Dodaj do ulubionych

Palikot strikes again

12.01.09, 22:50
palikot.blog.onet.pl/2,ID358850899,index.html
czyli jak luki w wykształceniu (czasami mam wrażenie, że poza lukami nie ma nic więcej) + sarmackie przeczulenie dotyczące czci kobiety + góóóra hipokryzji i mamy święte oburzenie wszystkich na temat nazwania kłamiącej bździągwy polityczną prostytutką.

A kłamczucha dalej kłamie i jest OK.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Palikot strikes again 12.01.09, 23:09
      Zaczyna mnie ten człowiek wkurzać. Upodabnia się do Ziobry, najwazniejszy ma być
      szoł. Poza tym zaczyna się bawić w jakieś insynuacje tak samo jak Kaczyński,
      którego tak krytykuje. Gęsickiej miał odpowiedzieć rzeczowo, bez robienia
      kolejnej awantury o nic, kolejny raz zaniża poziom dyskusji politycznej. Mam go
      dosyć
      • franek-b Re: Palikot strikes again 13.01.09, 00:09

        > kolejnej awantury o nic, kolejny raz zaniża poziom dyskusji politycznej. Mam go
        > dosyć

        prostytuować się
        1. «uprawiać prostytucję»
        2. «wysługiwać się komuś dla pieniędzy lub innych korzyści»
        Problem w tym, że użył tego sformułowania w 2 znaczeniu.
        Co do problemu Jarka, który jest gejem, to czyste obnażanie hipokryzji występującej w życiu publicznym (i generalnie ciemnogrodu obyczajowego). Jakoś w USA nikt nie widzi problemu w tym, że ujawnia się, że jakaś stażystka robiła blowjoba prezydentowi lub w UK wyrzuca się ministra z rządu gdy korzystał z usług prostytutki (bo okazało się, że panienka była opłacana przez rosjan).

        Ktoś kiedyś ładnie napisał, że w USA ludzie cudzołożą, oszukują a politycy mają być nieskazitelni, a w PL to ludzie mają być nieskazitelni podczas gdy politycy mogą cudzołożyć itp bo i tak lud się o tym nie dowie (tzw tematy tabu).
        • drpawelek Re: Palikot strikes again 13.01.09, 00:36
          Facet gra na wscieklej homofobii Polakow - wszystkich
          (tych "postepowych" rowniez). Moze w tym samym wpisie powinien
          wspomniec o swoim upodobaniu do strazakow...
        • tomek854 Re: Palikot strikes again 13.01.09, 01:56
          Tylko że ja wcale nie uważam, że to dobrze, ze w USA politkę się uprawia nie na
          podstawie tego, co jest ważne dla kraju, a na podstawie temu kto zrobił loda
          prezydentowi.

          Sarkozy miał skandal za skandalem, a jakoś Francuzom to nie przeszkadza, póki
          robi swoje. I mi się takie podejście podoba.
          • franek-b Re: Palikot strikes again 13.01.09, 11:23
            > Tylko że ja wcale nie uważam, że to dobrze, ze w USA politkę się uprawia nie na
            > podstawie tego, co jest ważne dla kraju, a na podstawie temu kto zrobił loda
            > prezydentowi.

            Osoba publiczna musi być nieskazitelna (w sensie wiedzy o tym człowieku - tak samo nieskazitelny dla mnie jest facet z żoną jak facet z innym facetem), po to by na działania takiej osoby nie wpływały czynniki poza merytoryczne. A przecież skandal Clintonem nie było o loda tylko o jego wiarygodność - kłamczuch jeden :-)

            > Sarkozy miał skandal za skandalem, a jakoś Francuzom to nie przeszkadza, póki
            > robi swoje. I mi się takie podejście podoba.

            Oj bez przesady, któryś z wcześniejszych prezydentów przecież miał kochankę na boku i córkę, okazało się to dopiero po jego śmierci.
            • tomek854 Re: Palikot strikes again 13.01.09, 11:28
              Jak dla mnie osoba rządząca krajem ma być fachowa i uczciwa.

              Niech sobie na dziwki chodzi jak chce albo lata z gołym tyłkiem na imprezie
              zamkniętej, ważne żeby nie kradła i dobrze rządziła.

              Taką mam naiwną wizję.

              A nieskazitelni moralnie to niech sobie będą biskupi.
              • franek-b Re: Palikot strikes again 13.01.09, 11:40
                > Jak dla mnie osoba rządząca krajem ma być fachowa i uczciwa.

                Dla mnie również

                > Niech sobie na dziwki chodzi jak chce albo lata z gołym tyłkiem na imprezie
                > zamkniętej, ważne żeby nie kradła i dobrze rządziła.

                Dla mnie również, choć z tym może być problem.

                > Taką mam naiwną wizję.

                Dla mnie powinien być spełniony jeszcze jeden warunek tj. niech opinia publiczna wie o tym i mając pełen obraz osoby podejmuje decyzję.

                > A nieskazitelni moralnie to niech sobie będą biskupi.

                Moralność jest rodzajem nieskodyfikowanych zasad współżycia ludzkiego. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś notorycznie oszukujący żonę, nie będzie miało oporów by oszukiwać na podatkach, czy też przy przetargach publicznych.
                Człowiek funkcjonuje na wielu płaszczyznach, ale wciąz to jest jeden człowiek, który jednak emocjonalnie nie potrafi oddzielić moralności od sfery publicznej czy też zawodowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka