lacitadelle Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 09.06.06, 12:39 no to mi się kliknęło... już wpisuję treść: Dziewczyny, pomóżcie, od 1,5 roku, czyli od początku, korzystam z npr, ale tylko obserwuję śluź i szyjkę, objawy mam wyraźne i jakoś tak nigdy nie zmusiłam się do mierzenia temp - wiem, zaraz zaczniecie na mnie krzyczeć i będziecie mieć rację. W każdym razie w tym cyklu miałam jak zwykle wyraźny śluz i miekką otwartą szyjkę, aż do 20 dnia cyklu i spodziewałam się miesiączki ok 34 dnia cyklu (długość cykli waha mi się od czasu, kiedy zaczęłam współżyć, od 29 do 36 dni, wcześniej zdarzały mi się cykle powyżej 40, a raz nawet miałam wywoływaną miesiączkę). W 29 dniu cyklu zaczęłam mieć objawy zbliżającej się miesiączki i współżyłam w 32, 33 i 34 dniu. Teraz jestem w 44 dniu cyklu, czuję się zupełnie normalnie, no może czasem coś tam w dole brzucha się odezwie, a miesiączki nie ma. Temperatura od 3 dni (aha, teraz zaczęłam mierzyć...) 36,5, czyli taka pomiędzy... W 41 dniu rano robiłam test i wyszedł negatywny. Wybieram się do gina, ale to dopiero we wtorek, wtedy też rano powtórzę test. Problem jest taki, że nie widzę możliwości, kiedy miałam zajaść w ciążę... no chyba, że te pierwsze objawy owulacji były fałszywe, a prawdziwą miałam właśnie, jak się kochałam, tylko że wtedy objawów nie było... Czy to możliwe?! Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, czy zdarzają się takie owulacje - zmyłki? Wiem, że gdybym mierzyła tempkę, to bym nie miała takich wątpliwości. Obiecuję, że przy najbliższej okazji się poprawię - ciekawe tylko, kiedy taka będzie... Odpowiedz Link
lilith76 Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 09.06.06, 13:27 cykl bezowulacyjny, torbiel sama pisałaś, że raz musiałaś wywoływać, więc może historia się powtarza. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 09.06.06, 13:34 > cykl bezowulacyjny, torbiel > sama pisałaś, że raz musiałaś wywoływać, więc może historia się powtarza. najgorsze, że wtedy byłam młoda i głupia, i nie wyciągnełam od mojeje gin, jakie mogą być przyczyny :( a teraz to się normalnie boję - wolę być w ciąży o rok wcześniej niż planowałam, niż mieć problemy z płodnością :(( Odpowiedz Link
ano12 Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 10.06.06, 02:02 Takie przesunięcie owulacji się zdarza. Mi sie przesunęła o 2 tyg., wynikiem tego jest moja już 5-letnia córeczka. Owulacja była w terminie miesiączki, a zmyliło mnie plamienie, którego nigdy wcześniej nie miałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link
lacitadelle Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 12.06.06, 12:19 cush, jutro rano test i wizyta - mam nadzieję, że się coś wyjaśni, choć niekoniecznie, bo jeżeli ew. zapłodnienie było w terminie spodziewanej miesiączki, to jest dopiero 2 tyg po, więc o dzidziusiu nie da się nic powidzieć, prawda? :( Odpowiedz Link
lilith76 Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 12.06.06, 14:13 powinien pokazać go test ciążowy, a test z krwii na beta hcg na pewno. usg pokaże, czy nie ma torbieli. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 13.06.06, 12:58 no i jusz - test negatywny, gin zrobil mi od razu usg i powiedzial, ze jedynie mam lekko powiekszony jajnik i przerost sluzowki - ciekawe, co to znaczy... stwierdzil, ze albo byl cykl bezowulacyjny albo pecherzyk byl niepelnowartosciowy - podobno człowiek to nie maszyna :( mam brac luteine na wywolanie @ i zgłosić się po. więc wiem już, że na pewno nie jestem w ciąży, ale wciąż nie wiem, czy coś jest za mną nie tak... Odpowiedz Link
lilith76 Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 13.06.06, 13:32 albo byl cykl bezowulacyjny albo pecherzyk byl > niepelnowartosciowy - podobno człowiek to nie maszyna :( > o to chodzi. kobieta to nie android z gotowymi stałymi algorytmami. raz na jakiś czas może się zdarzyć taki cykl. jeśli nie będą się powtarzać, to wszystko ok. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: fałszywa owulacja? - prośba do doświadczonych 13.06.06, 14:29 no nic to - staram się myśleć pozytywnie, a po @ biorę się poważnie za notowanie tempki. myśleliśmy też z narzeczonym o celibacie do czasu zaślubin ;))) a w ogóle to przez cały czas niesamowicie mnie wspierał - gdyby nie on, pewnie bym zwariowała z tej niepewności. Lilith - pięknie dziękuję za wsparcie i pozdrawiam! Odpowiedz Link