mockery
20.08.08, 15:35
Hej dziewczyny! Mam prośbę do was o interpretację mojego śluzu (mamo jak to brzmi:)). Otóż działamy nad dzidziusiem, w sumie od niedawna, ale bardzo bym chciała, żeby być w ciąży praktycznie już. Obserwowałam dzisiaj swój śluz (temperatury nie mierzę bo jakoś nigdy mi to nie wychodzi - brak systematyczności) i nie wiem jak go "podpiąć", czy do płodnego, czy nie. Właściwie to raz jest, raz go nie ma. Czuję co prawda trochę "mokrości", no ale jest z tym różnie. Rano jak sprawdzałam to było go więcej i trochę lepki, ale też trochę rozciągliwy, bardziej szary. Teraz prawie w ogóle go nie ma. Jest to mój 12 dc., zaczął się 9 sierpnia, więc korzystając z metody, że owu przypada na 14 dc. od końca, to owu powinnam mieć jutro (21.08.08) lub 23 sierpnia (cykle mam ok. 26,28 dni). Jakie są realne szanse na to żeby doszło do zapłodnienia?
I jeszcze jedno pytanko, jak działają te testy owulacyjne? Czy jest taka możliwość, że mając owulację można nie mieć płodnego śluzu? No i jakie są wtedy szanse na poczęcie?
z góry dzięki za odpowiedzi.
Pozdrawiam!