Dodaj do ulubionych

clo a mierzenie temperatury

10.11.08, 18:57
Witam

Dawno, dawno temu udzielałam się co nieco na forum teraz powracam z
nowym pytaniem :-) i mam nadzieję, że mnie wspomorzecie.

Ginekolog postawił mi diagnozę - cykle bezowulacyjne. Tempki mierzę
od ok 2 lat, cykle są baaardzo długie i nieregularne, skoki tempki
niby jakieś następowały ale logiczniej patrząc chyba raczej trzeba
wykluczyć występowanie owulacji.
Od tego cyklu moja owulacja jest stymulowana Clostilbegytem, poza
tym łykam Estrofem mite i Bromergon. Moje pytanie jest następujące
czy te leki mogą zaburzać wykres czy w dalszym ciągu również na
podstawie wykresu mogę odnajdywać w przybliżeniu dzień owulacji?
Dziś mija 3 dzień od odstawienia Clo, według danych na ulotce
owulacja powinna wystąpić pomiędzy 1-5 dniem po odstawieniu czy
możliwe jest zatem, że pomimo braku skoku temperatury owulacja
jednak nastąpiła?

Obserwuj wątek
    • ewinka22 Re: clo a mierzenie temperatury 11.11.08, 18:34
      Joanna, zaden z leków nie namiesza w wykresie. Przy clo wcale nie powiedziane, że owulacja następuję, pęcherzyk moze nie pękać bez podania np. pregnylu. Bromergon to na zbicie prolaktyny, a estrofem na lepsze endometrium, które przy braniu CLO nie zawsze ładnie niestety rośnie:( Jeżeli nie ma skoku, mało prawdopodobne, aby owulacja była...należy to sprawdzić monitorując cykl z CLO. Trzeba zobaczyć, czy pęcherzyki rosną, a potem czy w ogóle pękają...powodzenia.
    • bystra_26 grr! 12.11.08, 08:46
      1. ile masz lat
      2. udostępnij lub prześlij mi na maila te Twoje
      cykle "bezowulacyjne", zobaczymy co tam naprawdę widać
      3. jeśli należysz do 99,99999% kobiet, które reagują termicznie na
      progesteron wytwarzany przez ciałko żółte po owulacji, to jeśli ona
      nastąpi, powinnać zaobserwować WZROST temperatury (on nie musi być
      skokowy, najczęsciej temp. powoli rośnie)
      4. Clostilbegyt - ksiązkę mam w domu, ale wiele leków stymulujących
      owulację ma często obniżające płodność skutki uboczne np. X pomaga
      rosnąć pęcherzykom, ale zmniejsza wydzielania śluzu, który do
      zapłodnienia jest konieczny!
      5. mam znajomą, którą konował leczył na niepłodność, miała 6 cykli
      stymulowanych, wpadła w deprechę, zmieniła lekarza, kazał przez 3
      miesiące zapomnieć o staraniach, zaczął robić badania hormonalne...
      a oni bez wspomagania, i bez starań na siłę, w przeciągu tych 3
      miesięcy zaszli i teraz mają ślicznego synka;
      • joanna2104 Re: grr! 12.11.08, 17:52
        Wiem, że moje pytania mogą się Wam wydawac bezsensowne i głupie ale
        człowiek w desperacji chwyta się różnych sposobów aby jakoś sobie
        pomóc.
        Zdaję sobie oczywiście sprawę, że Clo nie jest cudownym lekiem po
        którym odrazu zachodzi się w ciążę, co do śluzu to potwierdzam,
        zauważyłam, że jest go naprawdę strasznie mało choć zanim zaczęłam
        tę całą ingerencję chormonalną śluz miałam naprawdę dobry, choć w
        zasadzie przez większośc cyklu w mojej ocenie był on płodny, nie
        było całej fazy rozwoju śluzu. Co do Bromergonu - moja prolaktyna
        była w zasadzie w normie, jedynie po obciążeniu wzrosła 9-
        ciokrotnie.
        Cykle zawsze miałam bardzo nieregularne, o ile nie chciałam zajść w
        ciążę nie przejmowałam się tym bardzo, co innego teraz... Wszystkie
        chormony są w normie, więc nie wiem jak mogę sobie pomóc, nie chcę
        jedynie bezczynnie czekać i dlatego zdecydowałam się na stymulowanie
        owulacji. W piątek idę do ginekologa na usg, więc cykl
        będzie "zmonitorowany"

        Mam 26 lat, o dziecko staramy się z mężem od ok 1,5 roku.

        Tutaj jest link do moich dwóch ostatnich cykli, oba rekordowo
        krótkie bo od 16 dnia z Luteiną, ostatni cykl dodatkowo z
        Bromergonem.
        www.fertilityfriend.com/home/1a8ac0
        Kilka pozostałych postaram się udostępnić, jak sie nie uda prześlę
        na maila. Pozdrawiam.

        • bystra_26 po kolei 12.11.08, 18:28
          Pytań nie masz głupich. Kto pyta, po prostu nie błądzi, więc szybciej znajduje
          rozwiązanie swoich problemów.

          > Tutaj jest link do moich dwóch ostatnich cykli, oba rekordowo
          > krótkie bo od 16 dnia z Luteiną, ostatni cykl dodatkowo z
          > Bromergonem.

          1. Od kiedy bierzesz Bromergon?
          Bardzo możliwe, że Twoim jedynym problemem była prolaktyna, bo to ona jest
          odpowiedzialna za nieregularne cykle, blokowanie/hamowanie owulacji (dużo śluzu
          i czasami w kilku rzutach, bo są nieudane przymiarki do owulacji) i skracanie
          poowulacyjnej fazy cyklu, czyli utrudnianie potencjalnemu zarodkowi zagnieżdżenia.
          Czyli bardzo możliwe, że uregulowawszy samą prolaktynę i nie wspomagając cyklu
          (czyli śluz jest!), możesz spokojnie zajść w ciążę.

          2. Na jakiej podstawie lekarz kazał Ci brać luteinę od 16 dc?
          Chyba na oko, bo jak mówisz Twoje cykle były nieregularne (ile trwały?), czyli w
          każdym owulacja była kiedy indziej!
          Jak bierzesz luteinę (progesteron), to masz fazę wyższych ALE sztuczną i na 99%
          biorąc od 16 dc blokujesz tym progesteronem owulację własną, która może być i w
          23 dc i później.

          3. Rada: odpuścić starania, uregulować gospodarkę hormonalną najpierw - to też
          jest działanie! Masz dopiero 26 lat, a takie parcie na ciążę raczej jej nie sprzyja.
          • joanna2104 Re: po kolei 12.11.08, 18:50
            WIem, że parcie na ciążę jej nie sprzyja ale co zrobić jak to parcie
            już jest ;-)

            Oczywiście, że lekarz 16 dzien cyklu dla Luteiny wyznaczył zupełnie
            na oko, bo moje cykle sa w granicach 40-90 dni. Trudno znaleźć
            dobrego lekarza, ten wydawał mi się naprawdę dobry, choc moje
            zaufanie do niego z wizyty na wizytę maleje.

            Czyli sugerowałabyć jedynie Bromergon?

            Twoja odpowiedz normalnie sobie wydrukuję i zabiorę na kolejną
            wizyte do gina :-)
            • joanna2104 Re: po kolei 12.11.08, 18:51
              Zapomniałam,

              Bromergon zaczęłam brać od 15 dnia poprzedniego cyklu, cykl
              wcześniej zaczęłam Luteinę
            • bystra_26 <przytula> 12.11.08, 19:29
              Nie byłam w Twojej sytuacji, ale wiem, że to jest trudne nie starać się, jak już
              się tyle na to dziecko czeka.

              Przeszłabym się do innego lekarza, wystarczy że jest endokrynologiem, ginem
              jednocześnie być nie musi. Niech ci powie, co ma za wysoka prolaktyna do
              płodności. Na skutki Bromergonu trzeba torchę poczekać, ale jeśli to tu jest
              pies pogrzebany, to za jakiś czas bez wspomagania zajdziesz w ciążę.

              Poza tym, miej świadomość, że jedna nierównowaga w układzie hormonalnym,
              powoduje kolejną i jedynym sposobem, żeby to się wyrówanało jest... cierpliwie
              po kolei rozwiązywać problemy. Niestety wspomaganie to wprowadzanie do Twojego
              organizmu nieobojętnych dawek hormonów z zewnątrz, co dla organizmu może być
              kolejnym zaburzeniem w układzie... i tak się robi błędne koło.

              Wyślij mi wykresy, bo nie było ich w załączniku.
              • joanna2104 Re: <przytula> 13.11.08, 18:11
                Dzięki za miłe słowo :-)

                Przesłałam właśnie wykresy na maila
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka