m1024
11.05.04, 22:52
Wzięłam swój kalendarzyk i postanowiłam uregulować wykres temperatur, w
nadziei, że czegoś się doczytam (w pierwszym miesiącach przygód z NPR nie
wiedziałam, że powinnam budzić się codziennie o tej samej godzinie). Po
interpolacji wyszło mi, że albo nie jajeczkuję, bo na danym wykresie nie ma
czegoś takiego, jak "trzy kolejne wyższe od poprzedzających je sześciu", albo
jajeczkuję... w czasie miesiączki, bo "trzy kolejne wyższe po poprzedzających
je sześciu" są w następny dzień po miesiączce!!! Oprócz tego bywa, że grup
typu "trzy kolejne wyższe (...)" jest więcej niż jedna - a mnie się jakoś nie
chce wierzyć, że jajeczkuję kilka razy w czasie cyklu.
Dla ścisłości:
wykres I: brak "trzech kolejnych wyższych od poprzedzających je sześciu" -
była gorączka
wykres II: "trzy kolejne wyższe (...)" w połowie cyklu - to chyba OK
wykres III: brak "trzech kolejnych wyższych (...)" - tu była sesja
wykres IV: "trzy kolejne wyższe (...)" w dzień po miesiączce oraz pod koniec
cyklu - hmm...
wykres V: "trzy kolejne (..)" być może w pierwszej połowie cyklu (trudno tak
naprawdę powiedzieć, bo była gorączka)
Co robić, jeśli w dni, które potencjalnie mogą być płodne (ach, wychodzi na
to, że w sumie każde - w czasie miesiączki, w połowie cyklu i pod koniec), mam
gorączkę?
Dodam, że jeśli chodzi o śluz, to obserwuję podobne cuda i dziwy, co w
przypadku temperatur.
A może ja jestem chora? Moje wykresy i obserwacje naprawdę są dalekie od
podręcznikowych. Dodam, że temperatura w pochwie oscyluje w granicach 36,7 -
37,3 st.C o godzinie 8 rano (oczywiście w dni bez gorączki). Musiałam zmienić
sobie skalę na kartach, żeby wykresy w ogóle mieściły się na kartkach...
Bardzo proszę o pomoc.