechy maja za soba powazny kryzys walutowy. A mimo to ida do przodu. Teraz zas lepiej wchlaniaja srodni unijne. Nasza wladza ludowa zas odtrabila wielki sukces: wzrost gospodarczy i spadek bezrobocia. K...wa bezrobocie spada m.in. dlatego, ze ludzie zamiast narzekac na kolejne ekipy wyjezdzaja z Polski, a wzrost to glownie duza ilosc pieniedzy z UE oraz od wyjezdzajacych. Nie ma powaznych podstaw makro, co widac np. w podazy materialow budowlanych. Lipa. A czasu zal. Iwaszkiewiczowi zapewne, z racji zacnego wieku, duzo bardziej.
      • emes-nju Re: Zapłacą... 11.06.07, 12:35
        mejson.e napisał:

        > Tym bardziej, że na zjazdach z autostrad i na punktach poboru opłat można
        > stracić cały "zyskany" czas.

        W calym znanym mi swiecie pobor oplat odbywa sie na zjazdach lub na koncu autostrady. A u nas na koncu kazdego swiezo wybodowanego odcinka. Jak beda oddawac odcinki po 20 km, to wlasnie co tyle beda punkty poboru oplat. Jak dobrze pojdzie, to nie spalisz wiecej paliwa, bo od bramki do bramki bedziesz stal w korku :-/
    • wujaszek_joe Re: O autostardzie, euro 2012 i innych... 08.06.07, 10:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=63705871&v=2&s=0
      • mrzagi01 pierdolnik 09.06.07, 10:07
        faktem jest, że najwiekszy upierd jest w fazie wstępnej. studium projektowe,
        wykupy gruntów decyzje środowiskowe i lokalizacyne, przetargi, to upierd
        zwłaszcza że na to nakładają sie lobbowania różnych wpływowych person
        usiłujących ukręcić jakieś lody. taki przykład S8 GDDKiA chce (i słusznie)
        przebiegu Wrocław-Syców-Wieluń-Piotrków -Warszawa. Komisja europejska też tak
        chce i za taki przebieg chce wyłożyć kasiorke, i prace projektowe idą w tym
        kierunku. Ale niejaki Kropiwnicki z miasta Łodzi chce mieś S8 na swoim podwórku
        i ciśnie, śle listy otwarte i teraz wystarczy że uruchomi paru wpływowych
        kumpli i w PiS-du ze wszystkim. Gdyby A4/A18 nie nakreśliła genialna dłoń
        Adolfa ;), to też była by tylko na papierze, ale za to co pół roku w nowym
        wariancie
        • tomek854 Re: pierdolnik 09.06.07, 16:44
          Że przez łódź to jeszcze pryszcz, ale żeby się nie okazało, że do Warszawy przez Włoszczową się bedzie jeździć :)
    • emes-nju Drugie dno. 11.06.07, 12:28
      Z tymi autostradami na 2012 jest troche nie teges. Ze stadionami tez...

      Wszystko wskazuje na to, ze Polska zamiast INWESTOWAC europejskie fundusze w rozbudowe potrzebnej w przyszlosci infrastruktury, PRZEJE je na budowe autostrad od jednego stadionu do drugiego, za to nijak nie majace sie do potrzeb komunikacyjnych PO mistrzostwach. Przy czym zarobic na siebie bedzie mogl od biedy wylacznie stadion narodowy w Warszawie - reszta bedzie deficytowa... A w 2013 nie bedzie juz unijnych pieniedzy i to my zaczniemy placic na biedniejszych :-/

      Portugalia juz to przecwiczyla... Ale my sie na cudzych bledach nie mozemy uczyc. My jestesmy Kolumbami pod kazdym wzgledem - wszystko musimy sami odkrywac :-/ Bo nie bedzie nam ktos z zagranicy dmuchal w kaczy nos!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka