po_trzydziestce1
25.10.07, 20:57
Hej Wiosenko, nie chciałam się "podpinać" pod cudzy wątek, więc
zakładam oddzielny. Chciałam się zapytać co u Ciebie? Ostatnie
wieści jakie miałam od Ciebie to wynik HSG, który nie był dobry. I
co dalej? Będziesz miała laparo? Ja też już jestem po HSG. Byłam w
szoku, bo badanie mnie nie bolało i co ważniejsze mam drożne
jajowody i prawidłową macicę. Za 2 cykle powtarzamy z małżem badanie
nasienia i test na wrogość śluzu. Obawiam się, że u mnie może być
problem ze śluzem. Ale zawsze jest wyjście awaryjne - inseminacja.
Wiem, że mam macicę tyłozgiętą, ale z tego co czytałam to nie jest
problemem przy zaciążeniu. Więc w grę wchodzi teraz albo wrogi śluz,
albo psychika. Bo owu teoretycznie mam. Mierzyłam tempki przez parę
cykli, na początku pomagałaś mi w ich interpretacji:-) Wszystko
wygląda książkowo, progesteron też wskazywał na przebytą owu, bo
wynik był w górnej granicy. Tak więc w grudniu ponowne badania i
wtedy już chyba zapadnie ostateczny werdykt i od stycznia myślimy o
inseminacji. Napisz co u Ciebie, pozdrawiam Cię serdecznie, Aneta.