Dodaj do ulubionych

Pytanie o szczyt objawu śluzu

02.03.07, 21:16
To dzisiaj już mój kolejny wątek na forum, a co tam jak szaleć to szaleć!!

Dziewczyny! jak mam zaznaczyć dzień szczytu objawu śluzu? Wczoraj
zaobserwowałam śluz całkowicie przezroczysty, wręcz wodnisty z uczuciem
"mokro" (przez ostatnie dwa dni również). Dzisiaj śluz jakby mieszany białawy
mętny z domieszką przejrzystego, nie wiem czy dobrze to opisuję, ale się staram :)
Czy jutro lub pojutrze może pojawić się jeszcze śluz płodny, czy mogę uznać
wczorajszy dzień za szczyt objawu śluzu???
Jak coś pokręciłam to uprzejmie proszę o sprostowanie :)))
Obserwuj wątek
    • nglka Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 00:24
      Szczyt śluzu zawze zaznaczasz po fakcie, czyli w dniu, w którym nie występje ani
      jedna z cech śluzu o wysokiej płodności (przejrzysty, rozciągliwy,
      wodnisty).Jeśli dziś był choćby lekko rozciągliwy - to znaczy, że dziś będzie
      szczyt POD WARUNKIEM, że jutro będzie już całkiem kremowy bez ani jednej cechy
      śluzu wysoce płodnego..
      Jeśli dzisiejszy śluz był mętny - nie był ani trochę rozciągliwy, ani wodnisty
      oraz zniknęło uczucie naoliwienia i/lub mokrości - możesz uznać wczorajszy dzień
      za szczyt śluzu.
      • ell_anna Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 09:40
        Aha! czyli rozumiem, że szczyt objawu śluzu to ostatni dzień śluzu z najmniejszą
        choćby cechą płodności, a nie jak myślałam dzień w którym śluz był najbardziej
        przejrzysty, czyli jak dziś obserwuję śluz mieszany(mętny/rozciągliwy), a jutro
        śluz całkowicie mętny, to dzisiejszy dzień uznaję za szczyt objawu śluzu???
        Podążacie za tokiem mojego myślenia??? Bo ja sama się gubię... :))


        I pytanie czysto teoretyczne:
        gdy już zaobserwuję śluz całkowicie mętny to jest jeszcze możliwość, że śluz o
        cechach płodnych wystąpi np. za dwa dni??

        Tak mnie coś wzięło w sobotę rano na dogłębną interpretację objawu śluzu
        • agafrytka Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 09:47
          Faktycznie Cię wzięło w sobotę rano.To tak jak mnie.Anka,a domek posprzątany?Bo
          u mnie wszystko jeszcze czeka.
          Niecierpliwości-poczekaj,poobserwuj śluz/ile dni obserwowałaś śluz o cechach
          płodnych?/skoczy tempka to wtedy zobaczysz,kiedy był szczyt.
          Wiem,że to czekanie na trzecią wyższą może intrygować,ha,ha,szczególnie męża!












          • ell_anna Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 09:54
            Mąż całe szczęście zdycha z gorączką (ale jestem podła!!!), ale przynajmniej
            trzecia wyższa moja temp. mu nie w głowie, bo ma wystarczająco wysoko swoją :)))

            Domek - posprzątam w swoim czasie, ja jak tylko zobaczę co tutaj słychać...

            • agafrytka Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 09:59
              Przytul biedaka proszę.
              • ell_anna Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 10:02
                Taaaak jeszcze czego, żeby mnie zaraził :)
                I tak mam w domu jeden wielki oddział zakaźny, jak jeszcze ja padnę to zajmie
                się nami opieka społeczna

        • nglka Re: Pytanie o szczyt objawu śluzu 03.03.07, 11:08
          > czyli jak dziś obserwuję śluz mieszany(mętny/rozciągliwy), a jutro
          > śluz całkowicie mętny, to dzisiejszy dzień uznaję za szczyt objawu śluzu???

          Tak

          > I pytanie czysto teoretyczne:
          > gdy już zaobserwuję śluz całkowicie mętny to jest jeszcze możliwość, że śluz o
          > cechach płodnych wystąpi np. za dwa dni??

          Test to możliwe, bo śluz tylko zwiastuje owu, dlatego musisz poeczekać na
          potwierzenie owulacji (trzecia z wyższych - wyższa o 0,2 od najwyższej z szóstki
          przedwzrostowej, lub czwarta powyżej liniii pokrywającej).
          • nglka Test - to jest :-) n/txt 03.03.07, 11:09
            • ell_anna Re: Test - to jest :-) n/txt 03.03.07, 11:20
              Dziękuję i pozdrawiam, lecę ogarniać chatę :)
              • agafrytka Re: Test - to jest :-) n/txt 03.03.07, 21:37
                Anka chatka lśni,a Ty w necie?
                • ell_anna Pytanie o śluz i nie tylko... 04.03.07, 21:55
                  agafrytka napisała:

                  > Anka chatka lśni,a Ty w necie?

                  Gdzie tam sprzątnie jak mi cały czas śluz w głowie :)

                  Siedzę i myślę i nic nie pojmuję, jak to jest z objawami płodności
                  1. najpierw otwiera się szyjka
                  2. później pojawia się śluz
                  3. później skacze temp ???

                  A zakończenie dni płodnych ta na jakiej podstawie stwierdzamy:
                  wiem, że trzy wyższe temp., trzy twarde szyjki i... ??? W jakiej kolejności ???

                  Aby odnotować objaw śluzu to trzeba go zaobserwować na zewnątrz??
                  A jak obserwuję śluz przy samobadaniu??

                  Ma ktoś cierpliwość żeby mi to tak łaaaaaadnie i obrazowo objaśnić???
                  • agafrytka Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 05.03.07, 13:10
                    Hej Aniu

                    Dobrze główkujesz.Najpierw zanika śluz,ostatni śluz o cechach najbardziej
                    płodnego/tu przyjmujemy owu/.Wyobraź sobie,że kiedyś jedna babeczka obserwowała
                    bardzo rozciągliwy śluz,więc zaczęła go mierzyć linijką.Obserwowała śluz,który
                    był rozciągliwy na 4 cm,na drugi dzień śluz takiej samej konsystencji,ale już
                    na 2 cm.Owu przyjmujemy,że była przy śluzie - 4cm.Jest to ważne,gdyż tempka
                    może podnieść się już przy śluzie - 2 cm.
                    Ania nie wiem ,czy coś zrozumiałaś z tych moich wywodów.Mogę być nieczytelna,bo
                    nie za dobrze się czuję i zaraz wskakuje do łóżka.
                    Czyli tak:zanik sluzu mamy.Szyjka opuszcza się zamyka,twardnieje/taka jak
                    czubek nosa/.Możesz zoobserwować po śluzie,że szyjka jest trochę opuszczona,nie
                    do końca zamknięta,twardo-miękka.A muszą być trzy szyjki
                    zamknięte,opuszczone,twarde.W dniu kiedy podnosi się tempka możesz zaobserwować
                    szyjkę zamkniętą,twardą.Tempka przeważnie idzie w parze z szyjką.Chociaż
                    obserwowałam przypadek,że w dniu pierwszej wyzszej kobieta "widziała"szyjkę
                    lekko opuszczoną,twardo-miekką i otwartą.Dopiero 2 i 3 pomiaru wyzszego szyjka
                    była twarda,zamknięta,nisko.Nie czekasz wtedy na trzecią szyjkę
                    twardą,zamkniętą tylko wieczorem trzeciego dnia wyższej tempki przyjmujesz
                    niepłodność.
                    Jeżeli są 3 wyższe tempki/po szczycie/,zktórych trzecia jest wyzsza o 0,2 od
                    linii podstawowej,w owczas mozna przyjąć niepłodność od trzeciego dnia
                    wieczorem,o ile szyjka wykazuje conajmniej tendencję do zamykania się.
                    Jeżeli są trzy dni twardej i zamkniętej szyjki,wówczas można przyjąć
                    niepłodność od trzeciego dnia wieczorem, o ile tempka wykazuje conajmniej
                    tendencję do zwyżki.
                    Mam nadzieję,że nie zamotałam Ci bardziej w głowie.
                    Ja nie obserwuję szyjki i mam z głowy.Kiedys obserwowałam przez długi czas,ale
                    doszłam do wniosku,że radzę sobie z tempką i śluzem.Obserwacja szyjki jest
                    bardzo pomocna w okresie po porodzie i w okresie przekwitania oraz w pierwszej
                    fazie cyklu.

                    Śluz przy samobadaniu jest bardzo miarodajny.Musisz zwracać uwagę na
                    zmieniającą się konsystencję.
                    Cierpliwość mam,ale czy obrazowo Ci to objasniłam?
                    Pozdrowionka
                    • ell_anna Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 05.03.07, 15:31
                      Ha! jak przeczytam jeszcze z 10 razy to może pojmę, albo cierpliwie poczekam na
                      zmieniające się objawy i jest szansa, że zrozumiem...


                      Aga, pochorowałaś się???

                    • skrzynka3 Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 05.03.07, 17:39
                      Agafrytko dla jasnosci wszystkich czytajacych dopiero sie uczacych dopisz
                      prosze wg. jakiej metody jest napisane to powyzej.

                      Nie jest to angielska - tam liczy sie objaw ustepujacy najpozniej.

                      Nie jest to Roetzer, ktory kaze czekac na trzy wyzsze pomiary tempki
                      wystepujace po objawie szczytu -nie ma w tej metodzie, ze jesli szyjka jest
                      trzy dni twarda i zamknieta to mozna przyjac nieplodnosc przed zebraniem tych
                      trzech pomiarow o ile tylko maja tendencje zwyzkowa.

                      Mam nadzieje ze Cie nie rozlozylo na dobre :) Skrzynka
                      • agafrytka Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 05.03.07, 22:30
                        Hej skrzynko!
                        "Wynalazki",które opisałam znajdziesz w kartach ćwiczeń na kurs podstawowy
                        według metody prof.dr med.J.Rotzera wydanych przez Instytut Naturalnego
                        Planowania Rodziny W-wa 1997.Jest dokładnie tak jak napisałam.Sama to czytałam
                        kilka razy zanim to tu wklepałam.

                        Dzieki,czuję się chyba nieźle.Spałam prawie do 18.30,ale zaraz tez muszę iść
                        spać.
                        Pozdrawiam.
                        • skrzynka3 Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 05.03.07, 23:40
                          Acha :)) Pytalam bo Roetzera stosuje od prawie 13 lat i nigdy sie nie
                          natknelam na te "wynalazki" :)) Ale zawsze warto dowiedziec sie czegos nowego.

                          Choc tak zupelnie szczerze - osobiscie nadal bede czekac na trzy wyzsze tempki
                          (lub cztery jesli trzecia nie wespnie sie dostatecznie) nawet jesli szyjka
                          bedzie zamknieta na mur beton.

                          Zauwazylam jeszcze jedno (i sprawdzilam w swoim wydaniu Naturalnego Planowania
                          Rodziny Roetzera) -jest roznica w definicji dnia szczytu w zaleznosci od
                          metody. Roetzer definiuje go tak jak Ty podajesz -dzien sluzu najlepszej
                          jakosci (czyli np. najbardziej rozciagliwego). Inne metody mowia o dniu w
                          ktorym sluz ma jeszcze jakakolwiek ceche sluzu plodnego.

                          W praktyce jesli jako dzien szczytu zaznaczam ten z najbardziej plodnym na skok
                          musze poczekac okolo 2-3 dni (szyjka juz sie w tym czasie stopniowo zamyka i
                          opuszcza). Jesli zaznacze jako szczyt ostatni dzien sluzu z jakakolwiek cecha
                          plodna - skok jest jak w zegarku nastepnego dnia.Wole ta druga metode bo nie
                          niecierpliwie sie wtedy gdzie ten skok :))

                          Mysle ze moze czesciowo stad biora sie czasem watpliwosci dziewczyn na forum ze
                          im sie rozjezdza objaw sluzu z wykresem tempki.

                          Mam nadzieje ze we snie zwalczysz mikroby :))
                          • agafrytka Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 06.03.07, 11:01
                            Cześć Skrzynko.
                            Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.
                            Powiem Ci szczerze,że ja też wolę poczekać na trzy wyższe,albo czwartą.Dla mnie
                            jest to najpewniejsza metoda.A raczej ja z tym czuję się na 100% pewnie.
                            Wiesz,kiedyś miałam możliwość rozmawiac z małżeństwem,które propagowało metodę
                            angielską.Brałam od nich materiały.W rozmowie wyszło,że stosuję i uczę
                            Roetzera.A oni na to:A jaka jest różnica między angielską a Roetzerem?Nie
                            umiałam im odpowiedzieć,bo nigdy nie "zgłębiałam"metody angielskiej.
                            Czy mogłabyś mi przybliżyć metodę angielską.Może czym różni się od Roetzera?

                            A jeżeli chodzi o grypkę,to chyba jest już nieźle.Chociaż do idealnego
                            samopoczucia to jeszcze trochę brakuje.Ale tak naprawdę,nie jest źle,zawsze
                            może być gorzej?
                            Dzięki
                            • skrzynka3 Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 06.03.07, 19:58
                              Agafrytko. Ja jestem Roetzerowa :)

                              Angielska znam tyle co z tego forum. Z tego co sie nauczylam: w angielskiej
                              patrzy sie na wszystkie objawy -sluz, szyjka tempka. Liczy sie ten ktory
                              utrzymuje sie najdluzej. Czyli np. nie musimy czekac na ocene skoku do szczytu
                              sluzu (czego wymaga Roetzer) ale jesli sluz plodny jest jeszcze po skoku to
                              liczy sie trzy dni od ustapienia sluzu. Podobnie z szyjka i tempka. Patrzy sie
                              na ten ktory utrzymuje sie najdluzej.
                              Szczyt sluzu definiowany jako dzien w ktorym zaobserwowano choc jedna jego
                              ceche plodna.
                              Troche inna terminologia lini na wykresie i zdaje sie ze to co odpowiada
                              podstwowej u Roetzera jest prowadzone troche powyzej najwyzszej z szesciu
                              niskich tempek.
                              Koryguje sie tempke w zaleznosci od godziny pomiaru.

                              Poniewaz Roetzer wydawal mi sie "przyjazniejszy" dla uzytkownika -no i mialam
                              juz w nim duza wprawe kiedy trafilam na forum nie interesowalam sie tym
                              szczegolowo i to wyzej moze nie byc w 100% scisle -tak zrozumialam forumowe
                              tlumaczenia. Najlepiej na angielskiej na tym forum wyznaje sie Nglka.
                              Zdaje sie ze kilka dni temu ktos pytal o info na ten temat i byl podawany link.

                              Mam nadzieje ze to nie byla prawdziwa grypa bo z nia nie ma zartow i lepiej
                              porzadnie wylezec!
                              • agafrytka Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 06.03.07, 20:48
                                Dzięki bardzo Skrzynko.Ja też jestem Roetzerowa.
                                Rozjaśniłaś mi.A czy wiesz czego dowiedziałam się ostatnio "od Roetzera"?
                                Dotyczy to okresu poporodowego.Kobieta,która nie karmi dziecka po porodzie,albo
                                karmi karmieniem niepełnym,może się spodziewać powrotu płodności juz w czwartym
                                tygodniu od porodu/do tej pory przyjmowano 42 dni/6 tygodni/jako niepłodność
                                poporodową.
                                Dobrze,że jest ktoś kto cały czas w tym siedzi i daje info na bieżąco.
                                Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

                                To chyba jakaś oszukana grypa.(?)Bo czuje się już nieźle.
                          • ell_anna Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 06.03.07, 22:32
                            skrzynka3 napisała:

                            >jesli zaznacze jako szczyt ostatni dzien sluzu z jakakolwiek cecha
                            > plodna - skok jest jak w zegarku nastepnego dnia.Wole ta druga metode bo nie
                            > niecierpliwie sie wtedy gdzie ten skok :))


                            Chwila, chwila, bo nie nadążam :))
                            Reasumując: dzień szczytu = ostatni dzień śluzu z jakąkolwiek cechą płodności
                            (rozciągliwy, przejrzysty) ???????
                            • skrzynka3 Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 06.03.07, 22:47
                              Ell_anno widzisz to zalezy od metody. Roetzer troszke inaczej ale wiekszosc
                              wlasnie tak definiuje dzien szczytu. Nie dzien kiedy jest go najwiecej, nie ten
                              gdzie jest najbardziej plodny ale ten gdzie wystepuje jeszcze chociaz jedna
                              cecha sluzu plodnego-zajrzyj do pierwszej odpowiedzi Nglki w tym watku.

                              Moim osobistym zdaniem to jest pewniejsze niz okreslanie kiedy byl najlepszej
                              jakosci.Nie kazdy bedzie mierzyl linijka ;) a sluz nie zmienia sie zwykle
                              skokowo ale stopniowo.Dzis jest super plodny, jutro sliski i rozciagliwy ale
                              juz metnawy, pojutrze juz bardziej elastyczny ale nadal lekko rozciagliwy i
                              troche sliski wreszcie popojutrze calkiem lepki, mleczny.

                              Sprawdzilam u siebie -skok tempki i tak mam dopiero kiedy sluz traci wszelkie
                              cechy plodnego -dlatego wole ta definicje bo mniej musze sie glowkowac z
                              ktorego dnia byl ten najlepszy. Najlepszy jest pojeciem wzglednym. Latwiej
                              okreslic zero-jedynkowo kolejne cechy na zasadzie jest/nie ma.
                              • ell_anna Re: Pytanie o śluz i nie tylko... 08.03.07, 13:47
                                skrzynka3 napisała:

                                > Sprawdzilam u siebie -skok tempki i tak mam dopiero kiedy sluz traci wszelkie
                                > cechy plodnego

                                Dokładnie to samo zaobserwowałam w tym cyklu, ostatni dzień śluzu mieszanego,
                                kolejny dzień - śluz mętny, biały - skok temp.
                                • skrzynka3 Re: :)))) n/t 08.03.07, 14:04

                                  • agafrytka Re: :)))) n/t 08.03.07, 15:41
                                    U mnie również skok tempki jest wówczas kiedy śluz traci cechy płodnego.Tempka
                                    skacze na drugi dzień po śluzie.
                                    • lacitadelle a ja mam inaczej 08.03.07, 15:52
                                      często śluz o cechach płodnych jest widoczny (ale na zewnątrz, wewnątrz nie
                                      badam) także po skoku (nawet do trzech dni po, najczęściej 1, 2 dni). Myślę (czy
                                      raczej mam nadzieję, żeby sobie życia nie komplikować), że wynika to z tego, że
                                      jestem typem mokrym i mam tego śluzu naprawdę dużo, przez co mogę widzieć jego
                                      resztki już po zakończeniu "produkcji".
                                      Niestety, problem z tym jest taki, że skraca mi się okres niepłodności
                                      poowulacyjnej :((
                                      • agafrytka Re: a ja mam inaczej 08.03.07, 16:33
                                        Lacitadelle,ile dni trwa faza lutealna u Ciebie?
                                        • lacitadelle Re: a ja mam inaczej 08.03.07, 16:37
                                          prawie zawsze 13 licząc od pierwszego dnia wyższych tempek. Raz było 16 od dnia
                                          skoku, ale śluz to się potem utrzymywał przez 5 dni, więc prawie na pewno
                                          owulacja była później.
                                          • agafrytka Re: a ja mam inaczej 08.03.07, 22:33
                                            Lacitadelle,13 dni to naprawdę spoko.Wiem,że może chciałoby się dłużej na
                                            szaleńswo,ale tyle dnijest ok'Ja tez mam taką fazę lutealną,no może o jeden
                                            dzień dłuższą.
                                            • lacitadelle Re: a ja mam inaczej 09.03.07, 10:26
                                              13 jest na pewno w porządku pod względem medycznym i z tego się cieszę. Jeżeli
                                              chodzi o to, co by się chciało, to cóż - każdemu pewnie chciałoby się inaczej,
                                              ale to długi temat i nie na to forum :)

                                              nie chciałam narzekać na coś, czego i tak nie mogę zmienić, tylko zauważyłam, że
                                              przez to, że mam tak długo utrzymujący się śluz, to chociaż tempka ładnie mi
                                              skacze, to jednak czas niepłodności mam 13-5=8, a nie 13-3=10, a to jest spora
                                              różnica :(
                                              • agafrytka Re: a ja mam inaczej 09.03.07, 17:36
                                                Lacitadelle,na przedłużający się śluz możesz pobrac sobie magnez:tylko nie te
                                                nieszczęsne magnezytki,ale dobry magnez:Magne B 6 lub Slowmag.

