Dodaj do ulubionych

NPR jako anty-pytanie do dojrzałych

11.03.08, 10:35
dawno nie zagladałam tutaj
większość stara sie o dzidzię i stosuje obserwację
ja już zrealizowałam swoja dzietność, mam 4 dzieci
dlatego mam pytanie:
o stosowanie przez kobiety ok. 40 letnie w celach antykoncepcyjnych

ja po ok. 15 latch nadal mam dyskomfort psychiczny związany z tą
metodą
jak Wasze odczucia?
czy nastawienie zmieniało się przez te lata?
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: NPR jako anty-pytanie do dojrzałych 11.03.08, 15:18
      większość może i się stara - w którymś momencie o dziecko, ale przez
      większość czasu jednak odkłada ;-)

      Na czym ten twój dyskomfort polega? Do 40 jeszcze kilka lat mi
      brakuje, ale tez już dzieci nie planuję. A wręcz nie mogę z powodów
      zdrowotnych. Moje nastawienie zmieniło się o tyle, że zbiegiem lat
      miałam coraz wieksze zaufanie do metody i do siebie :))
      • barbie-torun zaufanie 12.03.08, 08:41
        mam zaufanie
        i co z tego
        kiedy niespełnione pragnienia seksu pozostały
        a z wiekiem nadal czuję się kobietą
        trudno pogodzić III fazę (ok.8 dni) z pracą męża, chorobami dzieci
        itp
        jak przestanę gotować obiady to rozwód od stołu i łoża murowany :((
        • nati1011 Re: zaufanie 13.03.08, 00:15
          Ja korzystam - dośc odważnie - z fazy przedowulacyjnej.

          A kłopoty z przeszkodami zewnętrznymi doskonale rozumiem i sama
          przerabiam, bardzo obficie czasami.

          Może warto coś przemyśleć, zmienić... nie powinno to (NPR,
          współzycie) być źródłem frustracji, ale budowania wzajemnej miłości.

          Ja mam poważne przeciwwskazania lekarskie. Po ostatniej ciaży bardzo
          bałam się kolejnej. Ten strach mnie wykańczał i psuł całą radość.
          Któregoś dnia postanowiłam przestać sie bać. Może bez zbytniego
          igrania z ogniem, ale w końcu "ryzyko" ciąży jest zawsze. Czasem
          warto trochę wyluzować. Dziecko nie pojawia się na świecie dlatego,
          ze jego rodzice pomylili się w obliczeniach.
        • bystra_26 niedoświadczona 13.03.08, 09:29
          Czytając takie posty, utwierdzam się w przekonaniu, że ortodoksyjny
          NPR zdrowej parze nie służy, i z czasem niekoniecznie robi się
          łatwiej, bo "się do takiego szarpanego rytmu przywyczailiśmy".

          Może z upływem lat, lepiej zna się swój organizm, ale z drugiej
          strony plany reprodukcyjne są zrealizowane i kolejna ciąża może być
          nie do przyjęcia (np. zagrożenie życia kobiety, bo jest po kilku
          cesarkach). Poza tym premenopauza jest czymś, co dopiero się dzieje,
          więc mimo poznania swego organizmu, on działa nieco inaczej i w
          pewnym sensie trzeba się go uczyć na nowo.

          NPR według mnie jest dobry dla ludzi z obniżona płodnością (ale z
          owulacyjnymi cyklami), bez problemów zdrowotnych (poród zawsze
          siłami natury) i zaufaniem do Boga, że nie da nam więcej dzieci, niż
          znieść możemy.
          Jak się nie spełnia 2 z tych 3 warunków, to NPR robi się najbardziej
          uciążliwą formą antykoncepcji - wtedy warto się zastanowić, czy nie
          warto się przestawić na coś mniej uciążliwego.
          • barbie-torun doświadczona 28.03.08, 09:13
            4 dzieci i mąż niepełnosprawny
            do menopauzy przeszło 10 lat zostało
            cykle regularne z widocznymi oznakami owulacji
            ufam tej metodzie a jednak jakos trudno

            takie zycie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka