1realista
04.01.08, 19:04
Poczytałem:
www.e-wilanow.pl/forum/viewtopic.php?t=30&start=615
www.rp.pl/artykul/78673.html
i nie zazdroszcze. Zaliczyłem pełen opad szczeny.Normalnie szok. W sumie nie powienienem byc zaskoczony bo taka taktykę przerabialiśmy przy poprzedniej górce mieszkaniowej kilka lat temu. Nie lubię blokow ale po rzuceniu okiem na w/w artykuły i tego typu podobne na powiedzmy w miarę porządnie wykonanych osiedlach zaczynam kochac swoje stare socjalistyczne osiedle w wielkiej płycie z jego wykończeniem ( surowe betonowe ściany) - ktore po malej termorenowacji i niewielkim nakladem ( farby styropian okna pcv i tapety) daje calkiem ok mieszkania; z odleglosciami miedzy blokami 30m i wiecej gdzie nie wcisna dodatkowej zabudowy a dzieki temu jest i miejsce parkingowe i zieleń; z socjalistycznymi pawilonami i ciagami komunikacji wewnątrzosiedlowej. Mimo całego tragikomizmu tamtych czasow to jednak nie odwalali az takich fuszerek a i osiedle mialo przestrzeń do życia. No i zyję w niegrodzonym terenie.
A tu czlowiek płaci 35lat solidnego kredytu za niski standard albo okna naprzeciwko w odleglosci nawet 15m. To co obecnie robi sie w "projektowaniu" urbanistycznym jest świetnym przykładem jak tego robić nie należy.A ludzie jeszcze za to płacą takie kosmiczne pieniadze...