Dodaj do ulubionych

Hiperprolaktynemia - czy to trzeba leczyć?

01.10.10, 11:13
Witam,

Od 10 lat mam podwyższoną prolaktynę - zawsze około 900 przy normie do 560 i nie leczę tego. Raz przez 1.5 miesiąca brałam Bromergon.

Choruję też na Hashimoto, ale od kiedy zaczęłam się leczyć na niedoczynność tarczycy, urodziłam i wykarmiłam 2 dzieci (w ciążę bez problemu zaszłam), cykle trwają 32-42 dni (przed leczeniem niedoczynności miałam cykle po 100 dni), wzrost temperatury w każdym obserwowanym cyklu (czyli ostatnie 2 lata), mam 15-17 dni wyższej temperatury, w ostatnich 2 dniach cyklu mam lekko brązowy śluz. Rok temu odstawiłam córkę od piersi, ale nadal mam kilka kropelek mleka w piersiach.

I pytanie: czy muszę leczyć tę hiperprolaktynemię? Czy to jest groźne?
Obserwuj wątek
    • nglka Re: Hiperprolaktynemia - czy to trzeba leczyć? 01.10.10, 13:19
      Wysoka prolaktyna może wyłączyć z biegiem czasu - pracę jajników. Skutkuje to wcześniejszą menopauzą. Nie bez znaczenia jest fakt, że brak równowagi w hormonach bardzo często prowadzi do pogłębiania się problemu i zaburzenia pracy innych hormonów.
      Słowem - możesz się trochu posypać.
      Moim zdaniem powinnaś to pytanie zadać lekarzowi.
      • djpa Re: Hiperprolaktynemia - czy to trzeba leczyć? 01.10.10, 14:48
        Dziękuję za odpowiedź :)

        > Słowem - możesz się trochu posypać.
        Posypałam się nieźle w trakcie ponad 7-letniej niezdiagnozowanej i nieleczonej niedoczynności tarczycy... a byłam wtedy w kwiecie wieku. A i teraz się sypię, gdy mnie źle leczą na niedoczynność tarczycy.

        A lekarzom nie ufam :(
        Gdy jako 20-latka okresu nie miałam przez prawie rok, to proponowali mi tabletki antykoncepcyjne lub zastrzyki z progesteronu. I nic więcej. Człowiek chodził po różnych lekarzach ponad 7 lat i nic, a na tarczycę sama się zbadałam... pod wpływem lektury Internetu.

        Zastanawiam się, na ile moja chora tarczyca indukuje wysoką prolaktynę i jak na prolaktynę wpłynął tak długi okres nieleczonej niedoczynności tarczycy?
        • bystra_26 zdiagnozować przyczynę 01.10.10, 16:08
          1. Podwyższona prolaktyna może być wtórna do niedoczynności tarczycy, ale jak masz uregulowaną tarczycę i odstawiłaś dziecko więcej niż 6 miesięcy temu, a nadal masz takie wyniki, to to ma inną przyczynę, którą powinien zdiagnozować lekarz. Bo to albo czynnościowa albo mikrogruczolak, albo... nosisz zbyt drażniący sutki biustonosz.

          2. Jeśli w obecnych cyklach masz długą ścieżkę śluzową albo więcej niż 1 przymiarkę do owulacji, to sugeruje, że Ci prolaktyna zaburza owulację, czyli zużywasz w 1 cyklu więcej pęcherzyków niż statystycznie i to może przyspieszyć przekwitanie, ale chyba nie musi. Ja bym brała coś na zbicie prolaktyny - to nie musi być bromokryptyna, są inne leki lepiej tolerowane choć pełnopłatne.
          • djpa Re: zdiagnozować przyczynę 01.10.10, 20:52
            Dziękuję za odpowiedź :)

            Z tym uregulowaniem tarczycy właśnie jest problem, bo tarczycy prawie nie mam... Dawkę biorę taką samą, czy jest ciepło, czy zimno, czy stres, czy weekend, czy chora czy zdrowa. Tabletki nie zastąpią własnej tarczycy... Badam wolne hormony co 2-3 miesiące i zwykle okazuje się, że dawkę trzeba zmienić.

            Zdarzają mi się 2 przymiarki do owulacji, ale sporadycznie, np. gdy chorowałam na anginę. Wygląda tak, że mam 5 dni okres - zawsze 5 dni, potem średnio 6 dni sucho, średnio 9 dni ze śluzem - najpierw białym, potem bj i średnio 16 dni wyższej temperatury.

            Właśnie na studiach źle reagowałam na bromokryptynę, na droższe leki kasy nie miałam, a lekarze mnie nie przekonywali - miałam wrażenie, że coś innego mi dolega, że nie tędy droga - i miałam rację - tarczyca.

            A czy wysoka prolaktyna może być od hormonów obecnych w mleku i mięsie drobiowym?

            A poza tym tęskni mi się do karmienia piersią, bardzo to lubiłam... syna tylko rok karmiłam, bo potem w ciąży byłam, a córkę 2 lata. Czasami śni mi się karmienie piersią...
    • djpa Re: Hiperprolaktynemia - czy to trzeba leczyć? 25.10.10, 22:00
      Bystra, bardzo Ci dziękuję :)

      Przez tydzień obserwowałam swój typ biustonoszy podczas jego użytku, a potem zmieniłam typ biustonoszy i ... jest poprawa! Mleka nie ma wcale lub prawie nie, a tendencja jest spadkowa! I libido lepsze.

      Po jakim czasie powinnam zbadać prolaktynę? Czy wynik musi być w normie? Czy wystarczy, że mleko zniknie zupełnie?

      Cieszę się bardzo :) Wystarczyły 2 tygodnie innego biustonosza! Myślę, że żaden lekarz nie sugerowałby mi zmiany biustonosza. Jeszcze raz dziękuję! Cieszę się, że jest to forum!
      • bystra_26 diagnostyka 27.10.10, 09:46
        Nie ma za co - moja endo kiedyś mi to zasugerowała.

        Z badaniami to bym poczekała 4 tygodnie od zmiany biustonosza, a potem za miesiąc zrobiła ponownie, bo 1 badanie nic nie znaczy dla diagnostyki - wynik może być przypadkowy. Mam nadzieję, że pamiętasz, by w przeddzień badania prolaktyny nie współżyć, nie drażnić sutków, nie jeść późno, nie jeść obficie, nie wysilać się fizycznie więcej niż standardowo, a po przyjściu na pobranie krwi najpierw parę minut odsiedzieć na korytarzu, by nie wchodzić z biegu.


        Z mięsa to raczej wchłaniamy estrogeny, przynajmniej z kurczaka, dlatego wolę jeść indyka.

        Zajrzyj na priv.
        • bystra_26 priv 27.10.10, 10:01
          Nie masz konta pocztowego na gazecie, ale ja nie mam pewności, czy mam Twój inny adres, o ile mam. Napisz do mnie na gazetowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka