Dodaj do ulubionych

jak rodzić?

02.02.05, 09:21
zbierałam opinie na temat porodu. Jak uważacie gdybyscie miały możliwość
urodzenia dziecka przez cesarskie cięcie to czy zdecydowałybyście sie czy tez
wybrałybyście naturalny poród mimo że pierwszy odbył się w strasznym bólu.
Dziękuje za opinie bo mnie to strasznie nurtuje większość moich znajomych
twierdzi że nie zdecydowałyby się drugi raz na poród naturalny.
Obserwuj wątek
    • tamara.t Re: jak rodzić? 02.02.05, 10:59
      wiesz, w aktuanym Wprost (obecnie w kioskach) jest materiał o porodach w tym o
      cc na zyczenie. CC ponoć jest szokiem dla maluszka i nalezy je stosować gdy to
      absolutnie konieczne.
      • limi3 Re: jak rodzić? 06.02.05, 18:15
        > CC ponoć jest szokiem dla maluszka i nalezy je stosować gdy to
        > absolutnie konieczne.

        Chyba każdy poród jest szokiem dla maluszka :).
    • annagabriela Re: jak rodzić? 03.02.05, 14:31
      Odpowiedź brzmi: naturalnie. I nie zabieraj się za rodzenie dopóki nie
      przeczytasz książki prof. Włodzimierza Fijałkowskieg pt. Ekologia rodziny,
      który całe życie pracował na rzecz naturalnych porodów jako lekarz ginekolog i
      opracował program szkoły rodzenia. W książce tej wyjaśnia on dlaczego kobiety
      odczuwają w czasie porodu bóle nie do zniesienia i jak tego można uniknąć.
      Polecam też inne jego książki. Cesarka to nie przelewki. To poważna sprawa.
      Słyszałam nawet taki termin: Silent knife. (milczące ostrze).
    • mama_ameleczki Re: jak rodzić? 06.02.05, 17:49
      Ja też nigdy w żuciu nie zdecydowałabym sie na cięcie cesarskie jeżeli nie
      byłoby to konieczne!
    • ashan Re: jak rodzić? 07.02.05, 11:27
      oba porody miałam naturalne - przy drugim zastanawiałam się nad znieczuleniem,
      ale w końcu obyło się bez. I jeśli będę rodziła raz jeszcze też zdecyduję się
      na naturalny, chyba, że będą wskazania lekarskie na cc.
      a.
      ps. bolało, jak jasny gwint, zwłaszcza drugi
    • mamalgosia dlaczego naturalnie? 07.02.05, 14:25
      Nie wspomne o gehennie, jak się czasem przytrafia - cc jest lepszym wyjściem
      przede wszytskim dla matki. CC to podobno szok dla dziecka - tak tu
      napisałyście. Ale moje dziecko po porodzie naturalnym było niedotlenione, coś
      tam jeszcze - wszystko komplikacje okołoporodowe. Oczywiście inkubator mimo
      porodu o terminie. Nie wiem, czy dziecko to mogłoby być w jeszcze gorszym stanie
      po cc (sądzę, że byłoby w lepszym). Jestem w ciąży i nie mam zamiaru zażądać cc,
      ale mam poważne wątpliwości co do zalet naturalnego porodu
    • mery73 Re: jak rodzić? 07.02.05, 15:39
      Ja się całą sobą podpisuję pod zzo. Męczyłam się okrutnie przez 15 godzin. Po
      tym czasie podano mi zzo i naprawdę jest to coś niesamowitego. Czułam skurcze,
      ale na tyle, aby aktywnie uczestniczyć w porodzie, a nie z upokorzeniem wić się
      z bólu na łóżku porodowym i błagać lekarza, żeby mnie nie badał w czasie
      skurczu. W końcu i tak wylądowałam na stole operacyjnym i miałam cc. Generalnie
      nie wspominam miło porodu.
      • andaba Re: jak rodzić? 07.02.05, 15:54
        Jak ja lubie wypowiedzi, że cc jest szokiem dla dziecka. Faktycznie
        przeciskanie przez kanał rodny, owiniecie lub wypadniecie pępowiny, zlamanie
        obojczyka, niedotlenienie, krwiaki to sama przyjemność, nie szok. Co nie
        znaczy, że namawiam do CC bez powodu, nie uwazam zeby to było sluszne.
        Ale w porównaniu z porodem to cc stanowi przyjemność dla dziecka - wystarczy
        obejrzeć kilka naworodków!
    • toya3 Re: jak rodzić? 07.02.05, 17:13
      Pierwsze dziecko urodziłam po kilkunastu godzinach bolesnych skurczów, tuż, tuż
      przed partymi, można powiedzieć, że odbyłam cały poród - bez finału. Wtedy było
      to dla mnie ciężkim przeżyciem, niemalze traumatycznym. Jednak doszłam do
      siebie baardzo szybko, a dziecku chyba też nic nie było, w każdym razie nie
      wygadało na ani bardziej, ani mniej wymęczone od pozostałych. Po dwóch latach,
      gdy miałam rodzić drugie, wszyscy, od lekarzy po znajomych , mówili o porodzie
      naturalnym jako o cudzie, na który mam szansę i powinnam być szczęśliwa. I
      byłam. Urodziłam naturalnie. W pierwszej chwili - rzeczywiście euforia, ale
      potem... dzecko ok, nie widziałam różnicy z pierwszym (no, może główka
      bardziej "jajowata"), ja natomiast - ruina, przez miesiąc, zamiast radości -
      ciągle jakieś paskudztwa, powikłania, źle zszyta szyjka, złe szwy, zakażenie...
      brrr. A wszyscy naokoło - jak super, że udało ci się naturalnie! Teraz, z
      perspektywy, mając porównanie, mogę powiedzieć, że dla kobiety cc jest
      duużo "przyjemniejsze", a i ingerencja w organizm naprawdę niewiele większa
      (jeśli w ogóle...) niż przy psn. I dużo szybciej można po prostu cieszyć się
      macierzyństwem.
      Wszyscy znaajomi litowali się nad kolezanką, która miała dwa planowe cc. Tylko
      ona sama uważała się za farciarę, ale bała się to powiedzieć głośno...
      Ale żeby aż robić cc na zyczenie, to nie wiem... Chyba lepiej zobaczyć, co się
      okaże.
      • skrzynka3 Re: jak rodzić? 07.02.05, 19:54
        Cc jest szokiem dla noworodka bo w czasie PSN Jego organizm ma czas na
        wyrzucenie do krwi szeregu hormonow ktore przygotowuja go do pierwszego oddechu
        i znalezienia sie w srodowisku zupelnie odmiennym (temperatura, swiatlo
        dzwieki, inaczej oddzialujaca sila grawitacji i cala masa innych czynnikow).W
        czasie cc tego czasu nie ma malutki nieprzygotowany do takiej szokujacej zmiany
        organizm musi sobie radzic sam. CC bywa rowniez zabiegiem ratujacym zycie
        matce, dziecku badz obojgu lub zmniejszajacym istniejace ryzyko utraty zdrowia
        przez ktores z nich. W takich wypadkach wybiera sie mniejsze zlo.
        Porod przez cc niezaleznie od przyczyny i stanu dziecka po urodzeniu jest
        czynnikiem ryzyka branym pod uwage przy wystepujacych ewentualnych zaburzeniach
        rozwoju dziecka (oczywiscie statystycznie i jako jeden z czynnikow
        analizowanych absolutnie nie jest tak ze cc = przyczyna ewentualnych
        nieprawidlowosci).
        Rodzilam trzy razy ostatni porod byl trudny i troche czasu zabralo mi dojscie
        do siebie. Ale sporo mlodsze dziewczyny lezace ze mna na sali po cesarce
        ruszaly sie duzo gorzej niz ja, pozniej byly wstanie samodzielnie zajac sie
        dzieckiem i czesto mialy problemy z karmieniem. Podobnie bylo wsrod znajomych i
        rodziny (choc oczywiscie zdarzaja sie kobiety ktore po cc czuja sie wspaniale i
        szybciutko dochodza do siebie). Nie oszukujmy sie to jest wbrew pozorom
        operacja i dosc powazna ingerencja w organizm (nie do porownania z nacieciem
        krocza np). Statystyki medyczne pokazuja tez ze cc jest obarczone wiekszym
        ryzykiem powiklan (dla matki) niz psn. Ktos pisal o zlym gojeniu i zakazeniu
        szwow po zwyklym porodzie ale niestety to zaden argument bo po cc szwow jest
        znacznie wiecej i w wiekszej ilosci "warstw" i zakazenie rany pooperacyjnej tak
        samo zdarzyc sie moze.

        Podsumowujac gdyby nie bylo wskazan medycznych nigdy nie narazilabym ani siebie
        ani dziecka na niepotrzebny powazny zabieg medyczny jakim jest cc. Pozdrawiam
        Skrzynka
    • reszka2 Re: jak rodzić? 07.02.05, 21:30
      Drogie Panie, jako że dyskusje nt wyższości jednego porodu nad drugim wg moich
      obserwacji nieodmiennie schodzą do rynsztoka, jak równiez z zasadniczą tematyką
      forum NPR nie maja wiele wspólnego - prosze kontynuowac tego typu watki na
      forum Ciąża i poród, Zdrowie kobiety czy na głownej sieczkarni - forum Kobieta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka