portalegre
07.02.05, 16:36
Witam
zawsze kłamała, ale to co zobaczylam ostatnio - przechodzi ludzkie pojecie.
Czasem pisze o NPR, ale zawsze gdzies tam na koncu jako malo skuteczna metoda
(oczywiscie pada nazwa "kalendarzyk malzenski", ktory nie jest stosowany od
jakichs 50 lat, ale tego to chyba nigdy sie nie nauczą).
Tym razem, w pisemku Samo zdrowie (czytanym u fryzjera) widze liste tzw.
srodkow antykoncepcyjnych - prezerwatywy, globulki i caly ten szmelc. A pod
lista adnotacja mniej wiecej tej tresci:
"Tzw. metody naturalne (kalendarzyk malzenski, metoda termiczno-objawowa,
itp.) nie sa metodami antykoncepcji! Sa pomocne do ustalenia dnia owulacj i
mozna je stosowac tylko wtedy, kiedy chce sie zajsc w ciaze."
Rece opadaja. Jak mozna tak klamac??? I kto za tym stoi - producenci srodkow
antykocepcyjnych? Placa dziennikarzom za pisanie glupot? Bo od razu nasuwa mi
sie takie skojarzenie...