Dodaj do ulubionych

Multiwątek :)

28.02.08, 16:50
No bo jakoś ostatnio lenia tak straszliwego dostalem, że nie chce mi sie
formułować zwartych logicznie treści na piśmie (co niejako wiąże się z tematem
"automobil umiera?"), ale jednakowoż mając parę kwestii do zakomunikowania
pomyślałem sobie że jednym cięgiem zalatwię wszystko.
I tak oto:........
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 ...jeżeli dziś jest czwartek.... 28.02.08, 16:59
      ... to chciałem się pochwalić, że minęły dwa tygodnie jak NIE PALĘ. A było to
      tak, że nieznaczne zakatarzenie z którym wróciłem z Giermanii przepoczwarzyło
      się w jakąś wyjątkowo paskudną influencję, przy której nie chciało mi się
      niczego, łącznie z życiem, więc tym bardziej palenia. Po (mniej więcej) trzech
      dniach jak mnie się choróbsko cofnęło na tyle że organizm zawołał o nikotynę,
      pomyślałem że jeżeli przeżyłem tyle bez szlugi to dam radę dalej... no i, kurwa
      daję! :) Nie ma co ściemniać- pierwszy tydzień był wyjątkowo ch...owy, rzekłbym
      wycięty z życiorysu, ale tera je git :) na wszelki wypadek proszę o trzymanie
      kciuków.
      • emes-nju Re: ...jeżeli dziś jest czwartek.... 28.02.08, 17:14
        Gratulacje i 3mam kciuki!
      • margotje Re: ...jeżeli dziś jest czwartek.... 28.02.08, 20:07
        Mrzagi! Dumna jestem z Ciebie i 3mam wszystkie kciuki jakie mam! :))))
      • typson Re: ...jeżeli dziś jest czwartek.... 28.02.08, 22:39
        gratuluje. Ja znow chwilowo palę. Ale po wyjezdzie integracyjnym rzucamy z
        kolega z pokoju. Wcześniej nie ma nawet co próbować
      • tomek854 Re: ...jeżeli dziś jest czwartek.... 29.02.08, 01:20
        Ja też chwalę. I dasz radę.

        Moja luba przez 7 lat paliła, ostatnio ponad paczkę mocnych dziennie. A od ponad
        roku nie pali. Nawet raz jak się pokłóciliśmy to spróbowała z nerwów, ale doszła
        do wniosku że jej już nie smakują, po czym sama osobiście bez żadnych namów
        spuściła w kiblu ;-)
    • mrzagi01 Rozrząd 28.02.08, 17:38
      Wczoraj z moim nadwormym mechanikiem (tj. konkretnie- mechanik z moją skromną
      acz aktywną pomocą) wymienialim rozrząd w Xsarze. po rozbiórce okazalo się, że
      oryginalna rolka prowadząca jest konstrukcyjnie nieco odległa od nabytego
      zamiennika, co w niezwykle kompetentnym i doświadczonym Gieniu (tak się mój
      mechanior nazywa) zasiało określone wątpliwości, w wyniku których zmuszony
      zostałem do wykonania serii brawurowych rajdów samochodem Fiat Cinquecento.
      Najpierw do "Kazia"- czyli sklepu gdzie kupiłem kontowersyjną rolkę. U Kazia
      wszystkie systemy, bazy danych, katalogi, numery, indeksy prowadziły DO TEJ
      WŁAŚNIE ROLKI (którą mialem).
      Nieprzekonany kopnąłem się do cytrynowego serwisu. Tam komputer powiedzial, że
      oryginalna rolka wypadła z produkcji, a obowiązuje inna z service pakiem pod
      postacią "specjalnej" śruby. Po czem nastąpiła konfrontacja- czyli serwisant
      zaprezentował mi oryginalny zestaw naprawczy rozrządu, którego rolka prowadząca
      okazała się być idealnie taka sama jak moja (z jedną różnicą, o czym póżniej), a
      "specjalna" śruba różniła się od mojej stożkową fazą na końcu i "niemaniem"
      podkładki, ale z zaleceniem montażu na klej.
      Zasadnicza różnice leżała w cenie (i jakby to jest najistotniejsza sprawa tej
      całej gadaniny). otóż fabryczny set naprawczy kosztował 600 PLN, natomniast
      nabyte przeze mnie zamienniki które wizualnie (po wnikliwym badaniu) NICZYM nie
      różniły się od tamtych, 275 PLN. Do tego wymiana wg cennika serwisu to 450 PLN,
      natomiast Gienio policzył sobie 100 PLN.... wnioski:
      Taka mi się spiskowa teoria buduje, czy przypadkiem ASO z ekstra-premedytacją
      nie przeginają pałki przy czynnościach i podzespołach ktore podlegają wymianie
      okresowo cyklicznej (a nie kiedy się popsuje). Zasiewa mi się taka wątpliwość,
      bo mam porównanie do paru napraw w ASO IMHO bardziej pracochłonnych, za które
      policzono taniej (a były to właśnie naprawy z cyklu "nagle sie nap...liło", nie
      wiedzieć czemu)
      ...no... jak uważacie?
      • emes-nju Re: Rozrząd 28.02.08, 18:23
        mrzagi01 napisał:

        > Taka mi się spiskowa teoria buduje, czy przypadkiem ASO z
        > ekstra-premedytacją nie przeginają pałki przy czynnościach i
        > podzespołach ktore podlegają wymianie okresowo cyklicznej

        Juz dawno to odkrylem :-)

        Dotyczy to tez czesci ewidentnie spierd... wiec czesto wymienianych oraz zewnetrznych blach. Zwroc uwage, ze prosciutki blotnik kosztuje czasem kilka razy wiecej niz skomplikowana podluznica - blotnik wymienia sie czesto, a podluznice rzadko.

        Dobrze, ze masz takiego Gienia :-) Ja do swojej Alfy mam dwoch magikow - pasjonata, ktory przez kilka lat pracowal w nieautoryzowanym serwisie makaronu i rzetelnego fachowca, ktory od 10 lat pracuje w ASO Alfy, a po godzinach dorabia w domowym garazu.
    • mrzagi01 Gienio... 28.02.08, 18:12
      czyli, jak wiadomo z poprzedniego punktu, mój nadworny mechanik, wybiera się w
      przyszłym roku na emeryture....
      I CO JA MAM K.... ZROBIĆ ????!!!!!! przecaż nie oddam auta nikomu innemu?????
      (poza Lexem, ale to kawał drogi...)
    • mrzagi01 w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 18:18
      No i przyszedł czs ku temu, żebym się pochwalił że "in prosess" jest nowy
      obywatel (premiera przewidziana w październiku). na razie obywatel ma 15 mm
      wzrostu. Po raz drugi proszę o trzymanie kciuków (modlitwe , mantrę, zaklęcie,
      koncentrację pozytywnej energii... etc) za pomyślność mamy i obywatela (razem i
      osobno :)
      • emes-nju Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 18:26
        No popatrz, popatrz... Nie mogles lepiej dobrac momentu zerwania z nalogiem :-)

        Gratulacje tatusku oraz zdrufka dla mamuski i plodzimierza.
      • margotje Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 20:09
        nono, Mrzagi.... Juz wiecej kciukow do 3mania nie mom ale swiecuske w intencji
        zapalilam :)
        (dziala! wszystkie moje intencje sie spelniaja ! )
      • pizza987 Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 20:53
        Znaczy się zasiał i niech się pilnuje. Kciuki przy wszelkich możliwych kończynach trzymam ;)
      • dwiesciepompka Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 22:37
        Spłodzony przez truciciela. Wychowany przez istotę czystą :) Gratuluję.
      • typson Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 22:42
        no to trzymam. Odwaliłeś kawał dobrej roboty z tym zarodkiem :)
      • sven_b Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 22:45
        Niezły gladiator. Przewalił 14 ton grysu, zdławił nałóg w tydzień i zainicjował
        mikroobywatela. Szukam słów... Normalnie szacun, człowieku:)
        • pizza987 Re: w naszym pułku przybędzie....... 28.02.08, 22:50
          sven_b napisał:

          > Niezły gladiator. Przewalił 14 ton grysu, zdławił nałóg w tydzień i zainicjował
          > mikroobywatela. Szukam słów... Normalnie szacun, człowieku:)

          Szacun to będzie po premierze w październiku. Przelai trochę więcej czego innego, po czym zulgą zapali ;) Oby nie, wytrzyma, bo to twardy jest gość ;)
    • plawski Gratulacje i trzymaj tak! n/t 29.02.08, 09:59

      • tomek854 Re: Gratulacje i trzymaj tak! n/t 29.02.08, 17:33
        trzymaj tak? To znaczy że co? Ze od teraz co trzy kwartały ma być nowe? :-)
        • pizza987 Re: Gratulacje i trzymaj tak! n/t 29.02.08, 23:33
          tomek854 napisał:

          > trzymaj tak? To znaczy że co? Ze od teraz co trzy kwartały ma być nowe? :-)

          Ja to zrozumiałem jako utrzymanie rozmiaru mikroobywatela. Ale chyba jakiś powalony jestem ;)
          • tomek854 Re: Gratulacje i trzymaj tak! n/t 01.03.08, 00:25
            A może chodzi o to, że ma latać po Wałbrzychu i generować setki nowych
            mikroobywateli? :-)

            Swoją drogą jechałem kiedyś na stopa TIRem z tego tam na B między Krakowem a
            Tarnowem (zapomniałem teraz, co się odbija z 4) do Nowego Sącza. I dwa tiry
            jechały i sobie gawędzili na radyjku. I w pewnym momencie mówi "ty widzisz ten
            dom z niebieskim dachem? To tam mieszka Kinder Niespodzianka teraz".

            Potem mi wyjaśnili. Kinder Niespodzianka nazywają takiego kolesia, co się
            okazało, że w ciągu 4 miesięcy urodziła mu się trójka dzieci we wsi ;-)
            • bassooner Zebranie. 01.03.08, 12:46
              Przedwczoraj mieliśmy zebranie "Solidarności".
              Odbyło się u nas w garderobie orkiestry - bo największa - a
              dotyczyło przyszłych powyżek itd. ewentualnie możliwego protestu
              zbiorowego. Graliśmy w tym czasie bajkę dla dzieci pt. "Królewna
              Śnieżka i siedmiu krasnoludków" i zebranie odbyło się w przerwie
              między aktami.
              A istotne jest to dlatego, że połowa członków...;-))) była w
              kostiumach, a druga połowa w smokingach.
              I było tak: przewodnicząca - drobnej postury ex baletnica przebrana
              za krasnoludka (czerwone poliki, czapeczka itd.) naświetla nam całą
              sprawę siedząc obok tancerza przebranego za kruka.
              Pada pytanie ze strony solisty w kostiumie księcia, za którym stoi
              tancerz Bartek przebrany za niedźwiedzia.
              Na to przewodnicząca (krasnal) "co ty Mirek mi tu pier*olisz..."
              Nawiązuje się dosyć energiczna dyskusja między księciem, krasnalem i
              niedźwiadkiem...
              Niby nic ale dopiero po jakimś czasie zdałem sobie sprawę ze
              śmieszności tej sytuacji. No bo tak: gadaliśmy o sprawach bardzo
              ważnych, prym wiódł krasnal, który wyzywał księsia iniedżwiedzia...;-
              )))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka