Dodaj do ulubionych

Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszystkich!

13.09.07, 11:20
Dzień dobry wszystkim forumowiczom!!

Niezmiernie się cieszę ze sposobności anonimowych porad i bez żadnej krępacji
pisaniu o dotyczących nas kobiet problemach. Dzięki forum jestem bardziej
ciekawa, ale zapewne przez to że jestem wogóle niedoświadczona w tych tematach
i :( Wstyd się przyznać, ale większość spraw nie pojmuję i do to tej pory
uważałam że ten "problem " mnie nie dotyczy. Wiem, głupiutka:(:(
Jesteśmy z mężem 2 lata po ślubie i myślimy o dziecku.
Myśleliśmy , że to tak HOP SIUP- wkońcu nasze mamy takie miały wyobrażenie "a
co tu planować???.Samo przyjdzie".
Ja mimo wszystko chciałabym wszystko przemyśleć i zaplanować ( jesli
oczywiście jest to możliwe), ale: po pierwsze BOJĘ SIę, a po drugie NIEWIEDZA:(:(
Durna ja...Nawet nie zapisywałam okresu :(:( ( nie krzyczcie!!!!!)
Chciałbym Was doświadczone i te mniej doświadczone ( bo takiej jak ja to
drugiej zapewne nie ma) forumowiczki prosić o lekcje, instrukcje, porady,
wskazówki. Czuję się jak przedszkolak z kredką w ręce, bezradny na środku tych
wszystkich trudności narysowania prostego rysunku.
Proszę.. Proszę o wyrozumałość.
Chciałabym pokolei dowiedzieć się jakie badania powinnam zrobić przed
planowaną ciążą, jakie badania na niepłodność albo choroby.Czy mój partner
również o tym musi pamiętać i jakie są w takim razie badania dla niego. Co
należy mieć na uwadze i jak się przygotować? Witaminy? sport na wzocnienie
mojego ciała i przygotowanie organizmu na noszenie dodatkowego brzuszka?
Noi na czym polega npr....obserwacja własnego ciała, prowadzenie tabelek, pomiar
temperatury...co jeszcze?? To byłby zapewne początek. Bo co i jak dalej???

Nic nie wiem, ciemna jak noc.
Zapewne macierzyństwo to najpękniejszy okres w życiu kobiety...nie wiem. Dla
mnie to ciągły strach i niepewność. Stąd moje zwlekanie... Bo jak już będzie
brzusio i nowy świat , nowe życie to kolejne badania, troski...boję się tych
dni. Jakieś badania znowu? O raju..
Na kursie dla nowożeńców dostaliśmy z mężem pewne książeczki informujące o npr
ale rzuciłam w kąt.Żałuję bo do dziś nie wiem jaki mam np. cykl ...och i wiele
innych spraw mnie dręczy.
Chciałabym prosić o wyrozumiałość i tolerancję mojej niewiedzy.
Proszę o ukierunkowanie mojej osoby, wytłumaczenie ważnych w życiu kobiety
zasad naturalnego planowania rodziny.
Z góry dziękuję, wdzięczna całym sercem.an
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 13.09.07, 11:29
      Zacznij od linków u góry strony.
      • violetfly Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 13.09.07, 11:54
        :):) dziękuję
    • bystra_26 pytanie 13.09.07, 13:18
      Jak do tej pory unikaliście ciąży?
      • wiosenka1 Re: pytanie 13.09.07, 21:24
        czy zaczynacie sie starać, czy juz kilka cykli próbujecie?

        w sumie ja bym poszła na zywioł, co tam zdrowi chyba jesteście?

        no wazna sparwa czy różyczke przechodziłas lub czy byłaś szczepiona?
        • violetfly Re: pytanie 14.09.07, 09:36
          No cóż...Jak się zabezpieczaliśmy??
          A różnie o bywało. Były pigułki ale mi nie służyły a jak służyły to zapominałam,
          prezerwatywy oraz stosunek tzw. przerywany? Chyba standart?? Czasami mieliśmy
          stracha...bo coś się wydarzyło i kilka dni mieliśmy myśli...ale potem NIC. To
          też dawało nam do myślenia, że może jest coś z nami nie tak, stąd moje obawy i
          chęć zaplanowania wszystkiego włącznie z badaniami na niepłodność.

          wiosenko1 !! dziękuję za radę :):):) ale żywioł to jest właśnie to czego się
          boję. Boję się wszelakich nieprawidłowości. Chciałabym być przygotowana na
          wszystko...i wszystko wiedzieć:( Moje obawy zapewne biorą się stąd, że w mojej
          rodzinie jest chore dziecko (wypadek w trakcie ciązy).
          pozdrawiam
          • veevaa Re: pytanie 14.09.07, 11:30
            testy: cytomegalia, rozyczka, toksoplazma.
            Łykać kwas foliowy.
            i robić dziecko:)
            • alexkieszek Re: pytanie 14.09.07, 12:04
              plus:
              zbadać się na pasożyty tak na wszelki wypadek.

              ćwiczyć, spacerować, pływać i nie myśleć ciągle o tym, żeby zajść :)
              Obserwować się i nie stresować :)
              • violetfly Re: pytanie 14.09.07, 21:43
                Okey :) Czyli zadbać o kondycję i nie obżerać się...relaks. Rowerek, spacerek,
                pływanie i inne...Badania zrobię zwłaszcza że teściowa ma kota na punkcie kota.
                A kotek to wiejski zbójnik i wszędobylski gdzie go nos zaniesie...to coś
                przywlecze..
                A czy mąż może jakieś badania sobie zrobić, są jakieś męskie badania:)??

                A takie badania jak ogólne mocz (notoryczne zapalenie pęcherza-ostatnio
                podleczone ok. 5 miesięcy coś go nie mam? ) :) czy zwykłą morfologię = czy
                takie badania na coś się przydadzą, czy powinnam się przebadać dla pewności
                własnego zdrowia, organizmu?

                A jakie są badania na bezpłodność? ...chyba narazie się tym nie trzeba
                interesować...No nie??

                Noi ostatnia sprawa ...zakupić chcę termometr i zacznę obserwować swój organizm.
                Trochę poszperałam na forum...ale szczerze to większego mętliku sobie
                nagotowałam anieżeli zmądrzałam....Bo tu tyle wątków , tyle spraw, problemów co
                nie miara....że padłam lekko zrezygnowana ....ale ot! cyk i już jestem :)

                dziękuję za podpowiedzi
                dobranoc
                • agafrytka Re: pytanie 14.09.07, 23:20
                  Cześć Violetfly!
                  Wklejam Ci link,gdzie pokrótce opisałam metodę.Myślę,że jezeli
                  staracie się o dziecko,to warto byc świadomym momentu jego poczęcia
                  i od pierwszych chwil mu towarzyszyć.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=65149958&v=2&s=0
                  A jeżeli chodzi o zapalenie pęcherza.Myslę,że badanie ogólne moczu
                  jest potrzebne.Morfologia również,zrobiłabym jeszcze poziom żelaza.
                  Jeżeli chodzi o przebadanie męża.Na razie to zostaw.
                  Zacznij obserwować cykl,zobaczysz kiedy masz okres płodny,będziecie
                  wiedzieli kiedy współżyć,aby począć.

                  Violetfly życzę dużo radości w odkrywaniu swojego ciała.
                  Pa
                  • violetfly Re: pytanie 15.09.07, 01:19
                    :)
                    Cześć Agafrytka!
                    Dziękuję bardzo za kolejny odzew, dziękuję za Twój odzew:)
                    Jest mi niezmiernie miło.
                    Nie wiem od czego zacząć...ale wymyśliłam sobie że założe taką teczkę i mały
                    notes właśnie a'la pamiętnik gdzie będe zbierać różne ciekawe, ważne artykuły,
                    rady i wskazówki, noi oczywiście tabelki :)
                    Swoje ciało mam 26 lat ...a tu prawda....dopiero teraz zacznę odkrywać swój
                    organizm. Mam nadzieję :) że sprawi mi to radośc ale przypuszczam że będą i
                    smutki również, jakieś tam małe niepowodzenia. Wiem także,, że jeżeli takowe
                    chwile będą to na forum znajdę pomoc i zrozumienie( taką mam małą nadzieję).
                    Uważam, że to co napisałaś Agafrytko jest bardzo ważne i zarazem piekne"być
                    świadomym momentu poczęcia dziecka i od pierwszych chwil mu towarzyszyć"......
                    Dziękuję bardzo.
                    dobranoc
                    • agafrytka Re: pytanie 15.09.07, 10:15
                      Violetfly,kiedy ostatnio miałaś miesiączkę?
                      Dobrze jest zacząć obserwacje od początku cyklu.
                      Nastaw się pozytywnie do metody,to połowa sukcesu.Pewnie trudności
                      będą,ale po co tera o tym mysleć.Zobaczysz jak to jest w praniu.Ja
                      15 lat prowadzę obserwacje,nie wspomagając się wynalazkami i
                      naprawdę jest dobrze!Trudno było trochę po porodzie.No,ale cóż,takie
                      chyba życie,nie usłane z samych róż.Generalnie nie zamieniłabym tego
                      na nic w świecie.
                      Na pewno znajdziesz tu zrozumienie.
                      Cudnego dnia...oj patrzę,że też spać nie możesz...ciekawa jestem jak
                      to wpływa na Twój cykl?Bo mnie to nic nie rusza,nawet jak nad ranem
                      kładę się spać.
                      • violetfly Re: odp 16.09.07, 09:21
                        Dzień dobry!

                        Wczoraj była parapetówa.Znajomi kupili dom. Bawiliśmy się z mężem do północy,
                        piłam alkohol. A o 4 nad ranem dostałam okres.
                        Ogólnie zawsze pierwszy dzień jest nie fajny. Ból brzucha sprawia że zawsze w
                        ten dzień muszę łyknąć tabletkę przeciwbólową i mam silne krwawienia.
                        Właśnie się zastanawiam...pracuję zmianowo. 1 tydzień na 6-14, 2 tydzien 14-22,
                        kiedy najlepiej mierzyć temp ciała w takiej sytuacji?
                        Noi najgorsze nie posiadam jeszcze termometru...a do pupy nie wsadzę..nie ma co! :)
                        Ja sama jestem ciekawa swojego cyklu. Jak wiesz już Agafrytko nigdy nie
                        notowałam i się nie obserwowałam, także dla mnie to nowe zjawisko. Ale jestem
                        nastawiona pozytywnie...
                        Dziękuję za cudowny dzień , idę łyknąć tabletkę;)
                        pozdrawiam serdecznie,
                • horpyna4 Re: pytanie 15.09.07, 09:27
                  Mąż powinien unikać kontaktu z substancjami toksycznymi, zwłaszcza
                  mutagennymi. Plemniki są bardzo podatne na takie rzeczy. Znane są
                  przypadki problemów z potomstwem u facetów zawodowo lakierujących
                  podłogi, czy pracujących z promieniowaniem jonizującym. U kobiet nie
                  ma to takiego wpływu, za wyjątkiem pierwszych godzin ciąży. Ale samo
                  jajeczko jest odporne na mutacje, bo rośnie bardzo wolno. Plemniki
                  rosną szybko i dlatego łatwo ulegają mutacjom. Za to wystarczy
                  prawdopodobnie brak czynników szkodliwych przez pewien czas, żeby
                  organizm wyprodukował zdrowe plemniki.
                  Podobno też dobrze jest, żeby krótko przed staraniami facet nie
                  chorował na grypę. Ale badania na razie nie są konieczne.
                  • violetfly Re: odp 16.09.07, 08:55
                    Cześć Horpyna4! Dzięki Bogu mój mąż nie ma styczności z żadnymi substancjami.
                    Pracuje na magazynie, wklepuje towar do komputera.
                    Ale opowiadał mi, że jak był mały to miał problem z..jajeczkiem :)swoim.
                    Ja nie za bardzo się orientuje a i on nie pamięta.Opowiadał że mu "jądro
                    wpadało do środka"?? Czy to możliwe?
    • lilith76 Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 17.09.07, 14:52
      Nie zapomnij wykuć wszystkiego, zdać testu teoretycznego, potem jazd próbnych na mieście i wreszcie dostaniesz certyfikat "Matki". Bo bez tego nie poczujesz się bezpieczna ;)

      Wyluzuj dziewczyno.
      Jeśli od razu podejściesz taka spięta, to wszystko będzie przypominać inseminację, kampanię reklamową, uprawianie zachwaszczonego ogródka albo pracę w Lebensbornie, nie akt bliskości pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi. Wasze ciała to nie przedmioty, a teraz tak do tego podchodzisz.
      Ciąża po to trwa 9 miesięcy aby rodzice mogli oswoić się z tą myślą i ze zmieniającym się życiem.
      • violetfly Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 17.09.07, 16:59
        Kochamy się z mężem i planujemy dziecko. Jeśli mogę użyć tego zwrotu "planować"
        oczywiście. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności jaką jest macierzyństwo i
        chcę być wspaniałą mamą , taką samą jak moja mama. Chciałabym być przygotowana
        na to macierzyństwo...i w pełni świadoma od samego początku towarzyszyć maleństwu.

        Chcę poznać swoje ciało, a do tego są mi potrzebne badania, które mnie
        utwierdzą że wszystko jest wporządku albo i nie. Technika, medycyna i wiele
        innych dziedziń daje nam możliwości , które w dzisiejszych wydawałoby się
        Łatwiejszych czasach mogą zapobiec różnym chorobom.
        Dawniej się zachodziło i rodziło i już. Ale też było mniejsze zakażenie
        środowiska, inne jedzenie.
        Ale nie do tego dąże...
        Chciałam powiedzieć, że napewno skorzystam jeśli "opanuję" metodę naturalnego
        planowania rodziny i nie będe musiała zażywać żadnych tabletek, albo stosować
        innych zabezpieczeń. Przy okazji wykonam badania, które mnie utwierdzą tudzież
        nie, że wszystko jest wporządku. I wkońcu poznam swoje ciało, organizm bo do tej
        pory nieinteresowało mnie nic z tych spraw.
        A tu np.dziewczyny sugerują że lepiej się wygimnastykować, poprawić kondycję
        przed ciążą. Oto mi właśnie chodzi. Bardzo ważne dla mnie są takie porady i
        sugestie. Pograłam w piłkę siatkową i 3dni nie mogłam normalnie chodzić :)A tu
        będe nosić "piłkę" (żart)9 miesięcy . Albo dowiedziałam się o
        toksoplazmozie-chorobie kotów.Ja mam w domu kota! podwórkowego , wiejskiego
        kota!:) i wchodzi mi do talerza, ogonem merdając i że wszystko okey udając:)

        Każdy człowiek jest indywidualnością. Nie wiesz jakie choroby przechodziłam w
        życiu i jakie mogą mieć one skutki....Dlatego jak większość dzisiejszych kobiet
        chcę wykonać kompleks badań przygotowywujących do ciąży.

        Nasze ciała to nie przedmioty-nie pisz tak proszę. Nie podchodzę do tego w ten
        sposób...Nasze ciała to organizmy narażone na wszelkiego rodzaju zagrożenia(nie
        jestem hipochondrykiem!) Chcę tylko wiedzieć o wszystkim bo życiowo jestem
        niedoinformowana!!
        A jeśli chodzi o duchową sferę, moje emocje związne z chwilą poczęcia dziecka
        ..to Lilith76 uwierz mi proszę że, nie jest to dla mnie "uprawianie
        zachwaszczonego ogródka" czy "kampania reklamowa".
        Jak już pisałam - kochamy się z mężem i nie sprowadzimy tej chwili do takiego
        mechanizmu-"dziś robimy dziecko!!!!".
        Będziemy się kochać tak jak zawsze, a i napewno będzie piękniej bo będziemy
        świadom cudu "bliskości dwóch kochających się ludzi".

        A co będzie potem?? wiem , że ciąża trwa 9 miesięcy . Myśle że zdąże oswoić się
        z myślą "o nowym życiu w moim życiu" i ze zmieniającym się życiem..i nic nie
        będzie traktowane schematycznie i przedmiotowo. Ale piszę tu i proszę o rady by
        móc w pełni świadom kontrolować przebieg mojej ciąży i nie stwierdzić w pewnym
        momencie, że jestem bezradna i nie wiem co robić.

