Dodaj do ulubionych

faza lutealna - czas wyższych temperatur tylko?

23.11.07, 09:52
Być może moje pytanie jest banalne, ale nigdzie nie znalazłam
jednoznacznej odpowiedzi.
Rozumiem, że faza lutealna zaczyna się od skoku temperatury i trwa
przez cały czas wyższych temperatur. Czy jeśli np. na 2 dni przed @
temperatura spadnie, to doliczamy te dwa dni do fazy lutealnej, czy
nie?
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • marghot Re: faza lutealna - czas wyższych temperatur tylk 23.11.07, 10:04
      wg mnie faza lutealna, to faza trwająca od skoku to ostatniego dnia
      cyklu. Wyższe temperatury u niektórych kobiet (np. u mnie) trwają
      także podczas meisiączki, a to przecież nie jest już faza lutealna.
      Licze jednak, ze mądrzejsze kobiety odpowiedzą także na Twoje
      pytanie :)
      • lacitadelle Re: faza lutealna - czas wyższych temperatur tylk 23.11.07, 10:23
        prawdziwa faza lutealna to czas od owulacji do ostatniego dnia cyklu.

        Ale ponieważ w NPR dzień owulacji określamy w przybliżeniu, to i długość tej
        fazy jest tylko przybliżona (tzn. pierwszy dzień jest określany w przybliżeniu,
        ostatni dzień - to na pewno ostatni dzień cyklu, wysokość tempek nie ma na
        koniec cyklu znaczenia).
        • bystra_26 jak liczyć 23.11.07, 11:00
          Niedawno powstało na forum zamieszanie, ale ja jak doświadczona
          fiamma75 liczę lutelaną od pierwszej wyższej temperatury (nawet jak
          jest 1, 2 dni przed dniem szczytu śluzu) do ostatniego dnia cyklu
          bez względu na to, czy ostatnie temperatury sa nad linią czy nie.
          • lacitadelle Re: jak liczyć 23.11.07, 11:23
            > Niedawno powstało na forum zamieszanie, ale ja jak doświadczona
            > fiamma75 liczę lutelaną od pierwszej wyższej temperatury (nawet jak
            > jest 1, 2 dni przed dniem szczytu śluzu) d

            też się zgadzam z tym podejściem. I mam na nie empiryczne potwierdzenie: u mnie
            często (ale nie zawsze) występuje śluz przez 1-3 dni po skoku (co wynika
            prawdopodobnie z tego, że mam go bardzo dużo i po prostu jeszcze mi ścieka, choć
            już się nie produkuje), fazę lutealną liczę od pierwszego dnia wyższej i miałam
            stałą 13 dni. Gdybym liczyła od pierwszej wyższej po szczycie śluzu to by mi
            długość lutealnej bardzo się różniła pomiędzy cyklami. Oczywiście niepłodność
            poowulacyjna to co innego - tutaj liczą się tempki wyższe po szczycie śluzu,
            przez co niestety miałam często skrócony ten okres niepłodności bezwzględnej.
            • agafrytka Od początku 23.11.07, 14:48
              Wg Rotzera
              Cykl dzieli się na II fazy.
              I - faza dojrzewającego pęcherzyka
              II - faza ciałka żółtego.
              II faza liczy się od I temperatury wyższej po szczycie śluzu aż do
              ostatniego dnia przed pierwszym dniem miesiączki.
              Temeratury wyższe :dzień przed szczytem śluzu i dzień szczytu śluzu
              traktowane są jako przedwczesny wzrost temperatury i nie liczy ich
              się ani do interpretacji,ani tym bardziej do II fazy.
              • lacitadelle Re: Od początku 23.11.07, 14:59
                no cóż - gdybym tak liczyła to miałabym rozpiętość fazy lutealnej od 9 do 14 dni.

                a tak - od pierwszej wyższej temperatury - mam zawsze 13 (z dwoma wyjątkami 12 i
                14). Jestem przekonana, że przy moich ilościach śluzu w niektórych cyklach
                niemożliwością jest, żeby śluz nie był widoczny na zewnątrz już po zaprzestaniu
                jego produkcji wewnątrz i dlatego interpretuję to w ten sposób, że objaw śluzu
                mam sztucznie przedłużony.

                Zresztą ff też tak to zawsze interpretuje - może tak jest w innej metodzie?

                ale tak naprawdę to jest mi to obojętne, bo do interpretacji cyklu (okresy
                płodne czy niepłodne) i tak nie ma to żadnego znaczenia :)

                Pewnie większe zmartwienie z tym mają dziewczyny, co się zastanawiają, czy nie
                mają za krótkiej lutealnej. A czy takie przypadki jak ja - czyli śluz
                występujący po skoku - są faktycznie takie częste (pytam Cię Ago, bo masz
                doświadczenie z różnymi parami stosującymi npr)?
              • fiamma75 Re: Od początku 24.11.07, 09:20
                Też się uczyłam Rotzera (ale nie tak dawno jak agafrytka) i mnie
                uczono inaczej, zresztą w innych metodach zdaje się, że też tak się
                liczy.
                Temp przedwcześnie podwyższonych nie liczy się do interpretacji, ale
                liczy do II fazy.
                • agafrytka Re: Od początku 24.11.07, 09:44
                  Fiamma Rotzera uczę się cały czas.To nie tak,że naście lat temu
                  poznałam metodę....i na tym poprzestałam.Szkolę się.

                  Wytłumaczcie mi tylko jedną rzecz.Jak można skok termiczny liczyć do
                  II fazy,/przypominam,że dotyczy to dnia szczytu śluzu i dzień
                  przed/skoro Rotzer wyraźnie mówi,że /cytuję/"dopiero po ostatnim
                  dniu relatywnie najlepszego śluzu można ocenić wzrost
                  temperatury.Pomiary można uznać za wyższe dopiero wtedy,jeśli
                  wystąpiły PO DNIU SZCZYTU"
                  Odsyłam do lektury Rotzera.

                  Nie można skoku termicznego liczyć do II fazy,gdyż występują one w I
                  fazie.Chyba logiczne.A poza tym te temperatury są tak
                  jakby "zafałszowane",gdyż na ich wzrost mają wpływ inne czynniki o
                  których pisałam wyżej.
                  • agafrytka Re: Od początku 24.11.07, 10:05
                    Lacitadelle odpowiadam na:

                    >ale tak naprawdę to jest mi to obojętne, bo do interpretacji cyklu
                    (okresy
                    płodne czy niepłodne) i tak nie ma to żadnego znaczenia :)

                    Pewnie większe zmartwienie z tym mają dziewczyny, co się
                    zastanawiają, czy nie
                    mają za krótkiej lutealnej. A czy takie przypadki jak ja - czyli śluz
                    występujący po skoku - są faktycznie takie częste (pytam Cię Ago, bo
                    masz
                    doświadczenie z różnymi parami stosującymi npr)?

                    Czy skoki termiczne występują często?Hmm..widziałam tylko parę
                    takich cykli,pomijając te na forum.Sama na tyle lat obserwacji
                    miałam może ze dwa razy taką sytuację.
                    Trudno powiedzieć,czy to takie powszechne,w każdym razie występuje i
                    trzeba wiedzieć o co chodzi i jak w takim przypadku inerpretować
                    cykl.
                    • bystra_26 granica faz robi różnicę 24.11.07, 16:55
                      Dla mnie początek fazy lutealnej liczony od pierwszej wyższej nizależnie od
                      skoku jest zgodny z tym, co wiem o NPR.

                      Faza lutealna to inaczej faza ciałka żółtego, które produkując progesteron ma
                      wpływ na podwyższenie PTC. Jednak u każdej kobiety ośrodek termoregulacji
                      reaguje na SWÓJ poziom progesteronu dopiero.

                      Może być tak, że owulacja była, progesteron szybko rośnie, a jeszcze utrzymuje
                      się śluz o jakiejś cesze płodnej (rygoryzm Roetzera, inne metody mówią o
                      najlepszym śluzie), ośrodek termoregulacji jest wrażliwy i temperatura rośnie
                      przed dniem szczytu śluzu. Jest juz po owulacji, więc ta przedwcześnie wyższa
                      temperatura już jest z fazy lutealnej.

                      Może być też dokładnie odwrotnie - pierwsza wyższa kilka dni po szczycie śluzu,
                      bo np. ośrodek regulacji jest mało wrazliwy i dopiero kilka dni po owulacji
                      wykrywa progesteron. W takim wypadku może się okazać, że ktoś ma wyższych 9 i
                      się martwi, a naprawdę ma lutealną kilka dni dłuższą, tylko że nie widać tego w PTC.

                      Natomiast liczenie wyższych po szczycie dopiero wynika z założenia, że:
                      a) kobieta ma za bardzo wrazliwy ośrodek termoregulacji
                      b) zwyzka progesteronu następuje przed owulacją - ścianka pęcherzyka już przed
                      owulacją zaczyna wydzielać większą ilość progesteronu.

                      A tego nie wiemy, dlatego dla mnie bardziej logiczne jest liczenie lutealnej od
                      pierwszej wyższej niezależnie od szczytu śluzu.
                      • agafrytka Bysra,proszę o źródło 24.11.07, 22:19
                        gdzie jest napisane,że temperatury wyższe/ skok termiczny/ przed
                        szczytem śluzu wliczane są do II fazy.
    • dra.ard Re: faza lutealna - czas wyższych temperatur tylk 23.11.07, 21:04
      Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.

      Jest dokładnie tak, jak mówi lacitadelle: chcę się zorientować, ile
      trwa moja faza lutealna, stąd pytanie.
      To jeszcze mam dodatkowe, trudniejsze pytanie: czy jeśli wysokie
      tempki trwają np. 10 dni a potem jest 1-2dniowy spadek, ale nie ma @
      (okres po 3 dniach), to mówimy o krótkiej lutealnej, czy nie?
      • agafrytka Re: faza lutealna - czas wyższych temperatur tylk 24.11.07, 10:11
        >czy jeśli wysokie
        > tempki trwają np. 10 dni a potem jest 1-2dniowy spadek, ale nie ma
        @
        > (okres po 3 dniach), to mówimy o krótkiej lutealnej, czy nie?
        Dra.ard do II fazy liczysz wszystkie temperatury,nawet jeżeli przed
        @ był spadek.
        Jeszcze raz.Liczymy II fazę od I wyższej temperatury po szczycie
        śluzu aż do dnia @,nawet jeżeli temperatura spadnie.Np miałaś 10 dni
        wyższych tempek i 3 dni niższych,a już 3 dnia tej niższej
        tempki/nawet mogła spaść za linię/ dostałaś @,to wówczas miałaś 12
        dniową II fazę.
        • dra.ard Re: faza lutealna - czas wyższych temperatur tylk 25.11.07, 19:24
          Dziękuję bardzo Agafrytko. Wszystko jasne.
          W cyklu miałam zatem 14 dni wyższych tempek, w 15. dniu rano tempka
          spadła poniżej podstawowej i dostałam @ wieczorem, czyli był to 1.
          dzień nowego cyklu.
          Jeśli dobrze rozumiem: faza II miała 14 dni (skok tempki 2 dni po
          szczycie śluzu).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka