cracovian
24.09.08, 19:09
Zaczne od vana zony, bo Jej sie udalo zatankowac dzisiaj rano
chociaz bala sie stluczki, rekoczynow i samochodowych przepychanek w
agresywnej kolejce. Ja musialem dzisiaj dziecko ponadplanowo (bo
rzeczywiscie teraz to tylko wyrzygac sie mozna) z przedszkola
przywiezc i jako ze na rezerwie jezdze od tygodnia balem sie, ze sie
po drodze gdzies rozkracze.
Jaja nie z tej ziemi w naszej ukochanej polnocnej Georgii... To jest
jakas paranoja. Dziwie sie, ze ludzie jeszcze nie zaczeli strzelac
tylko, ze na razie nie wiadomo do kogo, a kryzys sie wkrotce
rozlezie po calym kraju. Przypomnialy mi sie czasy kiedy ojciec w
kolejce nocnej Trabanta zostawial liczac na poranna dostawe. U nas
gorzej, bo kropli benzyny od dwoch tygodni nie widzialem. Bedzie
trzeba rower z garazu wywlec.
www.11alive.com/news/local/story.aspx?storyid=121542&catid=40
www.wsbtv.com/image/4920970/detail.html