        Dziękuję za to forum i Was wszystkich,że mnie naprowadzacie i uczycie,bo bez
        Was byłabym jak zagubione dziecko, nie mające pojęcia o niczym..
        dziękuję i pozdrawiam,
        • lilith76 Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 18.09.07, 12:07
          violetfly, nie chciałam cię urazić, ale takie emocje biją z tego co piszesz?
          Ciąża/przygotowania do niej jako ciąg punktów do odchaczenia i zaliczenia. Życia nie da się wrzucić w tabelkę Excela.
          Przez tysiące lat kobiety zachodziły w ciążę, nosiły ją, rodziły, wychowywały dziecko, a ty traktujesz to jakby rzecz niemal awykonalną ;)
          Po prostu często kobiety z takim podejściem mają trudności z poczęciem, bo taka postawa blokuje je psychicznie, wewnętrzne napięcie ciało interpretuje jako warunki nie sprzyjające ciąży. Absurdalne, ale efekt może być odwrotny od oczekiwanego.
          • violetfly Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 18.09.07, 16:01
            Droga Lilith76. Nie uraziłaś mnie..a jedynie dajesz mi do zrozumienia o moim
            może błędnym podejsciu do planowania ciązy i macierzyństwa.
            Jest to Twoje zdanie i nie gniewam się za to a dziękuję, że je wyraziłaś, bo
            daje mi ono do myślenia. Bo jest to poniekąd prawdą- kobiety od tysięcy lat
            zachodziły w ciąże a i te z "moim" podejściem mają problemy z zajściem poprzez
            postawę która blokuje je psychicznie.
            Ciąża nie ale przygotowania do niej chciałabym wrzucić w tabelkę Excela.
            Chciałabym zrobić wszystkie badania i je "odchaczać".
            A samo dziecko będzie w swoim czasie ale napewno nie odchaczę go w notesie jako
            "załatwione".
            Moja ciocia nie planowała zajscia w ciąże,żadnych badań, nawet nie wiedziała że
            jest w ciąży..teraz ma kalekie dziecko, był wypadek jak już pisałam.
            Moze stąd moje obawy....
            Są i myśle że każda kobieta jakieś tam strachy swoje ma...
            pozdrawiam,
            • violetfly Re: Niewiedza, Strach, Bezradność:( Proszę Wszyst 18.09.07, 16:24
              ps. nie chciałabym czegoś załować czego w dzisiejszych czasach można uniknąć..
    • s_biela podstawowe info na początek 17.09.07, 19:41
      Uważam, że przed poczęciem powinno się zrobić już wcześniej
      wspomniane badania:
      odporność na toksoplazmozę (jeśli jesteś odporna to świetnie a jeśli
      nie to masz jeszcze

      czas żeby się uodpornić -zawsze można nawsówać się dziczyzny ;)
      Co do kota mamy, to jeśli nie jesteś odporna na toksoplazmozę, to
      można zbadać kota czy nie

      jest przypadkiem nosicielem. Jeśli nie jest to można go zamknąć w
      domu na czas Waszego

      starania się, a jeśli jest nośicielen to zamknąć na podwórku na ten
      czas ;) oczywiście jeśli

      macie własne podwórko...

      cytomegalia, różyczka (przechodziłaś?)
      Szczepienie przeciwko żółtaczce (nigdy nie wiadomo, co się może
      zdażyć...
      szczepienie na grypę (jeśli na Ciebie działa) ja po nim zawsze tylko
      choriwałam więc

      osobiście polecam Echinapur

      oboje 3 miesiące przed poczęciem powinniście łykać kwas foliowy
      (jedno opakowanie Puritan's

      Pride starczy Wam pewnie do końca życia ;)
      Macie zgodną grupę krwi??

      co do mierzenia temperatury to polecam termometr owulacyjny
      rtęciowy, albo elektroniczny

      Microlife Mt1622 lub Mt16c2

      Ja kiedy się uczyłam też nie mogłam tego wszystkiego załapać,
      dlatego polecam książkę albo

      Naturalne Metody Planowania Rodziny -poradnik medyczny wyd PWN
      Springer (do wypożyczenia w

      bibliotekach bo nakład jest wyczerpany ale to chyba najlepsza
      książka o tej tematyce)
      I Sztukę planowania rodziny Państwa Rotzer.

      W Twojej sytuacji mierzyłabym temperaturę przed godziną, o której
      zazwyczaj wstajesz na

      ranną zmianę... U jednych wystarczy 1 godzina spoczynku przed
      pomiarem u mnie muszą być

      przynajmniej 3 godziny... i warto żeby to była zawsze ta sama pora
      (szczególnie u

      początkujących). ja robię tak, że budzik stoi przy łóżku i dzwoni
      zawsze o tej samej porze,

      wsadzam termometr (można też mierzy w pochwie, ale mi oralnie
      świetnie wykresy wychodzą) i

      śpię dalej... budzik dzwoni drugi raz 10 minut póżniej, wyjmóję,
      sprawdzam pomiar (bo jeśli

      nie sprawdzasz, bezapośrednio pomiarze to wynik może być
      niewiarygodny) i śpię dalej...

      Ćwiczenia jaknajbardziej!! polecam wzmocnienie mięśni kręgosłupa i
      lędźwi -ja to właśnie

      teraz bendę przerabiać ;)

      Przy staraniach o dziecko poleca sie 2-3 dniowe przerwy we
      współżyciu, ale Ci co się kochają codziennie też dzieci mają :)
      Przy takim współżyciu przez 12-24 cykli można dopiero pomyśleć o
      badaniach płodności (ja bym nawet rekomendowała po 24 cyklach)...
      narazie nie masz zupełnie co o tym mysleć!

      Trzymam Kciuki
      Powodzenia!
      • lilith76 Re: podstawowe info na początek 18.09.07, 12:01
        > Co do kota mamy, to jeśli nie jesteś odporna na toksoplazmozę, to
        > można zbadać kota czy nie
        >
        > jest przypadkiem nosicielem. Jeśli nie jest to można go zamknąć w
        > domu na czas Waszego
        >
        > starania się, a jeśli jest nośicielen to zamknąć na podwórku na ten
        > czas ;) oczywiście jeśli
        >
        > macie własne podwórko.

        To mam nadzieję żart ;)
        Na forum Ciąża i Poród jest masa posiadaczek kotów i na szczęście żadna nie wpadła na taki pomysł.
        Najważniejsze to nie mieć kontaktu z kocimi odchodami, bo przez nie zaraża się toksoplazmozą. Niech kuwetę czyści mąż.
      • lacitadelle Re: podstawowe info na początek 18.09.07, 12:24
        > Przy takim współżyciu przez 12-24 cykli można dopiero pomyśleć o
        > badaniach płodności (ja bym nawet rekomendowała po 24 cyklach)...

        to jest chyba dobra rada dla dwudziestolatków, którzy planują mieć tylko jedno
        dziecko.

        natomiast dla par, które są gotowe na dzieci, pragną ich i nie planują jedynaka,
        taka strata czasu jest zupełnie bez sensu. Czekać 2 lata, żeby się okazało, że
        problemem jest jakiś drobna kwestia, którą można rozwiązać bardzo łatwo (czyt.
        frustrowaliśmy się przez 2 lata, a tymczasem moglibyśmy mieć już prawie roczne
        dziecko i starać się o następne) albo co gorsza diagnoza będzie wręcz przeciwna
        i trzeba będzie przez kolejne lata przechodzić badanie i trudne leczenie, które
        być może byłoby skuteczniejsze, gdyby kobieta była młodsza (czyt. czyt.
        frustrowaliśmy się przez 2 lata, teraz będziemy się frustrować przez kolejne nie
        wiadomo ile, a o drugim dziecku pewnie możemy zapomnieć, a gdybyśmy zbadali się
        wcześniej, być może bylibyśmy już w ciąży).

        Niedawno się pobraliśmy (ja mam 25 lat), bardzo chcemy mieć dzieci. Jeżeli 6
        kolejnych cykli z normalnym skokiem tempki i poprawną fazą lutealną okaże się
        bezowocne, to na pewno zaczniemy szukać przyczyny. Jeżeli w międzyczasie
        zajdziemy w ciążę, to tym lepiej :) A jeżeli okaże się, że coś jest nie tak, to
        będę się cieszyć, że nie traciłam czasu.

      • violetfly Re: podstawowe info na początek 18.09.07, 16:14
        Droga S_biela.
        :)Serdecznie dziękuję za Twój post. Niezmiernie mnie ucieszył, bo właśnie o
        takie rady mi chodzi. Są one dla mnie "nieuka" niezbędne i bardzo wartościowe.
        :):):)

        Napewno się zorientuje w tematyce książki. Skoro polecasz musi być dobra.
        Oraz dziękuję za rady odnośnie pomiaru temki. Byłam lekko zdezorientowana jesli
        chodzi o czas. Niewiedziałam kiedy będzie najlepsza, najodpowiedniejsza pora do
        jej pomiaru.

        Zawsze myślałam, ze wystarczy że ja muszę zażywać kwas foliowy a tu dobrze
        wiedzieć :):):) Niech się mężusio "nałyka".

        Często "łapie" mnie grypa:(

        Nic nie wiem ( jak to ja ) o zgodności krwi?????? i czemu to służy..

        Dziękuję raz jeszcze ***
        pozdrawiam serdecznie, miłego dnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka