Dodaj do ulubionych

jazda testowa passat

29.05.08, 18:04
Może nie o samym aucie, bo to nihil novi jak mawiano... Ojciec napalił się na nowego passka, auto nie jest złe (bywają gorsze), chce 170 KM klekota. No i nawet okazalo sie że dealer ma na placu testowego o tej mocy. Wsiedlismy do auta, handlowiec powiedzial, że on kawalek przejedzie i potem sie przesiadziemy by pokierowac. No i sie zaczeło! Ten facet bardzo chciał pokazać jakie to mocne auto, posuwał 140 km/h po mieście - mimo, że 3 pasy, wylotówka na Kołbaskowo (bo to w Szczecinie), co kilkaset metrów światła, zaliczyliśmy ze 2 ronda, gdzie czułem się jak wiezione kartofle w Żuku na targ w środe rano...
Wszystkie akcje włączania świateł, bezpiecznie na drodze, można o kant d... rozbić skoro tak się jezdzi.

Zły jestem na siebie, że nie zwrócilem uwagi facetowi:-/
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: jazda testowa passat 29.05.08, 18:13
      Jak widać facet bardzo się przejął rolą testera a koiecznie chciał
      pokazać co silnik potrafi aby sprzedać sztukę:))
    • cracovian Re: jazda testowa passat 29.05.08, 18:16
      He he :-) Kiedy my kupowalismy SUVa pare lat temu, ktory wszyscy
      trabili, ze sie przewracal, nasz facet wzial pare zakretow szybko i
      b. ostro i myslalem, ze rzeczywiscie sie przewroci, ale bylo ok, bo
      tak naprawde to trzeba trzy razy kierownica wywinac zeby woz stracil
      kontrole.

      CO do faceta z VW to ignorowanie limitow predkosci i innych praw to
      skrajne chamstwo. Moc z predkoscia mu sie pomylily. Ja to bym
      pokazal jak dizlem mozna pole orac ;-)
      • emes-nju Re: jazda testowa passat 29.05.08, 18:21
        cracovian napisał:

        > CO do faceta z VW to ignorowanie limitow predkosci i innych praw to
        > skrajne chamstwo. Moc z predkoscia mu sie pomylily. Ja to bym
        > pokazal jak dizlem mozna pole orac ;-)

        Z facetem podczepionym w roli pluga? ;-)
    • dr.verte Re: jazda testowa passat 29.05.08, 18:39
      a myślałem że w salonach kupują już tylko klyjenci_instytucjonalni
      (trudne słowo) czyli głównie polskie oddziały zagranicznych firm ,
      a tu jakiś prywatny gościu chce przepłacić 20 % za passka , którego
      nabyłby taniej u znienawidzonych zachodnich sąsiadów , nic dziwnego
      że sprzedwaca ekstra się starał
      • franek-b Re: jazda testowa passat 29.05.08, 18:47
        > nabyłby taniej u znienawidzonych zachodnich sąsiadów , nic dziwnego

        No a masz może namiar do jakiego sprawdzonego dealera? czy tylko tak klepiesz by klepać?

        > że sprzedwaca ekstra się starał

        wg mnie nic się nie starał, a w salonach nie widać jakoś kryzysu, zwłaszcza, że własnie został otwarty kolejny salon w mieście
        • dr.verte Re: jazda testowa passat 29.05.08, 19:37
          franek-b napisał:

          > No a masz może namiar do jakiego sprawdzonego dealera?


          A ci dilerzy to są jak jacyś lekarze czy prawnicy żeby trzeba było
          ich sobie polecać?Ten diler dobry ,sprzeda uczciwie passata a tamten
          zły , wredny - wciśnie octavie i będzie się zarzekał że to passat i
          co takiemu , złemu zrobisz? Nic! Trzeba pewnych tylko z polecenia a
          takich najlepiej szukać pocztą pantoflową.
          • franek-b Re: jazda testowa passat 29.05.08, 19:41
            Z konfiguratora jakoś nie wychodzi by taniej było. czyli uprawianie consultingu - znasz 1000 pozycji ale wszystkie teoretycznie
      • lexus400 Re: jazda testowa passat 29.05.08, 18:50
        > a tu jakiś prywatny gościu chce przepłacić 20 % za passka , którego
        > nabyłby taniej u znienawidzonych zachodnich sąsiadów ,

        ....zawsze można spojrzeć na to tak, że przepłaca się tylko 20% a
        nie np. 60% :D
        • bassooner Re: jazda testowa passat 30.05.08, 21:23
          Facet się baaardzo starał...a żony na weekend ci nie zaproponował ??? ;-)))
        • sherlock_holmes Re: jazda testowa passat 31.05.08, 21:06
          Z tym przepłacaniem to różnie bywa. Raz, że nie każdy producent ma garancję ogólnoświatową i kupno auta z innego kraju bez gwarancji to wg mnie pry zawaleniu elekroniką jednak ryzyko. Dwa, że polscy dealerzy przeważnie dają assistance, a takie np. niemieckie nie zawsze działa w Polsce lub ma duże ogranoczenia. Pochodzi jeszcze (wcale nie tak rzadko) inna kompletacja samochodu i wbrew pozorom auta na Polskę mogą mieć lepsze wyposażenie (np. fabryczny alarm, a jeden z producentów na rynki "ciepłe" nie daje dogrzewania silnika i diesle common rail w Polsce w zimie chorują :P )) lub jakieś zmiany w zawieszeniu (dodatkowe gumy czy powiększony prześwit itp). Do tego jeszcze diler w Polsce musi dac dobry pakiet ubepieczenia i może się okazać, że z 20% różnicy wychodzi kwota zupełnie nieopłacalna.
          Oczywiście są auta, które na Zachodzie są znacznie tańsze i lepiej wyposażone, maja ogólnoświatową gwarancję i świetne warunki assistance - piszę jedynie, że prawdziwych okazji jest pewnie z 10% tego co wszedzie głoszą.
    • mejson.e Limit wewnetrzny 29.05.08, 19:36
      To fajny samochod jest.

      Ostatnio jezdzilem sporo poprzednim modelem i bardzo mi pasowal.

      Tez mialem problemy z limitem predkosci mimo iz pod maska bylo tylko nikczemne
      1600 ccm i non stop wlaczona klimatyzacja.

      Ograniczenia sa tylko w nas - od nas zalezy, czy chcemy je lamac...

      A dealer mogl pojsc dalej w testach - sprawdzic bezpieczenstwo bierne ...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka