Dodaj do ulubionych

QUAD - przyznać się

25.05.08, 20:00
u kogo w rodzinie gówniarz dostał quada na komunię? :)
Obserwuj wątek
    • sven_b Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 20:57
      Obiło mi się, że to teraz 'idzie', ale osobiście musiałbym się minąć z rozumem
      żeby wyjechać z taką pamiątka I komunii:) Rok temu dałem discmana. Wybrałem go
      jako wypadkową nikłej ilości zaproszeń i stopnia zażyłości rodzinnych ale i tak
      poszła obraza, że nie dorzuciłem się do Lenovo. Palma bije.
      • typson Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 21:09
        no właśnie, bo ja do bijącej palmy chciałem nawiązać.

        Kiedys standardem były:
        - artefakty powiązane z wydarzeniem - biblia, krzyżyk, medalion z wygrawerowaną
        inskrypcją
        - fanty komunijne: Zegarek, rower, coś grającego - w moich czasach raczej "albo"
        a nie wszystko na raz.

        teraz to jakaś porażka, przecież ludzie nie są znow aż tacy bogatsi. A te
        bachory wszystkie - zapasione, małe, wulgarne wieprzyki z roszczeniowym
        podejściem do życia. Jeździć potrafią ale tylko na quadach, grać też ale tylko
        na PS. WTF?
        • sven_b Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 21:21
          W rzeczy samej. Za mnie absolutnym high-endem był zegarek Poliot, którym można
          było zarówno odmierzyć czas jak i wybic szybę w autobusie. Teraz dzieciaki
          dostają rzeczy do których ja finansowo nie jestem w stanie doskoczyć, a jeżeli
          już to priorytety mi nie pozwalają o tym marzyć, np. takie własnie Lenovo. Mało
          tego, pokościelne party wszyscy mieliśmy w mieszkaniach/domach. Teraz imprezka
          ma kaliber wesela, w sali z klimą na mus. Na prawdę nie wiem co to ku*wa sie dzieje.
          • ernest_linnhoff Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 22:06
            Obok poliota, pamietam tez nazwe zaria i wostok :) A i niektorzy dostawali za moich czasow aparaty fotograficzne typu smiena.
            • bassooner Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 22:54
              ernest_linnhoff napisał:

              > Obok poliota, pamietam tez nazwe zaria i wostok :) A i niektorzy dostawali za
              moich czasow aparaty fotograficzne typu smiena.
              ________________________________________________________________
              Ja dostałem Poliota z wiśniową tarczą...Smienę też miałem...;-)))
        • bassooner Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 21:25
          Taki to już ten nasz pozerski naród.
          Na komunię licytacja, kto da więcej i impra na sto osób w knajpie za kredyt o
          korzystnym oprocentowaniu w Providencie.
          Fura wypasiona ale w chałupie kibel z dwudziestoletnim osadem i olejna na ścianie.
          Ubiór to firmowy dresik i nie tanie obuwie sportowe ale w uzębieniu wyrwy jak po
          II wojnie światowej...itd.
          Może ciut generalizuje ale ostatnio komunie to festiwal próżności.
    • rapid130 Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 21:26
      Aż miętko mi się na sercu robi, że jeszcze nie wszystkim się w d***
      poprzewracało. :PPPP
    • wujaszek_joe Re: QUAD - przyznać się 25.05.08, 22:12
      ciekawe jak będą wyglądać wesela tych dzieci?
      siostrę do burdla musi sprzedać bo halince wesele trza wyprawić.
      zn. już nie ma halinek, są vanessy i amandy.
      • emes-nju Re: QUAD - przyznać się 27.05.08, 09:26
        wujaszek_joe napisał:

        > ciekawe jak będą wyglądać wesela tych dzieci?

        O konkretna odpowiedz trudno. Ale ogolnie mozna powiedziec, ze z cala pewnoscia wystawniej niz ich rodzicow. I raczej wystawniej niz "srednia rodzinna" - trza siem pokazac!

        A potem splacac "korzystny" kredyt przez 15 lat mieszkajac katem u rodzicow, bo to, co mozna byloby zainwestowac we wlasne lokum, zostalo przechlane i wyrzygane.

        Polska sie bawi! Do upadlego...
    • mrzagi01 Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 07:57
      Tak (to znaczy nie- nie u mnie w rodzinie), to może być teraz trynd, obok
      laptopow (to akurat przykład z okolic rodziny).
      BTW- kinderquady występują (podobnie jak górale) w dużej rozpiętości cenowej.
      juz za ok. 1000 plnów można mieć najprostszą 50 ccm pyrkawkę NO NAME, a za
      nieznaczną wielokrotnośc tej kwoty miniaturke yamahy grizzly.
      BTW2- junior jest straszliwie napalony na quada i ma przyobiecanego że za (mniej
      więcej) dwa lata dostanie jak sobie zasłuży, bedzie grzeczny, posłuszny itp...
      itd... sie skubany stara :) zależy mu :)
      • sven_b Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 09:10
        > BTW2- junior jest straszliwie napalony na quada i ma przyobiecanego że za (mnie
        > j
        > więcej) dwa lata dostanie jak sobie zasłuży, bedzie grzeczny, posłuszny itp...

        Przemyśl dobrze. Quad jest groźny dla dzieci. Lubi położyć się na woźnicy.
        • yamasz Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 09:57
          Quady słabo hamują, lubią 'nakryc' swojego jeźdzca, poza tym opony,
          częsci itp. nie należą do najtańszych. Nie lepiej młodemu crossówkę
          kupic? Poza tym pamiętaj, że kupno jakoegokolewiek pojazdu to
          dopiero początek wydadków. dolicz do tego ok. 1200zł na wszystkie
          ubrania i kask. A i pamietaj, że dziecko roście więc ubrania trzeba
          bedzie wymienic na większe po pewnym czasie, zdresztą tak samo jak
          sprzęt gdy dzieciakowi spodoba się taka zabawa.
          I nie ładuj się w chińcczyka. Moze za dwa lata coś się już poprawi w
          jakości ich produkcji ale obecnie taki sprzet więcej by stał w
          garażu czekając na częsci zamienne niż jeździł.

          PZDR Yamasz
          • bassooner Re: QUAD - przyznać się 27.05.08, 10:31
            yamasz napisał:
            > Quady słabo hamują, lubią 'nakryc' swojego jeźdzca...
            ___________________________________________________________
            "lubią pokryć swojego jeźdźca..." ???

            A to świnie !!!
          • winnix Re: QUAD - przyznać się 27.05.08, 10:58
            > Nie lepiej młodemu crossówkę kupic?

            Tak, bo cross to faktycznie bardzo bezpieczny i nie kontuzyjny
            sport:PPP
            • yamasz Re: QUAD - przyznać się 27.05.08, 11:05
              No tak mi się jakoś wydaje. :D Ale to może moje takie wypaczenie,
              jak dla mnie quady są nieprzewidywalne, mam kolege, którego
              zgwłacił - jak sugeruje Bassoner - Kingqunad 800 i przeleżał dwa
              miesiące nie mogąc sie ruszyc. Do dziś lata zamiast żółwia z
              kosmodiskiem na plecach.
    • tiges_wiz Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 10:01
      heh ... lepiej nie robic slubu a druga komunie ;)))
      a tak powaznie, jak dziecko bedzie chcialo cos do jezdzenia to nie bedzie to
      quad, ale gokart. Zeby nie bylo, to jego stary na gokardach jezdzil od technikum
      samochodowego 15 lat przed kubicomania ;)

      Gokard jest bezpieczniejszy i daje wiecej adrenaliny ;)))
    • mejson.e Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 19:19
      Ostatnio nie jestem w temacie - pięć lat temu był to rower i mini wieża, ale w
      moim stadle dzisiaj za pomysł na quada dałbym/wziąłbym z liścia w czachę...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • truskava Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 19:33
        mejson.e napisał:

        > Ostatnio nie jestem w temacie - pięć lat temu był to rower
        > i mini wieża

        Właśnie taki zestaw zainkasował wczoraj syn sąsiadów. Zresztą ogólnie przybyło
        od wczoraj sporo nowych, młodzieżowych rowerów na osiedlu, więc zwyczaj chyba
        nadal aktualny.
        • krakus.b6 Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 21:16
          Niedawno robiłem porządki w szyfladach i znalazłem swój komunijny
          zegarek marki Glaschitte (czy jakoś tak).Pamiętam,że po komuni każdy
          w klasie miał zegarek i licytowaliśmy się na ilość kamieni.Mój miał
          ich 26 i był automatycznie nakręcany,podczas poruszania dłonią.
          W roku 1972,to był wypas nad wypasy.
          Po wyciągnięciu z szuflady,"sikor" zaczął tykać! Nastawiłem go i
          chodzi bez zastrzeżeń.Chyba sobie sprawię paseczek i zacznę go nosić.
          W końcu to pamiątka od stryja.
          • drpawelek Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 22:46
            Glashutte? Niezle...

            Wlasnie tydzien temu wybralem sie ze znajomymi na wycieczke do Baltimore po
            Glashutte Senatora, jako prezent na 40-te urodziny. Kosztowal tyle, co maly
            samochod.

            www.glashuette-original.com/
            • krakus.b6 Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 22:53
              drpawelek napisał:

              > Glashutte? Niezle...
              >
              > Wlasnie tydzien temu wybralem sie ze znajomymi na wycieczke do
              Baltimore po
              > Glashutte Senatora, jako prezent na 40-te urodziny. Kosztowal
              tyle, co maly
              > samochod.
              >
              > www.glashuette-original.com/

              O w mordę jeża.
              Sugerujesz,że mój "sikor" jest trochę wart?
              Muszę to sprawdzić.Co prawda kopertę ma złotą.Werk jest
              sprawny.Jedyne co,to szkiełko troszkę porysowane.:)
              • drpawelek Glashutte 26.05.08, 23:20
                Niestety, wyroby z epoki Honekera raczej nie naleza do tych najbardziej
                poszukiwanych przez koneserow tej marki :)


                forums.timezone.com/index.php?t=threadt&frm_id=64
            • typson Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 22:53
              cóż, ładne. Moj atlantic po dziadku ma dobrze ponad 50kę. Jak na informatyka
              przystało - w pełni mechaniczny :)
              • drpawelek Re: QUAD - przyznać się 26.05.08, 23:24
                Tez dostalem na komunie Atlantica - mam go do dzisiaj. To byla marka
                specjalizujaca sie w rynkach Europy Wschodniej i Azji. Ciekawe za to, ze wszyscy
                moi znajomi Rumuni maja Doxy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka