croolick
02.08.05, 17:42
Bylismy dzis z boberzary w Miejskiej Bibliotece Publicznej, by obejzec cudo
zwane "zalazkiem" Izby Tradycji/Pamieci/Czegokolwiek. Wystawka jest z rodzaju
mydlo i powidlo bo sa i mapki Slaska i Luzyc a wlasciwie to glownie ich barwne
kserokopie a jedynym ciekawym objektem jest oryginalny plan miasta z 1933 r. z
drugiej strony mozna pogogladac pootwierane ksiazki i czasopisma o tematyce
archeologicznej plus pare sorupek i jedna kopie archeologicznego znaleziska.
Mozna tez obejzec w 1 egz. folder wystawki z goraca prosba o dostarczanie
eksponatow. Dobre sobie, w zyciu nie oddalbym moich zbiorow do czegos takiego!
I nie zdziwie sie jak inni tez tego nie zrobia...
W folderku autorzy tej wystawki wynosza pod niebiosa burmistrza, ze taki
ludzki pan, ze pozwolil na cos takiego i zgodzil sie by ludzie zapelnili "to
cos" wlasnymi eksponatami, co juz zakrawa na kpine.
Kurna, nie moze ta "supergmina" wyznaczyc funduszu na zakup eksponatow na
eBay.de czy Allegro do cholery? Niechby i Brzezinski je kupowal, wszak
niemiecki szlifuje na wyjazdach do zaprzyjaznionych miast niemieckich, a ze
jest milosnikiem miasta to ja w zadnym razie nie watpie.