Dodaj do ulubionych

Parapetówka u Szkorbuta...

24.01.09, 18:01
...właśnie się rozpoczyna. A tu jest miejsce na sprawozdanie.
Obserwuj wątek
    • madamepantalon Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 19:55
      Wszystkiego dobrego Szkorbutowi na nowej chacie życzą Gacie.... e, tego- Gacia.
      Może jakaś maleńka transmisja live? Tych prezentów nieziemskich jestem strasznie
      ciekawa smile)
      • asia.sthm Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 20:04
        Oby sie nie rozeschla ta chata!

        I... czym chata bogata tym goscie wymiataja.

        A prezentow to jestem ciekawa, jak nie wiem co.
        Winowajcom pomoge polowe zjesc, nawet jesli to bedzie labedz z
        pozlacanym dziobem, albo delfinek plujacy po nacisnieciu guziczka w
        ogonie...no wszystko.
        • ewa9717 Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 20:37
          I niech jaki serwisik będzie szybko, bo rano wyjeżdżam!
          • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 20:54
            Właśnie wrócił mężydło z chlebem i pozdrowieniami. Mówi, że się dobrze bawią. smile
            • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:29
              alshflkajshdlkjhalksdjfh
              Tu Migos. Jeszcze żyjemy. ale jest nam ciężko, bo Szkorbut ma dziwne ustawienia
              komputera i p[rze 10 minut nie mogliśmy dojść do tego, jak Y zamienić na
              Z...........
              Ajd mam tt majdwjmwm...
              -----
              odbyła się już pierwsza część aukcji kocich worków. Opchnięto 5 workow za laczna
              kwote 35, 46, 37, 40 i 46 pln (klawisz PLUS mi znowu nie dziala)... mam dosc
              tego komputera, over and out!
              • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:37
                Prezenty pragniem wiedzeć.
                • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:38
                  I czy Baron już padł? Nie odpowiada na sms-y.
                • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:40
                  Makatka 1 sztuk ze 2 jelenie.
                  Swiecznik, zajaczek i Picasso, swieczka choineczka z brokatem.
                  • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:47
                    Licytacji czesc druga
                    Licytacje wygral Piotreeeek 71 zl
                    • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:49
                      Co licytował?
                      • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:54
                        Pytałam co z Baronem? Żyje niebożę???
                        • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:55
                          Zyje, zyje....
                          • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:01
                            Worek nr 7 wygral ......
                            Piotrek
                            • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:09
                              A tam koszyczek wiklinowy, sciereczka troche wieksza od poprzedniej, figurka
                              kotka, dezodorant, sluchowisko Cale zdanie nieboszczyka, lancuszek z kwiatkiem,
                              ostrzalka do nozy, cos w rodzaju malaksera.
                              • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:14
                                Worek nr 8
                                Wygrala Jotka
                                • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:17
                                  Wyciaga Klin, firanke 1 sztuk, durnostojka w zlotej ramce, niebieskie perly z
                                  wisiorkiem, obrazek haftowany, mydlo Bialy Jelen i zelazko.
                              • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:15
                                Matko kochana, ale skarby!
                                Pytałam na co pójdzie dochód z licytacji?
                                • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:16
                                  Uprzejmie informuję, że mi się gwałtownie polepszyło i zaraz do Was jadę!!!
                                  • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:18
                                    Szybko bo tylko 2 worki zostaly.
                                    • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:20
                                      Nie wpadajcie w panikę. Żartowałam. Chociaż wolałabym móc pojechać. sad
                                    • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:30
                                      Worek nr 9
                                      wygrala Edeka i wyciaga sluchowisko Krokodyl z kraju Karoliny, strategie rozwoju
                                      Warszawy do roku 2020, Sidolux, paste z mintaja a la losos, komplet bizuterii,
                                      plyta Jacka Sykulskiego, figurke ptaszka, komplet 2 i pol talerza.
                                      • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:34
                                        No, nie przeboleję kompletu 2 i pół talerza. Takiego jeszcze nie miałam. Musieliście te kocie worki robić jak mnie nie ma? Buuuuuu...
                                      • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:36
                                        Przerwa na reklamy.......
                                        • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:41
                                          A co było do jedzenia?(do tej pory pewnie wszystko zeżarliście), bo ja po zwykłej ogórkowej z niezwykłym chlebem od Edeki.
                                          Chciałabym też wiedzieć jak dzisiaj na froncie nalewek. Był konkurs?
                                        • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:49
                                          Ostatni worek poszedl w rece Migosaaaa radosc szalona
                                          wyciaga watrobki rybne w sosie wlasnym, kulke, strategie rozwoju Warszawy po
                                          angielsku, reczniczek, rameczke, zegarek ze szmaragdowym cyferblatem i maszyne
                                          do pisania.
                                          • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:54
                                            Kwoty sa nastepujace
                                            1. Baron 35 zl
                                            2. BBzyta 46 zl
                                            3. Cytrynka 37 zl
                                            4 Slawek 40 zl
                                            5. Ania 46 zl
                                            6. Piotrek 71 zl
                                            7. Piotrek 48,50 zl
                                            8 Jotka 42 zl
                                            9. Edeka 40
                                            10. Migos 85 zl

                                            Cala suma idzie na cele statutowe
                                            8. Jotka 42 zl
                                            • asia.sthm Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 23:22
                                              ot i ladnie pozyteczna sakiewke napelnili smile

                                              A skorupki do kupki pozbierali? Jest juz chociaz pol worka?
                                              • eulalija Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 23:43
                                                Ja bym im te skorupki do zbierania dziś darowała. 490 złotych
                                                polskich i jeszcze groszy pięćdziesiąt, matkooo, ale kasysmile) Żeby
                                                tylko gdzie nie zgubili albo w drogach powrotnych nie przepili ...

                                                Kurde, zawsze najlepsze mnie omijasad(((
                                            • eulalija Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 23:46
                                              Migos licytował ostatni worek, zapłacił najdrożej, to już z polisy
                                              ubezpieczeniowej za uduszoną jedwabnym szlafrokiem Kocio
                                              Pierzaczkową?
                                              • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 01:57
                                                "No i poszli sobie goście..."

                                                Bardzo krótko teraz (ze zrozumiałych przyczyn fizjologicznych - potem będzie
                                                szerzej) chciałem Wam wszystkim - Obecnym ciałem, Obecnym wałówką i napitką,
                                                Obecnym forumowo i jakkolwiek inaczej - gorąco podziękować.

                                                BYYYYYŁOOOO WAAAARTOOOO!!! Ale to chyba od początku było oczywiste, co nie? wink

                                                Detale później i na trzeźwo oraz wyspanie.

                                                Wasz szczerze oddany

                                                Szkorbut. W dodatku .pl.
                                              • migos Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 22:02
                                                Kocio (jeszcze) żyje...
                                                • eulalija Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 23:57
                                                  Wiem, sprawozdanie Kocią podpisane przeczytałam, a już myślałam, że
                                                  zbrodnia jakowaś ekstraordynaryjna się jednak odbyła, a tu tylko
                                                  jedna martwa szklanka, w dodatku zabita spódnicąsmile)))
                                                  • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 26.01.09, 05:28
                                                    Jelonki mnie obleźli. A zbrodni właściwej nie było, bo nikt nie doniósł
                                                    szlafroczka...
                                                  • lylika Zdjęcia z parapetówki. 28.01.09, 19:39
                                                    Na Picasie.
                                                  • lylika Re: Zdjęcia z parapetówki. 28.01.09, 21:42
                                                    Dziękujemy za liczny oddżwięk i uwagi na temat artyzmu zdjęć. Kocio napewno się bardzo ucieszy. Pstrykał bowiem bezustannie dla naszej radości przy oglądaniu. Dziękujemy Kociu! smile
                        • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:56
                          Malatkę widziałam, mogę powiesić. Patrzta i podziwiajta!

                          https://img502.imageshack.us/img502/6898/da249dc1cd21ca44wf9.jpg
                          • lylika Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:59
                            Jesssu, kocie worki licytują, a mnie tam nie ma!
                            Na co pójdzie dochód?
                    • szkorbut.pl Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:54
                      Wyciaga z wora.......
                      Rozgwiazde, sluchowisko pt Lesio, magnes na lodowke z Muzeum Powstania,
                      sciereczke ktora rzucil pod nogi Kociowi, Sidolux, kwiatek dla Ewy i telefon,
                • asia.sthm Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:41
                  prezenty pod musztarde juz poszly, jutro wyjda naturalna droga..hi hi
              • asia.sthm Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 21:40
                dziwna ta laczna kwota...w odcinkach
                • ewa9717 Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:29
                  Magnes z Muzeum Powstania na lodówkę to wyższa forma perwersji.
                  Matko, a ja jestem hazardzistka od stóp po czubek łba i nie ma mnie
                  tam!
                  • madamepantalon Re: Parapetówka u Szkorbuta... 24.01.09, 22:48
                    Też Wam zazdroszczę, uwielbiam takie klimaty. A Sidolux w workach mnie osłabił
                    smile) Coś mi się zdaje, że Baron- specjalista od błyszczących zlewów, maczał w
                    tym palce (nie w Siloluxie bezpośrednio, ale w pakowaniu kocich worków).
                    Chlapnijcie jednego za tych, którzy są z Wami duchem- pozdrawiam z Pyrlandii!
                    • 36krzysiek Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 01:54
                      W związku z udziałem w hazardzie, uprasza się Towarzystwo o
                      gremialny udział w żyrowaniu kredytu na spłatę zaciągniętych
                      zobowiązań. W ramacha premii oferuję deskę klozetową oraz trzy metry
                      firany z troczkami.
                      • migos Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 01:59
                        uprzejmie prosiemy o wsparcie... gustowny ręczniczek w ramach
                        gratisu... MASZYSZNY DO PISANIA NIE ODDAMY ZA ŻADNE SKARBY!!!
                        • cytrynka6543 Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 02:43
                          Kapciów nie oddam,o nie! Stacji meteo też nie! To co,ręczniczek za
                          prześcieradło machniom? Eeee,chyba nie! smile
                          No chyba będziesz musiał tę polisę uruchomić!
      • ter.eska Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 02:13
        oj!ja też życzę szkorbutowi żeby mu się chatka nie rozlazła,co do
        transmisji-jestem za,a nawet przeciwsmile))
        • ter.eska Re: Parapetówka u Szkorbuta... 25.01.09, 02:20
          I dlaczego mnie tam nie byłosad(((((((((((((((((,kocie worki,nalewki,maszyna do
          pisaniasad(((((((((,nie przeżyjesad(((((((((
    • kocio_pierzaczek Pozwolę sobie posprawozdawać - cz.1 25.01.09, 13:22
      A więc tak. Parapetówka zaczęła się w zasadzie ok. 17, głównie w
      części kuchennej oblewanego lokalu. Przy pomocy podkuchennego Migosa
      trwało pichcenie. Gospodarz domu chował po kątach kocie worki,
      wyciągał miśnię i kryształy oraz srebra. W charakterze jajka
      niespodzianki wystąpił Adam, brat gospodarza, który nadzorował prace
      bacznym i wytrenowanym kierowniczym okiem. Tuż po osiemnastej
      zabrzmiała pierwsza seria dzwonków (wyjaśniam – aby przez zasieki
      przedostać się do szkorbutowego lokalu, należy pokonać trzy domofony
      oraz ochroniarza i wielkie akwarium z rybkami). Obstawiała Edekę ze
      Sławkiem oraz Jotkę i szkoda, że nikt się ze mną nie chciał założyć,
      bo bym wygrała. Sławek dzierżył kosz pełen pachnącego chleba. Edeka
      dostarczyła partię nalewek (Mmm, ta aroniówka…wink. Wypakowaliśmy
      dowiezione wcześniej nalewki Lyliki – Szkorbut podszedł do nich jak
      należy, na kolanach i czołobitnie. Rozpoczęła się degustacja i
      dyskusja nad zawartością śliwek w śliwkówce. Mirabelek, jeśli idzie
      o ścisłość. Jako kolejna dotarła Cytrynka, z ciężkim workiem
      dziesięciogroszówek na licytację. Ciekawe, co teraz z tym zrobi… ale
      po kolei. Cytrynka dostarczyła także sałatkę chyba z fasoli.
      Następnie wręczono gospodarzowi prezent od Starej Gropy. Chyba
      skurczył się po drodze, bo mierzył jedynie ok. 30 cm. Był to
      gustowny świecznik, mogący także służyć jako wazon na króciutkie
      kwiatki, np. fiołki, gdyby się ich Szkorbutowi zachciało zbierać na
      wiosnę. Dodatkową atrakcję zapewnił składany wieszak na okrycia,
      który pod każdym kolejnym płaszczem chwiał się niepokojąco i
      koniecznie chciał się położyć.

      to be continued...
    • kocio_pierzaczek Sprawozdanie cz. 2 25.01.09, 13:33
      Gospodarz oddalił się w pewnej chwili chyłkiem celem wyrzucenia
      śmieci i akurat ten przedział czasowy wybrały sobie na dzwonienie
      Bumbecki z Anią. Z powodu dwukrotnego otwierania zasieków przypalił
      się nieco jeden garnek. Przez trzecie zaszyfrowane odrzwia gości
      wpuścił już Szkorbut, dzięki czemu udało mi się nie przypalić
      drugiego garnka. Mam nadzieję, że się domyły. Wkrótce potem dotarł
      Baron z Piotrem. Wręczyli gospodarzowi: sałatkę, napoje różne oraz
      cudownej piękności i wielkich rozmiarów makatkę z dwoma jeleniami na
      rykowisku. Chyba były to jelenie spod Czarnobyla, bo jeden ma trzy
      rogi zamiast dwóch. Szkorbut był zachwycony i zawiesił makatkę tak,
      by móc na nią patrzeć przed zaśnięciem i tuż po obudzeniu. Ciekawam,
      co mu się dziś śniło. A, w prezencie był jeszcze jajnik, znaczy,
      taki kieliszek na jajko. Z porcelanowym króliczkiem. ktoś składał
      zażalenie, czemu tylko na jedno jajko, i uzyskał wyjaśnienie, że to
      króliczek-kaleka. Jajnik wykorzystano natychmiast jako miseczkę na
      prażony słonecznik. Ostatnim chyba prezentem było monidło wychodzone
      po galeriach sztuki przeze mnie i Migosa – akwarela pod szkłem, w
      ramie, 90x60 cm, przedstawiająca dzban i chyba jabłuszka na krzywym
      stole w dziwnych kolorach. Dzieło ustawiono na parapecie, by móc je
      podziwiać. Gospodarz był ponownie zachwycony. Zachwyt aż z niego
      tryskał. I wtedy właśnie stłukło się pierwsze szkło. Na szczęście,
      rzecz jasna. Największa niespodzianka nastąpiła ok. 19.35, kiedy to
      zadzwonił jakiś młody człowiek i oznajmił, że przywiózł kanapki.
      Dostarczył trzy tace przeróżnych kanapeczek (o jednym rodzaju
      Cytrynka wyrażała się nawet w obcym języku, tylko za cholerę nie
      pamiętam jak i na pewno nie chodzi mi o prosciutto z melonem) oraz
      butelkę wina. Był to prezent od nieobecnej w powodu choroby
      Cafeszpulki. Dzię-ku-je-my! Tace dostarczymy przy okazji. Młody
      człowiek, niestety, był w pracy i nie mógł zostać, został więc tylko
      na odchodnym poczęstowany kanapką. Następnie przybyła Bzzyta. W
      prezencie przyniosła świecę-choinkę z brokatem. Reakcja Szkorbuta –
      „Hurra, TO będę mógł spalić!” Jako ostatnia dotarła Anmanika, która
      wcześniej ukulturalniała się w Filharmonii.
      Konsumpcja i degustacja różnych płynów trwała w najlepsze. Po
      dwudziestej przybył tajemniczy kurier, czyli StefanMaria. Niestety,
      ukłonił się tylko uprzejmie, zabrał, co miał do zabrania i odjechał
      w siną dal. I wtedy rozpoczęła się licytacja, przeprowadzona
      niezwykle fachowo przez gospodarza domu. Młotek licytatora
      dźwięcznie uderzał już to w krzesło, już to w drewnianą łyżkę. Po
      otwarciu pierwszego worka wygranego przez Barona oczom zebranych
      ukazała się nowiutka deska klozetowa mogąca w razie potrzeby, jak
      stwierdził szczęśliwy nabywca, służyć jako kapturek
      przeciwdeszczowy. Emocje rozpętały się niesamowite i ceny za kolejne
      worki wcale nie były niskie. Zamiast worka drobnych lepiej było mieć
      przy sobie pokaźny plik banknotów. Licytację opisywano w wersji
      live, więc nie będę się powtarzać.
      Po licytacji powrócono do konsumpcji i degustacji. Była także nauka
      wiązania arabskiego turbana.
      Po północy głos znów zabrał Szkorbut, który nadmienił, że od pięciu
      minut jest wśród nas solenizant i wręczył Migosowi suszarkę do
      bielizny z piękną kokardą oraz torbę eko z piwem Belfast. Chóralnie
      i niecicho, mimo trwającej ciszy nocnej, odśpiewano sto lat. Wkrótce
      potem goście zaczęli się żegnać i rozchodzić, unosząc ze sobą łupy.
      To by było na tyle. Uzupełnienia i sprostowania mile widziane.
      • edeka5 Re: Sprawozdanie cz. 2 25.01.09, 13:42
        No dobra. Przyznam się - to ja zbiłam ten kieliszek.
        • kocio_pierzaczek Re: Sprawozdanie cz. 2 25.01.09, 13:45
          Zaraz ty... Nie ty, tylko spódnica. Niedobra spódniczka! smile
      • betti_nuka Re: Sprawozdanie cz. 2 25.01.09, 13:50
        Szkorbutowi życze, aby po tak udanej parapetówie - nowe mieszkanie
        napęczniało z dumy i powiększyło się zdalczynnie o jeden pokój!

        A z powyższego sprawozdania widzę, że zmarnuje mi się to miejsce pod
        zielonym trzepakiem, bo ani krasnali, ani koni ani posągówsad Trudno,
        powiesze ładny dywan (bo na jelenie liczyć pewnie nie moge) i też
        będzie pikniesmile
        Miej niedzieli Towarzystwu życze i spokojnego dochodzenia do stanu
        uzywalności.
        • lylika Re: Sprawozdanie cz. 2 25.01.09, 14:49
          Kociu, sprawozdanko paluszki lizać. Brakuje tylko serwisu foto, zwłaszcza kocich worków. smile
          A co było w przypalonych i nieprzypalonych garnkach?
          • cytrynka6543 Re: Sprawozdanie cz. 2 25.01.09, 16:56
            Sprawozdanie Kocia nie bardzo jest o co uzupełnić,więc dodam
            jedynie,że jedzonko którym zaskoczyła nas Cafeszpulka (dziękujemy i
            życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!),o którym to wyrażałam się
            obcym języku to były vou-la-vent,część ze szpinakiem,część z
            pieczarkami. I właśnie do mnie dotarło,że pożarliśmy je wszystkie
            na zimno zamiast podgrzać,ale i tak były pyszne!
            W gościnnym i całkowicie niepalącym lokalu panowała temperatura
            tropikalna i to pomimo uchylonych okien. A ponieważ cała reszta
            budynku jest także niepaląca,więc celem "dotlenienia" i ochłodzenia
            wybywaliśmy na zewnątrz. Gospodarz domu użyczył nam miziacza do
            otwierania drzwi i był on,ten miziacz,atrakcją dla wycieczkowiczów.
            Szkorbutowi ślę serdeczne podziękowania za zorganizowanie takiej
            fajnej imprezy, za oszałamiającą gościnność i wyrażam niezmierny
            podziw za nerwy ze stali! Aż dziw,że przy tej przedniej
            rozrywce,strat było tak niewiele. A tak poza wszystkim jestem pod
            olbrzymim wrażeniem sposobu w jaki Szkorbut przeprowadził licytację!
            Szkorbucie,masz talent! Co najmniej na skalę Sotheby`s!
      • lylika Migosowi najlepsze... 25.01.09, 17:19
        życzenia zdrowia, pomyślności i radości. Fajne miałeś imieniny. smile
        • asia.sthm Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 17:59
          takescie pieknie poswietowali, ze az sie chwali.
          Migosowi najlepsze! a wszystkim calkiem nie gorsze za znakomita mi
          tu sprawiona rozrywke.
          • heniulaa Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 18:41
            Mogosowi najlepszego!
            • anmanika Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 20:17
              Bhuuu, poniewaz wyszlam tuz przed dwunasta nie mialam okazji by pogratulowac
              solenizantowi. Wiec hiphiphura i wszystkiego najlepszego Migosie.
              • migos Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 22:02
                Zbiorczo wszystkim internautom za życzenia dziękuję!
                Szkorbuta utwierdzam w przekonaniu, że po rzeczoną suszarkę niebawem
                przybędę, niech się nie niepokoi...
              • szkorbut.pl Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 22:07
                Nadal się otrząsam, więc podziękowania popłyną jutro. Mam nadzieję...
                • 36krzysiek Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 22:10
                  Coś Cię oblazło ?!
                  • migos Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 22:17
                    mam nadzieję, że nie otrząsa się ze wstrętem przechodząc koło
                    naszych podarków...
                    • 36krzysiek Re: Migosowi najlepsze... 25.01.09, 22:22
                      Wrażenia obsiadły Szkorbuta i nie chcą puścić. Takie łapki mają
                      czepliwe, jak oset.
                      • ewa9717 Fajne zdjęcia, dziękujemy, Kociu! 28.01.09, 21:52
                        wink)))
                        I lyliko - za powieszenie!
                        wink)))
                        • lylika Re: Fajne zdjęcia, dziękujemy, Kociu! 28.01.09, 22:00
                          Dziękuję jak nie wiem co, a może jeszcze bardziej. W imieniu Kocia i Szkorbuta. smile
                          • asia.sthm Re: Fajne zdjęcia, dziękujemy, Kociu! 28.01.09, 23:11
                            Och i ach!!!
                            Zachwycajace, no jakzesz by inaczej.
                            Jelenie nie dadza sie zapomniec.
                            Najobledniejsze jednak kanapki, istne dzielo sztuki.
                            A ja znow glodna, jakbym na sam widok zarcia tasiemca-woloducha
                            dostawala.
                            • goonia Re: Fajne zdjęcia, dziękujemy, Kociu! 29.01.09, 16:53
                              Ale pieknie bylo. I worek mi sia zamarzyl i kanapeczkasmile o przedniej zabawie i
                              towarzystwie nie wspominajacsmile
                              • cytrynka6543 Kociu,dziękuję! 29.01.09, 19:00
                                Piękne zdjęcia robisz,robicie (w tandemie z Migosem)!
                                P.S. Czy Szkorbut do tej pory się nie otrząsnął z wrażeń? Bo jakoś
                                zamilkł,choć obiecywał spisać wrażenia i je udostępnić?
                                Pozdrowienia serdeczne dla Szkorbuta,tak przy okazji.
                                • konopika Re: Kociu,dziękuję! 30.01.09, 15:29
                                  Szkorbut, ale będzie Ci się dobrze mieszkało w tak oblanym mieszkaniu, gratuluję imprezy.

                                  Migosowi - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
                                  • kocio_pierzaczek Re: Kociu,dziękuję! 30.01.09, 16:24
                                    Szkorbut może do dziś zmywa po talerzyku, hi hi. A Migos, jak od
                                    razu widać, miał wtedy imieniny. wink
                                    • szkorbut.pl Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 09:53
                                      Cholera mnie weźmie zaraz na to moje beznadziejne i przewlekłe zbieranie się do
                                      podziękowań!

                                      Po ciężkim szoku nastała ciężka grypa, którą w miarę skutecznie - acz z oporami
                                      - zwalczam resztkami ambrozjańskich nalewek Lyliki (naczynka, po wylizaniu,
                                      zwrócę na lutowym).

                                      Brakuje mi słownika na wyrażenie Wam wdzięczności za:
                                      a) obecność pod różnymi postaciami (również wirtualną - tych, co nie mogli bądź
                                      zaniemogli);
                                      b) wniesione dobra spożywalne i kocio-worko-sprzedawalne;
                                      c) wstrzemięźliwość, wbrew groźbom, w gabarytach dóbr trwałych u mnie
                                      porzuconych (kwestię rozmiarów bohomazu od Kocia i Migosa przemilczę tylko przez
                                      wzgląd na ich ogromniasty wkład w całokształt);
                                      d) atmosferę godną Towarzystwa - podczas całej imprezy;
                                      e) f) g) i te de...

                                      Brat mój dłuuugo się otrząsał (to u nas chyba rodzinne?), he he he...

                                      Nieodżałowanie Nieobecnej Ciałem Szefowej podziękowania szczególne.

                                      By the way: niech ktoś mi przypomni na spotkaniu o uiszczeniu składki, bo znowu
                                      zapomnę! Czy leci z nami skarbnik?

                                      Niezmiennie pociągający (nosem - niech będzie, że ze wzruszenia)

                                      Szkorrrrrrrbut
                                      • migos Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 12:26
                                        nie narzekaj, bohomazik masz za szkłem, żeby było łatwiej odkurzać ;-
                                        )
                                        • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 14:20
                                          A ja dziś byłam u autora twojego bohomaziku (-ka?) i strrrasznie
                                          spodobały mi się najnowsze dzieła jego. N aludowo, na antycznie,
                                          abstrakcje, olej, akwarele, pastele, węgiel, co tylko chcieć.
                                          Gabarytów zblizonych do bohomaziku, a nieoprawione grafili to nawet
                                          większe były. Hej, kto niedługo robi parapetówkę?
                                          • szkorbut.pl Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 14:29
                                            Wybierz sobie prezencik, zanim sam zadecyduję... ;-P
                                          • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 15:17
                                            Już się rozpędziłam, aż wizg za mną idzie. Nie mam zamiaru ujawniać
                                            tak znakomitego źródła dzieł sztuki. O, ten pan jeszcze witrażyki
                                            robi smile.
                                          • anmanika Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 16:51
                                            Dorka zmienia mieszkanie.....
                                            • edyta95 Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 17:06
                                              więc...
                                              • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 17:33
                                                smile)))))))))))))))))))))))))))
                                                • edyta95 Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 18:14
                                                  ciekawe czy da adres
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 18:37
                                                    Bo już się nie mogę doczekać... mój artysta jak królik jest płodny.
                                                  • edyta95 Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 18:47
                                                    też juz mam prezent, deser który Cię Kociu zachwyci. Miał być u Szkorbuta prezentowany, ale niestety płuca mi wysiadły. Co się jednak odwlecze..
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 19:35
                                                    Kurczę niech ktoś parapet urządzi! Jeszcze taką cudownośc dziś
                                                    oglądałam - reflektor za szybką w oprawie pseudowapiennej
                                                    skrzyneczki, a na wierzchu trzy rzy większy aniołek modlący się z
                                                    modlitewnikiem w łapkach tłustych, wszytsko pseudowapień taki wprost
                                                    z wykopalisk, spatynowany i ciężkie to wszystko, jak trzeba...
                                                  • heniulaa Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 21:27
                                                    Dzidka nasza też będzie parapety chrzciła!!!
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 21:40
                                                    BUUUUU - ale kiedy... a ja się już nie mogę doczekać... chyba sobie
                                                    poszukam jakiegoś solenizanta najbliższego.
                                                  • ter.eska Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 21:50
                                                    No nie!Następnego oblewania nie daruje.Tylko błagam Was na wszystko-NIE W
                                                    PONIEDZIAŁEK-PIĄTEK,bo pracuję praktycznie od 6.00-18.30 z dwoma skromnymi
                                                    przerwami na poranną kawkę i obiad.
                                                  • lylika Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 22:29
                                                    kocio_pierzaczek napisała:

                                                    > BUUUUU - ale kiedy... a ja się już nie mogę doczekać... chyba sobie
                                                    > poszukam jakiegoś solenizanta najbliższego.
                                                    ...

                                                    Nie trzeba solenizanta.
                                                    Papunia się przeprowadziła, a parapetówki nie było, choć obiecywała. Rybki chcemy obejrzeć w naturze...
                                                  • papuga_ara Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 03.02.09, 23:44
                                                    Aaaa!!! Nie obiecywałam parapetówki, tylko chciałam spotkanie
                                                    regulaminowe urządzić, bo wtedy jeszcze kończył się ten czas, kiedy
                                                    mozna było po domach. A teraz wiem, że po domach już nie (z
                                                    wyjątkiem nalewkowego), więc się uspokoiłam i cicho siedzęsmile
                                                  • papuga_ara Pytanie o prawa fizyki 04.02.09, 00:04
                                                    Obejrzałam zdjęcia i mam pytanie: jak utrzymywał się na oknie obraz
                                                    od Kocia i Migosa??? Jak on wisiał - siłą woli???
                                                  • edeka5 Re: Pytanie o prawa fizyki 04.02.09, 08:10
                                                    Siłom i godnościom osobistom wink
                                                  • konopika Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 04.02.09, 13:02
                                                    Chętnie urządzę parapecik, ale czy ktoś przyjedzie?
                                                  • szkorbut.pl Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 04.02.09, 14:47
                                                    Oj, przyjeeeeeeeeedzie, przyjeeeeeeeeedzie! Pełnem wozem drabiniastem!!! wink
                                                  • konopika Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 08.02.09, 09:08
                                                    Domyślam się, że pierwszeństo wyjazdowej parapetówy ma Dorcia; jestem następna w kolejce. Czy, aby zaprosić grono na parapecik muszę się przeprowadzić?
                                                  • eulalija Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 08.02.09, 23:36
                                                    A starej sklerotyczce mogłabyś przypomnieć w jakie krze mielibyśmy
                                                    się udać na tę parapetówkę? Bo mi coś Olsztyn kołacze ale pewności
                                                    zerosad

                                                    Ale przeprowadzić się oczywiście możesz, jeśli o mnie chodzi to
                                                    najlepiej na Targówek, we Warszawie, po Wisły stronie prawejsmile)
                                                  • konopika Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 09.02.09, 21:05
                                                    w drugą stronę od Olsztyna, na południe: Racibórz, piękne stare miasto.
                                                  • lylika Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 09.02.09, 21:34
                                                    Eulaliji się pokiszkowało, bo na ogrodowe przyjechałaś z północnych rubieży. smile
                                                  • edeka5 Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 04.02.09, 08:11
                                                    edyta95 napisała:

                                                    > ciekawe czy da adres

                                                    Dorka już od dawna zaprasza nas do Żyrardowa smile
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 04.02.09, 10:22
                                                    Obraz stał na parapecie. No, raczej na parapeciku. Takim wąziutkim.
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 04.02.09, 15:34
                                                    Ciekawam, gdzie stoi teraz.
                                                  • papuga_ara Re: Nie tylko Kociu,dziękuję! 04.02.09, 16:51
                                                    Myślisz, że stracił zaszczytne miejsce przy oknie? wink
                                                    Dzięki za wyjaśnienia w kwestii parapetu! big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka