Dodaj do ulubionych

sondaz z ciekawosci:)

22.01.07, 20:43
Moja ciekawska natura mnie popycha :) Komu zdazylo sie, ze stres zaburzyl
wykres (np. dal falszywy skok). Czy spowodowalo to klopoty z interpretacja
cyklu??

Moja odpowiedz- 13 lat obserwacji w ciagu ktorych zdazylo sie kilka mocno
stresujacych sytuacji (w tym powazna, nagla choroba dziecka)-ani razu nie
zaobserwowalam wplywu na tempke.

A jak jest u Was? Skrzynka
Obserwuj wątek
    • blaszany_dzwoneczek Re: sondaz z ciekawosci:) 22.01.07, 21:56
      Przypominam sobie jedną taką sytuację, kiedy możliwe, że stres czy też bardziej
      emocje (ślub :-) mogły zakłócić temperaturę: szczyt śluzu, po nim dwie wyższe
      temperatury, po czym w dniu ślubu nagły spadek do poziomu niższych, potem znowu
      śluz i temperatura lekko góry. Ale to w ogóle dziwny był cykl - nie wiem czy w
      ogóle owulacyjny.
      • espree Re: sondaz z ciekawosci:) 22.01.07, 22:09
        u mnie jak na razie stres tylko spowodował zatrzymanie owulacji, ale po kilku
        dniach nastapiło drugie podejście. udane :)
        w efekcie miałam wydłużony cykl o jakieś 7dni.

        ------------------------------
        Planowanie Naturalne
        • skrzynka3 Re: errata 22.01.07, 22:17
          Ups dodaje errate.
          Nigdy nie zauwazylam zaklocen typu falszywy skok ale rzeczywiscie pamietam ze
          raz infekcja +stres egzaminacyjny +totalnie niedospanie przesunely owu. Ale
          wtedy nie bylo zadnych zmylkowych skokow tylko po zaniku sluzu nie bylo skoku,
          potem cisza i drugie podejscie do owu juz ze skokiem.
          Wiec w sensie przesuniecia owu tak. Wplywu na wykres (typu niepasujacy do
          calosci spadek lub skok) nie.
    • nglka Re: sondaz z ciekawosci:) 22.01.07, 22:22
      Silny stres tuż przed owu lub mniejszy ale długotrwały stres potrafi skutecznie
      przesunąć moją owulację a nawet skrócić fazę lutealną o 3-4 dni - to ostatnie
      obserwuję w każdej sesji.
      • reszka2 Re: sondaz z ciekawosci:) 22.01.07, 23:08
        A mi nie przeszkadzaja dyżury, stresy, nocne galopady, niedosypianie.

        Mi przeszkadza alkohol. Zdecydowanie po nim podnosi mi sie temperatura. Więc w
        okolicy okołoowu staję się totalna abstynentką (he he, tak to zabrzmialo,
        jakbym w innym czasie zalewała robala totalnie...)
        • nglka Zapomniałam! 22.01.07, 23:12
          U mnie alkohol nie ma żadnego wpływu na tempkę - nawet, jak wypiję kilka drinków
          i mi "dobrze" - bardzo jednak wpływa długość snu. Jeślisię położę o północy to
          mojatempka mierzona o 7 rano będzie o kilka kresekniższa niż wtedy, gdy położę
          się o 3.
    • horpyna4 Re: sondaz z ciekawosci:) 23.01.07, 09:56
      U mnie różne czynniki miewały wpływ na termin owulacji. Najwcześniej chyba ok.
      7 dc (jeden raz, ale zaistniało), przeważnie ok. 15 dc, ale często też ok. 35
      dc (podróże, kolejne przymiarki do pęknięcia pęcherzyka, itp.). Z interpretacją
      żadnych problemów. Zresztą we wczesnej młodości nigdy nie wiedziałam, kiedy
      nadejdzie miesiączka, co było dość uciążliwe. Po zaobserwowaniu śluzu płodnego
      i towarzyszącego mu bólu z jednej strony podbrzusza zauważyłam, że mogę
      przewidzieć termin miesiączki niemal dokładnie. Dopiero później zaczęłam mierzyć
      temperaturę, jak zaczęły mnie interesować dni płodne i niepłodne.
      • agafrytka Re: sondaz z ciekawosci:) 24.01.07, 17:35
        Ok 15 lat obserwuję cykle.Choroby np.ból ucha,gardła powodowały podniesienie
        tempki.Zwykły katar- nie. Za to duży stres powodował zwyżkę,ale skoro nie było
        śluzu,wiedziałam, że to fałszywy alarm.
        • kuleczka44 Re: sondaz z ciekawosci:) 24.01.07, 18:12
          U mnie tylko alkohol powoduje wzrost temperatury! I to jaki skok! O 1 stopien
          prawie! I wystarcza na to tylko/az 3 lampki wina ;)))
    • yagiennka Mi się zdarzyło 24.01.07, 18:21
      W ciągu poprzednich 2 cykli miałam stresy związane z powaznym egzaminem i moje
      wykresy były tak pokrecone że ff nie mógł w ogóle ustalic czy i kiedy miałam
      owulację. Ja też nie mogłam. Podejrzewam w ogóle że być może te cykle były w
      ogóle bezowulacyjne. Wykres wyglądał jak zeby rekina :)
      Teraz jestem już po stresach, bardzo odprężona i z nowymi planami na przyszłośc
      i wykres z tego miesiąca mam przepiękny, wyraźny duży skok.
      Tak więc myslę że stresy mają duże znaczenie. Mają też wpływ na możliwość
      zajścia w ciążę.
    • ja.majka2 Re: sondaz z ciekawosci:) 25.01.07, 16:59
      mnie sie zdarzylo dwa lata temu w wakacje- najpierw slub (mój), 10 dni pózniej
      obrona pracy magisterskiej, 12 dni pózniej mąż rzuca pomysł, zebysmy
      zamieszakli z jago rodzicami :O/ czyli stresu co niemiara. Cykl mi sie wydłuzył
      do czterdziestu kilku dni, juz sie bałam, ze zaszłam w ciążę.
      • skrzynka3 Re: doprecyzuje :) 25.01.07, 18:26
        Hmm chyba jasno nie umialam przedstawic co wzbudzilo moja ciekawosc ;)


        W pytaniu nie chodzilo mi o wplyw stresu na cykl (czyli przesuniecie owulacji i
        w rezultacie wydluzenie calego cyklu lub wrecz cykl bezowulacyjny ), lecz o
        wplyw na wykres - czyli spowodowany stresem nie pasujacy do calosci obrazu
        (sluz, szyjka, moment cyklu) skok temperatury.

        Wiadomo ze silny stres organizm moze odczytac jako sytuacje niesprzyjajaca
        ciazy i odwolac rozkrecajaca sie owulacje w oczekiwaniu na lepsze warunki.

        Nie bede ukrywac natchnelo mnie Poprzezknieje kreslac wizje "falszywego" skoku
        spowodowanego stresem tuz przed skokiem wlasciwym :).

        Inna sprawa ze nawet w takim przydpadku pozostale objawy (sluz, szyjka) dadza
        jasnosc sytuacji czy to moze byc skok wlasciwy czy zaburzona tempka.

        Jak na razie Agafrytka napisala, ze miewa zawyzone tempki z powodu stresu.

        Sorki za zamieszanie. Dobrze ze za dwa dni ferie -jak odpoczne to moze jasnosc
        umyslu wroci :)))
        Skrzynka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka