14.01.04, 09:02
Witam,

właśnie czytam po raz drugi Harpie i sprecyzował mi się poniższy pogląd:

bohaterowie w książkach JCH często mają doczynienia z osobami które
przekręcają słowa i w związku z tym mają problem ze zrozumieniem różnych
wypowiedzi.
I mam mieszane uczucia - bo ja rozumien to bez problemu, więc nie rozumiem
całego problemu - a wy jak macie ??

ps. za pierwszym razem Harpie mi się nie podobały, a teraz nawet parskam ze
śmiechu smile) - idzie ku lepszemu

pzdr.
1/2 bumbecki Agnieszka
Obserwuj wątek
    • amadea_22 Re: Harpie 14.01.04, 09:24
      "Harpie " spodobały mi się i też nie miałam problemu ze zrozumieniem
      przekręcanych słów przez ciotkę.
      a jej "idę się wypąkać"- rewelka smile
    • klarisa Re: Harpie 14.01.04, 09:28
      Ja też mam tak.Mówię coś komuś oczywiście ze słownictwa Chmielewskiej i ta
      osoba pyta się co to znaczy, albo kto to jest.A ja zadaję pytanie:jak to nie
      wiesz?
      Ostatnio usłyszałam kto to jest harpia?
      A powiedzaiłam tylko, że nie rzuciła się na mnie jak harpia.
      Za długo siedzimy w Chmielewszczyznie, przejeliśmy bardzo duże słownictwo.
      My to rozumiemy, a reszta nich zacznie czytać Chmielewską.
      • edeka5 Re: Harpie 14.01.04, 09:39
        Ależ "harpie" nie są Chmielewskiej. To znane, stare określenie.
    • edeka5 Re: Harpie 14.01.04, 09:38
      Harpie należą do moich ulubionych książek z "nowej JCh".
      Wydaje mi się, że został uchwycony trochę charakter książek z prawdziwą
      rodzinką JCh. Sama autorka przyznaje się do podobieństwa Felicji z Alicją.
      Moim zdaniem, im mniej jest osób całkowicie wymyślonych przez JCh, tym lepsza
      książka.
      Przeczytałam co napisałam i widzę, że wysnułam teorię "prawdziwe życie jest
      lepsze od JCh". Ale jak Ona potrafi to opisać.
    • bumbecki Re: Harpie 14.01.04, 11:04
      Nie ograniczałam się tylko do Harpii, one tylko były "przyczynkiem do" smile)
      w Lesiu też były przekręcane słowa - ostatnia część - telegram do szefostwa.
      I nie chodzi mi o mówienie "chmielewską" ale czy na prawdę trudno jest
      zrozumieć że jak babka chrzesna mówi, że "boi się baterii w wannie" i prosi o
      wymycie jej dokładnie, to nie myśli o bateriach, a bakteriach ??? i jeśli szuka
      ręczników żeby iść do łazienki żeby się "wypąkać" to trudno wpaść, że chodzi o
      kąpiel ??


      pzdr.
      1/2 bumbecki Agnieszka
      • edeka5 Re: Harpie 14.01.04, 11:28
        Zrozumienie Chmielewskiej nie sprawiało mi nigdy problemu i nie zastanawiałam
        się nad tym do tej pory. Może chodzi jej o rozbawienie czytelników, o pewien
        typ "gry półsłówek", np. "kał basa" i "mocz tenora". Chociaż, rzeczywiście jak
        tak się pomyśli, to JCh traktuje bohaterki "Harpii" trochę jak niedorozwinięte
        językowo.
      • edeka5 Re: Harpie 14.01.04, 11:34
        W tym, że to co śmieszy nas Chmielewszczyków, to innych drażni i zniechęca do
        jej książek. I takie przekręcenia też. Piszę to z doświadczenia, z mojej
        rodziny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka