omnieionimtez
10.06.08, 14:54
Nio, właśnie... czy coś w ogóle się dzieje? Miesiączka skończyła mi
się wczoraj, trochę dziwna była, najpierw plamienie, potem
normalnie, potem znowu plamienie. Nigdy tak nie miałam. Zupełnie
bezbolesna. Ale co... zawsze tuż przed miesiączką temperatura spada
mi nawet o kilka kresek. Tym razem nic, tzn. spadła z 37 na 36,95. I
wciąż taka się utrzymuje. A zawsze w czasie miesiączki i zaraz po
wynosiła 36,5 - 36,6. Czy to normalne? Dodam, że współżyliśmy w dni
płodne. Test zrobiony dwa dni przed miesiączką wyszedł negatywny.
Czy taki brak spadku temperatury świadczy o jakiejś
nieprawidłowości? Dziewczyny, podzielcie się proszę swoimi
spostrzeżeniami.
Pozdrawiam serdecznie:)