kierowiec1
06.10.03, 11:14
...na cylinder :-)))
Aczkolwiek tylko cztery cylindry :-/
Tyle ma auto, ktore wlasnie ukonczylem budowac. Skala 1:8, 51 cm dlugosci,
903 czesci, mosiadz, ABS, stal, guma, drewno, skora...
Jest to Fiat F-2 z roku 1907, zwyciezca Grand Prix. 16,3 litra R4, 130 KM,
cztery biegi i wsteczny, przeniesienie napedu lancuchami, Vmax ca 160 km/h,
masa sucha 1060 kg.
Zastanawiam sie tylko, czy podziwiac, czy zalowac ludzi, ktorzy na takich
kruchych gruchotach, z kopiaca kierownica, prymitywnym zawieszeniem
(amortyzatory cierne, i tylko z przodu), na waziutenkich, twardych jak
kamien, sliskich i strasznie predko pekajacych oponach, a przede wszystkim z
absolutnie symbolicznymi hamulcami (hamulec na wal napedowy plus reczny na
tylna os) rwali po nieco lepszych drogach gruntowych ile fabryka dala.
A dawali, bo SREDNIA predkosc GP Francji 1907 wyniosla 113 km/h.
Zycie kierowcy wyscigowego w tamtych czasach bylo podniecajace. I krotkie.
Pozdr.
K.
P.S. jak toto wyglada, mozna zobaczyc np. tutaj, ale IMHO moj wyglada lepiej
(dzieki patynacji. Ten zardzewialy wydech, zacieki oleju na silniku, pyl na
oponach :-)
www.modelmotorcars.com/mmlcustom.html