                                                A jezeli chodzi o długość II fazy,to wiem o co chodzi.Ja maksymalnie mam 14 dni
                                                II fazy,czasami krócej.
                                                Chciałoby się trochę poszaleć,a tu człowiek się nie obejrzy a już @!
                                                No cóż....
                                                • aregiec Pytanie o magnez 09.03.07, 19:30
                                                  Agafrytko o co chodzi z tym magnezem i magnezytkami? Moglabys to bardziej
                                                  rozwinać Ja mam akurat Magnefar B6 Czy to jest zly preparat?
                                                  • agafrytka Re: Pytanie o magnez 09.03.07, 20:08
                                                    Po prostu "magnezytki" to taki "oszukany"preparat.Natomiast to co wymieniłam to
                                                    pełnowartościowy magnez.Magnefar B6 - z witaminą B6 jest ok'
                                                    Magnez zaleca sie w przypadku przedłużających się krwawień
                                                    miesięcznych,przedłuzającego się wydzielania śluzu oraz w przypadku
                                                    nieregularnych cykli.
                                                    Zachęcam również do brania wiesiołka/Oeparol/.
                                                  • aregiec Re: Pytanie o magnez 09.03.07, 21:36
                                                    Acha rozumiem dzieki :)

                                                    hehe to ja chyba lekomanka zostane bo lykam juz: rutinoscorbin folik, magnez,
                                                    urinal, urosept (zapobiegawczo nawracajacym zapaleniom dróg moczowych) ;)
                                                    Żartuje oczywiscie a wiesiołek to na co?
                                                  • aregiec Re: Pytanie o magnez 09.03.07, 21:38
                                                    zapomnialam jeszcze o melisie na moje skołatane nerwy ;)
                                                  • ell_anna Re: Pytanie o magnez 09.03.07, 22:47
                                                    aregiec napisała:
                                                    >a wiesiołek to na co?

                                                    wiesiołek ma chyba coś wspólnego ze śluzem...
                                                  • agafrytka Re: Pytanie o magnez 11.03.07, 00:08
                                                    To co napisła Ania odnośnie wiesiołka jest prawdą.Poprawia obraz płodnego
                                                    śluzu.
                                                    wiesiołek polecany jest również przy atopowych zmianach skórnych o podłożu
                                                    alergicznym(wypryski,stany zapalne),a także przy objawach zespołu napięcia
                                                    przedmiesiączkowego.Ponadto stosuje się go w profilaktyce chorób układu sercowo-
                                                    naczyniowego i nadciśnienia tętniczego.

                                                    Jak wiesiołek się ma do naszego zdrowia?
                                                    Tłuszcze stałe,też zwierzęce oraz kwasy tłuszczowe,mogą zablokować enzym
                                                    desaturazę,dzięki któremu powstaje w organiźmie tzw.kwas gamma-linolenowy,a z
                                                    niego prostaglandyny.Zachamowanie syntezy prostaglandyn sprzyja rozwojowi
                                                    szeregu chorób takich jak:miażdżyca,nadcisnienie,wysoki poziom
                                                    cholerterolu,alergiczne zapalenie skóry,reumatoidalne zapalenie stawów,zatrucie
                                                    ciążowe,obrzęk piersi,przerost prostaty,stwardnienie rozsiane,zespół zmęczenia
                                                    powirusowego,a nawet zaburzenia u dzieci i wiele innych chorób.
                                                    Na szczęście ten brakujący kwas gamma-linolenowy można uzupełnić w diecie
                                                    przyjmując olej wiesiołkowy,który zawiera go ok.10 %.
                                                    Także wiesiołek jest bezcenny!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka