wer03
29.09.06, 17:18
Witam,
śledzę to forum raptem od 10 września, wrzesień to pierwszy cykl moich
starań, niestety zakończony niepowodzenem, test negatywny w 25 dc i beta 0,12
w 30 dc. Dzisiaj jest 31 dc i mam wrażenie, że będę miała okres. Mam już 3-
letnią córkę, z którą zaszłam w pierwszym cyklu starań, dwa miesiące po
odstawieniu pigułek antykoncepcyjnych, a termin wyliczony był z kalkulatora w
internecie :)). Tym razem pigułki odstawiłam w grudniu, początkowo cykl miał
równo 28 dni, potem 30-31, a ostatni (do 30 sierpnia) 36 dni. Nigdy wczesniej
nie obserwowałam swojego organizmu, ale na pewno przed samym okresem mam dużo
przeźroczystego śluzu, tak jest i tym razem, od trzech dni jest go dużo.
Zaczęłam mierzyć temperaturę, ale dopiero od 26 dc i przedstawia sie ona tak:
26 dc - 36,7 st.
27 dc - 36,4 st.
28 dc - 36,8 st.
29 dc - 37,1 st.
30 dc - 36,8 st.
31 dc - 36,9 st.
Temperaturę mierzę w pochwie i w związku z tym chcę się upewnić, że w czasie
okresu mierzę w tym samym miejscu? Poza tym mimo, że przeczytałam sporo
postów na tym forum i linki to dalej nie rozumiem co to jest ten skok
temperatury, po którym jest już okress niepłodny? Czy owulacja wypada w dniu
gdy nastąpił spadek czy w dniu gdy nastąpił wzrost temperatury? Chcę to
zrozumieć, bo oczywiście będę starała się o dzidziusia w październiku i
bardzo chciałabym, żeby się udało, w końcu mam już 30 lat. Dodam, że wydaje
mi się, że wiem kiedy mam śluz płodny, bo odczuwam wtedy dużą wilgoć.
Bedę wdzięczna za podpowiedzi. Za banalne pytania przepraszam.
Pozdrawiam
Agnieszka