Dodaj do ulubionych

Zagubione w realu forumowe dusze;-)

06.05.08, 21:55
Nowy wątek piszę, bo stary gdzieś zaginął.

Gdzie jest Cytrynka???
Łickend skończył się już dwie doby temu!!
Obserwuj wątek
    • cytrynka6543 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:11
      Melduję się,że jezdem! A co? Tęskniliście za mną?
      Dla mnie łickend skończył się jakieś 18 godzin temu gdy poszłam
      spać po powrocie z wojaży i podłączeniu akumulatora do ładowania.
      Po przespaniu 4 godzin zabrałam się do rozpakowywania,a później
      udałam się do miejsca pracy zarobkowej,z której wróciłam jakąś
      godzinkę temu. Sprzątanie tygodniowego niemal brudu zostawiam na
      potem. Muszę odpocząć po łickendzie.
      • ewa9717 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:13
        Hasło-odzew! To się nazywa dyscyplina smile))
        • eulalija Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:18
          ewa9717 napisała:

          > Hasło-odzew! To się nazywa dyscyplina smile))

          Wiesz, ja, jako władza porządkowa na forum, muszę trochę
          dyscyplinować towarzystwo wink)
          Jeżdżą sobie gdzieś po krzach, nawet powiedzą, że się oddalają, a
          potem nic, cisza, grób, studnia i krypta. No, to trzeba tupnąćsmile)
          • cytrynka6543 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:20
            Tup do woli,Eulalijska,tup,tylko nie jako biała mewa!
            Krzyneczkę przeczytałam,zaraz małpę puszczę na nocny chłód,za
            bardzo się rozleniwiła,trzeba jej ruchu smile
      • eulalija Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:16
        To już Ci zadka nie zawracam, ale jutro, wypoczęta, do skrzynki
        pocztowej zajrzyj, bo coś Ci wysłałam.


        Lubię wywoływać duszyczki, bo jak tylko dobrze krzyknę, to myk i już
        smile)


        Papuga!!! Gdzie latasz?? Cały dzień cię nie ma!!
        • lylika Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:20
          Ja bym tu jeszcze całą listę nieobecności mogła wymienić. Tylko, że to jest wołanie na puszczy. Taka Aganioq chociażby. Wyszła za mąż i zniknęła. Zniknęła z forum, bo tak w ogóle to żyje i dobrze się miewa. I suknię miała piękną do ślubu. smile
          • eulalija Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:23
            lylika napisała:

            > Ja bym tu jeszcze całą listę nieobecności mogła wymienić.

            Ja też, ale teraz należy pilnować tych co jakieś głupie wycieczki
            robią i giną pod stertą ciuchów z walizek wyciąganych smile)
            • cytrynka6543 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:25
              To nie była głupia wycieczka,to był zaplanowany wyjazd i to trzy
              lata temu,ale dopiero teraz doszedł do skutku. I nie zginęłam wcale
              pod stertą ciuchów,ino codzienność mnie przytłoczyła.
              • eulalija Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:27
                No, i proszę, jak się od razu oburzyła wink
                Uderz w stółsmile)

                Ale to było ogólnie, nie szczególnie smile)))
            • anka-hanka Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:34
              ja ginę. pod zas...hmm... zużytymi pieluchami
              • eulalija Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:39
                Wielorazowe? To przepłukać i do pralki.
                Jednokrotne? Do kubła i na wieczorny krótki spacerek do śmietnika.

                Pieluch nie uznaję jako usprawiedliwieniesmile)
                • cytrynka6543 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:44
                  Ja się nie oburzyłam,ja się tłumaczyłam wink
              • lylika Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:50
                anka-hanka napisała:

                > ja ginę. pod zas...hmm... zużytymi pieluchami
                ...
                Nie zginiesz, tak jak żadna z nas nie zginęła. Teraz to wspominamy z sentymentem. Niedawno Asia praggnęła powąchać dziecięcą kupkę. smile
                • asia.sthm Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 22:57
                  nie tylko kupke , tylko calego Puchatka od Pierzaczkow.
                  Nie ma nic piekniejszego niz zapach malego czlowieczka, .... potem
                  im przechodzi.
                  • anka-hanka Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 23:09
                    no to moze powiem ze mnie macierzyństwo wyczepruje intelektualnie. i
                    materialnie. i nerwowo czasem również. big_grin
                    • lylika Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 23:25
                      Ono wyczerpuje głównie materialnie. Pieluch trzeba dużo. A wiesz, że w czasach mojego macierzyństwa nie było pampersów tylko pieluchy tetrowe. Każdą pieluszkę trzeba było własnoręcznie uprać. I patrz, przeżyłam. smile)
                      • asia.sthm Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 23:33
                        uprac to uprac, ale porozwieszac tak, zeby jeszcze bylo gdzie
                        mieszkac, to juz prawdziwa sztuka byla.

                        Ja z tetry pochodze ale tetra mnie osobiscie ominela. Mam jednak
                        pamiatkowe dwie pieluchy. Tylko do najlepszego ,swiatecznego
                        sprzatania je uzywam. Nie ma swiecie lepszej scierki smile
                        • lylika Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 06.05.08, 23:43
                          Nie ma swiecie lepszej scierki smile
                          ...
                          Wiesz, że odstałam (tak, tak, nawet teraz do pieluch są kolejki) w dawnym PDT pół godziny i kupiłam sobie 10 pieluch tetrowych. Do sprzątania niezastąpione. smile
                          • cytrynka6543 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 07.05.08, 00:33
                            lylika napisała:

                            > Wiesz, że odstałam (tak, tak, nawet teraz do pieluch są kolejki)
                            w dawnym PDT p
                            > ół godziny i kupiłam sobie 10 pieluch tetrowych. Do sprzątania
                            niezastąpione. :
                            > )


                            O matusiu,to tetra nadal jest deficytowym towarem???
                          • groha Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 07.05.08, 00:43
                            O to to, tetra dobra jest! Ostatnią podzieciątkową pieluchę oszczędzam, jak mogę
                            i używam jej tylko do wyjątkowo delikatnych porządków, bo już swoje lata ma, a
                            bardzo by mi jej brakowało, gdyby się podarła. Jedną flanelową też posiadam, ale
                            jej to już w ogóle nie używam, bo mi szkoda. Sentyment mam smile
                            • asia.sthm Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 07.05.08, 09:25
                              Tetrowa moda tez niedlugo wroci, jak kazda , i wtedy sie zacznie
                              najazd na PDD PDT itepe. Farbowac, upinac, ukrecac i modnym byc.
                              Kazdy glupi umie isc i kupic gotowe a wtedy trzeba bylo sie wykazac
                              inwencja. Czy ktos pamieta jak ma wygladac przepisowa, pieluchowa,
                              wyjsciowa spodnica ? Mozna bylo ponosic, zmienic fason, znow ponosic
                              a potem na abazur do lampy lub jak trzeba znow na pieluche
                              przerobic. Genialna ta tetra.
                              • meduza7 Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 07.05.08, 09:37
                                Miałam spódnicę z pieluch tetrowych, falbaniastą, farbowaną na czarno. Jak raz w
                                niej wracałam przez pół miasta w ulewnym deszczu, to się zrobiła potem w takie
                                interesujące, abstrakcyjne mazaje wink
                              • lylika Re: Zagubione w realu forumowe dusze;-) 07.05.08, 09:43
                                Szukałam zdjęcia jakiejś spódnicy z tetry i patrzcie co znalazłam!

                                ... W pewnym momencie i tego zabrakło. Lata osiemdziesiąte w moich wspomnieniach - stawałam się wtedy kobietą - to spódnice z farbowanej tetry, sandałki z tenisówek lub samodzielnie dziergane i zszywane wynalazki. Joanna Chmielewska w którejś ze swych książek dokumentuje inny upokarzający peerelowski zwyczaj - staniki kupowało się "na oko", nie było mowy o ich zmierzeniu w sklepie, rozmiary sprowadzały się do cyfr od zera do czwórki lub piątki...

                                A tu link do całości:
                                magazyn.kreatura.net/?c=117&a=1106
                                • kocio_pierzaczek Tetra... 07.05.08, 10:03
                                  Swojej własnej tetrowej ieluszki jeszcze niedawno używałam przy
                                  farbowaniu włosów. Teraz podbieram synkowi. Niezastąpiona do
                                  czyszczenia czegokolwiek na mokro. A moje dziecko uważa pieluszki za
                                  swoje ukochane zabawki i koniecznie musi miec jedną przy zasypianiu.
                                  Mam nadzieję, hehe, że do matury mu przejdzie...
                                  • anmanika Re: Tetra... 07.05.08, 10:15
                                    No wiesz, nie wiem....
                                    Młoda miała pieluchę, później kocyk, teraz koc z którym się nie
                                    rozstaje.
                                    a do matury już 6 latwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka