Dodaj do ulubionych

prośba o interpretację cyklu

14.12.08, 01:10
Witam, proszę o interpretacje:

Miesiączka do 4 dnia, piątego pojawił się śluz o charakterze
przypominającym płodny (biały, rozciągliwy, miejscami
półprzezroczysty) z niewielką domieszką krwi. śluz taki stwierdzany
przy wewnętrznym badaniu szyjki widoczny był do 13 dc. Od 14 do 16
dc zrobił się bardziej, płynno-przezroczysty. Od 18 do 20 dc stała
wydzielina. Od 21 dnia śluz przypominający płodny z początku cyklu
(biały, rozciągliwy, miejscami półprzezroczysty). Metody papieru
toaletowego w zasadzie nie stosuję, wszelkie opisy dotyczące śluzu
pochodzą z wewnętrznych obserwacji.

Temperatura mierzona w ustach, w przedziale 5:35-7:05. Kategoria
odkładających.

Dzień szczytu śluzu wg mnie - 16/17 dc (17 śluzu nie zaobserwowałam,
ale badanie nie było zbyt dokładnie przeprowadzone).
Wyższe temp. wg mnie od 16 dc włącznie (36.64)

Zakłócenia w postaci przeziębienia (od 7 do 17 dc). Stosowałam
ibuprom + duże wit. C.
Od tego cyklu zażywam magnez.
Przypuszczam, że miesiączka pojawi się ok. 30 dnia.

Czas mierzenia, w przypadku braku podanej godziny w nawiasie ->
godz. 7.05.
Przy braku opisu szyjki, oznacza, ze jest ona zamknięta, nisko i
twarda.
1 - 36.54 (8:35)
2 - 36.54
3 - 36.22
4 - 36.15 (6:20)
5 - 36.47
6 - 36.09 (5:35)
7 - 36.54
8 - 36.61 (7:20)
9 - 36.14
10 - 36.28
11 - 36.09 (6:45) szyjka lekko rozwarta i opuszczona, twardo-miękka
12 - 36.41 szyjka lekko rozwarta i opuszczona, twardo-miękka
13 - 36.07 (5:40) szyjka otwarta, wysoko, miękka
14 - 36.28 (5:35) szyjka otwarta, wysoko, miękka
15 - 36.51 (6:10) szyjka otwarta, wysoko, miękka, ból "owulacyjny"
16 - 36.64 szyjka otwarta, wysoko, miękka, ból "owulacyjny"
17 - 36.58 szyjka otwarta, wysoko, miękka
18 - 36.61 szyjka otwarta, wysoko, miękka
19 - 36.77
20 - 36.40 (5:35)
21 - 36.48 (5:35)
22 - 36.87
23 - 36.77


Czy poprawnie rozpoznałam wyższe/niższe temp.? Niepłodność
bezwzględna zaczęła się (16/17+3) 19/20 dnia cyklu? Najwcześniejszy
skok 16 dnia?

Co ze śluzem, który pojawił się tuż po miesiaczce i teraz znowu? W
poprzednim cyklu, po owulacji i krótkiej przerwie na brak śluzu,
także ponownie się pojawił i towarzyszył do miesiaczki. Taka już
uroda, czy jakieś zaburzenia hormon.? W pierwszej fazie, tak szybkie
jego wystąpienie uniemożliwia korzystanie z reguły 6 dni. Czy można
nie kierować się nim, a opierać tylko na szyjce, ze względu na fakt,
że śluz przypominający płodny towarzyszy mi przez większość dni
cyklu? Nie jest go wiele (dosłownie jedna biała, rozciągliwa nitka),
ale jednak. A może jednak za kluczową uznać jego ilość? ;-) Czy
magnez tutaj pomoże?

Rotzer pozwala na 1,5 godzinne okienko temperaturowe. Mierzę między
5:35 a 7:05. Temperatury jednak potem skaczą o kilka kresek, co
nieraz może sprawiać problem przy interpretacji. Zapisuję wtedy
godzinę i uwzględniam przy ocenie np. 13 i 20 dc. (różnica temp.
spowodowana odmiennymi fazami)
lub 19 i 20 dc (spadek 20 z powodu wczesnej pory). Czy taka
interpr. jest poprawna?

Pozdrawiam,
M.
Obserwuj wątek
    • maja2622 up :-) 15.12.08, 17:38
    • bystra_26 uff! 15.12.08, 19:09
      Jak to ma być Roezter, to PRIMO:

      1,5h godzinne okienko oznacza, że mierzysz w sumie o stałej porze, a odchylenia
      -/+45 minut nie mają znaczenia. Temp. zmierzone po 7.30 uznaje się zawsze za
      zakłócone.


      U Ciebie okienko skupia się wokół 7.05 - tylko temp. zmierzone między 6.20 a
      7.30 będą uznane za niezakłócone.

      Śluz, jak rozumiem badasz tylko wewnętrznie? Bo przy takim badaniu zewnetrzny
      jest zmieniony i nie bierze się go pod uwagę w interpretacji.

      Na jakiej podstawie określasz coś "stałą wydzieliną"?

      Dlaczego przestajesz badać szyjkę zanim uzyskasz trzy dni zamkniętej i twardej
      wskazujące na niepłodność?

      Interpretacja:
      Temp. zakłócone ze względu na porę mierzenia: 1, 6, 13, 14, 15, 20, 21dc. Dużo
      dziur w newralgicznym okresie - w następnym cyklu stosuj już dobre "okienko".

      W tym momencie ze względu na dośc wysokie niezakłócne temp. z 7 i 8 dc, które by
      weszły do szótki nie da się wyznaczyć początku fazy niepłodności bezwględnej.
      • maja2622 Re: uff! 15.12.08, 20:01
        To już całkowicie zgłupiałam :-/
        W "Sztuce planowania" s. 18: "Codzienny pomiar temperatury nie musi
        być dokonany o tej samej godzinie. Różnice w czasie do 1,5 godz. są
        bez znaczenia."
        i ze strony Iner-u: "Temperaturę należy mierzyć codziennie, o
        podobnej porze. Dopuszczalna różnica czasu pomiędzy skrajnymi
        pomiarami może wynosić półtorej godziny, jeżeli najpóźniejszy pomiar
        został wykonany do 7.30. Na karcie cyklu zapisuje się porę
        mierzenia: np. 5-6.30, 6-7.30.".

        Dlaczego więc te 1,5 godz. okienko nie może być między skrajnymi
        godz. pomiarów (5.35-7.05)?
        Czy bardziej poprawne będzie przyjęcie za stałą porę pomiaru 6.20 i
        wtedy z opcją mierzenia o 5.35 i 7.05? Rozumiem, że żeby korzystać z
        okienka 1,5 godz. większość (czyli ile?) pomiarów powinna wtedy być
        brana z 6.20?


        Tak, śluz badam tylko wewnętrznie i tylko ten uwzględniam przy
        interpretacji.

        Za "stałą wydzielinę" biorę to -> jest nierozciągliwe, białe i
        rozpuszczalne w wodzie.
        Bardzo często pojawia się też wyżej opisana "stała wydzielina" +
        dosłownie jedna "nitka" rozciągliwa, która jest biała
        nieprzezroczysta lub biało-przezroczysta, sprężysta i nie rozpuszcza
        się w wodzie.

        Badam szyjkę każdego dnia. Przy temperaturach, gdzie nie podałam jej
        opisu, jest ona twarda, nisko, zamknięta. W poszczególne dni ulega
        lekkim zmianom, ale nie na tyle wyraźnym, żeby napisać o niej np.
        otwiera się.

        7 i 8 dnia to początki choroby, z tego powodu temp. mogła być wyższa.

        Dopisuje kolejne temp.
        24 dc - 36.60
        25 dc - 36.71.
        • bystra_26 na logikę 15.12.08, 21:31
          maja2622 napisała:

          > To już całkowicie zgłupiałam :-/
          > W "Sztuce planowania" s. 18: "Codzienny pomiar temperatury nie musi
          > być dokonany o tej samej godzinie. Różnice w czasie do 1,5 godz. są
          > bez znaczenia."
          > i ze strony Iner-u: "Temperaturę należy mierzyć codziennie, o
          > podobnej porze. Dopuszczalna różnica czasu pomiędzy skrajnymi
          > pomiarami może wynosić półtorej godziny, jeżeli najpóźniejszy pomiar
          > został wykonany do 7.30. Na karcie cyklu zapisuje się porę
          > mierzenia: np. 5-6.30, 6-7.30.".
          >
          > Dlaczego więc te 1,5 godz. okienko nie może być między skrajnymi
          > godz. pomiarów (5.35-7.05)?
          > Czy bardziej poprawne będzie przyjęcie za stałą porę pomiaru 6.20 i
          > wtedy z opcją mierzenia o 5.35 i 7.05? Rozumiem, że żeby korzystać z
          > okienka 1,5 godz. większość (czyli ile?) pomiarów powinna wtedy być
          > brana z 6.20?

          Na logikę.

          Biorę sobie za przedział 5.00-6.30. Do dnia szczytu mierzę o 5, a potem już
          tylko o 6.30. 1,5h różnicy daje przeciętnie 0,15 C. Mogę sobie więc tą regulacją
          godziny pomiaru zrobić krzywdę, gdy z tak mierzonych temp. wyjdzie mi
          niepłodność, a w rzeczywistości miałam tylko nieudaną przymiarkę do owulacji.

          36.2
          36.3
          36.3
          36.4
          36.2
          36.25
          36.4 dzień szczytu; linia na 36.4

          36.55 (36,4)
          36.5 (36,35)
          36.6 (36,45) trzecia wyższa dająca początek niepłodności!
          36.45 (36.3)

          To samo jest przecież jak ci granica poziomów temperatur wypada w okolicach
          zmiany czasu! Włączasz większą czujność, żeby cię nieprawdziwe zwyżki/obniżki
          nie zmyliły.


          Na kursach w INERZE mówia wyraźnie - trzeba mieć swoją godzinę pomiaru, a
          pomiary w innej porze powinny być SPORADYCZNE, z tym, że -/+ 45 i do 7.30
          pozwala uznać temp. za niezakłóconą.

          Czyli okienko jest OK, jak większość pomiarów skupia się w jego środku.

          Po trzecie, to Twój wykres przez ten dziwny wzór temp. wygląda zbyt zębacie...
          gdyby to były pomiary z jednej godziny, to byś miała prawdopodobnie zbyt wysoką
          prolaktynę.


          > Za "stałą wydzielinę" biorę to -> jest nierozciągliwe, białe i
          > rozpuszczalne w wodzie.

          Stałą wydzielinę ma się STALE! I występuje tylko w cyklach, gdzie nie masz
          prawie dni bez "c" lub "S" (jak ktoś ma c, to ma każdy cykl taki!). Jak masz dni
          suche/wlg bez c lub S, to raczej nie jest C.

          > Bardzo często pojawia się też wyżej opisana "stała wydzielina" +
          > dosłownie jedna "nitka" rozciągliwa, która jest biała
          > nieprzezroczysta lub biało-przezroczysta, sprężysta i nie rozpuszcza
          > się w wodzie.

          Skoro "stałą wydzielina" jest objawem niepłodności, to dziwne, że obserwujesz ją
          razem z śluzem płodnym.

          > Badam szyjkę każdego dnia. Przy temperaturach, gdzie nie podałam jej
          > opisu, jest ona twarda, nisko, zamknięta. W poszczególne dni ulega
          > lekkim zmianom, ale nie na tyle wyraźnym, żeby napisać o niej np.
          > otwiera się.

          Na wykresie jednak warto to notować, żeby sobie potem móc zanalizować do
          statystyk. Bo dziwnie wygląda zapis miękka, otwarta, wysoko, a potem nic... to
          samo przeciez oznacza brak prowadzenia obserwacji.

          Pamiętaj, że u Roetzera położenie liczy się tylko dla ustalania początku okresu
          plodnego - jakakolwiek zmiana w szyjce.

          Ale dla początku niepłodności liczy się tylko twarda i zamknięta. Twarda i nisko
          bez określenia otwartości nie przejdzie w interpretacji.
          • maja2622 Re: na logikę 15.12.08, 23:04
            Ok, wiem już, że muszę ustalić bardziej stała godzinę pomiaru.

            Wspomniałaś o prolaktynie - uważasz, że warto sprawdzić jej poziom?
            Sama nie jestem w stanie nic powiedzieć na jej temat na podstawie
            wykresu.

            Jeszcze odnośnie stałej wydzieliny - u mnie chyba nie występują
            suche dni (przypominam - obserwacja wewn. i na niej się opieram).
            Gdyby chcieć opierać się na obserwacji zewn. zapewne takie dni
            znalazłyby się. Czy to nie jest ze sobą w opozycji (z jednej strony
            typ mokry, z drugiej suchy)?

            To dopiero trzeci cykl z obserwacją śluzu - zaraz po miesiączce
            zaczyna się wydzielina biała, nieciągnąca, trwa aż do kolejnego
            krwawienia. W międzyczasie do niej dołączają ciągnące się nitki. Czy
            można je ignorować, jeśli szyjka jest twarda , zamknięta i nisko?
            Czy należy interpretować jako stałą w momentach, gdy nitek nie ma, a
            gdy pojawiają się razem, brać za śluz gorszej jakości? Tyle, że
            gdyby tak robić, to niemal cały obecny cykl byłby taki. Gdzie
            popełniam błąd?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka