Dodaj do ulubionych

Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na ciążę?

13.06.10, 16:03
Dziewczyny mam pytanie do tych,które starały sie w dniu owulacji
(potwierdzonej monitoringiem lub testami owu)i udało im sie zaciazyć
właśnie wtedy.Oczywiscie mam na mysli współżycie tylko tego dnia,a
nie w dzien owlacji,a takze przed nia bo wtedy nie wiedomo czy do
zaplodnienia doszlo ze współzycia w dzien owulacji czy z tego
wczesniejszego.Pytam ponieważ staramy sie juz 15 cykli,na ostatniej
wizycie lekarz poradził aby robic testy owu co tez zrobiłam.To jest
mój pierwszy cykl z testami.Pierwszy test zrobiłam 9dc ok.16.30
wyszedł negatyw(pojawiła sie tylko kreska kontrolna-testowej nie
było wcale),10dc ta sama sytuacja,11dc test byl pozytywny-kochalismy
sie ok.8h od zrobienia testu(ok. północy),a nastepnego dnia rano
nastapił juz wzrost temperatury,a kolejny test po poludniu był
negatywny,czyli juz po owu.Wyglada na to,ze testy,ktore robilam sa
mniej czule i wykryly zblizajaca sie owu dopiero na kilka godzin
przed nia,a nie jak podaje producent 24-48h.I tak sie zastanawiam
czy nie zadziałalismy za późno czy plemniki zdazyły na czas,wiem,ze
najlepiej gdy współżycie podejmuje sie troche przed owu,a tu wygląda
na to,że wpasowlismy sie praktycznie w sama owu lub tuz po
niej.Wogóle jestem zaskoczona tak szybkim wzrostem tempki bo na
podstawie sluzu wydawało mi sie,ze skok mam ok.2,3 dni po
owu,zastanawiam sie czy nie ma to zwiazku z tym,że to moj drugi cykl
z castagnusem(tyle,że w poprzednim nie było staran)odkad go biore
zauwazylam,ze skok jest wiekszy,bardziej wyraźny i druga wyższa nie
opada lekko w dol jak to bylo do tej pory.Prosze napiszcie czy udalo
wam sie zaciazyć uprawiajac seks tylko i wyłacznie w dniu
owu.Doczytałam,że szanse sa mniejsze niz gdy do współżycia dochodzi
przed owu.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 12:10
      Mi sie udało, współzyłam 4 godziny przed owulacją.Monitoring, testy,
      obserwacje przez jakis czas. Wcześniej przy współżyciu w dniach
      płodnych ; dzień, dwa przed nie wychodziło.
    • ona2010.net Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 12:12
      skad wiesz ze akurat 4 godziny przed??? lekarz ci powiedzial kiedy dokladnie
      masz sie starac w ktory dzien??
      • kozica111 Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 12:32
        Miałam monitoringi jakiś czas i robiłam dobre testy.Zaobserwowałam,
        zresztą łacznie z lekarzem że w przypadku owulacji na prawym jajniku
        dochodzi w momencie zaraz po pęknięciu do silnego podrażnienia
        prawdopodobnie otrzewnej i wyraznego bólu owulacyjnego.W przypadku
        owulacji na lewym jajniku mimo iz dochodziło do niej bólu nigdy nie
        było, na prawym zawsze.Testy owulacyjne - co też sprawdziłam
        wykazywały mi pik na około 9 h przed owulacja /mogłam powiązać fakty
        gdy owulka była na prawym/ Wiedząc to wszystko po kilku msc
        obserwacji i sporej ilosci kasy wydanej na monitoring współżyłam po
        5 godzinach od pozytywnego testu i faktycznie około 4 h potem
        poczułam charakterystyczny ból owulacyjny.
      • anusia_magda Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 12:35
        u mnie udało sie prawdopodobnie zaciążyć w momencie owulacji i to
        zaraz po skoku temp ( wieczorem monitoring i pęcherzyka nie było) bo
        wcześniej mieliśmy 3 dniową abstynencję ( wątpię żeby z poprzedniego
        zbliżenia się udało patrząc na parametry córeczki, które idealnie
        pokazują wiek zgodnie z dniem owulacji :))Tak w ogóle jak wiele razy
        pisałam myślałam że się spóźniliśmy.. a jednak było centralnie, z
        tym że po stosunku dość długo nie wstawałam żeby plemniczki
        dobiegły :)
        • mwiktorianka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 15:48
          Dzieki dziewczyny!Troche mnie pocieszyłyście,moze i mnie tym razem sie uda
          wreszcie.To mój pierwszy cs z castagnusem(biore go drugi m-c)i mam nadzieje,że c
          zadziała,licze na to bardzo i troche sie nakrecam.Pozdrawiam Was wszystkie.
          • mwiktorianka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 16:13
            anusia_magda,jest jeszcze taka mozliwosc,że zapłodnienie było z tych
            wczesniejszych plemników.Wszystko w parametrach Ci sie zgadza bo do zaplodnienia
            doszło w dniu owulacji,ale plemniki mogły byc te z przed 3 dni,siedziły w
            jajowodzie i czekały na jajeczko.Trzy dni sa w stanie przezyc.
            • horpyna4 Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 17:12

              Tym bardziej, że jest córeczka. Gdyby był chłopak, to byłby raczej
              ze "świeższych" plemników.
              • mwiktorianka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 17:14
                Tez tak pomyslałam.
                • vanilia_cz Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 17:22
                  ja wlasnie kochalam sie z mezem w dniu owu potwierdzonej sluzem, szyjka i
                  testami;) w ciazy jestem, a temp skoczyla mi dopiero 3 dni po
                  • vanilia_cz Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 14.06.10, 17:23
                    aha no i bedzie chlopak, czyli tak jak dziewczyny napisaly z tych swiezszych;)
                    • kozica111 Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 07:10
                      U nas też chłopczyk :)
            • nglka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 10:02
              mwiktorianka napisała:

              > anusia_magda,jest jeszcze taka mozliwosc,że zapłodnienie było z tych
              > wczesniejszych plemników.Wszystko w parametrach Ci sie zgadza bo do zaplodnieni
              > a
              > doszło w dniu owulacji,ale plemniki mogły byc te z przed 3 dni,siedziły w
              > jajowodzie i czekały na jajeczko.Trzy dni sa w stanie przezyc.

              Ale statystyka mówi, że szanse poczęcia dziewczynki przed owu zwiększają się
              tylko o 5%. Ogromną rolę odgrywają tu:
              - ilość plemników żeńskich i męskich w spermie
              - polaryzacja komórki jajowej (przyjmie plemnika tylko jednej płci)
              • horpyna4 Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 11:19

                Tu nie chodzi o "przed", tylko o "kilka dni przed". Plemniki męskie
                żyją krócej, niż żeńskie i jeżeli współżycie było 3 dni przed
                owulacją, to szanse poczęcia dziewczynki są dużo większe.
                • anusia_magda Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 13:03
                  też się zastanawiałam nad tym, ale w badaniu nasienia u mojego
                  chyba było procentowo więcej tych wolniejszych plemniczków ( niby
                  XX) a poza tym wtedy sie jakos nie starałam- te trzy dni przed, nie
                  leżałam po.. nie uzyłam żelu preseed itd. a w dniu owulacji było
                  wszystko zastosowane, sama nie wiem ..ale reguły po prostu nie ma :)
                • nglka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 14:58
                  horpyna4 napisała:

                  >
                  > Tu nie chodzi o "przed", tylko o "kilka dni przed". Plemniki męskie
                  > żyją krócej, niż żeńskie i jeżeli współżycie było 3 dni przed
                  > owulacją, to szanse poczęcia dziewczynki są dużo większe.

                  Dokładnie o tym piszę. Też nie miałam na myśli współżycia tuż przed owulacją ale
                  nawet na 2-3 dni przed.
                  Długość życia plemników męskich nie jest wcale wiele krótsza a i sama ich
                  żywotność jest różna u różnych mężczyzn (plus jakość śluzu kobiety). Jedne więc
                  przeżyją 24 godziny i nie zostanie zywy ani jeden a inne 5 dób gdzie są żywe i
                  męskie i żeńskie.
                  Procent zapłodnień plemnikiem żeńskim stosując metodę współżycia do 48 godzin
                  przed owulacją - jest tylko o 5 większy.
                  • mwiktorianka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 16:09
                    Jesli chodzi o ta polaryzacje komórki jajowej to ja w nia wierzę.Nie wiem czy
                    słyszalyscie o tabeli kontroli płci,mnie sie wszystko zgadza,cała trójka jest
                    takiej płci jak podaje tabelka,choc planujac ciaze nie wiedzialam o niej i tym
                    samym nie planowalam płci.Jednak moja siostra zaplanowala córke i udało jej
                    sie.Moim zdaniem to wlasnie o polaryzacje chodzi w konkretnych m-cach,ale moge
                    sie mylic oczywiscie.Gdybym miała jedno pewnie uwazałabym to bardziej za
                    przypadek,ale x3 to juz raczej nie.Ja tez mialam na mysli przed tzn.kilka dni
                    przed owu(2,3).Nurtuje mnie to bardzo bo nie wiem czy wpasowalismy sie tuz przed
                    owu czy juz po.Jesli byłoby tuz przed szanse bylyby wieksze,a po niestety
                    maleja.Z tego co czytałam komorka jajowa zdolna jest do zapłodnienia tylko przez
                    12h,a plemniki po ejakulacji moga do niej dotrzec w ciagu nawet kilkunastu minut
                    lub kilku godzin(różnie to bywa),ale do zapłodnienia sa zdolne od momentu
                    wytrysku dopiero po 6h.Zakladajac wiec,ze kochalismy sie kilka godzin po owu +
                    te 6h znacznie zmniejsza szanse.Wiem,że snuje głupie teorie,ale nie daje mi to
                    spokoju.Pozdrawiam.
                    • nglka Re: Współżycie w dniu owulacji,jaka szansa na cią 15.06.10, 16:34
                      Ja trochę o czymś innym. Nie opieram się na tabeli zgodnie z którą polaryzacja
                      przypada na daną datę (o której chyba Ty piszesz?) ale póki co ustalono, że
                      polaryzacja ta w dużej mierze zależna jest od diety kobiety. Mimo wszystko
                      niektóre kobiety "polaryzują" niezmiennie i póki co - pozostaje to w sferze
                      zagadki - rodząc dzieci jednej płci mimo prawidłowych parametrów nasienia u
                      partnera.
                      Kobiety, które do 6 miesięcy przed zajściem w ciążę stosują dietę - zdecydowanie
                      częściej rodzą dzieci o płci jakiej oczekują (w porównaniu do stosowania metody
                      współżycia do 48 godzin przed owulacją - jako jedynej).

                      • nglka Dot polaryzacji 15.06.10, 16:35
                        Dodam, bo to istotne - że nadal jest badana, nie ma stuprocentowo pewnych
                        przekazów i statystyk bo jest za mało danych - ale co nieco można już o tym myśleć.
                        • anusia_magda Re: Dot polaryzacji 15.06.10, 17:18
                          mwiktorianka zapominasz jeszcze o jednej rzeczy..nie wiesz kiedy
                          dokładnie doszło do pęknięcia pęcherzyka ( czy przed skokiem czy po
                          skoku)..a może po skoku temp. i właśnie dojdzie do idealnego
                          zgrania :)
                          • mwiktorianka Re: Dot polaryzacji 15.06.10, 20:33
                            anusia_magda masz rację,nie wiem.Do tej pory z moich obserwcji wynikalo9ale moze
                            bylam w błedzie),że temperatura wzrasta mi po owulacji(wydawalo mi sie tak na
                            podstawie obserwacji sluzu).Wogole bardzo sie zdziwiłam,ze tym razem tempka
                            skoczyła tak szybko,gdyby wzrosla tuz przed szanse bylyby wieksze,ale z tego co
                            wiem przed wzrasta u kobiet majacych bardzo wrazliwy osrodek termoregulacji-nie
                            wiem czy to mnie dotyczy.
                            • anusia_magda Re: Dot polaryzacji 15.06.10, 20:46
                              ja też po castagnusie miałam bardzo ładny widoczny skok o 3
                              kreseczki i wtedy wzięliśmy się ostro do roboty..:)
                              trudno teraz zgadąć z którego dnia dokładnie dotarły plemniki ale
                              nie możesz przekreślać swoich szans i tak uważam że niewiele od nas
                              zależy :))) ale działać trzeba..
                              • mwiktorianka Re: Dot polaryzacji 16.06.10, 15:58
                                No jasne,ze działać trzeba.anusia_magda,jak u Ciebie wygladaly wykresy przed
                                castagnusem,ja u siebie zaobserwowałam własnie wiekszy-wyrazniejszy skok
                                tempki.Co prawda przed c tez miałam ładne wykresy(temp.utrzymywała sie zwykle na
                                poziomie 37.0 lub ponad 37 ,ale po c szybciej przyrasta(poprzedni cykl),w tym
                                cyklu troche trudniej zinterpretowac wykres bo z powodu innych godzin pracy
                                zaczełam mierzyc o godzine wczesniej i nie wszystkie pomiary byly robione o
                                stalej porze.Wyglada to mniej więcej tak(w poprzednim cyklu,a pierwszym z c)
                                1-5-okres
                                6.36,617.36,61
                                8.36,54
                                9.36,64
                                10.36,74
                                11.36,61
                                12.36,67
                                13.36,76
                                14.36,48
                                15.36,64
                                16.36,74
                                17.36,85
                                18.36,87
                                19.36,93
                                20.37.0
                                21.37,12
                                22.37,06
                                23.37,03
                                24.37,03
                                25.37,03
                                26.36,99
                                27.37,0
                                28.36,95
                                Chyba wyglada to nieźle?Skok w 17dc,fl 12 dni.
                                Tak sie zastanawiam czy wysokosc progesteronu ma wpływ na wys.temp.Czy jesli
                                jest on za niski temp.choc wyzsze podnosza sie tylko nieznacznie.Moje wykresy
                                wszystkie sa mniej wiecej podobne do tego,tyle,ze skok jest wiekszy i trzecia
                                wyzsza nie opada
                                (od dwóch cykli)co poprzednio zdarzało sie zawsze.Napisz prosze co to za zel,o
                                którym pisałas kiedys i jak -w czym pomaga?Ja mam nadzieje,że castagnus naprawde
                                mi pomoze.Pozdrawiam Cie serdecznie i inne dziewczyny równiez.
                                • mwiktorianka Re: Dot polaryzacji 16.06.10, 16:03
                                  Źle napisałam,że skoki sa wieksze i trzecia nie opada.W tym cyklu,który
                                  przedstawiłam juz tak bylo bo to pierwszy z c.
                                  • anusia_magda Re: Dot polaryzacji 18.06.10, 12:36
                                    no wstyd się przyznać ale ja dopiero w tym cyklu w którym się udało
                                    mierzyłam temp. tak solidnie..U mnie to się kształtowało tak, że
                                    temp. miałam z reguły 36,4 lub 36,3 a potem nagle 36,7 i to był
                                    skok , ale ja jestem raczej "niskotemperaturowcem" :)bo nawet w
                                    ciąży jaoś wysokiej nie miałam na początku.
                                    A żel polecam, pare wątków było na ten temat i niektórym dziewczynom
                                    prawdopodobnie pomógł ( a np. starały się 2 lata). To jest żel,
                                    który ułatwia plemnikom dotarcie do celu, ja w niego wierzę co nie
                                    znaczy że musi od pierwszego razu zadziałać :). To dla par gdzie
                                    plemniki są słabsze i wtedy w tym żelu łatwiej się poruszają ( ja
                                    np. nie miałam zawsze zbyt dużo śluzu). Użyć nie zaszkodzi. Kosztuje
                                    ok.90zł a tam jest chyba 5 aplikatorów. Kupowałam w vitalmarkecie.
                                    Trzeba sobie zaaplikować dopochwowo na 5-10 min . przed zbliżeniem.
                                    Ja użyłam chyba w dwóch cyklach i tylko po 2 razy ( w tych
                                    najbardziej prawdopodobnych dniach)..
                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                    https://www.suwaczki.com/tickers/thgfleb4o2rshmqm.png[/img][/url]
                                    • mwiktorianka Re: Dot polaryzacji 18.06.10, 16:02
                                      Dzięki za odpowiedź anusia.Jak w tym cyklu nic nie wyjdzie to postaram sie go
                                      kupic.Cały czas zastanawiam sie czy sie udało,czy nie za póxno zaczelismy
                                      starania,dostaje juz schizy od tego ciagłego myslenia.Kłuja mnie
                                      jajniki,szczególnie lewy,z ktorego najprawdopodobniej byla owulacja(w poprzednim
                                      cyklu z prawego-usg),wiec juz sie nakrecam,że to moze objaw ciazy,co jest
                                      glupota bo w 1cs tak mnie bolały jajniki,że hej i bylam przekonana,że to ciaza,a
                                      okazało sie,ze nie.Testowac bede za 6 dni jak @ nie przyjdzie i nie sfiksuje do
                                      tego czasu.
                                      • anusia_magda Re: Dot polaryzacji 18.06.10, 16:05
                                        to nic nie znaczy..ale..ja właśnie w tym cyklu w którym zaszłam
                                        czułam kłucie jajników i też piersi po bokach :)
                                        • annajustyna Re: Dot polaryzacji 19.06.10, 09:34
                                          A ja miaam tak w cyklach, w ktorych nie zaszlam. Nie ma reguly.
                                          • chiyo28 Re: Dot polaryzacji 21.06.10, 07:02

                                            mając idealne cykle, współżyje w dniu owulacji od 2 lat ( prawie rok
                                            z monitoringiem cyklu), wiec trafiamy idealnie w owu i nic...
                                            patrząc na przypadki, kiedy sex jest kilka dni przed owu, a później
                                            jest z tego ciąża, to czy sie idealnie wstrzelimy, czy nie, nie ma
                                            wiekszego sensu ;)
                                            • horpyna4 Re: Dot polaryzacji 21.06.10, 08:26

                                              Bo czas płodny zaczyna się kilka dni przed owulacją (pojawienie się
                                              śluzu), a kończy dość krótko po niej.

                                              Wiąże się to z różnicą w długości życia plemników (kilka dni) i
                                              jajeczka (najwyżej doba, ale niektóre źródła podają, że jajeczko do
                                              zapłodnienia jest zdolne 8 godzin).

                                              W tej sytuacji "celowanie" w owulację nie ma sensu, bo można się
                                              spóźnić. Lepiej współżyć trzy dni przed, niż jeden po.

                                              I najlepiej kierować się śluzem płodnym. On jest po to, żeby
                                              plemniki żyły dłużej, miały ułatwiony transport, a także po to, żeby
                                              ułatwić współżycie w dniach najbardziej korzystnych dla przedłużenia
                                              gatunku. Jak widać, natura zadbała i o ten szczegół.
                                              • mwiktorianka Re: Dot polaryzacji 21.06.10, 13:33
                                                Jasne,jak juz pisałam wiem o tym.Rzecz w tym,ze nie byłam zbyt doinformowana
                                                jesli chodi o testy owulacyjne.Sugerowalam sie tym,że jak podaje producent test
                                                bedzie pozytywny ok.24-36h przed owu,a wtedy zdazylibysmy.Nastepnym razem bede
                                                madrzejsza.
                                              • chiyo28 Re: Dot polaryzacji 22.06.10, 07:53

                                                hopryna zapomniałaś dodać, że ta zasada ma zastosowanie u pary,
                                                gdzie meżczyzna dysponuje silnymi plemnikami. Mój mąż ma tylko
                                                nieznacznie obniżone parametry nasienia i lekarze zalecają
                                                współżycie jak najbliżej momentu owulacji. Mam piękny śluz, ale
                                                plemniki meża są za słabe, zeby przeżyć w tym śluzie dłuzej niż 24-
                                                30 godzin.
                                                • bystra_26 współżycie a owulacja 22.06.10, 09:27
                                                  chiyo28,

                                                  ale co Ci szkodzi współżyć i 3 dni przed owulacją, i 1 dzień przed, i jeszcze w
                                                  dniu owulacji?

                                                  Przerwy we współyciu mają sens jak nasienie jest naprawdę słabe, i wtedy przerwa
                                                  musi być co najmniej 5 dni, żeby parametry nasienia były znacząco inne.
                                                • horpyna4 Re: Dot polaryzacji 22.06.10, 09:32

                                                  To prawda i dlatego w razie kłopotów z zajściem bardzo ważne jest
                                                  przebadanie męża. Wprawdzie coraz częściej panowie przeprowadzają
                                                  badania nasienia, ale niestety jeszcze wielu jest takich, którzy
                                                  podobne sugestie traktują jak podważenie ich męskości.

                                                  A przecież jest to badanie łatwe i nieuciążliwe, czego nie można
                                                  powiedzieć o bardziej zaawansowanych badaniach u kobiet.
                                                  • mwiktorianka Re: plemniki 22.06.10, 10:20
                                                    No wlasnie ,pod niektórymi wzgledami(slabe parametry nasienia)takie trafienie w
                                                    owulacje moze przyniesc efekty.Mój maż nie robil jeszcze badania nasienia(lekarz
                                                    zasugerował koniecznosc tego badania jesli nie zajde do wrzesnia),ale pali,a to
                                                    niestety nie pomaga.Dzis mój 11d fl,@ spodziewam sie w czwartek 24.06.Jesli sie
                                                    nie pojawi to w piatek zatestuje,chce miec jasnosc bo w sobote wyjezdzamy na
                                                    wakacje.Cały czas pobolewa mnie ,kluje lewy jajnik(z niego byla
                                                    owulacja).Pozdrawiam.
                                                  • chiyo28 Re: plemniki 22.06.10, 11:26

                                                    próbowaliśmy wszelkich sposobów i 3 dni przed, 1 dzień przed i w
                                                    owu. Próbowaliśmy tez codziennie przez wszystkie dni płodne,
                                                    probowaliśmy tez z dłuzszą abstynencją (ok 2 tyg). Mamy za sobą 2
                                                    inseminacje... I kilka badań nasienia, które lekarz jak obejrzał,
                                                    zalecił staranie sie właśnie jak najbliżej owulacji. W tym miesiacu
                                                    wstrzeliliśmy sie idealnie - miałam cykl monitorowany, stymulowany
                                                    Femarą, zastrzyk na pekniecie pecherzyków i pierwszy stosunek po 24
                                                    godzinachod zastrzyku, czyli jakieś 12 godzin przed owu
                                                    (potwierdzoną), później w owu i dzien po owu. Przestałam liczyć. Po
                                                    prostu jak gin daje zielone światło, to sie kochamy. Jednak ten cykl
                                                    i tak był ostatnim z monitoringiem, stymulacją i cała tą zabawą.
                                                    Mamy dość, mąż też. Ponad 2 lata walki bez efektów, to i tak
                                                    wystarczająco długo. Poddaje sie i czekam, może kiedyś jeszcze sie
                                                    uda.
                                                  • mwiktorianka Re:Niestety.... 23.06.10, 08:32
                                                    Czesć dziewczyny! Niestety znow sie nie udało.@ powinna przyjsc jutro,ale dzis
                                                    juz tempka zaczeła lekko spadac,jak zawsze przed @.Brzuch mnie boli,tylko szyjka
                                                    wysoko i raczej twarda,to troche dziwne,ale nie mam juz złudzeń,bo tempka mówi
                                                    sama za siebie.W sobote wyjezdzamy na wakacje i chyba nie zabiore ze soba
                                                    termometru odpuszcze sobie to mierzenie,przynajmniej w tym cyklu.Jak wakacje to
                                                    wakacje.Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i zycze wszystkim starajacym
                                                    sie dwóch kreseczek i to jak najszybciej.
                                                  • chiyo28 Re:Niestety.... 23.06.10, 20:00

                                                    wiktorianka, Ty nie schizuj, tylko wyślij meża na badania. Według
                                                    mnie, patrzac na tempki, które podałas w innym watku z Toba wszystko
                                                    OK. jestem na 90% przekonana, ze winne sa plemniki. I nie sugeruj
                                                    sie tym, ze macie juz dzieci (bo z tego, co pamietam, to chyba
                                                    macie). My tez mamy 2, nawet 3 razy byłam w ciąży, ale czasy sie
                                                    zmieniły i plemniki mojego m tez (pomimo, ze nie pali)...
                                                  • horpyna4 Re:Niestety.... 23.06.10, 21:11

                                                    Warto pamiętać, że jakość plemników może zmienić się w dość krótkim
                                                    czasie. Wiąże się to z ich szybką produkcją; komórki szybko
                                                    zmieniające się nie są odporne na działanie czynników szkodliwych i
                                                    łatwo ulegają mutacjom.
                                                  • mwiktorianka Re:Niestety.... 23.06.10, 22:46
                                                    Zdaje sobie z tego sprawe,że plemniki moga byc'winne".Lekarz zalecil badanie
                                                    nasienia we wrzesniu jesli do tej pory nie zajde.M juz mysli o tym badaniu.W
                                                    najblizszym cyklu nie mierze,nich sie dzieje co chce.M bierze od kilkunastu dni
                                                    salfazin.
                                                    Staram sie nie schizowac,mysle,ze w moim przypadku to naprawde byłoby nie w
                                                    porzadku.Mam juz troje dzieci,wiec to inaczej wyglada niz u dziewczyn,które
                                                    staraja sie o pierwsze.Ale to prawda,ze czasem trudno wyluzowac nawet jak sie
                                                    juz ma dzieci.A stres napewno nie pomaga.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka