Igor Brejdygant - "Rysa". Facet umie pisać i wie, o czym pisze. Trochę mnie uwiera, że nie wszystko na końcu się dokumentnie wyjaśnia, wysoko postawieni macherzy pozostają poza mocami wymiaru sprawiedliwości; ja tam staroczesna kryminalnie jestem... No chyba ze coś w kolejnych tomach z Moniką Brzozowską.
Karolina Kaczyńska-Piwko - ta z kolei, mimo nazwiska, wali w niechlujnego szkodnika żoliborskiego i jego sektę jak w bęben, co przyjemne, tyle że pisze niebardzowato, a dyskomfort pogłębia kretyńska korekta.
No i brnę w kolejne tomy "Oka lelenia".