Dodaj do ulubionych

spadek pożądania w II fazie cyklu :(

23.09.07, 19:06
Jest to niestety problem, przynajmniej u mnie. A akurat ta faza to faza całkowicie bezpieczna. I co z tego jak mi się nie chce. Niestety największą chęć mam po miesiączce ale wtedy nie bardzo można jak się nie chce ciaży. Czy Wy też tak macie?
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: spadek pożądania w II fazie cyklu :( 23.09.07, 19:25
      To częste, wręcz normalne.
    • bystra_26 jak u większości 23.09.07, 21:14
      Niestety to przebiegłość natury, że bardziej się pragnie seksu, jak jest większa
      szansa na zapłodnienie/bliżej owulacji. Oczywiście istnieją tu wyjątki od reguły.
      • iwonka50 Re: jak u większości 24.09.07, 10:18
        W tej sytuacji, nie wiem czy się ze mną zgodzicie, jest to pewna
        jednak wada tej metody, niestety. Ja na przykład bardzo dobrze znam
        swój organizm ale zastanawiam się, czy po 3 cesarce, jeśli mi
        zaproponują, nie zgodzić się na podwiązanie jajowodów, co by
        wyeliminowało tę niedogodność. Jeżeli byście nie planowały więcej
        dzieci, to jeśli miałybyscie taką możliwość, co byście zrobiły?
        • bystra_26 NPR ma wady 24.09.07, 10:43
          NPR tylko w wydaniu propagandowym jest CUDOWNY. W rzeczywistości
          jest to metoda posiadająca wady, z których główną dla mnie są ponad
          miarę długie jak dla danej pary okresy wstrzemięźliwości (mówię o
          czystym NPR w katolickim wydaniu, czyli np. bez wspomagania się
          prezerwatywami w I fazie). Prawdą jest, że w kwestii seksualności i
          potrzeb seksualnych jesteśmy RÓŻNI, więc 2 czy 3 tygodnie bez seksu
          dla jednych nie są problemem, a dla innych tylko 9 dni jest drogą
          przez mękę.

          W sytuacji przez Ciebie opisanej - żadna metoda zapobiegania ciąży
          nie ma 100%. Nawet sterilizacja (podwiązanie jajowodów) ma PI jakieś
          tam powyżej zera.

          Jeśli ze względów medycznych kobieta musi rodzić przez cc, to...
          dobrze by było dla spokoju psychicznego po dwóch porodach nie starać
          się o kolejne dziecko. Jak się wykorzysta limit 3 cesarek, to...
          kolejne zajście w ciążę jest zagrożeniem dla życia kobiety... i nie
          życze nikomu stawać przezd takim wyborem - albo moje życie albo
          życie mojego nienarodzonego dziecka. Po 3 cesarce zostaje tylko
          bardzo ostrożne korzystanie z fazy niepłodności bezwględnej, co w
          okresie premenopauzy może oznaczać mozliwość współżycia przez kilka
          dni co... pół roku (ciagnące się cykle bezowulacyjne - ale o fakcie
          braku owulacji wie się niestety dopeiro po fakcie).

          Jak się ma w zapasie tą jedną ciążę, to ma się ten komfort
          psychiczny, że ewentualna nieplanowana ciąża nie będzie ryzykiem dla
          własnego życia.
          • iwonka50 Re: NPR ma wady 24.09.07, 13:06
            >Jak się ma w zapasie tą jedną ciążę, to ma się ten komfort
            > psychiczny, że ewentualna nieplanowana ciąża nie będzie ryzykiem
            dla
            > własnego życia.

            Ja też tak myślałam do pewnego momentu, tzn. że zaplanowana 2 a 3
            jak się przydarzy. Ale za bardzo chciałam tego trzeciego dziecka,
            żeby zdać się na ewentualny przypadek czyli wpadkę tak zwaną. Bo
            mogło by być albo i nie, raczej nie niż tak. Dlatego teraz myślę o
            ewentualnej sterylizacji. Co prawdza mam wśród znajomych przypadek
            niepowodzenie sterylizacji jako metody antykoncepcji ale jest to
            chyba zjawisko marginalne. A sama metoda nie niesie za sobą chyba
            żadnych szkód dla organizmu jeżeli jest wykonywana np. przy okazji
            cięcia cesarskiego. Co prawda jest to metoda mocno radykalna ale
            swoje zalety ma. Pozdrawiam.
            • bystra_26 Re: NPR ma wady 24.09.07, 13:24
              ale chyba dla katolików niedopuszczalna
              • iwonka50 Re: NPR ma wady 24.09.07, 14:47
                W zasadzie tak ale wskazania lekarza chyba trochę zmienia. Poza tym
                jest tak samo niedopuszczalna jak spirala, tabletki i zdaje się
                prezerwatywa.
            • agafrytka słówko o sterylizacji 24.09.07, 23:40
              Cześć Iwonka.
              Pozwolisz,że Cię zacytuję:
              > A sama metoda nie niesie za sobą chyba
              > żadnych szkód dla organizmu jeżeli jest wykonywana np. przy okazji
              > cięcia cesarskiego.
              Iwonka,co do :"żadnych szkód",to wcale bym nie była o tym do końca
              przekonana.Zobacz na zdrowy rozum:Jajowody przecięte/wersja
              unowocześniona,ponieważ kiedyś były zakładane tzw.obręcze na jajowód
              i wtedy nie był on drożny,ale okazało się,że obrecz może się zsunąć
              i jajowód na powrót bedzie drożny/.Teraz się przecina wiązkę
              jajowodu i nie ma szans na jakąkolwiek drożność.Jest to całkowite
              ubezpłodnienie kobiety.
              Pozostaje pytanie:co się dzieje w jajniku? Dochodzi do pęknięcia
              pęcherzyka i uwolnienia komórki jajowej.Jajowód niedrożny,gdzieś ta
              komórka jajowa musi "się podziać".I tu należy zadać pytanie o
              torbiele.Normalnie komórka jajowa niezapłodniona obumiera i razem z
              endometrium jest wydalana w trakcie miesiączki na zewnątrz.A tak? Co
              tak naprawdę się z nią dzieje,skoro przez jajowód przejść nie może.
              Sterylizacja nie pozostaje obojętna dla psychiki kobiety.

              Podobnie sprawa się ma z mężczyzną.Tylko tutaj następuje podwiązanie
              nasieniowodów tzw.wazotomia.Wazotomia jest chirurgicznym
              zabiegiem,przecina się nasieniowody,przez które przepływa nasienie z
              jąder.Końcówki nasieniowodów zostają podwiązane.Wazotomia ni jest
              uważana za metodę bezpieczną,gdyż mocno wpływa na system
              immunologiczny człowieka.Po wazotomii nasienie przecież jest nadal
              produkowane przez organizm w ilości 50.000 plemników na minutę!
              Ponieważ droga naturalnego przepływu nasienia została zniszczona
              plemniki są niszczone przez komórki niszczące obce ciała w
              organizmie.Czytałam kiedyś nt wazotomii i może być ona przyczyną
              powstania takich chorób jak:stwardnienie
              rozsiane,cukrzyca,reumatoidalne zapalenie stawów,niektóre typy
              żółtaczki.Zadaje się pytanie również o raka prostaty.Ryzyko
              powstania raka prostaty wzrasta z 56-60% do 89% u mężczyzn,którzy
              poddali się temu zabiegowi.Mogłabym tu jeszcze opisywać/jakoś
              sterylizacją mężczyn bardziej się interesowałam/ i trzeba jasno
              stwierdzic,że zabiegi sterylizacji nie są obojetne dla organizmu
              kobiety jak i męzczyzny.
              Iwonka,to,że mozna mieć 3 cesarki i koniec to już mit.
              Może uznasz to za przegiecie,ale slyszałam z bardzo wiarygodnego
              żródła o kobiecie,która miała 8 cesarek i przezyła,i dzieci
              zdrowe.Oczywiście nie życzę nikomu 8 cesarek,ale faktem jest to,że
              i po takim eksperymencie można się czuć dobrze.
              Mi lekarz zoproponował sterylizację jak byłam w 4 m-cu w trzeciej
              ciąży.Wcześniej rodziłam naturalnie i nie było żadnych kłopotow przy
              porodach.Taka propozycja jest nielegalna w Polsce.Ale co tam,kazda
              kasa dobra,bez względu na wszystko?
              Jezeli chodzi o Kościół,widziałam,że takie tu zdanie też się
              pojawiło.Niestety nie ma uzasadnionej moralnie potrzeby zrobienia
              sterylizacji,nawet jeżeli jest to wskazanie lekarskie.
              Iwonka,przemysl to jeszcze.Jest to zabieg nieodwracalny.
              Pozdrawiam
              • iwonka50 Re: słówko o sterylizacji 25.09.07, 10:26
                Dziękuję za głos w dyskusji. To nie jest tak, że ja się jakoś
                napaliłam na tę sterylizację, tylko po prostu tak sobie na razie
                luźno o tym myślę ponieważ usłyszałam taką propozycję od lekarza.
                Nie podoba mi się ona ze względu na nieodwracalność, jest to w
                pewien sposób zepsucie fajnego mechanizmu, który do tej pory
                funkcjonował bez zarzutu :), chociaż wiecej dzieci już nie planuję.
                Trójka to i tak dużo jak na dzisiejsze czasy. Kwestia wiary ma też
                tu pewne znaczenie. W każdym razie dziękuję za Twoją wypowiedź.
                Pozdrawiam
                • agafrytka Re: słówko o sterylizacji 25.09.07, 10:32
                  Pozdrawiam Cię Iwonko,miłego dnia
    • lilith76 Re: spadek pożądania w II fazie cyklu :( 24.09.07, 13:26
      Mam tak samo.
      Do owulacji mam fazę lekkiej nimfomanii (nawet okres mi nie przeszkadza) i jestem jędzowata bez seksu. W fazie lutealnej robię się ospała i w niektórych cyklach seks jest mi obojętny. Niestety, osławione czekanie na siebie do odpowiedniej fazy cyklu (bo zdarzało się) też nie pomaga, bo mi ochota na seks się nie zbiera i nie odkłada do archiwum, jak spada, to nie ma wskrzeszania.
      Dlatego npr traktowałam jak możliwość poznania mechanizmów własnego ciała, ustalenie kiedy będzie @ i od kiedy można już kochać się bez prerwatywy. A tak to łączyliśmy z gumką.
    • bystra_26 up n/t 12.11.07, 11:00

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka