Dodaj do ulubionych

Jazda na ogonie

09.03.09, 23:17
Zdarzają się osobnicy, którzy mimo mocniejszego samochodu wloką się
kilometrami za ciężarówką i to w tak małej odległości, że cały czas są w
zasięgu sprayu wyrzucanego spod opon naczepy.

Ten film udowadnia, ze można mieć mocniejsze auto, antenę CB na dachu a
jeździć jak ... pierdoła.


video.google.pl/videoplay?docid=8582491030515530954&hl=pl

Pozdrawiam,
Mejson
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 00:01
      10 km? To mi nie zaimponujesz.

      Mój rekordzista jechał za mną 27 mil od momentu kiedy zacząłem liczyć. Przez
      Szkockie Higlands. Z przeciwka przez ten czas naliczyłem 17 pojazdów. I póki mi
      się nie znudziło pokazywałem mu kierunkowskazami kiedy można wyprzedzać.

      Potem się zirytował bardzo z nieznanych mi przyczyn i wyprzedził na zakręcie... :-)
      • tiges_wiz Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 00:14
        no bo nic nie bylo widac, nie?
        a tak zawsze mu sie cos majaczylo na horyzoncie ...

        ja jechalem za takim z 2 kilometry i mi sie znudzilo, a miotal sie
        jak zyd po pustym sklepie

        ja wyprzedzilem w koncu i jego i ciezarowke na raz i dalej sie
        miotal, a pozniej juz niewidzialem
        • civic_06 Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 05:02
          A ja patrze na to i utwierdzam sie w przekonaniu, ze w Polsce
          bezpiecznie jezdzic po prostu sie nie da. A kazdy kto krytykuje tego
          biedaka w Octavii ma cos z samobojcy. No bo ile tam czystych
          sytuacji do wyprzedzenia bylo?

          Pisalem juz, ze po kilku latach jazdy "highwayami" jak jestem w
          Polsce jezdze wolno i ostroznie.
          • kaqkaba Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 08:28
            > A kazdy kto krytykuje tego
            > biedaka w Octavii ma cos z samobojcy. No bo ile tam czystych
            > sytuacji do wyprzedzenia bylo?

            Mało. Może nawet żadnej. Ale różnica pomiędzy nami a Panem w Skodzie polega na
            tym, że my to wiemy bo widzieliśmy drogę. On nie.
            Szyby miał zalewane wodą spod kół ciężarówki a dodatkowo widoczność ograniczoną
            przez jej tył.
            • tiges_wiz Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 08:53
              no wlasnie cos podobnego chcialem napisac ...
              ze nie bylo okazji, to mejson widzial, bo jechal za nim spokojnie, ale on o tym
              wiedzial i mogl w kazdej chwili zareagowac, jak z przodu cos by sie stalo ..
              mial czas na reakcje, widzial droge.
    • mejson.e Jasność przekazu 10.03.09, 08:53
      Jestem zbudowany zrozumieniem mojego przekazu.;-)

      Ten sam wątek zamieściłem na Auto-Moto i NIKT nie zajarzył, "o co kaman"...

      Wmawiano mi pierdołowatość i nieumiejętność wyprzedzania nie łapiąc, że ani nie
      zamierzałem tam wyprzedzać, ani nie krytykowałem kierowcy octavii, że sam nie
      wyprzedza.

      Chciałem pokazać, jak brak doświadczenia od razu wychodzi na drodze, jak słoma z
      butów silącemu się na elegancję.
      Choćby się miało niezłą brykę i modne CB radio, to nie uchronią nas one od
      bezlitosnej prawdy, że pewnych rzeczy trzeba się nauczyć a pewnych domyślić.

      Są tacy, którzy nigdy pewnych rzeczy nie zrozumieją, ani na drodze, ani przed
      komputerem.

      Szacun dla Automobila! ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • computerland1 Re: Jasność przekazu 10.03.09, 09:41
        zawsze mi sie podobaja Twoje filmiki mejsonie:) mozna sie wyluzowac,
        odstresowac, itp.

        wiec niech Ci jeszcze lzej na sercu bedzie - powiem Ci, ze chyba juz
        sie na jezdzilem. w sensie szybkosci. zwrocilem na to uwage jakies
        pol roku temu, ale w ostatnia niedziele chyba tak naprawde sie
        przekonalem. otoz wracalem od mojej babci, okolice radomskich
        bialobrzegow. jako ze wracalem z moja druga polowa, a beemka idzie
        na sprzedaz, to pojechalismy jej cudem - ford focus 1.4 75 KM.
        silnik moim zdaniem duzo za maly i czasami wkur..., ale nie o tym
        chcialem. przez to, ze taki slaby, to po prostu trzeba bylo wolniej
        jechac i nie szalec. ale za to czlowiek wysiadl z samochodu
        wypoczety, wyluzowany, jak by na jakims filmie czy na spacerze byl.
        a najlepsze bylo moje zdziwienie na koniec - wyszlo 105km, a roznica
        w czasie jakies 15 minut. chcemy oczywiscie sprzedac i tego focusa i
        kupic cos nowszego. ale przekonalem sie, ze chyba takie 1.6, no moze
        1.8 mi spokojnie wystarczy. tak typson, wiem - to juz bedzie
        dupowoz:) ale chyba i taki mi wystarczy.
        • wo_bi Re: Jasność przekazu 10.03.09, 12:45
          computerland1 napisał:

          > chcemy oczywiscie sprzedac i tego focusa i
          > kupic cos nowszego. ale przekonalem sie, ze chyba takie 1.6, no moze
          > 1.8 mi spokojnie wystarczy. tak typson, wiem - to juz bedzie
          > dupowoz:) ale chyba i taki mi wystarczy.

          haha, a kto to mi mówił dwa lata temu, jak kupiłem Astre 1.6 (100KM), że to to, to silnika w ogóle nie ma pod maską. ;)

          Pozdrawiam
          Wobi
          • computerland1 Re: Jasność przekazu 10.03.09, 13:41
            wo_bi napisał:

            > haha, a kto to mi mówił dwa lata temu, jak kupiłem Astre 1.6
            (100KM), że to to,
            > to silnika w ogóle nie ma pod maską. ;)
            >
            > Pozdrawiam
            > Wobi

            :):) ale ja nadal twierdze, ze masz - i ja pewnie tez bede mial -
            dupowoz. tyle, ze teraz twierdze, ze mi to - mam nadzieje -
            wystarczy:)
        • tomek854 Re: Jasność przekazu 10.03.09, 13:12
          Pewnie że tak.

          Ja mam 1.6 w mojej primerze. Wystarczająco dynamiczny żeby nie odstawać od
          średniej a i czasem wyprzedzić przy umiejętnym dobraniu biegu.

          Po co więcej?

          A spala w trasie 8l/100km.
          • tiges_wiz Re: Jasność przekazu 10.03.09, 13:21
            jakby mi sierra 2.0 palila 8 to bym szukal co jest popsute ;)
            a miala ponad 100 KM/1 t (88 kW, 1100 kg)

            lancia tez z silnikiem 2.4 tez schodzi ponizej 7 (silnik td.s) ;)
            • wsteczny.bieg Sierra (OT) 11.03.09, 20:27
              Tiges: nie mogę wyjść z podziwu ilekroć piszesz "peany" (no offence) nt. sierry.
              (pamiętam cie jeszcze z forum sierrafan i wcale się tobie nie dziwię. Tyle tylko
              że ja, na każdy twój post pochwalny dla sierry mam dwie kontry. Rzeczywiście,
              sierra to generalnie fajne auto, tyle że ja miałem 1.8td, w której zepsuło się
              wszystko co się mogło zepsuć. A jak już nie miało się co zepsuć, to psuły się
              niektóre rzeczy po raz drugi. A czasem trzeci.
              Ale! Buduj dobre imię sierry (może wkrótce stanie się youngtimerem), bo to fajny
              wóz. I tak trzymaj. Pozro.
              • tiges_wiz Re: Sierra (OT) 11.03.09, 20:35
                1.8 TD? daj spokoj .. padlo straszne ...
                to sie zacieralo na 4 garze ;) nikt rozsadny tym nie jezdzi ;)
          • computerland1 Re: Jasność przekazu 10.03.09, 13:42
            tomek854 napisał:

            > Pewnie że tak.
            >
            > Ja mam 1.6 w mojej primerze. Wystarczająco dynamiczny żeby nie
            odstawać od
            > średniej a i czasem wyprzedzić przy umiejętnym dobraniu biegu.
            >
            > Po co więcej?
            >
            > A spala w trasie 8l/100km.

            tomek, a te 8/100 to ma byc dobry wynik? bo moje BMW 2.0 150 KM
            wlasnie tyle w trasie pali. i to wcale nie musze jechac wciaz 100.
            • tomek854 Re: Jasność przekazu 10.03.09, 16:20
              To jest srednia z trasy do Polski gdzie lece rowno ok. 150 ;-)
              • tiges_wiz Re: Jasność przekazu 10.03.09, 19:04
                no to zmienia postac rzeczy ;)
                ja jak wracalem od szwagra krory mieszka pod hannoverem, to jechalem kawalkami
                jak mozna bylo na zasadzie ile to pojedzie, ale oglownie od 120-160, to bylo 8.9
                .. 600 km do granicy zrobilem w 4 godziny z malym kawalkiem. A pozniej byla
                polska :D .. i koniec kozakowania ;)
              • frax1 Re: Jasność przekazu 10.03.09, 21:33
                Ostatnio się zdziwiłem bo jako że jeżdżę teraz głównie Aurisem 1.4 d4d
                (służbowy) to mam porównanie ze spalania w BMW 2.0 d. W mieście toyota pali
                mniej ok. 7l, bmw 8,5, jednak na trasie BMW pali dokładnie tyle samo co toyota,
                czas przejazdu taki sam tego samego odcinka, jedno i drugie ok 5.6l, z tymże
                bezpieczeństwo wyprzedzań i komfort w bmw bez porównania. Byłem bardzo zdziwiony
                bo spodziewałem się spalania poniżej 5l - ale to chyba zasługa braku 6 biegu.
                Niestety z racji aurisa jestem zmuszony pozbyć się bi em dablju :(
                • computerland1 Re: frax - a ile chcesz za to biemdablju? 11.03.09, 10:01
                  szrajbnij na priva gazetowego jakies szczegoly tego autka.

                  dzieki.
                • tiges_wiz Re: Jasność przekazu 11.03.09, 10:06
                  ech ... tak naprawde jajwikesy wplyw przy jezdzie rownej ma opor powietrza i
                  waga ... jezeli to jest rowne, to silnik jest sprawa drugorzedna. Licza sie jego
                  opory wewnetrzne, a to przy predkosciach typu 100 km/h mozna olac. Maly silnik
                  bedzie mial przy 100 km/h 3500 obr, a duzy 2000-2500. Bilans powinien sie zgadzac ;)

                  Oczywiscie sprawa sie zmienia w miescie, gdzie predkosci sa inne, i
                  wykorzystanie mocy inne i zakres biegow inny (ruszanie, hamowanie)

                  ja jak sie przestaje chwalic to odpowiadam, ze sierra palila od 6 do 15 ;)
                  zalezalo od mojego humoru ;)
                  • mejson.e Przedział zużycia paliwa 11.03.09, 10:18
                    tiges_wiz napisał:


                    > sierra palila od 6 do 15 ;)
                    > zalezalo od mojego humoru ;)

                    Co tam Sierra!

                    Fiat Panda 1.1 - od 5 do 13...

                    Pozdrawiam,
                    Mejson
                    --
                    Automobil
                    Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                    • tiges_wiz Re: Przedział zużycia paliwa 11.03.09, 10:23
                      dla lanci nie mam takich dokladnych wynikow bo tankuje co 1000 km ..
                      w tym czasie z raz zrobie trase do wroclawia i spowrotem .. wiem wiec ile
                      srednio wychodzi. sierra jezdzilem wiecej po miescie we wroclawiu, w warszawie
                      mam blisko do pracy ;)
                      • computerland1 Re: Przedział zużycia paliwa 11.03.09, 10:26
                        kurcze, jakie wyniki:) mi, a w zasadzie nam - jechalem tylko 15 km z
                        trasy wawa - bydgoszcz - najwiecej udalo sie 18/100. ale to bylo
                        audi rs4:)
    • sven_b Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 11:34
      He he, wytrwały zawodnik. Przyznam, że przy dużym zmęczeniu zdarza mi się
      ustawić na dłużej za tirem, ale raczej jak w filmie, w odległości mocowania
      kamery a nie o zgrozo, w czyjejś du*ie:)
    • cracovian Ale ogolnie przerabane... 10.03.09, 15:29
      Codziennie trzeba ryzykowac wpadka pod przod ciezarowki przy prostym
      wyprzedzaniu. Chamstwo, ze takie sa wlasnie drogi, a za lepsze
      (czyli normalne) trzeba placic wiecej niz za piwo :-)
    • rapid130 Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 16:28
      Może to była Octavia 1.4 (75 KM)?
      Taka nie jedzie. Delikatnie mówiąc.

      Nie rozumiem takich "doklejków". Nie chce wyprzedzać, albo mu nie
      wychodzi, ale wisi doklejony do odbojów naczepy i dzielnie przyjmuje
      cały syf na przednią szybę. Don Kichot jeden. :P

      Acz czasem sam wyglądam na pierdołę.
      - Niby te 110 KM posiada, okazję też, a nie wyprzedza, pierdoła
      jedna!" :P
      Ale rezygnuję z wyprzedzania z całą premedytacją.
      Bo ciężarówki widać po horyzont, a ja skręcam w bok / kończę jazdę
      za <5-20 km (wybór zależny od wielu czynników). Wtedy sobie
      odpuszczam, szkoda nerwów, paliwa, klocków. Kalkuluję sobie, że nie
      warto ponosić ryzyka dla - w najlepszym razie - kilkudziesięciu
      sekund oszczędności czasu.

      Ale, na Boga, zostawiam miejsce, żeby inni mogli wyprzedzać!!!
    • sven_b Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 19:24
      A może miało być tanio. Przyklejony likwiduje opory?
      • pizza987 Re: Jazda na ogonie 10.03.09, 20:40
        Jakby tak robił przez chwilę to bym go podejrzewał że właśnie ciecz w spryskiwaczu się skończyła. Sam podjeżdżam na chwilę blisko jak mam koniec w spryskiwaczu i zaschnięte błotko na niej, ale trzymać się tyle czasu to nie na moje nerwy.
    • franek-b Technika jazdy 10.03.09, 21:48
      > Zdarzają się osobnicy, którzy mimo mocniejszego samochodu wloką się
      > kilometrami za ciężarówką i to w tak małej odległości, że cały czas są w
      > zasięgu sprayu wyrzucanego spod opon naczepy.

      Fak! szczerze podziwiam takich ludzi... trzeba mieć dużą dawkę masochizmu w sobie, albo raczej jest to zwykła bezmyślność i brak umiejętności wyprzedzania, bo tego się nie uczy na kursach. Nie uczy się by wyprzedzić, nie należy jechać na zderzaku poprzednika (bo tak to sie w F1 robi...), zostawić miejsce, rozpocząć rozpędzanie auta przed planowanym momentem wyjścia na pozycję do wyprzedzania (np. widoczności), mając już przewagę prędkości, można dodawać dalej gaz i momentalnie wyprzedzić auto. 99,9% kierowców jednak tak nie potrafi.
      • speedone Re: Technika jazdy 11.03.09, 01:11
        jak dla mnie gościu mógł jechać trochę po %% lub bez prawka i tak sie trzymał
        tej ciężarówki
        • lobuzek1 Re: Technika jazdy 11.03.09, 09:51
          Podpisuję się pod tym co napisał Rapid. Jak sobie człowiek
          przekalkuluje, to po prostu się nie opłaca - jeśli znajdę miejsce by
          wyprzedzić jedną cieżarówkę, a w oddali jedzie ich jeszcze sporo to
          po jasną cholerę się spinać i ryzykować, skoro nic to nie da i po
          chwili wyprzedzania znowu wracam do prędkości jaką miałem przed
          ciężarówką, a zysk czasu jest żaden. Jak jeżdżę codziennie do pracy
          na trasie Tarnów - Bochnia to niestety to jest standard i
          niewyobrażalnie wkurwiają mnie goście, którzy wyprzedzają, a potem
          wpychają się przed ciężarówkę zmuszając do hamowania bo z przeciwka
          coś jedzie. Ale zauważyłem coś pozytywnego - ostatnio spadła liczba
          idiotów którzy wpychają się na siłę w bezpieczny odstęp przed
          pojazdem jadącym z przodu, czyżby jakaś zmiana na plus?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka