t-tk
21.05.09, 14:10
siedzę sobie dzisiaj znudzony w ostatnim rzędzie na wykładzie, prowadzący opowiada kolejną fascynującą anegdotkę.
'Zaraz po skończonej sesji dwie studentki wyjechały małym fiatem do Grecji. Niestety, po drodze kierująca zasnęła i z dużą prędkością uderzyła w ciągnik'
W tym momencie budzi się mój sąsiad z ławki i zupełnie bez zastanowienia: 'jak to? maluchem? z dużą prędkością?' :)))