Dodaj do ulubionych

znowu padł

25.08.08, 21:30
ford
Obserwuj wątek
    • plawski Re: znowu padł 25.08.08, 21:34
      adek28 napisał:

      > ford

      To już nie jest śmieszne....
      • wiktor_l tak? 25.08.08, 22:47
        moje ulubione auto - avensis d4d AD 2006, po wymianie egr, od piatkowego
        wieczora spoczywa w serwisie czekajac na nowa turbine i ponownie egr.
        Przebieg - 87 tys km. Nie dosc ze toto wyglada tragicznie, jedzie gorzej niz
        moje stare megane, to sypie sie jak choinka na 3 kroli.
        Uzytkownik tego gowna ma go dosc i czeka na koniec leasingu.
        POWIEM WPROST - avensis do zastosowan sluzbowych jest gorszy NAWET NIZ OPEL
        SIGNUM - a to wydawalo mi sie niemozliwe! Kurwa, nie ma miesiaca zeby sie cos
        nie zjebalo. Do tego jak nie pojedzie (a ja go odbieram), to robi awanture w
        serwisie - do tego takich jak on jest tam na peczki, mitomanow. Znam juz Radosc,
        Caroline, Chodzen, Ukleje, Fietza, a on nawet serwis wloski i chorwacki!
        Niby moj land cruiser jest stary i solidny, ale perspektywa piatkowego wyjazdu
        na 15 tys kilometrow jest przerazajaca...
        • adek28 Re: tak? 25.08.08, 23:11
          mam do niego straszny sentyment
          ale ile można
          poza tym co tym razem?
          • sven_b Re: tak? 26.08.08, 09:23
            Może Accord? Jedyna usterka zaistniała z mojej winy. Zostawiłem otwartą szybę i
            woda dostała się do włącznika zespolonego szyb w podłokietniku. Wcześniej
            pisałem o parujących lampach. Coś improwizowałem ale okazało się że są objęte
            akcją serwisową i oba wymienili. Poza tym spokój.
        • sven_b Re: tak? 26.08.08, 10:01
          > moje ulubione auto - avensis d4d AD 2006, po wymianie egr, od piatkowego
          > wieczora spoczywa w serwisie czekajac na nowa turbine i ponownie egr.

          Wiktor, jak Ci się objawiają te kłopoty z egr?
          • typson Re: tak? 26.08.08, 10:05
            klopoty z EGR w dieslach daja efekty podobne to padnietej turbiny - duże
            spalanie, kopcenie, brak mocy i turbokopa przy przyspieszaniu.
            • sven_b Re: tak? 26.08.08, 10:20
              Masakra. A nie można, jak w benzynach, zaślepić? Kontrowersyjne ale skuteczne to
              było.
              • tomaszek874 Re: tak? 26.08.08, 11:39
                Chyba można. W vagowskiech 1,9 zaślepiają na potęgę.
              • sherlock_holmes Re: tak? 26.08.08, 21:32
                Nie w każdym auie da się zaślepić EGR. W niektórych dieslach sprawny EGR wystarczy odpiąć (wtyczkę) i jest cacy, w innych jest bardzo ciężko.
                Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że w dieslu EGR ma co robić i świadomość zatruwania siebie i swojej rodziny jest średnio przyjemna...

                Niestety, nowe diesle mają tyle elektroniki, że w warunkach odbiegających od założonych (np. powolne i częste toczenie się w korkach) dolot i wydech "zapychają się" i jeśli co jakiś czas auto nie będzie "przedmuchane" na tarsie, będa jaja. Sam niedawno miałem do czynienia z takim autem - 3 lata, 20 tys.km i niskie średnie spalanie. Nie odpalił, bo EGR się zaciął otwarty i silnik zarzucało spalinami. Po wymainie EGR musiałem (osobiście ;) ) zrobić dobre 10km naprawdę ostrej pracy silnika żeby auto zaczęło normalnie jeździć.
                • tomaszek874 Re: tak? 28.08.08, 11:26
                  sherlock_holmes napisał:
                  >Po wymainie EGR musiałem (osobiście ;) ) zrobić dobre 10km

                  Biedny sherlocku, tak Cie w tej pracy wykorzystują :D
                  • sherlock_holmes Re: tak? 28.08.08, 19:33
                    No nie wiem... Dzisiaj np. musiałem wykonać 15-km jazdę testową, bo uterka wystepowała po dłuższej jeździe. Byłem już o 2km od serwisu, zatrzymałem się w kolumnie aut, bo pierwszy kolumny stanął sobie na środku jezdni i czegoś szukał ...i nagle poczułem strzał w tył samochodu. Kobieta za mną nie patrzyła na drogę, bo ...szukała czegoś w torebce (!) Najechała na mnie nawet nie naciskając na hamulec.
                    Na szczęście nic nikomu nie jest (zobaczymy co powie mój kark jutro), poduszka o baby nie odpaliła, bo ...już jej od dawna nie ma.
                    Dobrze, że jechałem autem z systemem ochrony przy uderzeniach od tyłu, bo mogłoby być niewesoło...
                    • sherlock_holmes Ufff 29.08.08, 21:08
                      Jeśli kogoś interesuje, obyło się bez kołnierza ortopedycznego, po prostu nic mi nie jest. Ale nie życzę nikomu - uderzenie w tył jest mniej przyjemne niż najechanie na kogoś.
                      Dobrze, że zawsze i wszędzie zapinam pasy, bo mną trochę porzucało po aucie :(
                      • tomek854 Re: Ufff 29.08.08, 22:59
                        Fuksiarz. Ja miałem parę miesięcy z głowy :(
                      • typson Re: Ufff 30.08.08, 10:05
                        Dobrze, ze nic Ci się nie stało. Co to za tata z Ciebie by był, który nie mógłby
                        podrzucać pod sufit własnego dziecka...
                        • sherlock_holmes Re: Ufff 30.08.08, 21:52
                          idzisz, własnie podobne myśli mi chodziły po głowie chwilę po ochłonięciu... Co by było gdyby mi nie przypieprzyła Corsa, ale np. Tatra z betonem?
                          Kurde, naprawdę czsem mimo iż człowiek robi wszystko, nie da się unikąć zderzeia. Najlepsze jest to, że zupełnie się go nie spodziewałem - jechaliśmy w kolumnie aut i nic nie wskazywało na to, że kibita się nie zatrzyma :(
                          PS. dziś rano plecy mnie jednak trochę napieprzały, ale już jest OK. Ciekaw e tylko, że na aucie widać właściwie jedynie uszkodzenie zderzaka (Corsa: zderzak, lampy, pas przedni, maska do wyrzucenia, na szczęście chłodnica cała)
                          • tomek854 Re: Ufff 30.08.08, 22:16
                            I znowu fuksiarz. U mnie było na odwrót - pół auta do roboty, a tamtemu się
                            zderzak porysował.

                            Kupiłeś już totka? ;-)
          • wiktor_l Re: tak? 26.08.08, 12:51
            sven_b napisał:


            > Wiktor, jak Ci się objawiają te kłopoty z egr?
            Bylem swiadkiem jednej, uroczystej awarii EGRa - w drodze do Wawy. Avensis
            przypomina wtedy osiagami i zaslona dymna najbardziej rozpierdzielonego Autosana
            ze stajni PKS Wołów.
            Wracalismy zastepcza Almerą Tino - to na osobną opowieść, istna tragedia nie auto.

            Rzeczony Ave ma ponadto wieczne problemy z elektroniką - wszystkie kontrolki sie
            zapalaja, nawet na wiekszosc z nich uzytkownik juz nie zwraca uwagi tylko patrzy
            w lustro czy juz dymi czy jeszcze nie.

            Samochod, jesli dotrwa do lutego (koniec leasingu), zostanie chyba zakopany w
            ogrodku, bo uzytkownik, jego rodzina i ja mamy alergie patrzac na to cudo.
            • plawski Re: tak? 26.08.08, 13:18
              wiktor_l napisał:

              (...) Samochod, jesli dotrwa do lutego (koniec leasingu), zostanie chyba
              zakopany w ogrodku, bo uzytkownik, jego rodzina i ja mamy alergie patrzac na to
              cudo.

              O kurfa... i teraz wyobraź sobie tego szczęśliwego nabywcę, który bierze kredyt
              na 24 miliony miesięcy na sporo kasy, żeby mieć japońskie, młode, oszczędne i
              bezawaryjne auto.... Świat jest okrutny...

              A moje francuskie "badziewie" jakoś, oprócz pierdół kompletnych, na razie,
              odpukać, nie chce się psuć. I niech tak zostanie...
              • bassooner Re: tak? 26.08.08, 13:32
                Eche... ktoś kupi sobie Avensisa i będzie wśród rodziny zachwalał wniebogłosy
                japońskie cudo.
                A swoją drogą one wszystkie takie problemowe?
            • sven_b Re: tak? 26.08.08, 15:45
              > Samochod, jesli dotrwa do lutego (koniec leasingu), zostanie chyba zakopany w
              > ogrodku, bo uzytkownik, jego rodzina i ja mamy alergie patrzac na to cudo.

              Współczuje. W Vectrze objawem były przydławki przy ruszaniu. I teraz wyobraź
              sobie, że musisz tym przeskoczyć ruchliwe skrzyżowanie. Bierzesz poprawkę na
              przydławkę i czekasz na większą lukę. W tym czasie czekający z tyłu dostają
              bańki na szyi i trąbią. A weź! Nie opowiadam bo nerw szarpie:)
            • plawski Wiktor, może ku przestrodze innym, 26.08.08, 16:54
              wklej to tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=83856605&a=83857442
            • tomek854 Re: tak? 28.08.08, 11:25
              Widzę, że PKS wołów jest wciąż słynny z taboru ;-)

              Ja do technikum chodziem na skróty przez parking PKSu to się naoglądaliśmy.

              Najlepsze były te przegubowe jugosławiańskie ikarusy montowane w Jelczu z dyktą
              zamiast okien i z gołymi ramami siedzeń z przywiązanymi drutem deskami...

              Szczególne wrażenie robiły, kiedy stały obok takiego samego modelu, tylko
              wypieszczonego przez PKS Oława.
    • mrzagi01 Re: znowu padł 26.08.08, 09:25
      adek28 napisał:

      > ford
      jak to ford... :\
      • tiges_wiz Re: znowu padł 26.08.08, 10:15
        e tam ... mialem sierre i granade :P
        rewelecyjne autka :D ... RWD, ponad 100 KM na tone ;)
        • mrzagi01 Re: znowu padł 26.08.08, 11:10
          tiges_wiz napisał:

          > e tam ... mialem sierre i granade :P
          > rewelecyjne autka :D ... RWD, ponad 100 KM na tone ;)
          >
          ja mialem "tylko" Ka ;)
          • tiges_wiz Re: znowu padł 26.08.08, 11:56
            ja sie ciagle zastanawiam gdzie tam sie wklada baterie :P
            • adek28 Re: znowu padł 28.08.08, 09:51
              stwierdzono ustekę
              dziś odbieram albo jutro
              • rudiger121 Re: znowu padł 30.08.08, 18:09
                napisz prosz. co u pacjenta stwierdzono

                teoretycznie :) ... w aucie z przepływomierzem stale
                otwarty/zawieszony egr nie powinien objawiać się dymieniem, jedynie
                spadkiem mocy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka