Dodaj do ulubionych

Pomór ogólnonarodowy

24.11.07, 11:38
Wykręciłem wczoraj do paru, w zasadzie wiecej niż paru, znajomych celem
ustawienia się na weekend przy szklance. Nic z tego. Wszystko chore, blade,
spać nie może:) Mój wierny kompan od ścianki i kufla odebrał i przywitał mie
kilkusekundową sekwencją rzężenia, po czym powiedział 'słucham?'. Zrozumiałem,
że nie ma sensu pytać o miasto, wiec rzuciłem 'Jak cenne zdrowie'. W
odpowiedzi poszło sporo łaciny tak wiec życzyłem krzepy i tyle. Jako ze
skończyły mi sie kontakty w regionie wydumałem, ze moze bym naparł do
Wrocławia. Tam słyszę: 'Staaary, zapomnij. Przyszło coś z Rzeszy i nas
pokładło'. Przy drugim kontakcie było tak 'Słuchaj daje rade, ale żone złapało
wiec robie za zaopatrzenie'. Tak wiec wypożyczyłem sobie film, który
zapowiedział sie obiecująco, a skończył sie wyjątkowo głupio. Byłem tez na
zakupach ale o tym oddzielnie. Normalnie chyba dziś odkurzę w aucie:) A jak u
Was z cennym zdrowiem:)
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 12:12
      sven_b napisał:
      A jak u
      > Was z cennym zdrowiem:)

      Ogólnie do dupy coś mnie kręgosłup boli:((
    • edek40 Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 12:32
      Dzis jesien mnie dobija. Zdrow jestem, ale ide sie przespac chyba. Albo obejrze jakis film, co go juz widzialem. A powinienem dalej kleic blat do stolu. Juz prawie gotowy, a mi sie tak nie chce. Nogi przyciete czekaja. Duzo juz nie zostalo, ale ta jesien. Chyba sie przewroce. Moze zdobede sie na wysilek pozniej. Jesli zdobede sie na wysilek kpodniesienia dupska z wyrka ;)
      • bassooner Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 13:30
        U mnie jak na razie spoko, a z wieczora jak to u bohemy...;-)))
        browar i wściekłe pieski po przedstwionku...;-)))
    • typson Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 14:42
      jestem dowodem na to, ze szczepienia prezciwgrypowe maja sens. Pierwszy raz w
      zyciu sie zaszczepiłem, dbam by chodzic w czapce i nic. Jestem w szoku!
      Normalnie o tej porze mialbym juz drugą grype.
      • krakus.b6 Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 15:12
        Mnie objawy grypowe jak na razie się nie czepiają.
        Za to co innego mi się przytrafiło.Czego efektem jest codzienna
        rechabilitacja mięśni twarzy.
        Siedzę na zwolnieniu prawie miesiąc.Plusem tego jest wykonanie
        zaniedbanych prac domowych.Obecnie wymieniam instalację elektryczną
        w ścianach.Zabawa przednia.
        Pzdr.
      • sven_b Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 15:14
        Ja z kolei jestem wybitnym anginistą i nigdy nie wiem czy właśnie nie jestem na
        celowniku. Żyje z dnia na dzień:)
      • truskava Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 17:46
        typson napisał:

        > jestem dowodem na to, ze szczepienia prezciwgrypowe maja sens.
        > Pierwszy raz w zyciu sie zaszczepiłem, dbam by chodzic w czapce i
        > nic. Jestem w szoku!
        > Normalnie o tej porze mialbym juz drugą grype.


        A u mnie też nic, tyle że nie szczepiłem się i bez czapki ganiam ;-)
      • edek40 Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 19:05
        Nie chwalac sie, ja nie szczepie sie i nie choruje. Nie uzywam czapki i ku zgrozie mojej polowicy nigdy nie zapinam kurtki. Strasznie ja to denerwuje, bo z niej jest straszny zmarzluch. Pierwszy sezon grzewczy w naszym domu przepalilismy drewnem, ktore musialem osobiscie rabac. Do rozpaczy ja doprowadzo, gdy bralem siekiere i tak jak stalem, czyli w jakichs portkach t-shircie szedlem rabac, nie zadajac sobie trudu spojrzenia na termometr. Zapewniam Cie, ze to duzo lepsze od szczepien.
    • tomek854 Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 17:55
      Nas jakoś tak męczy i męczy ale złapać nie może - to któreś z nas kichnie, to
      psiknie, to mnie gardło pobolewa, to M. głowa, to mi znowu z nosa cieknie czy
      temperatura nieco podwyższona... Ale jakoś się trzymamy.

      A wieje tak, że masakra. Dzisiaj jak jechałem cięzarówką po wiadukcie to mnie
      przedmuchnęło na sąsiedni pas - dobrze, że nikt nie jechał. Forth Road Bridge w
      ogóle zamknięty dla wysokich pojazdów...
      • wiktor_l Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 20:28
        A ja od tygodnia kaszle jak cholera.

        Przeziebiam się zawsze w ten sam sposob - wlasnie przez samochod! W taka wlasnie
        pogode jak jadę w trasę i staje na tankowanie, nigdy mi sie nie chce ubierac,
        wiec leje gnojowke w samej koszuli. Place raz dwa i wracam do auta, gdzie mam
        jakies 21 stopni.

        Wieczorem juz mam kaszel i lekka goraczke. To taki standard.

        Mysle nad zbudowaniem sieci krytych stacji benzynowych:)
        • sven_b Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 22:23
          Tak właśnie można załatwić sie na żądanie.

          Z innej beczki. Musieliśmy załatwić z żoną pare spraw wiec oddaliśmy smyka na
          pare dni rodzicom. Wczoraj podjechałem podać im pare rzeczy Majki. Akurat byli
          na spacerze. Ubrali ją po zęby w bluze, sweter, polar i szal (o zgrozo) i
          kurtkę. Było +9C. Mogła posuszać sie w lewo i prawo tylko całą sobą, jak robot.
          Pytam: 'bluza, polar i szal?' Starszy na to, że pogody są zdradliwe:)
    • marekatlanta71 Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 22:35
      Jak tu chorować jak za oknem upał i piękna pogoda? Zaraz idę się kąpać w
      basenie :)

      A poważnie to mnie plecy nawalają, bo kilka dni temu rozkładałem trawę -
      dwie tony trawy w 2 dni.
      • sven_b Re: Pomór ogólnonarodowy 24.11.07, 23:39
        Jeden pan tutaj z forum rozrzucił 15 ton granitu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka