Dodaj do ulubionych

Do Bisnesmena

03.12.03, 22:16
Cześć!
Czy jeździłeś dziś na trasie Wieliczka-Kraków? Dwa razy stałem na światłach obok Audi S-6, granatowe kombi, na skrzyżowaniu koło Tesco i tam dalej przy Kozłówku. Czy to byłeś Ty, Bisnesmenie?
Obserwuj wątek
    • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:18
      Jeśli to było przed południem, to byłem ja. Podpadłem Ci jakoś?
      • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:20
        Nie, nie podpadłeś. A ta Twoja maszyna rzeczywiście nieźle przyspiesza, za drugim razem próbowałem dotrzymać Ci tempa, ale zupełnie się nie dało. Czy ta S-6 jest jakoś przerabiana, czy fabryka dała jej takiego kopa?
        • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:24
          S6 w żaden sposób nie była przerabiana. To rocznik 2001, kupiony w Szwajcarii w
          tym roku od pierwszego właściciela. Starszy dziadek, rzadko się tym woził,
          zmieniał auto na BMW z3. Audi było oczywiście serwisowane i doskonale
          utrzymane. Sprowadził je dla mnie znajomy, który takimi interesami się zajmuje.
          Czy coś jeszcze chcesz wiedzieć?
          • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:25
            bisnesmen napisał:

            > Czy coś jeszcze chcesz wiedzieć?

            Hmm, mógłbyś być trochę milszy...
            • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:26
              Milszy, a w którym miejscu byłem niemiły?
              • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:27
                bisnesmen napisał:

                > Milszy, a w którym miejscu byłem niemiły?

                Dobra, nie ma o czym mówić.
                • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:29
                  Nie rozumiem, może to sobie wyjaśnimy?
                  Po co tworzyć bezsensowne nieporozumienia. Jetem przyjaźnie nastawiony do
                  wszystkich, nie wyłączając Ciebie i uważam, że zachowuję się kulturalnie. Jeśli
                  masz inne zdanie, wyraź je.
                  • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:30
                    bisnesmen napisał:

                    > Jetem przyjaźnie nastawiony do
                    > wszystkich, nie wyłączając Ciebie i uważam, że zachowuję się kulturalnie. Jeśli
                    >
                    > masz inne zdanie, wyraź je.

                    Wszystkich traktujesz tak protekcjonalnie tylko dlatego, że wozisz się S-6?
                    • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:31
                      Człowieku!
                      Zaczęliśmy normalną, spokojną rozmowę, a Ty się rzucasz. Napisz, o co Ci
                      chodzi, bo to forum się powoli zamienia w przychodnię specjalistyczną.
                      • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:32
                        bisnesmen napisał:

                        > Człowieku!
                        > Zaczęliśmy normalną, spokojną rozmowę, a Ty się rzucasz.
                        JA byłem spokojny i kulturalny. to TY zacząłeś.

                        > Napisz, o co Ci
                        > chodzi, bo to forum się powoli zamienia w przychodnię specjalistyczną.
                        Nikt cię na tym forum za koszulę nie trzyma...
                        • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:33
                          Co zacząłem???
                          Pojebało Cię?
                          • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:34
                            bisnesmen napisał:

                            > Co zacząłem???
                            > Pojebało Cię?
                            No właśnie, oto twoja kultura, "bisnesmenie", obrażasz wszystkich wokół, bo jeździsz lepszym autem. Marna z ciebie kreatura.
                            • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:35
                              Jak masz kompleksy, to dam Ci się przejechać, może Ci wywieje niepokój z główki.
                              • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:37
                                bisnesmen napisał:

                                > Jak masz kompleksy, to dam Ci się przejechać, może Ci wywieje niepokój z główki
                                > .
                                Takie obietnice to składaj swoim dzieciom. Nie jest mi potrzebna przejażdżka z tobą ani twoim samochodem. Polska kultura drogowa kuleje przez takich jak ty dorobkiewiczów, których stać na szybkie auto, ale brakuje im podstaw dobrego wychowania.
                                • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:39
                                  Dzieci nie mam.
                                  A Ty, człowieku, chyba zdurniałeś. Ani żartem do Ciebie, ani spokojnym
                                  tłumaczeniem. Obawiam się, że nie mamy o czym rozmawiać.
                                  • mapmuh Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:40
                                    bisnesmen napisał:

                                    > Dzieci nie mam.
                                    > A Ty, człowieku, chyba zdurniałeś. Ani żartem do Ciebie, ani spokojnym
                                    > tłumaczeniem. Obawiam się, że nie mamy o czym rozmawiać.

                                    Z pewnością nie mamy. Mam nadzieję, że nie spotkam cię też na drodze, szpanerze.
                                    • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:41
                                      I vice versa. A nawet gdyby, moją reakcją będzie tylko wyprostowany w Twoją
                                      stronę środkowy palec.
                              • stadox Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:47
                                Mapmuh, z całym szacunkiem, IMHO nie masz racji, bisnesmen nie dał ci
                                najmniejszego powodu do ataku.

                                Zachowuje się normalnie, wyraził tylko chęć służenia dalszymi informacjami o
                                swoim aucie.

                                Jeździ autkiem spoooro wykraczającym poza polską przeciętność. Jest dumny z
                                samochodu. Ma z czego. Nie zazdrość - to brzydka cecha.

                                pozdrawiam drogi przyjacielu,
                                • lexus400 Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 22:56
                                  ... nie chciałem się wtrącać w tą jakże kulturalną dyskusję ale skoro nie
                                  jestem pierwszy to też wyrażę swoje zdanie.Jak napisał stadox, zachowałeś się
                                  Mampuh niegrzecznie wobec biznesmena i wydaje mi się że za powiedzmy
                                  nieporozumienie powinieneś go przeprosić.
                                  Pozdrawiam serdecznie
                                  • bisnesmen Re: Do Bisnesmena 03.12.03, 23:00
                                    Dziękuję, Koledzy.
                                    To jakaś paranoja.
                                    • typson Re: Do Bisnesmena 04.12.03, 00:14
                                      domyslam sie, ze chodzilo o dosc sucho postawione pytanie:

                                      "Czy cos jeszcze chcesz wiedziec?"

                                      Mozna to odebrac w dwojaki sposob:
                                      - zacheta do dalszej dyskusji
                                      - czy masz kolejnne upierdliwe pytanie


                                      Lepiej byloby zalozyc, ze chodzilo o to pierwsze - jesli oczywiscie ma to byc
                                      forum do rozmowy

                                      wiecej luziku proszszsze!!!!
                                    • frax1 Re: Do Bisnesmena 04.12.03, 13:15
                                      A wszystkiem winni są cykliści !! ;)
                                      To oczywiście żart, ale prawda jest taka że u nas w kraju jak ktoś ma lepszą
                                      furę, dom itd. to jest przedmiotem ataków. Jeżeli ktoś uczciwie zarabia to
                                      czemu ma nie jeździć S6? Ja się cieszę jak widze super auto na ulicy a w
                                      środku kierowce wyglądającego normalnie a nie jakiegoś steryda mutanta.
                                      Niech Ci auto służy bisnesmanie!!
                                      Pozdrawiam
                    • mr.elwood Re: Do Bisnesmena 04.12.03, 11:49
                      mapmuh... Wydawacby sie moglo ze to Ty doszukujesz sie negatywnego podejscia
                      bisnesmena do innych. A on wg mnie takiego podejscia nie ma.
                      Po pierwsze bisnesmen byl mily - udzielil Ci wszystkich informacji o ktore
                      pytales i zapytal czy cos jeszcze chcesz wiedziec... Wg mnie zachowal sie jak
                      najbardziej poprawnie i zdumialo mnie troche Twoje stwierdzenie...
                      Po drugie nie robi sie tak ze formuluje sie zarzut ktorego nie mozna potem
                      udowodnic i omowic. Powiedziales co chciales a gdy bisnesmen poprosil o
                      wyjasnienie zrezygnowales z dalszego drazenia tematu. Tak sie nie robi - jak
                      ratlerek ktory szczeka tylko na psy ktore ida na smyczy. A jak sie duzego psa
                      spusci ze smyczy to ratlerki spierdalaja.
                      I nie dziwie sie ze bisnesmen sie zdenerwowal bo mnie tez draznia takie
                      sytuacje na forum MOTORYZACYJNYM, w ktorych gdy ktos jezdzi lepszym autem niz
                      inni - to wszyscy dookola szukaja wypowiedzi tej osoby w ktorych moznaby
                      znalezc chociaz cien chwalenia sie badz dumy z posiadanego auta.
                      Moze wszyscy przesiadziemy sie na seicento i bedziemy omawiac jaki plyn do
                      spryskiwaczy kupic i na ktorych stacjach jest lepszy program lojalnosciowy ?
                      Wyluzujcie troche bo niedlugo to forum padnie.

                      Pozdrawiam
                      • rozaola psycholigwistyka :-)) 04.12.03, 16:52
                        Obsmialam sie po pachy kiedy czytalam rozmowe Mampuha z Biznesmenem - zaluje,
                        ze nie pisze jakiejs naukowej pracy z lingwistyki, bo to bylby genialny
                        material do wykazania, jak powstaja nieporozumienia i bezpodstawna wrogosc. Jak
                        juz ktos slusznie napisal, gwozdziem obrazy bylo zdanie "Cos jeszcze chcesz
                        wiedziec", ktore mozna odebrac jako obcesowe. Biznesmen udzielil wyczerpujacych
                        informacji na pytanie o swoje auto, a potem uprzejmie chcial zapytac, czy ma
                        dosraczy tych informacji jeszcze troche. Pies lezy pogrzebany w stylu zdania.
                        Mampuh poczul sie urazony, a Binsesmen nie mogl zrozumiec, co zlego zrobil. Bo
                        nie chcial zrobic nic zlego. Obaj sa zlote chlopaki, a winna jest kwestia

                        1. doboru dwuznacznego stylu - przez Biznesmena

                        2. stereotypowego nastawienia wskutek urazy - przez Mampuha. (

                        I klotnia gotowa.
                        Naprawde genialny przypadek, a wszystko to stylistyczne nieporozumienie. To nie
                        ma nic wspolnego z jakoscia forum, to sie moze zdarzyc wszedzie i zdarza sie
                        codziennie w roznych odmianach.

                        Pozdro
                        Roza
                        • rozaola Re: psycholigwistyka :-)) 04.12.03, 16:58
                          Przepraszam, w miejscu gdzie jest slowo "dosraczy: mialo byc "dostarczy".
                          Naprawde nie chcialam sie tu brzydko wyrazac :-)

                          Roza

                        • lexus400 Re: psycholigwistyka :-)) 04.12.03, 17:15
                          Witaj rozaola - mam dla Ciebie jeszcze jeden przykład na coś bardzo
                          podobnego.Kiedyś sprzedawałem samochód Dodge Voyager na Allegro, odebrałem e-
                          mail od faceta zainteresowanego kupnem, pytał między innymi o stan techniczny
                          itd...na końcu zapytał "czy mogę obejrzeć samochód" na co ja po udzieleniu
                          wszelkich informacji dopisałem na końcu "oczywiście, może Pan obejrzeć.Jeżeli
                          ma Pan jeszcze jakieś pytania służę informacjami".
                          Aukcja się skończyła fecet teoretycznie wygrał - ale - jak przeczytałem
                          komentarz to własnym oczom nie mogłem uwierzyć, zostałem wyzwany od
                          nieuczciwych,złodzieji,kombinatorów gdyż nie napisałem że może obejrzeć auto
                          tylko chciałem mu ciemnotę wciskać informacjami itd....
                          Co Ty na to,przypadek jakże zbliżony.
                          Pozdrawiam
                          • rozaola Re: psycholigwistyka :-)) 04.12.03, 17:21
                            lexus400 napisał:

                            > Witaj rozaola - mam dla Ciebie jeszcze jeden przykład na coś bardzo
                            > podobnego.Kiedyś sprzedawałem samochód Dodge Voyager na Allegro, odebrałem e-
                            > mail od faceta zainteresowanego kupnem, pytał między innymi o stan techniczny
                            > itd...na końcu zapytał "czy mogę obejrzeć samochód" na co ja po udzieleniu
                            > wszelkich informacji dopisałem na końcu "oczywiście, może Pan obejrzeć.Jeżeli
                            > ma Pan jeszcze jakieś pytania służę informacjami".
                            > Aukcja się skończyła fecet teoretycznie wygrał - ale - jak przeczytałem
                            > komentarz to własnym oczom nie mogłem uwierzyć, zostałem wyzwany od
                            > nieuczciwych,złodzieji,kombinatorów gdyż nie napisałem że może obejrzeć auto
                            > tylko chciałem mu ciemnotę wciskać informacjami itd....
                            > Co Ty na to,przypadek jakże zbliżony.
                            > Pozdrawiam

                            Swietne, chociaz gosciu z Alegro jakis chyba byl slepy - wyraznie przeciez
                            udzileiles mu odpowiedzi na pytanie, czy mzoe obejrzec - napisales: oczywiscie
                            moze Pan obejrzecd. Ale on sie skoncentrowal na drugim, jeszcze bardziej
                            uprzejmym zdaniu i na nim oparl swoje przekonanie, ze swiat sklada sie z
                            wrednych chamow. Niektorzy ludzie do czegos takiego przekonania potrzebuja, nie
                            jestem psycholozka, ale zawsze mnie to zadziwia, ze ludzie lgna do zlych
                            dswiadczen jak cmy do ognia albo jak flaki do oleju :-)

                            Na takich przykladach z zyciaq wzietych to w Ameryce badacze robia kariery w
                            dziedzinie tej psycholingwistyki. To jest super interesujaca rzecz, jak sie ja
                            zna, to bardzo to ulatwia dobre kontakty z ludzmi, tylko trzeba miec dobre
                            nerwy :-)

                            Pozdrowienia
                            Roza
                            • mejson.e5 Wszystko zależy od nastawienia 05.12.03, 00:04
                              Jeśli z góry zakładasz, że rozmówca jest Ci niechętny, wtedy łatwo o
                              niewłaściwą interpretację.
                              Kiedyś pożarłem się z dobrym kumplem, który moje maile odczytał zupełnie
                              inaczej, niż było to w mojej intencji.
                              Następna wymiana maili tylko wszystko pogorszyła.
                              Udało się rozwiązać konflikt dopiero przez telefon a nie mailowo.
                              Może to jest pomysł?
                              Bisnesmen i maphul powinni ze sobą pogadać a nie wyłącznie pisać - wymieńcie
                              się numeram poza forum.

                              Pozdrawiam
                              Mejson
                              • e-malka Re: Wszystko zależy od nastawienia 05.12.03, 01:05
                                tylko po co.. skoro koles, ktorego Biznesmen nawet nie zna zaczyna mu dowalac
                                na forum to ja bym na Jego miejscu (bizn) kontaktu nie szukala...
                                no ale moze ja jestem chamowa zwykla i daleko mi do Twojej kultury (i tu
                                SZACUNEK, jak najpowazniej)
                                pozdr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka