sven_b Re: Brak słów.... 27.03.09, 13:28 Czytam wypowiedzi pod artykułem. Ludzie są skłonni wieżyć że winę ponosi wiadukt, który nie podskoczył. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Brak słów.... 27.03.09, 13:41 A najlepsi, jak zwykle, Ci, co w życiu niczym innym niż seicento nie jechali, ale się mądrzą co i jak :-) A tak na marginesie: ja stawiam na jazdę "z marginesem" - po prostu wiadukty są oznaczone zawsze w Polsce niżej niż ich realna wysokość, dlatego wielu kierowców, którzy o tym wiedzą, liczy na to, że się "jeszcze zmieszczą" - ja tak miałem na moim kursie na prawo jazdy :-) "Tu niby nie można, ale nasz się mieści" i żeśmy śmigali pod wiaduktem na Pułaskiego we Wrocławiu. Tymczasem w UK jak będziesz cal za wysoki, to przyrżniesz w most. NIedaleko mnie, jak położyli nowy asfalt to zmierzyli wysokośc i obniżyli znak o cal... Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Brak słów.... 27.03.09, 13:54 na grabiszynksiej i chyba wyscigowej sa wiadukty lukowe tam tez czesto sie rozladowuja ciezarowki ;) na grabiszynskiej bylo podwojne oznaczenie (3.8 na srodku, 3.2 na brzegach), ale kierowcy tego 3.2 to nie widzieli. wroclaw.hydral.com.pl/foto/254/254751.jpg Odpowiedz Link
sven_b Re: Brak słów.... 27.03.09, 14:07 Kiedyś w Holandii pracowałem u faceta, który był noga w czytaniu mapy. Jako że przywiozłem ze sobą ten unikalny dar z Polski, jezdziłem z nim po Beneluksie jako pilot. No i kiedyś załadował pakę ponad normę. Przed wyjazdem zmierzyłem ją sobie i wyszło że trza polecieć obwodnicą. W trakcie jazdy rzuciłem daj w prawo, a ten że po co. Ano bo wiadukt niski. Ale on zanegował sens oznakowań i powołał się na znajomość okolicy. No i wyciął w niego tak, że po całej okolicy walały się skrzynki i sadzonki. Oberwało się wszystkim, nawet gliniarzom:) Odpowiedz Link
lexus400 Re: Brak słów.... 27.03.09, 14:26 ...ano brak słów, jadąc piętrusem powinno się wiedzieć, że jest on nieco wyższy niż zwykły autobus. "....to doświadczony 60-letni kierowca" - tak w radio gadali. Odpowiedz Link
tiges_wiz stary a glupi 27.03.09, 14:35 Kierowca nie odniósł obrażeń, ale trafił do szpitala, jest w szoku. Zajmuje się nim psycholog. Mężczyzna był trzeźwy. Ma ważne prawo jazdy, to doświadczony, 60-letni kierowca. W TVP Info powiedział, że zawierzył nauczycielowi, który znał trasę, że autokar się zmieści pod wiaduktem. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Brak słów.... 27.03.09, 15:26 Na marginesie: rzetelnosć Dolnośląskiej: "Dzieci ze szkoły w BĘDZINIE..." :-) Trochę daleko miały do tego teatru :D Odpowiedz Link
pizza987 Re: Brak słów.... 27.03.09, 15:32 W sumie nie dziwię się zdarzeniu, tylko tyle rannych osób. Bo czemu się dziwić słysząc na CB regularnie: "ile przechodzi przez te 3,7 na drodze nr...?" Jak jest znak to znaczy się więcej nie można, ale u nas oczywiście, często drajwer wie lepiej. Tylko pal sześć jeżeli tak wypłaci ciężarówką. Ale autobusem?? Odpowiedz Link
emes-nju Re: Brak słów.... 27.03.09, 15:58 pizza987 napisał: > czemu się dziwić słysząc na CB regularnie: "ile przechodzi przez > te 3,7 na drodze nr...?" Jak jest znak to znaczy się więcej nie > można, ale u nas oczywiście, często drajwer wie lepiej. A najgorsze, ze to czesto jest ZA CZESTO. Jak widac znaki informujace o wysokosci sa, jak ograniczenia, nomen omen, na wyrost. I klopocik robi sie wtedy, gdy nie jest... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Brak słów.... 27.03.09, 16:20 Powinno być oznakowywane co do centymetra i problem byłby z głowy. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Brak słów.... 27.03.09, 17:30 tomek854 napisał: > Powinno być oznakowywane co do centymetra i problem byłby z głowy. Moze byc nawet do tysiecznej milimetra - jezeli nie bedzie rzetelne, to takie akcje w wykonaniu przyzwyczajonych do nierzetelnosci kieorwcow, beda sie zdarzac. Odpowiedz Link
pizza987 Re: Brak słów.... 27.03.09, 23:31 tomek854 napisał: > Powinno być oznakowywane co do centymetra i problem byłby z głowy. Orysiu, cieszyłbym się z tego gdyby tak było. Jednak znając zdolności współużytkowników dróg mam pewne obawy że niejeden drajwer wolałby nasmarować wazeliną swój pojazd żeby tylko się zmieścił. Do podobnych wściekłych reakcji doprowadza mnie jak w ulicę/drogę o oznaczniu max. 6t. pcha się zestaw z naczepą czy inny taki który na pusto waży 8t. Takie atrakcje miałem regularnie podczas budowy domów po sąsiedzku gdzie dojazd dla dostaw i sprzetu był od drugiej małouczęsczanej strony (odległościowo może o 1-1,5km dalej). To nie musieli się pchać przez zakaz drogą gdzie dwie osobówki z problemami się mijają, bez pobocza, bez chodnika z ruchem pieszych. Kilka razy jak mnie zeźlili stawałem maska w maskę z takim i dawałem do zrozumienia że ma spadać (rozumiem ze pierwszy raz, ale jak po raz 6 spotykam ten sam samochód to tłumaczenie że ja tu pierwszy raz... doprowadzało mnie do furii). Zazwyczaj zaczynało się od trąbienia na mnie, włączania długich, jednak po tym jak wychodziłem i pytałem się łba czy mam zadzwonić po policmajstrów nagle jakimś cudem udawało mu się zrobić miejsce.... Wszyscy w tym kraju narzekają na niedostosowania znaków, ale coraz bardziej mam wrażenie że łamanie prawa mamy we krwi :( Odpowiedz Link
rapid130 Re: Brak słów.... 28.03.09, 00:38 Założę się, że kierowca bombowca dorabiał sobie na urlopie, albo na L4. Na co dzień pewnie jeździ Autosanem H9 w PKS. I tutaj pojechał bezmyślnie rutynowo. :/ "Zapomniało" mu się, że ma o 90 cm wyższy grzbiet. I jeszcze ta genialna podpowiadająca belferzyca. :X Tyle razy po wiaduktami przejeżdzała z innymi wycieczkami. Ale, na Boga, na pewno nie piętrusem! :P Odpowiedz Link
tomek854 Re: Brak słów.... 28.03.09, 01:47 To nie jest żaden piętrus! Się wszyscy uczepili! To jest autobus wysokopodłogowy po prostu! taki jak to: A piętrus wygląda tak: Odpowiedz Link
truskava Re: Brak słów.... 28.03.09, 08:46 Konstrukcyjnie to chyba jednak bliżej mu do piętrusa - pokład pasażerski był NAD kierowcą - jak w "piętrusach właśnie. Natomiast wysokopodłogowych pokład pasażerski jest za kierowcą, ale nieco wyżej - powiedzmy na "półpiętrze". Od klasycznego piętrusa różnił się tym, ze nie miał drugiego (a właściwie pierwszego) pokładu, "na parterze" - a jedynie ten "na piętrze". Czyli raczej był wyższy od typowych wysokopodłogowych. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Brak słów.... 28.03.09, 09:10 W sumie jednak nie: zobacz na jakiej wysokości jest "podłoga pierwszego piętra" To było raczej coś takiego: Chociaż to tak wygląda jak piętrus, to tu pasażerowie nie siedzą kierowcy nad głową tylko nieco z tyłu, tak właśnie "niejako na półpiętrze" (gdyby tak było jak myślisz, to by mu nogi trzymali na ramionach :-) ) I całe szczęście, bo dzięki temu pierwsi pasażerowie "na górze" siedzą tak jakby "w trzecim albo czwartym rzędzie". Odpowiedz Link
truskava Re: Brak słów.... 28.03.09, 09:18 Mogę zaakceptować kompromis, że nie był to autokar wysoko-podłogowy, lecz bardzo-wysoko-podłogowy, oraz że pokład pasażerski nie jest na pół-piętrze, a co najmniej na 3/4-piętrze, co i tak jest uprzejmością z mojej strony, bo 4/5 piętra nie byłoby przesadą ;) Odpowiedz Link
truskava Re: Brak słów.... 28.03.09, 09:56 tomek854 napisał: > Dam 2/3 piętra i ani schodka więcej! ;-) Wartość do przyjęcia... o ile uznamy, że kierowca siedzi w suterenie :P Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Brak słów.... 01.04.09, 21:12 Nie zabierałem wcześniej głosu na ten temat z premedytacją, aby w najmniejszym stopniu nie uczestnicyć w tej odrażającej medialnej wiwisekcji. Chłopu trafił się najbardziej chujowy dzień życia, w złym momencie wyłączył mózg, dał dupy... Bez dziennikarskich hien też już miał wystarczająco przejebane. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6454343,Po_wypadku_i_ataku_mediow_kierowca_wciaz_w_szpitalu.html W sumie plus dla GAZETY że o tym napisali, a gościa mi szczerze żal. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Brak słów.... 02.04.09, 07:43 Najbardziej wkurwia mnie fakt, że jak bandytów prowadzą, przesłuchują czy cokolwiek z nimi robią to jest pełna konspiracja i te bydlaki są doskonale chronieni. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Brak słów.... 02.04.09, 10:22 Bo bandyta jest moca prawa chroniony, bo jest podejrzany. W momencie, w ktorym wchodzisz w posiadania PJ, stajesz sie w zasadzie osoba skazana - przeciez nikt Ci nie kazal robic uprawnien na prowadzenie ciezkiego i szybkiego - zabojczego - stalowego pocisku. Jestes winien, a nie podejrzany! (Ciekawe dlaczego tak samo nie traktuje sie osob z pozwoleniem na bron...?) A najgorzej jest jak staniesz sie wlascicielem pojazdu... Nie bede sie po raz kolejny plul nt. mandatow z fotoradarow :-P Odpowiedz Link
bassooner Re: Brak słów.... 02.04.09, 12:07 a co na to szpital. to do szpitala wchodzi kto chce - no niby tak, ale ekipa z kamerzystą i dźwiękowcem to co innego. a może by jeszcze wpuszczali komiwojażerów, przedstawicieli handlowych i firm ubezpieczeniowych, i panów z zakładu pogrzebowego, i domokrążnych cyrkowców z pudelkami. a chory lekko zamroczony po narkozie mógłby podpisać jakieś papierki, pożyczki, zobowiązania, dodatkowe karty kredytowe, kupić garnki za pięć koła, albo pościel z poduszką za dwa klocki, albo odkurzacz piorący o mocy 5 KW. A przecież jego stan nie był taki ciężki (tego kierowcy) mogli go przetransportować do studia, do programy "Teraz My", albo do "Tańca na lodzie" - "proszę państwa teraz kierowca, który wjechał pod wiadukt - proszę zobaczyć jak sobie wyśmienicie radzi!!!" "jak się pana tańczyło? a nie ma pan wyrzutów sumienia?" Odpowiedz Link
lexus400 Re: Brak słów.... 02.04.09, 13:24 bass jak zwykle dowaliłeś, że płakać się chce ze śmiechu:)) Odpowiedz Link
bassooner Re: Brak słów.... 02.04.09, 13:44 no bo ku... jak ja wchodziłem na porodówkę to tamto, owamto, szmery, bajery, a do kogo? a po co? a kapcie? a tu ekipa wjeżdża TVN24 na żywo przekaz - dobrze, że jeszcze nie robią bezpośrednich relacji z cewnikowania gościa po operacji. "prosze państwa - pan kierowca nie może zrobić siu siu po operacji - będą go cewnikować. i co boli pana? co za gruby cewnik? a widzi pan a te biedne dzieci też bolało!" dlatego rzadko oglądam TV ;-))) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Brak słów.... 02.04.09, 16:22 No ale bo to jest faktycznie skandal. Jedynym ubezpieczeniem dla szpitala może być faktycznie to, że jak do małego szpitalika zwożą z nienacka 30 ciężko rannych osób + 100 histeryzujących rodziców to może faktycznie być niezły młyn. Ale tam podobno był policjant! Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Brak słów.... 02.04.09, 16:54 tomek854 napisał: Jedynym ubezpieczeniem dla szpitala może > być faktycznie to, że jak do małego szpitalika zwożą z nienacka 30 ciężko > rannych osób + 100 histeryzujących rodziców to może faktycznie być niezły młyn. "szybowiec" w świdnicy, to całkiem spory "szpitalik" Odpowiedz Link