tomek854 16.04.09, 14:01 Planowana kwota 15 000 złotych. Ma to być coś w rodzaju punto, clio, peugot 206 i tak dalej. Że niby taka wielkość. I z małym silniczkiem albo z silnikiem diesla. Poradźcie czego szukać :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dr.verte Re: Kolega kupuje auto 16.04.09, 14:30 wziąłbym to p206 , poszukałbym wersje 1.6 z klimą a potem brutalnie bym zagazował , pasowałaby chyba najtańsza instalka gazu no i auto wyglada jak trzeba Odpowiedz Link
tomek854 Re: Kolega kupuje auto 16.04.09, 14:39 Czyli paskudnie jak Maria Kaczyńska w listopadowej plusze w ruinach Wałbrzyskich kopalń ;) Akurat P206 to mu odradziłem, bo kilku znajomych to miało i wiecznie im się coś psuło - straszna tandeta. Zdaje się ,że i szerlok podobnie mówił. Ja bym mu polecił nissana almerę a jak już koniecznie chce brzydkie to lanosa ;-) Odpowiedz Link
rapid130 Re: Kolega kupuje auto 16.04.09, 14:40 Dżizysss, tylko nie "Pełgot" 206. Toż to "śliczna padaczka" jest! Reszta, od biedy może być. Chociaż z Fiatów lepsza byłaby Panda. Bo w Tychach mają wyraźnie lepszą jakość niż w Italii. Jeżeli Clio, to raczej benzynowe, lub staromodny klekot wolnnossak. Lepiej omijać wiekowe dCi. Dorzucam do listy: 1. Nissan Micra. Jeśli będzie z dobrego źródła, to posłuży jeszcze dłuuuuuuuuugo. 2. Suzuki Swift (poprzedniej generacji, z końcówki produkcji <2003) - Staromodny, ale mechanicznie twardy zawodnik. Za te pieniądze warto poszukać wersji wypasionej wyposażeniowo i z 1.3 pod maską. Rewelacyjne połączenie dynamiki i ekonomii. Jeżeli do miasta, to w zupełności wystarczy 1.0. Unikać wersji gołych -> siermięga straszna. :P Jeżeli hatchback, to tylko z klimatyzacją. Sedan może być bez klimy. Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: Kolega kupuje auto 16.04.09, 20:22 > Dżizysss, tylko nie "Pełgot" 206. > Toż to "śliczna padaczka" jest! bo ja wiem. moj bliski wuj jezdzil przez 12 lat (od nowosci) p205. spisywal sie tak swietnie, ze bez wahania kupil p206sw. jezdzi nim kilka lat i strasznie sobie chwali. nie ma zadnych technicznych problemow z nim. twierdzi, ze nastepny tez bedzie peugeot. >> 2. Suzuki Swift (poprzedniej generacji, z końcówki produkcji <2003) mam cos takiego w garazu w polsce. roznik 2002. 1.0 hatchback. wersja "zaslepka edition" czyli mega golas. samochod przejechal 135 000 bez zadnej ale to zadnej wizyty w serwisie poza przegladami. nigdy nie dolalem kapki oleju, plynu chlodniczego. nie wymienilem jednej srubki w zawieszeniu. technicznie woz nie do zajezdzenia. sprawia duza przyjemnosc jazdy ale jest ciasny, glosny i niebezpieczny. probowalem go sprzedac przed wyjazdem do stanow. pierwszy wlasciciel szescioletniego wozu. 100% bezwypadkowy. bez problemow technicznych. czysty. zawsze serwisowany regularnie w aso. i co? i dupa. nie poszedl. nie znalazl sie chetny nawet za 5 tys PLN. wyjechalem, a woz zostal w garazu. Odpowiedz Link
yamasz Re: Kolega kupuje auto 17.04.09, 21:42 Co do Clio, to niedawno mialem okazję zrobić rundę CII po fl, i strasznie w srodku plastki hałasowały, coś strasznego, nie wiem z czego to wynikało, ale auto pamiętam tylko negatywnie przez te hałasujące plastiki. A jak już bedzie coś kupował, to lepiej niech kupi zagazowany 1.6 lub własnie diesla, motorki 1.4 czy 1.2 to poprostu takie osiołki a i palą niewiele mniej. Odpowiedz Link
rapid130 Re: Kolega kupuje auto 18.04.09, 11:52 > mam cos takiego w garazu w polsce. roznik 2002. 1.0 hatchback. > wersja "zaslepka edition" czyli mega golas. samochod przejechal 135,000 bez zadnej ale to zadnej wizyty w serwisie poza przegladami. Też mam coś takiego w garażu. Rok młodszego, ale reszta się zgadza. Nawet przebieg podobny (137 tys. km). Zawieszeniowo nie tykany, wciąż w pełni sprawny. Przednie hamulce wymienione przy 110 tys. km, tylne szczęki (fabryczne) zużyte w 1/3. Silnik dziewiczy, tlenek węgla niemierzalny. Wedle zapewnień mechanika, który naprawia takie wynalazki (Suzuki) od kilkunastu lat, nie zdarzyło mu się, żeby remontował silnik Swifta zużyty mechanicznie. Zdarzały się przypadki reanimacji po tym, gdy właściciel zapomniał co to jest olej lub płyn chłodzący. I próbował jeździć bez jednego, lub drugiego. > sprawia duza przyjemnosc jazdy ale jest ciasny, glosny i > niebezpieczny. Głośny = szumią koła i trzeszczą plastiki. Niebezpieczny = zero jasiów. Bo właściwości jezdne, z tym swoim superzaawansowanym tylnym zawieszeniem ma nienajgorsze. Tym niemniej, jest samochodem starej daty, leciutkim, dość wiotkim karoseryjnie i przy wysokich prędkościach robi wrażenie "latania po drodze". Hatchbacki nie mają wywietrzników, co skutkuje tym, że wentylacja bez włączenia dmuchawy daje podmuch o sile ostatniego tchnienia starej myszy. ;) Zawsze ciekawiło mnie jak jeździ wersja 85 KM, skoro podstawowe 53 KM i 760 kg jeździ całkiem żwawo... Litrówka daje dynamikę na poziomie świetnego dużego Fiata. 0-100 km/h około 15-16 s., licznikowe Vmax 155 km/h na 4. biegu (potwierdzone nawigacją, acz ze wsparciem wiatru :P). Do 110 km/h rozpędza się rześko, potem zaczyna ciułać kolejne kilometry. Eksploatacyjne zużycie paliwa 4,6-6,2 l/100 km, średnie 5,2 l/100 km. Niestety, są mankamenty wynikające z działalności księgowych. Kluczyki zużywają się przedwcześnie (sic!) Lewy zacisk hamulcowy lubi się zacierać (Made in cud-miód-firma- Bosch). Plastiki latają i trzeszczą. Pojawił się liszaj rdzy na "brzuchu", niczym nie sprowokowany i "pajączki" na tylnej klapie. Ale mechanicznie i elektrycznie jest bez zarzutu. Drugi raz kupiłbym bardziej wypasioną wersję. Oryś, ja swojego NIE sprzedaję. :P Odpowiedz Link
qwaroslaw Re: Kolega kupuje auto 17.04.09, 10:40 albo lepiej nie, wlasnie obejrzalem wszystkie fotki, wywalone poduchy.... A ze sie takl spytam z jakiego wojewodztwa mialbym szukac, troche mi sie nudzi w pracy wiec moge cos poszperac Odpowiedz Link
lobuzek1 Re: Kolega kupuje auto 17.04.09, 10:59 Punto II. Tani, trwały i ogólnie dobry, zrobiłem w 2 lata 50 000 i byłem ogólnie zadowolony. Silnik 1,2 benzyna bardzo oszczędny i trwały, jeśli kupisz 1,3 jtd będziesz jeszcze bardziej happy. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Kolega kupuje auto 17.04.09, 17:36 Generalnie Łódzkie. Jest opcja na kupno 206 z zaufanego źródła od rodziny, domagają się ode mnie opinii (nie wiem dlaczego sobie ubzdurali że ja się znam) - chyba lepiej 206 z zaufanego źródła niż coś statystycznie mniej się psujące ale w ciemno? Odpowiedz Link
t-tk Re: Kolega kupuje auto 17.04.09, 20:16 Pewnie że zaufane źródło to skarb. Co do 206 - koleżanka ma dwa, czy trzy lata. 1,4. Zmieniła sprzęgło (na własne życzenie ;)) i jadąc na wakacje zrobiliśmy postój, żeby załatać wydech. Wydech który został zniszczony na przejeździe kolejowym pare kilometrów wcześniej ;) Poza tym autko jest zupełnie bezobsługowe. Przynajmniej ten egzemplarz. Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Kolega kupuje auto 17.04.09, 17:43 a nie chce za 50000 mercedesa s500 z 2001 roku ;) czy jakos tak ;) Odpowiedz Link